Wytwórnie samo­lo­tów regio­nal­nych 2015

LAI_5_2016_wytw

Samoloty komu­ni­ka­cji regio­nal­nej E-Jets w bar­wach bra­zy­lij­skich linii nisko­kosz­to­wych Azul Linhas Aéreas. Fot. Azul

W ubie­głym roku trzej naj­więksi pro­du­cenci – Embraer, ATR i Bombardier – dostar­czyli prze­woź­ni­kom 262 samo­loty regio­nalne i pozy­skali 282 zamó­wie­nia netto. W seg­men­cie samo­lo­tów odrzu­to­wych wio­dą­cym jest bra­zy­lij­ski Embraer, a tur­bo­śmi­gło­wych fran­cu­sko-wło­ski ATR. Ponadto, rosyj­ski Suchoj prze­ka­zał dzie­więt­na­ście Superjet SSJ100, chiń­ski Comac jed­nego ARJ21, w mon­tow­niach samo­lo­tów Antonowa zbu­do­wano po jed­nym An-148 i An-158, a Mitsubishi MRJ-90 po wyko­na­niu pierw­szego lotu pozo­staje na eta­pie prób cer­ty­fi­ka­cyj­nych.

Duży udział w rynku trans­portu lot­ni­czego na świe­cie sta­no­wią połą­cze­nia regio­nalne. Obsługują je głów­nie kil­ku­dzie­się­cio­miej­scowe samo­loty, z napę­dem odrzu­to­wym i tur­bo­śmi­gło­wym, typu: Bombardier, Embraer, ATR, SAAB, Beechcraft, BAe, Fokker i Antonov, a także uzu­peł­nia­jące ten seg­ment rynku Boeingi 717. Analitycy sza­cują, że w ciągu naj­bliż­szych dwóch dekad nastąpi dal­szy ich roz­wój, a praca prze­wo­zowa pasa­że­rów zwięk­szy się 2,5-krotnie. Musi więc wzro­snąć flota samo­lo­tów regio­nal­nych. Bombardier pro­gno­zuje, że aby zre­ali­zo­wać zwięk­szony ruch lot­ni­czy prze­woź­nicy kosz­tem 650 mld dola­rów zaku­pią 12,7 tys. samo­lo­tów o pojem­no­ści 60 – 150 miejsc, czyli śred­nio 635 szt. rocz­nie. Flota wzro­śnie z obec­nych 7,3 tys. do 15 tys. Z samo­lo­tów będą­cych obec­nie na wypo­sa­że­niu pozo­sta­nie tylko 2300 szt., a reszta ze względu na nie­eko­no­micz­ność sil­ni­ków, pra­co­chłon­ność obsługi tech­nicz­nej, czy też nie speł­nia­nie wyma­gań eko­lo­gicz­nych, zosta­nie wyco­fana. Najwięcej samo­lo­tów zaku­pią prze­woź­nicy z: Azji-Pacyfiku (4250 szt.), z tego naj­wię­cej z Chin i Indii, a także z Ameryki Północnej (3600), Europy i Ameryki Południowej.
Konkurencja i kon­so­li­da­cja w prze­my­śle lot­ni­czym spra­wiła, że obec­nie na rynku pozo­stało trzech głów­nych pro­du­cen­tów samo­lo­tów regio­nal­nych: bra­zy­lij­ski Embraer, fran­cu­sko-wło­ski ATR i kana­dyj­ski Bombardier. Uzupełnia ich Antonow (Ukraina), Suchoj (Rosja), Comac (Chiny) i Mitsubishi Aircraft Corporation (Japonia). Przez lata kon­struk­to­rzy i pra­cow­nicy wytwórni lot­ni­czych suk­ce­syw­nie roz­wi­jali tech­no­lo­gie, pro­cesy pro­duk­cyjne i obsłu­gowe tak, by osią­gnąć prze­wagę nad kon­ku­ren­cją.

Działalność pro­du­cen­tów w 2015 r.

W ubie­głym roku trzech głów­nych pro­du­cen­tów zbu­do­wało na potrzeby prze­woź­ni­ków 262 samo­loty regio­nalne, z tego: Embraer – 101 szt. (udział 38,5%), ATR – 88 i Bombardier – 73. Napęd odrzu­towy posia­dało 145 szt., a tur­bo­śmi­głowy – 117. W sto­sunku do roku poprzed­niego zbu­do­wano o 3 samo­loty wię­cej, z tego wzrost odno­to­wał Embraer (o 9 szt.) i ATR (o 5), a spa­dek Bombardier (o 11). Ponadto, rosyj­ski Suchoj prze­ka­zał dzie­więt­na­ście Superjet SSJ100, chiń­ski Comac jed­nego ARJ21, w mon­tow­niach samo­lo­tów Antonowa zbu­do­wano po jed­nym An-148 i An-158, a Mitsubishi MRJ po wyko­na­niu pierw­szego lotu jest na eta­pie prób cer­ty­fi­ka­cyj­nych. Przekazane samo­loty były nowo­cze­snymi i pro­eko­lo­gicz­nymi maszy­nami i dys­po­no­wały 21 tys. foteli pasa­żer­skich.
W zakre­sie rodzaju zabu­do­wa­nego napędu, na uwagę zasłu­guje coroczny wzrost liczby samo­lo­tów z sil­ni­kami tur­bo­śmi­gło­wymi. W 2005 r. ich udział wyno­sił 14%, 2009 r. – 39%, 2011 r. – 41%, a w roku ubie­głym – 45%. Wzrost zain­te­re­so­wa­nia tym napę­dem wynika z mniej­szego zuży­cia paliwa, co przed­kłada się na koszt wyko­ny­wa­nego lotu. Jednak zasad­ni­czym kry­te­rium wciąż decy­du­ją­cym o dużej popu­lar­no­ści odrzu­tow­ców jest ich więk­sza pręd­kość prze­lo­towa, co jest istot­nym czyn­ni­kiem dopiero na dłuż­szych tra­sach. Samolot tur­bo­śmi­głowy np. Bombardier Q400 dys­po­nu­jący porów­ny­walną liczbą miejsc pasa­żer­skich co odrzu­towy Embraer 170 na poko­na­nie trasy o dłu­go­ści 1500 km zużywa 2,8 t paliwa, pod­czas gdy Embraer – 4 t, przy róż­nicy czasu lotu wyno­szą­cej 20 minut. Krótszy czas prze­lotu jest mniej zauwa­żalny przez pasa­żera, a uwa­run­ko­wa­nia eko­no­miczne (zuży­cie paliwa i mniej­sze opłaty lot­ni­skowe) są bar­dziej pre­fe­ro­wane przez linie lot­ni­cze.
Ubiegłoroczne zamó­wie­nie netto pozy­skane przez trzech pro­du­cen­tów to 282 samo­loty, z tego: 180 było z napę­dem odrzu­to­wym i 102 tur­bo­śmi­gło­wym. Wynik ten jest 1,5-krotnie gor­szy od uzy­ska­nego w roku poprzed­nim, kiedy to sprze­dano ich 430 szt. Embraer zdo­był zamó­wie­nia na 155 szt. (udział w rynku 55%), ATR – 76 i Bombardier – 51. Największym zain­te­re­so­wa­niem cie­szyły się E175 i E195-E2 oraz tur­bo­śmi­głowe ATR 72.

Wyniki Embraera

W czwar­tym kwar­tale Embraer wypro­du­ko­wał 33 samo­loty dla linii lot­ni­czych i 45 biz­ne­so­wych, zamy­ka­jąc 2015 r. dosta­wami 101 samo­lo­tów komer­cyj­nych i 120 biz­ne­so­wych. Z ubie­gło­rocz­nej dzia­łal­no­ści osią­gnął przy­chody w wyso­ko­ści 5,9 mld dola­rów, z tego 3,3 mld z seg­mentu lot­nic­twa komer­cyj­nego. Na koniec roku port­fel zamó­wień firmy wyno­sił 513 samo­lo­tów komer­cyj­nych o war­to­ści 15,8 mld dola­rów, z tego 267 szt. nowego typu E2… – powie­dział pre­zes Embraer Commercial Aviation pod­czas ogła­sza­nia ubie­gło­rocz­nych wyni­ków.

  • Jerzy Liwiński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE