Śmigłowcowy poker

najpilniejsze uznaje się wdrożenie ośmiu nowych śmigłowców w 7. EDS

Zakup nowych śmi­głow­ców. Cały czas za naj­pil­niej­sze uznaje się wdro­że­nie ośmiu nowych śmi­głow­ców w 7. EDS, jed­no­stce Sił Powietrznych, do współ­pracy z Wojskami Specjalnymi.

30 marca, pod­czas brie­fingu pra­so­wego, wice­mi­ni­ster Bartosz Kownacki zapre­zen­to­wał wstępne infor­ma­cje doty­czące postę­pów w obu postę­po­wa­niach prze­tar­go­wych, doty­czą­cych zakupu nowych śmi­głow­ców dla Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej. Trzeba wyraź­nie wska­zać, że cały pro­gram przy­po­mina roz­da­nie kart w tek­sań­skim hold’em poker.

Przypomnijmy, że pier­wotny ter­min nad­sy­ła­nia zgło­szeń w obu postę­po­wa­niach (tj. mają­cych wyło­nić dostawcę wyspe­cja­li­zo­wa­nych śmi­głow­ców CSAR dla 7. Eskadry Działań Specjalnych i wie­lo­za­da­nio­wych w wer­sji zwal­cza­nia okrę­tów pod­wod­nych z funk­cją CSAR dla Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej) upły­wał 13 marca, jed­nak na prośbę jed­nego z ofe­ren­tów, uwzględ­nioną przez Inspektorat Uzbrojenia, został prze­su­nięty na 27 marca. Tego dnia poin­for­mo­wano, że w pierw­szym postę­po­wa­niu wpły­nęły trzy oferty: kon­sor­cjum Airbus Helicopters SAS wraz z lokal­nym part­ne­rem Heli Invest Sp. z o.o. Services Sp. K.A., kon­sor­cjum PZL Sp. z o.o. wraz z Sikorsky Aircraft Co., a także WSK PZL-Świdnik S.A. Co cie­kawe, w dru­gim zło­żono jedy­nie dwie oferty – kon­sor­cjum PZL Sp. z o.o./Sikorsky Aircraft Co. zre­zy­gno­wało z uczest­nic­twa w nim. Taka decy­zja wła­ści­ciela obu pod­mio­tów, czyli kon­cernu Lockheed Martin, może ozna­czać, że wstępne wyma­ga­nia strony pol­skiej na star­cie prze­kre­śliły szanse na zwy­cię­stwo dla sztan­da­ro­wego pro­duktu w powyż­szym seg­men­cie, czyli wie­lo­za­da­nio­wego śmi­głowca pokła­do­wego S-70B lub MH-60R Seahawk. Z wielu zaś przy­czyn, także for­malno-admi­ni­stra­cyj­nych, włą­cze­nie do oferty w Polsce wyspe­cja­li­zo­wa­nej wer­sji H-92 Superhawk (mogą­cej sta­no­wić odmianę pro­du­ko­wa­nego dla Kanady CH-148 Cyclone) nie było moż­liwe. Szkoda, gdyż wydaje się, że ta maszyna paso­wa­łaby do kon­cep­cji nowego wiro­płata mor­skiego, mają­cego być przede wszyst­kim następcą dla Mi-14PŁ i Mi-14PŁ/R, sta­cjo­nu­ją­cych na co dzień w 44. Bazie Lotnictwa Morskiego w Darłowie. Oczywiście, S-70B/MH-60R ma cały czas szansę tra­fić do wypo­sa­że­nia lot­nic­twa mor­skiego ze względu na inne oko­licz­no­ści. Bardzo poważ­nie roz­wa­żane jest prze­ję­cie uży­wa­nych fre­gat rakie­to­wych typu Adelaide od Australii, przy­sto­so­wa­nych (w prze­ci­wień­stwie do naszych fre­gat typu O.H. Perry) do współ­pracy wła­śnie z Seahawkami, co może wywo­łać pilną potrzebę zakupu nowych bądź uży­wa­nych maszyn wła­śnie tego typu. W przy­padku „rynku wtó­rego” mogłyby pocho­dzić także z Australii (gdzie reali­zo­wany jest pro­ces wyco­fa­nia star­szych S-70B na rzecz MH-60R Seahawk) bądź Stanów Zjednoczo–
nych, gdzie na skła­do­wi­sku AMARC znaj­duje się 143 SH-60 Seahawk, które jak poka­zuje przy­kład Hiszpanii czy Izraela nadal są atrak­cyjne.
Ministerstwo Obrony Narodowej na oba postę­po­wa­nia nało­żyło tryb pouf­no­ści – opi­nia publiczna ma wie­dzieć tylko to, co prze­każą na dro­dze ofi­cjal­nej urzęd­nicy resortu, w co wpi­suje się też poli­tyka infor­ma­cyjna ofe­ren­tów, któ­rzy pomimo upływu kilku dni od zło­że­nia ofert nie prze­ka­zali mediom (przy­naj­mniej ofi­cjal­nie) żad­nych kon­kret­nych infor­ma­cji, pozo­sta­wia­jąc obser­wa­to­rom i mediom jedy­nie domy­sły i spe­ku­la­cje. Jedną z nie­ofi­cjal­nych infor­ma­cji jest, że WSK PZL-Świdnik w obu postę­po­wa­niach zapro­po­no­wał odmiany śmi­głowca Leonardo AW101.

  • Łukasz Pacholski, współpraca Andrzej Kiński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE