Zakupy śred­nich i cięż­kich cię­ża­ró­wek przez Siły Zbrojne RP w 2017 r.

Jelcz 442.32 4×4 sukcesywnie trafia do kolejnych jednostek Wojska Polskiego. Jest on bezposrednim nastepca Stara 266. Niestety, w odroznieniu od legendarnego poprzednika z pewnoscia nie zostanie zakupiony w porownywalnej ilosci, ani nie jest konstrukcja tak awangardowa, jak 266 40 lat temu.

Jelcz 442.32 4×4 suk­ce­syw­nie tra­fia do kolej­nych jed­no­stek Wojska Polskiego. Jest on bez­po­sred­nim nastepca Stara 266. Niestety, w odro­znie­niu od legen­dar­nego poprzed­nika z pew­no­scia nie zosta­nie zaku­piony w porow­ny­wal­nej ilo­sci, ani nie jest kon­struk­cja tak awan­gar­dowa, jak 266 40 lat temu.

Na prze­strzeni ostat­nich nie­spełna trzech dekad, licząc od lat 1989 – 1990, ubie­gły rok oka­zał się rekor­dowy w zakre­sie dostaw cię­ża­ró­wek klas tona­żo­wych śred­niej i cięż­kiej, czyli o dopusz­czal­nej masie cał­ko­wi­tej powy­żej 6000 kg. Dostarczono bowiem ponad 460 samo­cho­dów, czyli nie­mal o 15% wię­cej niż w dotych­czas naj­lep­szym w tym wzglę­dzie 2015 r. i o 30% wię­cej niż w 2016 r. Do tego trzeba dodać także rekor­dową liczbę aut zmo­der­ni­zo­wa­nych i roz­strzy­gnięte prze­targi na auto­busy.

Taka sytu­acja sta­nowi pochodną kilku czyn­ni­ków. Przede wszyst­kim decy­du­jącą rolę odgrywa sys­te­ma­tyczny wzrost PKB naszego kraju i powią­zany z tym rosnący budżet Ministerstwa Obrony Narodowej, a zatem wiel­kość środ­ków prze­zna­cza­nych na zamó­wie­nia nowego i moder­ni­za­cje już eks­plo­ato­wa­nego sprzętu. Jednocześnie, zgod­nie z reali­zo­waną przez obecny rząd poli­tyką wspie­ra­nia przed­się­biorstw pań­stwo­wych, środki te w inte­re­su­ją­cej nas kate­go­rii tra­fiały wła­śnie do takich pod­mio­tów. W przy­padku nowych cię­ża­ró­wek ich jedy­nym bene­fi­cjen­tem stał się Jelcz Sp. z o.o., nale­żący do Huty Stalowa Wola S.A. i za jej pośred­nic­twem wcho­dzący w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A.

Jelcz

Udział Jelcza w dosta­wach wyniósł w 2017 r. ok. 85% (w 2016 r. było to nawet ponad 90%). W Jelczu powstają wyłącz­nie ute­re­no­wione i tere­nowe samo­chody sil­nie zmi­li­ta­ry­zo­wane i mili­tarne, a Wojsko Polskie, będące jedy­nym odbiorcą pro­duk­cji fabryki, zama­wia wła­śnie takie w znacz­nej ilo­ści.
Nie może zatem dzi­wić, że w tej spe­cy­ficz­nej sytu­acji, także w ubie­głym roku Jelcz nie­mal zmo­no­po­li­zo­wał dostawy dla MON w kla­sach tona­żo­wych śred­niej i cięż­kiej. Przekazał nastę­pu­jące rodzaje i liczby pojaz­dów:

  • S662D.43 6×6 – 3-osiowy samo­chód klasy cięż­kiej, wyso­kiej ładow­no­ści i mobil­no­ści tak­tycz­nej, z fabryczną zabu­dową skrzy­niową – 5 sztuk;
  • P862D.43 8×6 – 4-osiowe pod­wo­zie klasy cięż­kiej, wyso­kiej ładow­no­ści i śred­niej mobil­no­ści tak­tycz­nej, prze­zna­czone do zabu­dowy hako­wego sys­temu zała­dow­czego Multilift MK IV – 6 sztuk;
  • 882.53 8×8 – 4-osiowe pod­wo­zie klasy cięż­kiej, wyso­kiej ładow­no­ści i mobil­no­ści tak­tycz­nej, prze­zna­czone jako nośnik zabu­dów spe­cjal­nych – 1 sztuka;
  • P662D.35 6×6 – 3-osiowe pod­wo­zie klasy cięż­kiej, wyso­kiej ładow­no­ści i mobil­no­ści tak­tycz­nej, prze­zna­czone pod zabu­dowy spe­cjalne – 2 sztuki;
  • P662D.43 6×6 – 3-osiowe pod­wo­zie klasy cięż­kiej, wyso­kiej ładow­no­ści i mobil­no­ści tak­tycz­nej, prze­zna­czone pod zabu­dowy spe­cjalne, z fabrycz­nie zain­sta­lo­waną ramą pod­kon­te­ne­rową – 63 sztuki;
  • 442.32 4×4 – 2-osiowy samo­chód klasy śred­niej, śred­niej ładow­no­ści i wyso­kiej mobil­no­ści tak­tycz­nej, z fabryczną skrzy­nią ładun­kową z opoń­czą i ław­kami – 242 sztuki;
  • 442.32 4×4 – 2-osiowe pod­wo­zie klasy śred­niej, śred­niej ładow­no­ści i wyso­kiej mobil­no­ści tak­tycz­nej, prze­zna­czone pod zabu­dowy spe­cjalne – 81 sztuk.

W efek­cie w 2017 r. Jelcz dostar­czył woj­sku aż 400 pojaz­dów, czyli o 67 (+20%) wię­cej niż w rekor­do­wym dla niego w obec­nym stu­le­ciu 2016 r. (333 sztuki). Ponad 80% dostar­czo­nych aut nale­żało do kate­go­rii śred­niej – typ 442.32 4×4, napę­dzany przez 326-konny (240 kW) sil­nik MTU-Mercedes 6R106TD21. Natomiast ogół Jelczy klasy cięż­kiej, łącz­nie prze­ka­za­nych w licz­bie 77, napę­dzały fran­cu­skie sil­niki FPT Industrial trzech typów: wer­sje z koń­cówką .35 – 352-konny (258 kW) Cursor 8, z koń­cówką .43 – 430-konny (316 kW) Cursor 10 i z koń­cówką .53 – 535-/540-konny (393÷397 kW) Cursor 13. Analizując dostar­czone w ubie­głym roku auta, trzeba pod­kre­ślić, że były to kon­struk­cje już dobrze znane. Niektóre z nich, jak P/S662D.43 6×6 czy P862D.43 8×6, w prak­tycz­nie nie­zmie­nio­nej for­mie ist­nieją od daty swo­jego ryn­ko­wego debiutu, czyli od 2000 i 2001 r. Pewnie mody­fi­ka­cje w nich oczy­wi­ście wpro­wa­dzano, ale nie likwi­do­wały one cał­ko­wi­cie, a jedy­nie w pew­nych obsza­rach zmniej­szały, stale nara­sta­jącą lukę tech­niczną. Od pre­zen­ta­cji w 2014 r. swo­jej ostat­niej auten­tycz­nej nowo­ści – 3-osio­wego 663.32 6×6, spe­cjal­nie zop­ty­ma­li­zo­wa­nego do roli nośnika 155 mm arma­to­hau­bicy samo­bież­nej Kryl, Jelcz nie zapre­zen­to­wał bowiem żad­nego pre­mie­ro­wego wyrobu.

Inni dostawcy

Na kolej­nych miej­scach wśród ubie­gło­rocz­nych dostaw­ców upla­so­wały się: Loja Trucks Sp. z o.o. z Siemianowic Śląskich, Szczęśniak Pojazdy Specjalne Sp. z o.o. z Bielska-Białej i Dobrowolski
Sp. z o.o. ze Wschowy. Przy tym w zakre­sie pod­wozi samo­cho­do­wych pod­mioty te wystą­piły w roli pośred­ni­ków: Loja Trucks i Dobrowolski pod­wozi Mercedesa, zaś Szczęśniak Renault Trucks.
W przy­padku Dobrowolskiego były to szo­sowe, 2-osiowe cią­gniki sio­dłowe Mercedes z rodziny Actros, Loja i Szczęśniak – 2-osiowe, szo­sowe, śred­nio­to­na­żowe, dys­try­bu­cyjne: Loja – Mercedes z serii Atego, SPS – Renault z serii D. W odnie­sie­niu do sprzętu trans­por­to­wego tego ostat­niego rodzaju Loja i SPS zostali jego dostaw­cami, ponie­waż w tym zakre­sie na rynku wytwo­rzyła się luka. Przez pra­wie dwie dekady cię­ża­rówki tego typu dostar­czała spółka Auto-Hit S.A. Były to auta Iveco z linii Eurocargo kolej­nych gene­ra­cji w kilku wer­sjach doce­lo­wych, prze­waż­nie wystę­pu­jące jako pod­wo­zia, uzu­peł­nione przez nie­liczne cią­gniki sio­dłowe. Po wyco­fa­niu się Auto-Hitu z tego biz­nesu, w tym seg­men­cie wytwo­rzyła się wolna prze­strzeń, jaką natych­miast wyko­rzy­stali inni gra­cze. Jednymi z nich stali się wła­śnie – poprzez pośred­ni­ków – Mercedes Trucks i Renault Trucks.

  • Jarosław Brach

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE