Zatopienie USS Block Island

Lotniskowiec USS Block Island z samolotami Avenger i Hellcat

Lotniskowiec eskor­towy USS Block Island (CVE 21), 15 paź­dzier­nika 1943 r. Na pokła­dzie samo­loty tor­pe­dowo-bom­bowe Avenger i myśliw­skie Hellcat. Fot. NHHC

29 maja 1944 r. w oko­li­cach Madery, nie­miecki okręt pod­wodny U 549 zato­pił sku­tecz­nym ata­kiem tor­pe­do­wym lot­ni­sko­wiec eskor­towy USS Block Island, a także uszko­dził nisz­czy­ciel eskor­towy Barr, nim sam padł ofiarą jed­nego z nisz­czy­cieli grupy poszu­ku­ją­cej TG 21.11. W tym okre­sie, gdy straty U-Bootów na Atlantyku były bar­dzo duże, a ich suk­cesy już zni­kome, akcja ta zasłu­guje na szcze­gólną uwagę.

Już w pierw­szym kwar­tale 1944 r., z powodu olbrzy­miej sku­tecz­no­ści alianc­kich sił ZOP, akcje nie­miec­kich „wil­czych stad” na Atlantyku ode­szły do prze­szło­ści, bo dowódz­two U-Bootwaffe roz­wią­zało grupy okrę­tów pod­wod­nych i odtąd kie­ro­wało swoje jed­nostki na atlan­tyc­kie patrole w taki spo­sób, by dzia­łały poje­dyn­czo i w miej­scach, gdzie będą miały więk­szą szansę na suk­cesy. To ostat­nie było wybit­nie utrud­nione z powodu, któ­rego Niemcy nie znali – dzięki zła­ma­niu przez Brytyjczyków kodów mor­skiej Enigmy, nie­miec­kie mel­dunki radiowe w tym okre­sie były szybko roz­szy­fro­wy­wane, a ich treść znana Sprzymierzonym (i to z reguły dużo wcze­śniej, nim kon­kretny U-Boot mógł na miej­sce wyty­czone roz­ka­zami dotrzeć). Często nie­miec­kie okręty pod­wodne szły na dno po ataku alianc­kich okrę­tów i samo­lo­tów już w trak­cie drogi do swego sek­tora bojo­wego. Alianci jed­nak musieli uży­wać infor­ma­cji roz­sąd­nie, by Niemcy nie zorien­to­wali się, że ich kody zostały zła­mane. Dlatego stwa­rzali pozory prze­cieku nie­któ­rych infor­ma­cji innymi dro­gami, wyko­rzy­sty­wali tylko część z nich, a zato­pie­nia U-Bootów sta­rali się doko­ny­wać w taki spo­sób, by spo­tka­nia z okrę­tami nawod­nymi Sprzymierzonych wyglą­dały na przy­pad­kowe.

Misja bojowa U 549

Jednym z U-Bootów, reali­zu­ją­cych nadal wyjąt­kowo trudne zada­nie dal­szej walki na Atlantyku, był U 549 – okręt pod­wodny typu IX C/40. Jego budowę roz­po­częto 28 wrze­śnia 1942 r. w stoczni Deutsche Werft AG w Hamburgu, jed­nostkę wodo­wano 28 kwiet­nia 1943, a do służby w Kriegsmarine weszła 14 lipca 1943. W maju 1944 r. U 549 był jed­nym z okrę­tów 10. Flotylli U-Bootów.
Ten typ U-Boota, o wymia­rach 76,7 x 6,9 x 4,7 m i wypor­no­ści nawod­nej 1120 t i pod­wod­nej 1232 t (mak­sy­mal­nie 1545 t), cecho­wał więk­szy zasięg od typu IX C. Wynosił on 13 850 Mm (przy utrzy­my­wa­nej pręd­ko­ści 10 w. na
powierzchni) i 63 Mm w zanu­rze­niu przy pręd­ko­ści 4 w. Wadą tych okrę­tów był 37-sekun­dowy czas zanu­rze­nia – uwa­żany przez Niemców za bar­dzo długi (rekom­pen­so­wało go nieco wypo­sa­że­nie U 549 w Schnorchel, czyli „chrapy”).
U-Boot tego typu osią­gał mak­sy­malną pręd­kość około 19 w. na powierzchni (na sil­ni­kach wyso­ko­pręż­nych) i 7,3 w. w zanu­rze­niu (przy uży­ciu sil­ni­ków elek­trycz­nych). Zanurzenie mak­sy­malne okrętu wyno­siło około 230 m. U-Boot był uzbro­jony w 4 dzio­bowe i 2 rufowe wyrzut­nie kal. 533 mm i zabie­rał w rejs bojowy łącz­nie 22 tor­pedy. Pierwotne uzbro­je­nie arty­le­ryj­skie tych U-Bootów skła­dało się z armaty kal. 105 mm, działka plot. kal. 37 mm i 2 plot. kal. 20 mm, ale z cza­sem na „dzie­wiąt­kach” rezy­gno­wano z armaty pokła­do­wej na rzecz insta­lo­wa­nia sil­niej­szego uzbro­je­nia plot.
i szyb­ko­strzel­nych nowych dzia­łek kal. 37 mm i poczwór­nych Vierling kal. 20 mm L/65. Jednostki te w 1944 r. miały Naxos FuMB 7 – wykry­wa­cze fal alianc­kiego 10-cen­ty­me­tro­wego radaru typu 271. Niemiecki okręt tego typu mógł rów­nież zabrać na spe­cjalną misję 44 miny mor­skie typu TMA, które mógł posta­wić z wyko­rzy­sta­niem wyrzutni tor­pe­do­wych. Załoga tego U-Boota liczyła 57 ofi­ce­rów i mary­na­rzy.
14 maja 1944 r. dowo­dzony przez 26-let­niego kpt. mar. Dietleva Krankenhagena U 549 wypły­nął z bazy Lorient na swój drugi patrol bojowy, skie­ro­wany roz­ka­zami na wody bra­zy­lij­skie. U-Boot ten był jed­nostką dys­po­nu­jącą Schnorchelem, był więc o wiele trud­niej­szy do wykry­cia przez alianc­kie siły ZOP, zwłasz­cza przez patrole powietrzne.
Rejs U-Boota nie uszedł uwa­dze kryp­to­lo­gów ame­ry­kań­skich, któ­rzy na pod­sta­wie roz­szy­fro­wy­wa­nych komu­ni­ka­tów Enigmy przy­pusz­czali nawet, że nie­miecki okręt kie­ruje się ku wybrze­żom Argentyny z „taj­nym wypo­sa­że­niem radio­wym i agen­tami”. To ostat­nie podej­rze­nie naj­praw­do­po­dob­niej nie odpo­wia­dało praw­dzie, bo według infor­ma­cji nie­miec­kich – rejs U-Boota miał być nor­mal­nym patro­lem bojo­wym. Rozkaz prze­chwy­ce­nia U 549 otrzy­mała grupa poszu­ku­jąca (TG 21.11), w skła­dzie któ­rej znaj­do­wał się lot­ni­sko­wiec eskor­towy USS Block Island (CVE 21), ze współ­dzia­ła­ją­cymi z nim nisz­czy­cie­lami eskor­to­wymi: USS Barr (DE 576) – któ­rym dowo­dził kpt. mar. Henry Hamilton Love, USS Ahrens (DE 575) dowo­dzony przez kpt. mar. Morgana H. Harrisa, USS Robert I. Paine (DE 578) oraz USS Eugene E. Elmore (DE 686). Grupą, nazy­waną wów­czas (jak inne podobne) popu­lar­nie „hun­ter-kil­lers” lub „U-Boat kil­lers” – dowo­dził kmdr Francis Massie Hughes.

  • Tadeusz Kasperski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE