XXV MSPO. Lotnictwo i obrona przeciwlotnicza

W Kielcach aktywnie promował się PZL-Świdnik i jego właściciel Leonardo Helicopters. Świdnicki zakład nie ukrywa, że ma ambicje być dostarczycielem większości śmigłowców dla SZ RP. Stąd obecność w Kielcach HH-101A Ceasar (na zdjęciu) i W-3PL Głuszec.

W Kielcach aktyw­nie pro­mo­wał się PZL-Świdnik i jego wła­ści­ciel Leonardo Helicopters. Świdnicki zakład nie ukrywa, że ma ambi­cje być dostar­czy­cie­lem więk­szo­ści śmi­głow­ców dla SZ RP. Stąd obec­ność w Kielcach HH-101A Ceasar (na zdję­ciu) i W-3PL Głuszec.

Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach w wielu kate­go­riach można uznać za rekor­dowy. Imprezę która odbyła się w dniach 5 – 10 wrze­śnia 2017 r. odwie­dziło około 40 tys. zwie­dza­ją­cych. Swoje pro­dukty pre­zen­to­wało w Kielcach 618 firm z 27 kra­jów świata oraz Siły Zbrojne RP. Wśród gości wyda­rze­nia zna­leźli się m.in.: Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz, Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego – Paweł Soloch, Sekretarz Stanu w MON – Bartosz Kownacki oraz liczne ofi­cjalne dele­ga­cje kra­jowe i zagraniczne.

Samoloty wie­lo­za­da­niowe

Tradycyjnie roz­po­czy­namy naszą rela­cję z MSPO od wie­lo­za­da­nio­wych samo­lo­tów myśliw­skich. Zgodnie z wnio­skami ze Strategicznego Przeglądu Obronnego Polska do 2030 r. powinna pozy­skać wie­lo­za­da­niowe myśliwce 5 gene­ra­cji, a wcze­śniej także myśliwce gene­ra­cji 4,5. Celem pierw­szego kroku jest zastą­pie­nie mocno zuży­tych samo­lo­tów myśliw­skich MiG-29 z Malborka, które powinny zostać wyco­fane z eks­plo­ata­cji w ciągu pię­ciu lat, a dru­giego – zastą­pie­nie eska­dry samo­lo­tów myśliw­sko-bom­bo­wych Su-22 ze Świdwina, a następ­nie eska­dry MiG-29 z Mińska Mazowieckiego (w obu tych eska­drach sprzęt pod­dano remon­tom i dopo­sa­żono). W pierw­szym przy­padku w grę wcho­dzi eska­dra samo­lo­tów wie­lo­za­da­nio­wych gene­ra­cji 4,5, w dru­gim – dwie eska­dry myśliw­ców 5 gene­ra­cji. Wiadomo jest jed­no­cze­śnie, że Polska nie jest zain­te­re­so­wana zmo­der­ni­zo­wa­nymi, uży­wa­nymi samo­lo­tami F-16, co było wstęp­nie roz­wa­żane, a osta­tecz­nie jedy­nie maszy­nami nowymi.
Z tego powodu na tego­rocz­nym salo­nie MSPO szcze­gól­nie aktywne było kon­sor­cjum Eurofighter, ofe­ru­jące udany i dobrze sprze­da­jący się na świe­cie myśli­wiec gene­ra­cji 4,5. Do tej pory zło­żono zamó­wie­nie na 599 maszyn Typhoon, z czego ponad pięć­set zostało dostar­czo­nych. Szeroką gamę moż­li­wo­ści współ­pracy prze­my­sło­wej przed­sta­wił na kon­fe­ren­cji pra­so­wej Raffael Kaschka, który wska­zał, że Typhoon sta­nowi ide­alne dopeł­nie­nie dla pol­skich myśliw­ców F-16 – jako maszyna wyspe­cja­li­zo­wana w wywal­cza­niu prze­wagi powietrz­nej, ale także zin­te­gro­wana z róż­nego rodzaju uzbro­je­niem dale­kiego zasięgu i w pełni wie­lo­za­da­niowa. Ewentualny zakup takich myśliw­ców mógłby się wią­zać także z wej­ściem Polski do pro­gramu Eurofighter, co wią­za­łoby się z pro­wa­dze­niem ich mon­tażu, pro­duk­cji ele­men­tów, inte­gra­cji i cer­ty­fi­ka­cji uzbro­je­nia oraz innych ele­men­tów wypo­sa­że­nia dodat­ko­wego, a także wspar­ciem obsługi tech­nicz­nej na tere­nie naszego kraju. Polacy mie­liby też wpły­wać, dzięki sta­wia­nym przez sie­bie wyma­ga­niom i udzia­łowi w pro­gra­mie pol­skiej nauki, na dal­szy roz­wój myśliw­ców Typhoon. Maszyna ta ma bowiem pozo­sta­wać w służ­bie jesz­cze przez dzie­się­cio­le­cia i osta­tecz­nie zosta­nie wyco­fana z eks­plo­ata­cji długo po 2050 r. Konsorcjum Eurofighter dało do zro­zu­mie­nia, że obec­nie „wszyst­kie opcje są moż­liwe”, a Polska może wypra­co­wać sobie efek­tywne kosz­towo i korzystne gospo­dar­czo roz­wią­za­nie, a w dodatku stać się współ­twórcą zaawan­so­wa­nej bojo­wej plat­formy powietrz­nej. To rze­czy­wi­ście wizja nie­zwy­kle pocią­ga­jąca i ambitna…
Tradycyjnie duże sto­isko w Kielcach miał czo­łowy pro­du­cent myśliw­ców na świe­cie – Lockheed Martin, który w Kielcach pre­zen­to­wał modele wie­lo­za­da­nio­wych samo­lo­tów myśliw­skich F-35A i F-16V (ten ostatni dodat­kowo z sze­ro­kim asor­ty­men­tem uzbro­je­nia pod­wie­sza­nego). Firma przy­wio­zła także symu­la­tor F-35A, na któ­rym można było się prze­ko­nać o takich walo­rach myśliwca jak: łatwość pilo­to­wa­nia i pro­wa­dze­nia misji, a także o moż­li­wo­ściach sen­so­rów samolotu.

Samoloty roz­po­znaw­cze i patro­lowe morskie

Czterech wystaw­ców przed­sta­wiło roz­wią­za­nia zwią­zane z pro­wa­dzo­nymi obec­nie w Polsce pro­gra­mami „Rybitwa” (pozy­ska­nie 3 mor­skich samo­lo­tów patro­lowo-roz­po­znaw­czych z moż­li­wo­ścią zwal­cza­nia okrę­tów pod­wod­nych) oraz „Płomykówka” (pozy­ska­nie 3 samo­lo­tów kom­plek­so­wego roz­po­zna­nia z powie­trza – obra­zo­wego, elek­tro­nicz­nego i radiolokacyjnego).
Firma Boeing w oby­dwu kate­go­riach zachę­cała do pozy­ska­nia samo­lo­tów P-8 Poseidon, będą­cych z racji bar­dzo boga­tego wypo­sa­że­nia zada­nio­wego zapewne także naj­kosz­tow­niej­szymi z moż­li­wych pro­po­zy­cji, mimo pod­kre­śla­nej przez pro­du­centa korzyst­nej ceny, wyni­ka­ją­cej z wyko­rzy­sta­nia komer­cyj­nego samo­lotu pasa­żer­skiego Boeing 737. Faktem jest, że obec­nie pro­gram P-8 Poseidon roz­wija się bar­dzo dobrze – dostar­czono już US Navy 58 z 91 (doce­lowo 122) zamó­wio­nych samo­lo­tów tego typu, a na kolejne decy­dują się coraz licz­niejsi odbiorcy zagra­niczni. P-8 Poseidon może być uzbro­jony w 5 tor­ped (wewnątrz kadłuba) i 4 poci­ski prze­ciw­o­krę­towe AGM-84 Harpoon jed­no­cze­śnie, co spra­wia że jest to szcze­gól­nie nie­bez­pieczny prze­ciw­nik. Do chwili obec­nej tra­fił on do takich zagra­nicz­nych użyt­kow­ni­ków jak Australia i Indie, ale wkrótce będzie nimi także dys­po­no­wała Norwegia i Wielka Brytania. Wśród zain­te­re­so­wa­nych znaj­dują się jed­nak wyłącz­nie pań­stwa potrze­bu­jące plat­formy powietrz­nej zdol­nej do patro­lo­wa­nia nad otwar­tymi akwe­nami mor­skimi i zwal­cza­nia okrę­tów pod­wod­nych i nawodnych.
Potencjalni kon­ku­renci Boeinga w pro­gra­mach „Rybitwa” i „Płomykówka”, to firmy Saab (Swordfish MPA) i Israel Aerospace Industries, które swoje pro­po­zy­cje oparły o mniej­szy samo­lot pasa­żer­ski, Bombardier Global 6000. Z pierw­szą z tych pro­po­zy­cji mogą się Państwo zapo­znać w wywia­dzie towa­rzy­szą­cym spra­woz­da­niu. Natomiast druga kon­struk­cja, to wie­lo­za­da­niowy sys­tem roz­po­znaw­czy EL/I-3150 MARS2, mogący bazo­wać na samo­lo­tach dys­po­zy­cyj­nych Gulfstream. Maszyna taka może zostać skon­fi­gu­ro­wana na różne spo­soby, a jej załoga liczyć od 4 do 9 osób. System jest wypo­sa­żony w sen­sory roz­po­zna­nia środ­ków łącz­no­ści i źró­deł emi­sji ener­gii elek­tro­ma­gne­tycz­nej, sta­cję radio­lo­ka­cyjną, gło­wicę z kame­rami świa­tła dzien­nego i ter­mo­wi­zyjną. IAI dys­po­nuje też kom­pa­ty­bil­nymi roz­wią­za­niami w zakre­sie mor­skiego samo­lotu patrolowego.

  • Maciej Szopa

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE