Zagłębie Saary, czyli fran­cu­ska ofen­sywa w 1939 r.

Zagłębie Saary, czyli francuska ofensywa w 1939 r.

Zagłębie Saary, czyli fran­cu­ska ofen­sywa w 1939 r.

Na temat zacho­wa­nia się alian­tów zachod­nich w pierw­szych tygo­dniach dru­giej wojny świa­to­wej naro­sło wiele mitów, spro­wa­dza­ją­cych się do stwier­dze­nia, że mogli oni zakoń­czyć cały kon­flikt bar­dzo szybko, ale z jakie­goś powodu po pro­stu nie chcieli.

Mit ten był powta­rzany bar­dzo chęt­nie w pol­skiej pro­pa­gan­dzie czasu PRL, jako dowód na błędną poli­tykę II Rzeczypospolitej, która mogła prze­cież sprzy­mie­rzyć się ze Związkiem Sowieckim. W roz­wa­ża­niach na ten temat „dostaje się” naj­czę­ściej Francji, któ­rej armia lądowa mogła „bez pro­blemu” roz­bić nie­miec­kie dywi­zje na zacho­dzie i zdu­sić kon­flikt w zarodku. Czy była to prawda, a Francuzi rze­czy­wi­ście nie kiw­nęli pal­cem?
Polskie dowódz­two przy­go­to­wało obronę II Rzeczypospolitej w opar­ciu o zało­że­nie, że po dwóch tygo­dniach od roz­po­czę­cia agre­sji nie­miec­kiej, a dokład­nie po wypo­wie­dze­niu Niemcom wojny przez zachod­nio­eu­ro­pej­skich sojusz­ni­ków, roz­pocz­nie się ofen­sywa fran­cu­ska na fron­cie zachod­nim. To wła­śnie dla­tego Wojsko Polskie zostało roz­miesz­czone nie w spo­sób naj­bar­dziej korzystny z punktu widze­nia pro­wa­dze­nia sku­tecz­nych dzia­łań obron­nych, ale w spo­sób „poli­tyczny” – tj. tak, aby nie odda­wać bez walki zachod­niej czę­ści pań­stwa. Jak wia­domo, do ofen­sywy tej osta­tecz­nie nie doszło, choć 7 wrze­śnia można było mieć uza­sad­nione nadzieje, że Francja ze swo­ich zobo­wią­zań się wywiąże.

Siły Francji

U progu dru­giej wojny świa­to­wej siły zbrojne Republiki Francuskiej miały opi­nię naj­sil­niej­szej armii lądo­wej na świe­cie. Była to opi­nia w dużej mie­rze uza­sad­niona. Armée de terre dys­po­no­wała bowiem we wrze­śniu 1939 r. – w teo­rii – 81 dywi­zjami pie­choty (41 metro­po­li­tal­nymi, 26 kolo­nial­nymi i pół­noc­no­afry­kań­skimi, 7 gór­skimi i 7 zmo­to­ry­zo­wa­nymi), dwiema dywi­zjami kawa­le­rii zme­cha­ni­zo­wa­nej, trzema dywi­zjami kawa­le­rii gór­skiej oraz 11 bry­ga­dami (dwiema pie­choty, dwiema pan­cer­nymi i sied­mioma kawa­le­rii gór­skiej). Doliczając do tego legen­darną Linię Maginota, mary­narkę wojenną uzna­waną za czwartą potęgę mor­ską świata i lot­nic­two – w teo­rii – porów­ny­walne z nie­miecką Luftwaffe i bry­tyj­skim Royal Air Force, otrzy­muje się obraz domi­nu­ją­cej siły zbroj­nej na kon­ty­nen­cie euro­pej­skim, szcze­gól­nie że nie znano wtedy skali zbro­jeń, jakie prze­pro­wa­dzał w owym
cza­sie Związek Sowiecki.
Z dru­giej jed­nak strony armia fran­cu­ska była for­ma­cją opie­ra­jącą się w dużej mie­rze na rezer­wo­wych dywi­zjach pie­choty. Spośród 81 DP było ich aż 49 i do dzia­ła­nia zaczy­nały być one gotowe dopiero pod koniec wrze­śnia 1939 r. Kolejny pro­blem sta­no­wiło roz­sia­nie Armée de terre w róż­nych zakąt­kach świata; nie cho­dziło przy tym wyłącz­nie o kolo­nie, ale też choćby o „alpej­ską” gra­nicę z Włochami. Cztery pierw­szo­rzu­towe dywi­zje kolo­nialne (81., 82. i 83. DP i 1. Marokańska DP) sta­cjo­no­wały w Afryce Północnej, dwie kolejne (1. Dywizja Północnoafrykańska i 2. Kolonialna DP) – na fron­cie wło­skim, podob­nie jak wszyst­kie trzy pierw­szo­rzu­towe dywi­zje gór­skie (27., 29. i 31.). 31 metro­po­li­tal­nych dywi­zji pie­choty (15 „serii A” i 16 „serii B”) osią­gnęło goto­wość ope­ra­cyjną dopiero 22 wrze­śnia. I wpraw­dzie wszyst­kie poza dwiema, któ­rymi wzmoc­niono front alpej­ski, tra­fiły na front pół­nocno-wschodni w pobliżu gra­nicy z Niemcami, to spo­śród 14 kolo­nial­nych dywi­zji pie­choty zmo­bi­li­zo­wa­nych z rezer­wi­stów (84., 85, 86., 87. i 88., 5.,6., i 7. dywi­zja pie­choty kolo­nial­nej, 2. i 3. dywi­zja maro­kań­ska, 5. dywi­zja pół­noc­no­afry­kań­ska) tra­fiły tam tylko cztery. Na gra­nicę z III Rzeszą nie miała też tra­fić żadna z czte­rech rezer­wo­wych dywi­zji gór­skich.
Jeszcze gorzej z punktu widze­nia ewen­tu­al­nego ataku na Niemcy wyglą­dał podział sił, jeżeli cho­dzi o 11 jed­no­stek bry­ga­do­wych. Dwie bry­gady pie­choty sta­cjo­no­wały bowiem w Syrii, 5 bry­gad kawa­le­rii pozo­sta­wało w Afryce Północnej, a jedna na kie­runku alpej­skim. Na gra­nicę z III Rzeszą wysłano tylko jedną bry­gadę kawa­le­rii i dwie pan­cerne.

  • Maciej Szopa

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE