WZT‑5 z Łabęd do Leopardów 2PL

Czołg podstawowy Leopard 2PL i wóz zabezpieczenia technicznego ARV3PL, czyli podstawowy Bergepanzer 3, który mogłby stanowić podstawę do opracowania WZT-5. Oba wozy zostały publicznie zaprezentowane podczas ubiegłorocznego MSPO.

Czołg pod­sta­wowy Leopard 2PL i wóz zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego ARV3PL, czyli pod­sta­wowy Bergepanzer 3, który mogłby sta­no­wić pod­stawę do opra­co­wa­nia WZT‑5. Oba wozy zostały publicz­nie zapre­zen­to­wane pod­czas ubie­gło­rocz­nego MSPO.

Wprowadzenie do służby w Wojskach Lądowych czoł­gów pod­sta­wo­wych Leopard 2A5, a także uru­cho­mie­nie pro­cesu moder­ni­za­cji wozów wer­sji Leopard 2A4 do stan­dardu 2PL, posta­wiło przed woj­sko­wymi decy­den­tami koniecz­ność zapew­nie­nia zdol­no­ści do ewa­ku­acji uszko­dzo­nych czoł­gów tego typu w warun­kach bojo­wych i zapew­nie­nia im odpo­wied­niego wspar­cia tech­nicz­nego w polu. Problem jest palący, ponie­waż żaden z obec­nie uży­wa­nych w Siłach Zbrojnych RP wozów zabez­pie­cze­nia dzia­łań nie jest przy­sto­so­wany do współ­pracy z czoł­gami o masie bojo­wej prze­kra­cza­ją­cej 60 ton.

Jedną z prób roz­wią­za­nia tego pro­blemu była kon­cep­cja moder­ni­za­cji wozów zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego Bergepanzer 2 (Standard), bazu­ją­cych na czołgu Leopard 1, któ­rych Wojsko Polskie ma aktu­al­nie 28. W grud­niu 2013 r. Inspektorat Uzbrojenia MON zaini­cjo­wał dia­log tech­niczny, któ­rego celem było przy­go­to­wa­nie opisu przed­miotu zamó­wie­nia „Modernizacja cią­gnika pan­cer­nego BPz‑2 do wer­sji wozu zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego WZT-BPz (PL)”. W 2014 roku prze­pro­wa­dzono dia­log z dwoma zain­te­re­so­wa­nymi tym pro­jek­tem pod­mio­tami, mający dać odpo­wiedź, czy całe przed­się­wzię­cie będzie realne tech­nicz­nie z punktu widze­nia posta­wio­nych wyma­gań i zara­zem efek­tywne kosz­towo. Bazując na sło­wach przed­sta­wi­cieli MON, temat cały czas był aktu­alny, acz­kol­wiek z for­mal­nego punktu widze­nia nie­wiele się w nim działo. Większą aktyw­ność prze­ja­wiały pod­mioty zain­te­re­so­wane reali­za­cją pro­jektu, a jedna z firm ofe­ru­ją­cych moder­ni­za­cję pol­skich Bergepanzerów 2, wraz ze swym pol­skim part­ne­rem (w mię­dzy­cza­sie doszło zresztą do jego zmiany), demon­stro­wała jesz­cze nie­dawno w Polsce wzo­rzec swo­jej moder­ni­za­cji i dekla­ro­wała sze­roko zakro­joną polo­ni­za­cję w przy­padku wyboru swego roz­wią­za­nia.

WZT-BPz (PL) – chyba jed­nak ślepa uliczka

Pomysł moder­ni­za­cji Bergepanzerów 2 budzi jed­nak wiele wąt­pli­wo­ści. Przede wszyst­kim doty­czą one pojazdu bazo­wego – Leopard 1 to kon­struk­cja leciwa, wystę­pują coraz więk­sze pro­blemy z dostęp­no­ścią czę­ści zamien­nych, a te, które są, są coraz droż­sze. Bundeswehra dekla­ro­wała co prawda zacho­wa­nie pojaz­dów spe­cja­li­stycz­nych na bazie Leoparda 1 w linii do 2030 r. (po tym ter­mi­nie wspar­cie tech­niczne i logi­styczne pod­wo­zia Leoparda 1 zosta­nie defi­ni­tyw­nie wstrzy­mane) i są one na bie­żąco obsłu­gi­wane i remon­to­wane (ale nie moder­ni­zo­wane), ale nie można wyklu­czyć, że z racji przy­spie­sze­nia ostat­nio moder­ni­za­cji tech­nicz­nej Sił Zbrojnych Niemiec ter­min ten zosta­nie skró­cony. Dostosowanie tych wozów do wspar­cia czoł­gów o masie docho­dzą­cej do 65 t wymaga ich dosyć głę­bo­kiej moder­ni­za­cji, wią­żą­cej się m.in. z pod­nie­sie­niem dopusz­czal­nej masy do poziomu ponad 50 t i mocy sil­nika do ok. 736 kW/1000 KM – tu poja­wia się kolejny pro­blem. Biorąc pod uwagę zacho­wa­nie bez­pie­czeń­stwa i nie­za­wod­no­ści (układ hamul­cowy, wytrzy­ma­łość prze­kładni bocz­nych), pro­du­cent pojaz­dów spe­cja­li­stycz­nych na bazie Leoparda 2 nie reko­men­duje wzro­stu ich masy do poziomu wyż­szego niż 48 t. To samo doty­czy sil­nika MB 838 Ca-M500, który ma obec­nie moc 611 kW/830 KM i jest już mocno wysi­lony, a jego twórca i pro­du­cent – firma MTU Friedrichshafen – nie bie­rze odpo­wie­dzial­no­ści za jej zwięk­sze­nie do 1000 KM, m.in. ze względu na nie­wy­star­cza­jącą wydaj­ność układu chło­dze­nia, gra­niczne prze­cią­że­nie ele­men­tów, wyso­kie koszty moder­ni­za­cji zwią­za­nej z ukła­dami: hamul­co­wym i prze­nie­sie­nia napędu. Wyciągnięcie 65-tono­wej ugrzęź­nię­tej maszyny wyma­ga­łoby nie tylko zwięk­sze­nia sta­bil­no­ści samej plat­formy zmo­der­ni­zo­wa­nego wzt, ale także zmian w jego osprzę­cie robo­czym – zasto­so­wa­nia wycią­garki o więk­szej sile uciągu. Zwiększona masa dopan­ce­rzo­nej wieży czołgu wymu­sza z kolei wzrost udźwigu żura­wia. Z oboma przed­się­wzię­ciami wiąże się koniecz­ność wzro­stu wydaj­no­ści sys­temu hydrau­licz­nego.
A zatem moder­ni­za­cja Bergepanzera 2 do pożą­da­nego przez pol­skich pan­cer­nia­ków stan­dardu bynaj­mniej nie byłaby pro­sta, o ile w ogóle jest moż­liwa. Z pew­no­ścią budzi ona wąt­pli­wo­ści co do akcep­to­wal­nych rela­cji mię­dzy ponie­sio­nymi kosz­tami i zain­we­sto­wa­nymi środ­kami.

Dziś działania polskich czołgów Leopard 2A4 i A5 są wspierane przez archaiczne wzt Bergepanzer 2 Standard na bazie czołgu Leopard 1 (na drugim planie).

Dziś dzia­ła­nia pol­skich czoł­gów Leopard 2A4 i A5 są wspie­rane przez archa­iczne wzt Bergepanzer 2 Standard na bazie czołgu Leopard 1 (na dru­gim pla­nie).

Wydaje się, że do podob­nych wnio­sków, popar­tych zapo­zna­niem się z wozami Bergepanzer 2A2 Bundeswehry (zmo­der­ni­zo­wana wer­sja, wypro­du­ko­wana pod koniec lat 70. w licz­bie 100 sztuk i dosto­so­wana do współ­pracy z pierw­szymi wer­sjami Leopardów 2) i Wisent (moder­ni­za­cja firmy FFG, patrz WiT 4/2017) duń­skich Hæren, doszli spe­cja­li­ści Inspektoratu Uzbrojenia. Może o tym świad­czyć fakt ogło­sze­nia 14 lipca przez Inspektorat Uzbrojenia komu­ni­katu w spra­wie roz­po­czę­cia fazy ana­li­tyczno-kon­cep­cyj­nej w zakre­sie moż­li­wo­ści pozy­ska­nia „Wozu Zabezpieczenia Technicznego dla cież­kiego typu sprzętu gąsie­ni­co­wego”.

Bazując na pod­sta­wo­wym opi­sie wyma­gań do takiego wzt, zawar­tym w infor­ma­cji, należy przy­jąć, że miałby on przede wszyst­kim współ­dzia­łać z czoł­gami Leopard 2A5 i Leopard 2PL. Nowy pojazd miałby być przy­sto­so­wany do (za doku­men­tem IU):
❚ pro­wa­dze­nia sku­tecz­nego roz­po­zna­nia tech­nicz­nego i ewa­ku­acji tech­nicz­nej cięż­kiego gąsie­ni­co­wego sprzętu woj­sko­wego (o masie powy­żej 60 t);
❚ udzie­la­nia pomocy tech­nicz­nej w reali­za­cji napraw uszko­dzo­nego cięż­kiego sprzętu gąsie­ni­co­wego oraz reali­za­cję zadań z zakresu ratow­nic­twa tech­nicz­nego;
❚ reali­za­cji zadań zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego w trak­cie dzia­łań pro­wa­dzo­nych ze zmienną inten­syw­no­ścią oraz w róż­nych śro­do­wi­skach walki.

Ponadto pan­cerz pojazdu ma ochra­niać załogę przed ostrza­łem poci­skami z broni pokła­do­wej, strze­lec­kiej i gra­nat­ni­ków prze­ciw­pan­cer­nych, przed wybu­chami min i IED oraz ostrza­łem innymi poci­skami wystrze­li­wa­nymi z wozów opan­ce­rzo­nych (szcze­gó­łowe wyma­ga­nia w tym zakre­sie są zastrze­żone).

Zainteresowane pod­mioty mają czas na nade­sła­nie swo­ich zgło­szeń do 25 sierp­nia, a wśród infor­ma­cji, jakie mają do nich dołą­czyć, jest wykaz wyko­na­nych dostaw lub moder­ni­za­cji wzt (liczba, ter­min, odbiorca) w ostat­nich pię­ciu latach, wraz z doku­men­tami potwier­dza­ją­cymi nale­żyte wyko­na­nie dostawy.

Kanadyjski ARV3 Buffalo to przykład jednej z najnowszych modyfikacji Bergepanzera 3, która otrzymała system dodatkowych osłon balistycznych i przeciwminowych. Wozy te przeszły chrzest bojowy w Afganistanie.

Kanadyjski ARV3 Buffalo to przy­kład jed­nej z naj­now­szych mody­fi­ka­cji Bergepanzera 3, która otrzy­mała sys­tem dodat­ko­wych osłon bali­stycz­nych i prze­ciw­mi­no­wych. Wozy te prze­szły chrzest bojowy w Afganistanie.

Dokumenty wska­zują, że w sfe­rze zain­te­re­so­wa­nia Inspektoratu Uzbrojenia znaj­duje się już nie tylko moder­ni­za­cja Bergepanzerów 2, ale także dostawa wozów zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego innych typów, lepiej dosto­so­wa­nych do współ­dzia­ła­nia z Leopardami 2, nie­za­leż­nie od wer­sji. Nadużyciem nie będzie chyba stwier­dze­nie, że dziś punkt cięż­ko­ści prze­suwa się w stronę „wuzetki” bazu­ją­cej na Leopardzie 2. To roz­wią­za­nie jest z wielu wzglę­dów dogodne (szko­le­nie, wspar­cie eks­plo­ata­cji, brak pro­ble­mów z „kom­pa­ty­bil­no­ścią”), znacz­nie bar­dziej per­spek­ty­wiczne (brak zagro­że­nia utratą wspar­cia eks­plo­ata­cji), choć nie­wąt­pli­wie droż­sze na eta­pie dostaw. Za to wskaź­nik efek­tyw­no­ści kosz­to­wej w cyklu życio­wym z pew­no­ścią w takim przy­padku będzie korzyst­niej­szy. Od początku dys­ku­sji nad sen­sow­no­ścią moder­ni­za­cji pol­skich Bergepanzerów 2 zde­cy­do­wa­nie wię­cej zwo­len­ni­ków miało takie, jak naj­zu­peł­niej logiczne, roz­wią­za­nie. Pomysł moder­ni­za­cji prze­sta­rza­łych nie­miec­kich cią­gni­ków, repre­zen­tu­ją­cych stan­dard tech­niczny sprzed pół­wie­cza (pierw­sze dostawy wozów w wer­sji Standard przy­pa­dają na 1966 r.), mógł zna­leźć wspar­cie w zasa­dzie wyłącz­nie wśród zwo­len­ni­ków pro­wi­zo­rek i ludzi dążą­cych do oszczęd­no­ści na krótką metę za wszelką cenę (takim, któ­rym i tak jest wszystko jedno, bo ze skut­kami ich decy­zji będą zma­gać się inni, pod­czas gdy oni dawno będą na „zasłu­żo­nych eme­ry­tu­rach”). Z pew­no­ścią jed­nak zwo­len­ni­ków znaj­dzie roz­wią­za­nie mie­szane – powiedzmy sobie szcze­rze – także nie­efek­tywne i kom­pli­ku­jące logi­stykę, pole­ga­jące na moder­ni­za­cji Bergepanzerów 2 i rów­no­le­głym zaku­pie pew­nej liczby „wuze­tek” na bazie Leoparda 2. To jed­nak póki co tylko spe­ku­la­cje, choć wszystko zależy od zde­rze­nia zapla­no­wa­nego w MON budżetu pro­jektu z ofer­tami ceno­wymi firm zain­te­re­so­wa­nych udzia­łem w postę­po­wa­niu.

WZT‑5 z Łabęd

Niewątpliwie jed­nym z naj­po­waż­niej­szych kan­dy­da­tów do roli dostawcy wozów zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego są gli­wic­kie Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy S.A., które na prze­strzeni ostat­nich 40 lat, wraz z Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Urządzeń Mechanicznych Sp. z o.o., zebrały ogromne doświad­cze­nia w roz­woju i pro­duk­cji cięż­kich pojaz­dów gąsie­ni­co­wych zabez­pie­cze­nia dzia­łań, w tym przede wszyst­kim wozów zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego. Od 1978 r. hale zakła­dów opu­ściło już ponad 1100 wozów zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego na bazie czoł­gów śred­nich T‑55 i pod­sta­wo­wych T‑72M/PT-91M, a zatem wię­cej niż wozów BPz 2 i BPz 3 dostar­czył prze­mysł Republiki Federalnej Niemiec od 1966 r. Większość z nich – ponad 750 – wyeks­por­to­wano. Przypomnijmy, że w latach 1978 – 1989 r. wypro­du­ko­wano 740 pojaz­dów WZT‑2 na bazie czołgu T‑55 (ponad 150 sprze­dano Irakowi, 196 Indiom i kil­ka­na­ście Jugosławii); w 1989 r. uru­cho­miono pro­duk­cję WZT‑3 na pod­wo­ziu czołgu T‑72M, które do dziś znaj­dują się w ofer­cie firmy. Wozów WZT‑3 powstało do dziś ok. 390, z czego przy­tła­cza­jąca więk­szość na eks­port do Indii (352, w par­tiach 44, 80 i 228 egzem­pla­rzy), a jedy­nie 29 dla Wojska Polskiego. Osiem wozów wypro­du­ko­wano w ramach, zawar­tego na początku 2012 r., kolej­nego kon­traktu z Indiami, tym razem na 204 pojazdy. W tym przy­padku warunki dostawy są nadal nego­cjo­wane. Na początku lat 90. kil­ka­na­ście (ponad 20?) zesta­wów do mon­tażu wzt i kom­ple­tów ich wypo­sa­że­nia spe­cja­li­stycz­nego (z 40 zamó­wio­nych) wyeks­por­to­wano do ówcze­snej Jugosławii, z któ­rych zmon­to­wano wozy ozna­czone M‑84AI.

Najnowszą, jak dotąd, „wuzetką” ze ślą­skiego ośrodka pan­cer­nego jest WZT‑4. Powstał on na bazie czołgu PT-91M, a więc odmiany czołgu PT-91Z dla Malezji. W latach 2008 – 2009 powstało ich sześć. WZT‑4 nadal może być uznany za jeden z naj­no­wo­cze­śniej­szych pojaz­dów w swej kla­sie na świe­cie i wyprze­dza bazowy pojazd WZT‑3 o co naj­mniej gene­ra­cję.

Zainicjowanie współ­pracy Zakładów Mechanicznych Bumar-Łabędy S.A. z firmą Rheinmetall Landsysteme GmbH, nale­żącą do grupy Rheinmetall Defence, które zaowo­co­wało zwy­cię­stwem w roz­pi­sa­nym przez Inspektorat Uzbrojenia MON prze­targu i zawar­ciem 28 grud­nia 2015 r. umowy na moder­ni­za­cję do 2020 r. 128 (plus 14 w opcji w 2021 r.) czoł­gów pod­sta­wo­wych Leopard 2A4 do stan­dardu Leopard 2PL, roz­po­częło także współ­pracę doty­czącą wyspe­cja­li­zo­wa­nego wozu zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego do pol­skich Leopardów 2, bazu­ją­cego kon­struk­cyj­nie na tym czołgu. Na mocy umowy o współ­pracy pomię­dzy Zakładami Mechanicznymi Bumar-Łabędy S.A. i Rheinmetall Landsysteme GmbH, która została zawarta 18 lutego 2016 r., moż­liwe stało się roz­sze­rze­nie wspól­nie reali­zo­wa­nych pro­jek­tów także na inne przed­się­wzię­cia. Najważniejszym z nich jest stra­te­giczne poro­zu­mie­nie w obsza­rze wozów ewa­ku­acji tech­nicz­nej na bazie Leoparda 2 (Bergepanzer 3/ARV3). Dzięki temu w ZM Bumar-Łabędy powsta­łoby cen­trum kom­pe­ten­cyjne takich wozów zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego, odpo­wie­dzialne za ich pro­duk­cję na potrzeby SZ RP, a także innych – zdo­by­tych wspól­nie – ryn­ków, jak rów­nież obsługi, naprawy i ewen­tu­alne moder­ni­za­cje tych pojaz­dów. Na prze­strzeni ostat­niego roku prze­pro­wa­dzono liczne kon­sul­ta­cje w tej spra­wie, dzięki któ­rym pro­jekt zaczął się kon­kre­ty­zo­wać. I tak dziś możemy już mówić o pro­gra­mie wozu zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego WZT‑5 Bawół, opar­tego na nie­miec­kim wzorcu, ale uwzględ­nia­ją­cego speł­nie­nie wielu spo­dzie­wa­nych dodat­ko­wych wyma­gań Wojska Polskiego, a także doświad­czeń uży­cia pojaz­dów tego typu w kon­flik­tach zbroj­nych w ciągu ostat­nich 20 lat i postępu tech­niki.

Bazowy pojazd Bergepanzer 3 Büffel powstał w fir­mie MaK z Kilonii (dziś wcho­dzą­cej w skład Rheinmetall Landsysteme), rów­no­le­gle z pra­cami nad zmo­dy­fi­ko­wa­nym i dopan­ce­rzo­nym warian­tem czołgu – 2A5/KWS II, pod koniec lat 80. Dostawy 75 seryj­nych BPz 3 do Bundeswehry wyko­nano w latach 1992 – 1994, a w kolej­nych zaku­piły je także: Holandia, Szwajcaria, Szwecja, Hiszpania, Grecja i Kanada (do dziś kilka kolej­nych kra­jów prze­jęło je z dru­giej ręki, w nie­któ­rych pod­jęto decy­zję o kon­wer­sji do tego stan­dardu pod­wozi czoł­go­wych). Do dziś powstało ponad 180 BPz 3, stały się one także bazą dla kilku kolej­nych wozów zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego, w tym połu­dnio­wo­ko­re­ań­skiego Hyundai Rotem K1 ARV na pod­wo­ziu czołgu K1 ROKIT i fran­cu­skiego GIAT/Nexter Char de Dépannage DNG/DCL na pod­wo­ziu czołgu Leclerc (do tych dwóch wozów dostar­czono ponad 340 kolej­nych zesta­wów mon­ta­żo­wych).

Bergepanzer 3A1 to najnowsza wersja BPz dla Bundeswehry. Zamontowano na niej dodatkowy pancerz przedziału załogi, pancerz listwowy i system osłon przeciwminowych dna i układu jezdnego. Analogiczne osłony może otrzymać także WZT-5.

Bergepanzer 3A1 to naj­now­sza wer­sja BPz dla Bundeswehry. Zamontowano na niej dodat­kowy pan­cerz prze­działu załogi, pan­cerz listwowy i sys­tem osłon prze­ciw­mi­no­wych dna i układu jezd­nego. Analogiczne osłony może otrzy­mać także WZT‑5.

54-tonowy BPz 3, dzięki temu, że bazuje na pod­wo­ziu Leoparda 2, cha­rak­te­ry­zuje się taką samą jak czołg mobil­no­ścią w tere­nie i cha­rak­te­ry­sty­kami zespołu napę­do­wego. Wysoce efek­tywne wypo­sa­że­nie zapew­nia ewa­ku­ację pojaz­dów z pola walki i prze­pro­wa­dza­nie ich napraw bez­po­śred­nio w stre­fie dzia­łań. Do naj­waż­niej­szych ele­men­tów wypo­sa­że­nia należy żuraw o udźwigu na haku do 30 t, wyso­ko­ści robo­czej do 7,9 m i wysięgu 5,9 m. Może obra­cać się w zakre­sie 270°, zaś mak­sy­malny kąt pod­nie­sie­nia ramie­nia wynosi 70°. Dzięki niemu w warun­kach polo­wych można nie tylko wymie­niać zin­te­gro­wane zespoły napę­dowe (power-packi), ale także kom­pletne wieże czoł­gów, z wieżą naj­now­szego Leoparda 2A7 włącz­nie.

Kolejnym istot­nym ele­men­tem wypo­sa­że­nia jest hydrau­liczna wycią­garka koło­wro­towa. Ma siłę uciągu 350 kN i dys­po­nuje liną o dłu­go­ści 140 m i śred­nicy 33 mm. Dzięki zasto­so­wa­niu podwój­nego lub potrój­nego sys­temu zblo­czy, uciąg wycią­garki może wzro­snąć nawet do 1000 kN, czyli 100 t. W pojeź­dzie zain­sta­lo­wana została także wycią­garka pomoc­ni­cza o sile uciągu 15,5 kN, z liną o dłu­go­ści 230 m i śred­nicy 7,2 mm, dodat­kowo – jako wspar­cie wycią­ga­rek – dostępny jest hol sztywny CRD (Combat Recovery Device). Umożliwia on szyb­kie wydo­by­cie uszko­dzo­nego pojazdu, nawet poważ­nie, z cięż­kiego terenu.

Najtrudniejsze ope­ra­cje wyma­ga­jące uży­cia żura­wia i wycią­garki mogą być dodat­kowo wspie­rane poprzez opusz­cze­nie lemie­sza. Może on nie tylko sta­bi­li­zo­wać pojazd, ale zapew­nia też moż­li­wość usu­wa­nia prze­szkód tere­no­wych czy wyko­ny­wa­nia prac ziem­nych.

WZT-4 bazujący na PT-91M to najnowszy i najnowocześniejszy pojazd tej klasy powstały dotąd w Polsce. Pod względem mobilności i wyposażenia nie ustępuje najnowszym pojazdom zagranicznym.

WZT‑4 bazu­jący na PT-91M to naj­now­szy i naj­no­wo­cze­śniej­szy pojazd tej klasy powstały dotąd w Polsce. Pod wzglę­dem mobil­no­ści i wypo­sa­że­nia nie ustę­puje naj­now­szym pojaz­dom zagra­nicz­nym.

Wyposażenie ewa­ku­acyjne uzu­peł­nia pal­nik ace­ty­le­nowy albo zin­te­gro­wane urzą­dze­nie do elek­trycz­nego cię­cia i spa­wa­nia. Do tego dodać należy także opcjo­nalną, mon­to­waną na pły­cie nad­sil­ni­ko­wej, uni­wer­salną plat­formę trans­por­tową MPTR (może być na niej prze­wo­żony kom­pletny power-pack), a także pojem­niki na drobne wypo­sa­że­nie i czę­ści.

WZT‑5 Bawół byłby kon­struk­cyj­nie zgodny z BPz 3 i dys­po­no­wałby takim samym wypo­sa­że­niem i osprzę­tem spe­cja­li­stycz­nym. Rolą strony pol­skiej, poza uru­cho­mie­niem jego licen­cyj­nej pro­duk­cji, byłoby jed­nak wpro­wa­dze­nie licz­nych mody­fi­ka­cji, zwią­za­nych nie tylko z wyma­ga­niami woj­ska, ale także „polo­ni­za­cją” i moder­ni­za­cją. Polska wer­sja „wuzetki” na bazie Leoparda 2 otrzy­ma­łaby m.in.: dodat­kowe opan­ce­rze­nie, zwięk­sza­jące odpor­ność na ostrzał poci­skami z armat mało­ka­li­bro­wych i na gło­wice kumu­la­cyjne; wykła­dziny prze­ciw­o­dłam­kowe we wnę­trzu prze­działu załogi; zespół osłon dol­nej płyty kadłuba i układu jezd­nego, popra­wia­jący odpor­ność na wybu­chy min prze­ciw­pan­cer­nych i IED; fotele neu­tra­li­zu­jące oddzia­ły­wa­nie wybu­chów pod dnem pojazdu dla załogi wozu i ewa­ku­owa­nych czoł­gi­stów; zdal­nie ste­ro­wane sta­no­wi­sko strze­lec­kie z 12,7 mm wkm lub 40 mm gra­nat­ni­kiem auto­ma­tycz­nym do samo­obrony, zwięk­sza­jące także świa­do­mość sytu­acyjną załogi; stan­dar­dowe w WP wyrzut­nie gra­na­tów dym­nych; nowo­cze­sne środki nawi­ga­cji, łącz­no­ści i trans­mi­sji danych, w tym ter­mi­nal sys­temu BMS; sys­tem kli­ma­ty­za­cji (alter­na­tyw­nie indy­wi­du­alne kami­zelki chło­dzące dla człon­ków załogi).

Dalsze infor­ma­cje na temat pro­po­zy­cji wyspe­cja­li­zo­wa­nego wozu zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego WZT‑5 do Leopardów 2PL i innych wozów rodziny Leopard 2 poznamy zapewne w kolej­nych mie­sią­cach, wraz z postę­pami prac ana­li­tycz­nych pro­wa­dzo­nych przez Inspektorat Uzbrojenia, a oka­zją do zapo­zna­nia się z bazo­wym BPz 3 sta­nie się tego­roczny kie­lecki MSPO.

  • Tomasz Wachowski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE