Zapisz się do naszego new­slet­tera

Wybierz listę(y):

ZAPOMNIAŁEŚ HASŁA?

Zachodnie armaty czoł­gowe kali­bru 140 mm

Doświadczalny czołg podstawowy Leopard 2A4 z przebudowaną wieżą, uzbrojony w prototypową 140 mm armatę gładkolufową NPzK-140 firmy Rheinmetall.

Doświadczalny czołg pod­sta­wowy Leopard 2A4 z prze­bu­do­waną wieżą, uzbro­jony w pro­to­ty­pową 140 mm armatę gład­ko­lu­fową NPzK-140 firmy Rheinmetall.

Pojawienie się pierw­szych wia­ry­god­nych infor­ma­cji na temat zaawan­so­wa­nych prac nad czoł­giem nowej gene­ra­cji w Rosji, a potem pierw­sza publiczna pre­zen­ta­cja wozu T-14 pod­czas majo­wej defi­lady w Moskwie w 2015 r., kazały posta­wić pyta­nie o sku­tecz­ność wobec niego aktu­al­nie uży­wa­nego na Zachodzie uzbro­je­nia prze­ciw­pan­cer­nego. Stąd też nie może dzi­wić fakt roz­po­czę­cia na prze­strzeni ostat­nich lat inten­syw­nych prac zwią­za­nych nie tylko z moder­ni­za­cją ist­nie­ją­cych sys­te­mów, ale także prac nad zupeł­nie nowymi sys­te­mami lub ich ele­men­tami, np. amu­ni­cją. Jednym z naj­lep­szych przy­kła­dów tych dzia­łań jest, ujaw­niony przed rokiem, pro­gram kon­cernu Rheinmetall zmie­rza­jący do opra­co­wa­nia nowej armaty gład­ko­lu­fo­wej kali­bru 130 mm wraz z nowym sys­te­mem amu­ni­cyj­nym. Przed ponad ćwierć­wie­czem wej­ście do uzbro­je­nia nowych wer­sji ówcze­snych sowiec­kich czoł­gów pod­sta­wo­wych wywo­łało w pań­stwach NATO (i nie tylko) podobne dys­ku­sje i zaowo­co­wało pod­ję­ciem odpo­wied­nich kontr­po­su­nięć.

Pod koniec zim­nej wojny, gdy w jed­nost­kach Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Związku Sowieckiego poja­wiły się kolejne wer­sje czoł­gów T-72 B i T-80 (U/UD), a w sowiec­kich biu­rach kon­struk­cyj­nych zaczęły kry­sta­li­zo­wać się pro­jekty czoł­gów zupeł­nie nowej gene­ra­cji oka­zało się, że zachod­nio­eu­ro­pej­skie armaty czoł­gowe kali­bru 120 mm mogą nie być w sta­nie sku­tecz­nie pene­tro­wać pan­ce­rzy naj­no­wo­cze­śniej­szych czoł­gów prze­ciw­nika. Wobec tego w kilku pań­stwach zachod­nich pod­jęto próby opra­co­wa­nia gład­ko­lu­fo­wych armat czoł­go­wych nowej gene­ra­cji, kali­bru 140 mm.
Rozpoczęcie prac nad 140 mm arma­tami czoł­go­wymi nie­ro­ze­rwal­nie wiąże się z dwiema dotąd naj­po­pu­lar­niej­szymi arma­tami czoł­go­wymi na Zachodzie – nie­miecką 120 mm armatą Rh 120 L44 i bry­tyj­ską 105 mm armatą L7. Pracę nad L7 roz­po­częto na początku lat 50. XX wieku w bry­tyj­skim Royal Armament Research and Development Establishment (RARDE, Królewski Instytut Badań i Rozwoju Uzbrojenia) w Fort Halstead, jako odpo­wiedź na poja­wie­nie się sowiec­kiego czołgu I powo­jen­nej gene­ra­cji T-54A. Jeden jego egzem­plarz został wpro­wa­dzony przez Węgrów na teren bry­tyj­skiej amba­sady w Budapeszcie, w cza­sie sowiec­kiej inter­wen­cji w paź­dzier­niku 1956 r., po czym został skru­pu­lat­nie zba­dany. Przyspieszyło to prace nad armatą L7, którą w 1959 r. wpro­wa­dzono do służby wraz z kolej­nymi wer­sjami czołgu Centurion. Okazała się ona kon­struk­cją na tyle rewo­lu­cyjną, że licen­cje na jej pro­duk­cję zaku­piły m.in. Izrael, Niemcy i Stany Zjednoczone, wyko­rzy­stu­jąc ją w swo­ich czoł­gach Merkawa Mk I i II, M60 Patton oraz Leopard 1. Na początku lat 60. i prze­ło­mie 60. i 70. XX wieku w ZSRS opra­co­wano czołg II gene­ra­cji, czyli T-62, oraz czołgi gene­ra­cji pośred­niej II/III T-64 i T-72, któ­rych pan­cerz czo­łowy stop­niowo sta­wał się coraz bar­dziej odporny na ogień armat L7 i ich klo­nów. W związku z tym, w 1965 r., Bundeswehra zle­ciła opra­co­wa­nie pro­jektu nowej armaty czoł­go­wej fir­mie Rheinmetall, która mogłaby stać się uzbro­je­niem, pro­jek­to­wa­nego w tym cza­sie, nowego ame­ry­kań­sko-nie­miec­kiego czołgu pod­sta­wo­wego MBT-70/KPz 70. W 1967 r., po zakoń­cze­niu wojny sze­ścio­dnio­wej, Izrael prze­ka­zał Niemcom cztery egzem­pla­rze zdo­bycz­nych czoł­gów T-62, a prze­pro­wa­dzone z ich udzia­łem testy potwier­dziły spa­dek sku­tecz­no­ści armaty L7 w sto­sunku do ich pan­ce­rza, w porów­na­niu do ostrzału w ana­lo­gicz­nych warun­kach czołgu T-55. W tym samym roku zachod­nio­nie­miecki resort obrony uru­cho­mił pro­gram moder­ni­za­cji czołgu Leopard 1, nazwany Vergoldeter Leopard, czyli w wol­nym tłu­ma­cze­niu Pozłacany Leopard. W ramach tego pro­gramu firma KraussMaffei zbu­do­wała dwa pro­to­typy nowego czołgu, wyko­nane odpo­wied­nio w 1969 i 1970 r. Między 1972 a 1975 r. powstało 17 kolej­nych pro­to­ty­pów, z któ­rych 10 pierw­szych uzbro­jono w 105 mm armaty L7A3, a sie­dem dal­szych w nowe 120 mm gład­ko­lu­fowe armaty Rh 120 L44. Był to wstęp do prac nad czoł­giem pod­sta­wo­wym III gene­ra­cji Leopard 2. W 1974 r. ukoń­czono pro­ces roz­woju 120 mm armaty gład­ko­lu­fo­wej Rh 120 i roz­po­częto jej pro­duk­cję seryjną. Okazała się ona kolejną rewo­lu­cyjną kon­struk­cją, która z cza­sem stała się uzbro­je­niem więk­szo­ści zachod­nich czoł­gów III gene­ra­cji, a jej kolejne odmiany znaj­dują się w pro­duk­cji do dziś. W 1979 r. roz­po­częto dostawy do Bundeswehry czoł­gów Leopard 2, które uzbro­jono wła­śnie w 120 mm armaty Rheinmetalla. W 1985 r. do pro­duk­cji wpro­wa­dzono nową wer­sję ame­ry­kań­skiego czołgu pod­sta­wo­wego M1A1 Abrams, która otrzy­mała 120 mm armatę gład­ko­lu­fową M256, czyli licen­cyjną odmianę nie­miec­kiej Rh 120 L44. Odmiany armaty Rheinmetalla stały się także uzbro­je­niem innych czoł­gów pod­sta­wo­wych III gene­ra­cji: izra­el­skich Merkawa Mk III i IV, japoń­skiego Typ 90, wło­skiego C1 Ariete, połu­dnio­wo­ko­re­ań­skich K1A1 i K2 Black Panther czy turec­kiego Altay.
  • Mateusz Zielonka

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE
TOP