XXVII Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego

Koncern Lockheed Martin zaprezentował podczas MSPO makietę samolotu wielozadaniowego F-35A Lightning II, który jest w centrum polskiego zainteresowania w ranach programu Harpia.

Koncern Lockheed Martin zapre­zen­to­wał pod­czas MSPO makietę samo­lotu wie­lo­za­da­nio­wego F‑35A Lightning II, który jest w cen­trum pol­skiego zain­te­re­so­wa­nia w ranach pro­gramu Harpia.

Tegoroczna edy­cja salonu kie­lec­kiego prze­szła do histo­rii jako wystawa, która zgro­ma­dziła 610 firm z 31 kra­jów świata, w tym 303 firmy pol­skie. Targi odwie­dziło 58 dele­ga­cji z 49 państw. Na MSPO 2019 poja­wiło się 30,5 tys. gości z całego świata, w tym 13 tys. pod­czas towa­rzy­szą­cego wysta­wie Dnia Otwartego. Oprócz gościa hono­ro­wego – Prezydenta Andrzeja Dudy, wyda­rze­nie odwie­dzili także Mariusz Błaszczak, Minister Obrony Narodowej, Georgette Mosbacher, Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce oraz czło­nek misji Apollo 15, Alfred Merrill Worden.

Podczas MSPO 2019 Stany Zjednoczone miały swoją Wystawę Narodową, gdzie zapre­zen­to­wało się 65 firm – była to naj­więk­sza obec­ność ame­ry­kań­skiego prze­my­słu zbro­je­nio­wego w histo­rii Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego. Polska dowio­dła, że jest lide­rem NATO. Jest to wspa­niałe, że można być tutaj wspól­nie i pra­co­wać nad wspól­nym bez­pie­czeń­stwem na świe­cie. Te targi poka­zują spe­cjalne rela­cje mię­dzy Stanami Zjednoczonymi, a Polską – powie­działa pod­czas MSPO Georgette Mosbacher, Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce.
Tegoroczne MSPO zajęło powierzch­nię 27 557 m² w sied­miu halach wysta­wien­ni­czych kie­lec­kiego ośrodka oraz na tere­nie zewnętrz­nym. W bie­żą­cym roku wśród wystaw­ców obecni byli przed­sta­wi­ciele z: Australii, Austrii, Belgii, Chin, Czech, Danii, Finlandii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Izraela, Japonii, Kanady, Litwy, Niemiec, Norwegii, Polski, Republiki Korei, Serbii, Singapuru, Słowacji, Słowenii, Stanów Zjednoczonych, Szwajcarii, Tajwanu, Ukrainy, Węgier, Wielkiej Brytanii i Włoch. Najliczniej repre­zen­to­wane były firmy ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Swoje eks­po­zy­cje przed­sta­wili świa­towi lide­rzy prze­my­słu obron­nego.
Wśród 30,5 tys. zwie­dza­ją­cych z całego świata było 58 dele­ga­cji z 49 kra­jów oraz 465 dzien­ni­ka­rzy z 10 kra­jów. Odbyło się 38 kon­fe­ren­cji, semi­na­riów i debat.
Najważniejszym punk­tem tego­rocz­nego salonu kie­lec­kiego był pro­gram pozy­ska­nia nowych samo­lo­tów wie­lo­za­da­nio­wych pod kryp­to­ni­mem Harpia, który został opra­co­wany w celu zapew­nie­nia dostaw dla Sił Powietrznych nowo­cze­snych bojo­wych odrzu­tow­ców, dla zastą­pie­nia zuży­tych i nie odpo­wia­da­ją­cych wymo­gom współ­cze­snego pola walki samo­lo­tów myśliw­skich MiG-29 i myśliw­sko-bom­bo­wych Su-22 oraz wspar­cia samo­lo­tów wie­lo­za­da­nio­wych F‑16 Jastrząb.
Faza ana­li­tyczno-kon­cep­cyjna pro­gramu Harpia roz­po­częła się w 2017 r., a w roku następ­nym Ministerstwo Obrony Narodowej wydało komu­ni­kat mówiący, że: Minister Mariusz Błaszczak pole­cił sze­fowi Sztabu Generalnego Wojska Polskiego przy­spie­sze­nie reali­za­cji pro­gramu, któ­rego celem będzie pozy­ska­nie samo­lotu myśliw­skiego nowej gene­ra­cji wpro­wa­dza­ją­cego nową jakość w dzia­ła­niach lot­ni­czych, jak też wspar­cia pola walki. W bie­żą­cym roku pro­gram Harpia został przed­sta­wiony jako jeden z naj­waż­niej­szych ele­men­tów „Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP 2017−2026”.
Wyboru odrzu­to­wego samo­lotu bojo­wego nowej gene­ra­cji miano doko­nać na dro­dze kon­kur­so­wej, ale w maju bie­żą­cego roku MON nie­ocze­ki­wa­nie zwró­cił się do rządu Stanów Zjednoczonych z zapy­ta­niem w spra­wie moż­li­wo­ści zakupu 32 samo­lo­tów Lockheed Martin F‑35A Lightning II wraz z pakie­tami szko­le­nio­wym i logi­stycz­nym, co spo­wo­do­wało po stro­nie ame­ry­kań­skiej uru­cho­mie­nie pro­ce­dury FMS (Foreign Military Sale). We wrze­śniu strona pol­ska otrzy­mała zgodę ame­ry­kań­skiego rządu w tej spra­wie, co pozwala na przy­stą­pie­nie do roz­mów ceno­wych i kon­kre­ty­za­cji warun­ków zakupu.
F‑35, to dziś naj­no­wo­cze­śniej­szy samo­lot wie­lo­za­da­niowy na świe­cie, zapew­nia­jący Polsce olbrzymi skok do przodu w zakre­sie domi­na­cji powietrz­nej, zwięk­sza­jący rady­kal­nie poten­cjał bojowy Sił Powietrznych i prze­ży­wal­ność w anty­do­stę­po­wych śro­do­wi­skach powietrz­nych. Wyróżnia go bar­dzo niska wykry­wal­ność (ste­alth), pakiet ultra­no­wo­cze­snych czuj­ni­ków, zin­te­gro­wane prze­twa­rza­nie danych pocho­dzą­cych ze źró­deł wła­snych i zewnętrz­nych, dzia­ła­nia reali­zo­wane w sieci, zaawan­so­wany sys­tem walki elek­tro­nicz­nej oraz prze­no­sze­nie dużej ilo­ści uzbro­je­nia.
Dotychczas użyt­kow­ni­kom dostar­czono +425 samo­lo­tów tego typu dla ośmiu kra­jów, z któ­rych sie­dem zade­kla­ro­wało uzy­ska­nie wstęp­nej goto­wo­ści ope­ra­cyj­nej (zamó­wie­nia zło­żyło 13 klien­tów). Do 2022 r. liczba samo­lo­tów wie­lo­za­da­nio­wych F‑35 Lightning II ule­gnie podwo­je­niu. Warto pamię­tać, że w miarę wzro­stu pro­duk­cji seryj­nej, koszt samo­lotu maleje i obec­nie jest to około 80 milio­nów dola­rów za egzem­plarz. Poza tym rośnie goto­wość ope­ra­cyjna F‑35 Lightning II, przy male­ją­cych kosz­tach utrzy­ma­nia floty.
F35 Lightning II to samo­lot wie­lo­za­da­niowy pią­tej gene­ra­cji w cenie samo­lotu czwar­tej gene­ra­cji. Jest on naj­bar­dziej sku­teczny, odporny i ma naj­więk­sze moż­li­wo­ści sys­temu uzbro­je­nia, wyzna­cza­jąc nowe stan­dardy w tych dzie­dzi­nach na kil­ka­dzie­siąt lat. F‑35 Lightning II wzmocni pozy­cję Polski jako lidera w regio­nie. Da nam nie­zrów­naną inte­ro­pe­ra­cyj­ność z jed­nost­kami Sojuszniczych Sił Powietrznych NATO (będąc mnoż­ni­kiem poten­cjału bojo­wego samo­lo­tów star­szych typów). Założone kie­runki moder­ni­za­cji wyprze­dzają rosnące zagro­że­nia.
W goto­wo­ści do zło­że­nia kon­ku­ren­cyj­nej oferty cały czas pozo­staje euro­pej­skie kon­sor­cjum Eurofighter Jagdflugzeug GmbH, które jako alter­na­tywę pro­po­nuje nam samo­lot wie­lo­za­da­niowy Typhoon, dys­po­nu­jący jed­nym z naj­bar­dziej zaawan­so­wa­nych tech­no­lo­gicz­nie sys­te­mów walki elek­tro­nicz­nej na świe­cie. Pozwala on samo­lo­tom Typhoon dzia­łać w spo­sób nie­wy­kry­walny, uni­ka­jąc zagro­żeń i zapo­bie­ga­jąc nie­po­trzeb­nemu anga­żo­wa­niu się w walkę.
Istnieją dwa ele­menty umoż­li­wia­jące bycie nie­wy­kry­wal­nym: świa­do­mość śro­do­wi­ska w jakim się znaj­du­jemy oraz bycie trud­nym do zauwa­że­nia. System walki elek­tro­nicz­nej samo­lotu Typhoon zapew­nia oba te ele­menty. Po pierw­sze, sys­tem gwa­ran­tuje pełną świa­do­mość sytu­acyjną doty­czącą ota­cza­ją­cych go zagro­żeń, dzięki czemu pilot wie gdzie one są i w jakim try­bie się aktu­al­nie znaj­dują. Ów obraz jest jesz­cze dodat­kowo posze­rzany dzięki uzy­ski­wa­niu danych od innych, znaj­du­ją­cych się na teatrze dzia­łań, pod­mio­tów włą­czo­nych w sieć dzięki sys­te­mowi walki elek­tro­nicz­nej Typhoona. Dysponując aktu­al­nym, dokład­nym obra­zem oto­cze­nia, pilot Typhoona może uni­kać zna­le­zie­nia się w zasięgu dzia­ła­nia poten­cjal­nie nie­bez­piecz­nej sta­cji radio­lo­ka­cyj­nej prze­ciw­nika.

  • Stanisław Kutnik

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE