Wszystkie wcie­le­nia Foudre‘a

Krazownik Foudre w pierwotnej  roli transportowca torpedowcow  na probach morskich.  Fot. NHHC

Krazownik Foudre w pier­wot­nej roli trans­por­towca tor­pe­dow­cow na pro­bach mor­skich. Fot. NHHC

Foudre to jedna z cie­kaw­szych hybryd zbu­do­wa­nych na potrzeby Marine Nationale na prze­ło­mie XIX i XX w.
Słabo uzbro­jony krą­żow­nik mający prze­wo­zić tor­pe­dowce, był następ­nie wyko­rzy­sty­wany do trans­portu małych okrę­tów pod­wod­nych, potem jako sta­wiacz min, naj­więk­sza fran­cu­ska baza pły­wa­jąca wod­no­sa­mo­lo­tów mor­skich, a osta­tecz­nie skoń­czył jako warsz­ta­to­wiec.

Proklamowane w marcu 1861 r. powsta­nie Zjednoczonego Królestwa Włoch było eta­pem na dro­dze ku peł­nej uni­fi­ka­cji – w 1866, dzięki kolej­nej woj­nie z Austrią, dołą­czyła do niego Wenecja, a 4 lata póź­niej zdo­by­cie Rzymu ozna­czało koniec ist­nie­nia Państwa Kościelnego. W gra­ni­cach kra­jów sąsiedz­kich pozo­sta­wały mniej­sze lub więk­sze obszary, któ­rych miesz­kańcy mówili po wło­sku, nazwane „zie­miami nie­wy­zwo­lo­nymi” (terre irre­dente). Najdalej idący zwo­len­nicy przy­łą­cze­nia ich do ojczy­zny myśleli o Korsyce i Malcie, reali­ści ogra­ni­czali się do tego, co można byłoby wyrwać Habsburgom. Z powodu ide­owego zbli­że­nia się do repu­bli­ka­nów, zmiany soju­szy (w 1882 r. Włochy, wobec zaanek­to­wa­nia Tunezji przez Francję, zawarły tajny pakt z Austro-Węgrami i Niemcami) oraz ambi­cji kolo­nial­nych Rzymu, irre­den­ty­ści stali się kło­po­tliwi. Mimo braku wspar­cia lub nawet kontr­ak­cji poli­cyj­nych ze strony „swo­ich”, nie mieli jed­nak więk­szych kło­po­tów ze zdo­by­wa­niem popar­cia po dru­giej stro­nie gra­nic, zwłasz­cza nad Adriatykiem. Te przez lata ani drgnęły, dopiero I wojna świa­towa spra­wiła, że Włochy powięk­szyły się o Triest, Gorycję, Zarę (Zadar), Fiume (Rijekę) i pół­wy­sep Istria. W przy­padku tego ostat­niego regionu posta­cią sym­bo­liczną stał się Nazario Sauro.

Początek drogi

Istria, naj­więk­szy pół­wy­sep Adriatyku, w całej swo­jej histo­rii poli­tycz­nej pozo­sta­wał naj­dłu­żej pod wła­dzą Republiki Weneckiej – jako pierw­szy, w 1267 r., został do niej for­mal­nie włą­czony port Parenzo (obec­nie Poreč, Chorwacja), w któ­rego ślady wkrótce poszły pozo­stałe mia­sta na wybrzeżu. Tereny wewnętrzne, wokół obec­nego Pazinu (niem. Mitterburg, wł. Pisino), nale­żały do feu­da­łów nie­miec­kich, a następ­nie monar­chii habs­bur­skiej. Na mocy trak­tatu z Campio Formio (1797), a potem w rezul­ta­cie upadku cesar­stwa napo­le­oń­skiego, w jej skład weszła całość pół­wy­spu. Decyzja z 1859 r., że poło­żona w połu­dniowo-zachod­niej czę­ści Istrii Pola zosta­nie główną bazą floty austriac­kiej, pocią­gnęła za sobą indu­stria­li­za­cję portu (stał się dużym ośrod­kiem stocz­nio­wym) i uru­cho­mie­nie komu­ni­ka­cji kole­jo­wej. Z cza­sem mocno wzro­sło wydo­by­cie węgla kamien­nego w miej­sco­wej kopalni (pierw­sze szyby wydrą­żono kilka wie­ków wcze­śniej), roz­po­częto też eks­plo­ata­cję złóż bok­sytu. Władze w Wiedniu wyklu­czały więc moż­li­wość prze­ję­cia pół­wy­spu przez Włochy, widząc sojusz­ni­ków w nacjo­na­li­stach chor­wac­kich i sło­weń­skich, repre­zen­tu­ją­cych bied­niej­szą lud­ność z tere­nów wiej­skich, głów­nie na wscho­dzie regionu.
Przyszły boha­ter naro­dowy uro­dził się 20 wrze­śnia 1880 r. w Capodistrii (obec­nie Koper, Słowenia), por­cie leżą­cym nad Zatoką Triesteńską, u nasady pół­wy­spu. Jego rodzice wywo­dzili się z rodzin miesz­ka­ją­cych tam od stu­leci. Ojciec, Giacomo, był mary­na­rzem, stąd wycho­wa­niem potom­stwa zaj­mo­wała się jego żona Anna i to od niej jedyny syn (mieli jesz­cze córkę) przy każ­dej oka­zji sły­szał, że praw­dziwa ojczy­zna zaczyna się na pół­nocny zachód od pobli­skiego Triestu, który tak jak Istria powi­nien stać się czę­ścią Włoch.
Po ukoń­cze­niu szkoły pod­sta­wo­wej Nazario tra­fił do gim­na­zjum, ale zamiast nauki wolał wycieczki żaglówką lub wyścigi łodzi wio­sło­wych. Zapisanie się do Circolo Canottieri Libertas, miej­sco­wego klubu wio­ślar­skiego, który zrze­szał irre­den­ty­stów, spra­wiło, że jego poglądy się zra­dy­ka­li­zo­wały, a oceny ule­gły pogor­sze­niu. W tej sytu­acji Giacomo posta­no­wił, że syn ukoń­czy edu­ka­cję na dru­giej kla­sie i zacznie pra­co­wać razem z nim. W 1901 r. Nazario został szy­prem i oże­nił się, nie­cały rok póź­niej przy­szedł na świat pier­wo­rodny, który otrzy­mał na imię Nino, dla uho­no­ro­wa­nia jed­nego
z towa­rzy­szy Garibaldiego.
Pod koniec 1905 r., mając za sobą rejsy także na Morzu Śródziemnym, od Francji po Turcję, Sauro zakoń­czył naukę w trie­steń­skiej Akademii Morskiej zda­niem egza­minu kapi­tań­skiego. Jako „pierw­szy po Bogu” pły­wał na nie­wiel­kich parow­cach, zaczy­na­jąc od Cassiopei, na tra­sie do Sebenico (Szybenik). Cały czas utrzy­my­wał regu­larne kon­takty z irre­den­ty­stami na Istrii, a rejsy do Rawenny, Ankony, Bari czy Chioggi sta­no­wiły oka­zję do spo­tkań z wło­skimi. Stał się repu­bli­ka­ni­nem, a znie­chę­ciw­szy się do odrzu­ca­ją­cych wojny socja­li­stów zaczął podzie­lać pogląd Giuseppe Mazziniego, że rezul­ta­tem nie­unik­nio­nego wiel­kiego kon­fliktu będzie Europa wol­nych, nie­pod­le­głych naro­dów. W lipcu 1907 r., razem z innymi człon­kami klubu wio­ślar­skiego, zor­ga­ni­zo­wał mani­fe­sta­cję z oka­zji 100-lecia uro­dzin Garibaldiego, która odbyła się w Capodistrii i z powodu wzno­szo­nych haseł ozna­czała kary dla jej uczest­ni­ków. Przez kilka lat, poczy­na­jąc od 1908, z grupą zaufa­nych przy­ja­ciół prze­my­cał na róż­nych żaglow­cach broń i amu­ni­cję dla bojow­ni­ków nie­pod­le­gło­ścio­wych w Albanii. Jego ostat­nie dziecko, uro­dzone w 1914 r., dostało tak na imię. Imiona pozo­sta­łych, Anita (na cześć żony Giuseppe Garibaldiego), Libero i Italo, rów­nież wyni­kały z jego prze­ko­nań:.
W 1910 r. Sauro został kapi­ta­nem na pro­mie pasa­żer­skim San Giusto, który kur­so­wał mię­dzy Capodistrią i Triestem. Trzy lata póź­niej miej­scowy guber­na­tor zarzą­dził, że insty­tu­cje publiczne i przed­się­bior­stwa na Istrii mogą zatrud­niać tylko pod­da­nych Franciszka Józefa I. Sauro sabo­to­wał zarzą­dze­nie na „swoim” statku (nale­żał on do spółki, w któ­rej był jego ojciec), nara­ża­jąc się zarówno wła­dzom, jak i muszą­cym pła­cić kary pra­co­daw­com, któ­rzy w czerwcu 1914 r. mieli dosyć i wyrzu­cili go z pracy. Warto tu dodać, że Nazario od małego odzna­czał się żywio­ło­wym tem­pe­ra­men­tem, który prze­ro­dził się w gra­ni­czącą z awan­tur­nic­twem poryw­czość. W połą­cze­niu z pro­sto­li­nij­no­ścią i nie­wy­pa­rzo­nym języ­kiem sta­no­wiła ona kło­po­tliwą, tylko tro­chę łago­dzoną przez auto­iro­niczne poczu­cie humoru mie­szankę, odbi­ja­jącą się także na jego sto­sun­kach z kapi­ta­nami i zarząd­cami kon­ku­ren­cyj­nych linii pro­mo­wych.
Zaraz po wybu­chu I wojny świa­to­wej, na początku wrze­śnia, Sauro opu­ścił Capodistrię. W Wenecji, dokąd prze­niósł się z naj­star­szym synem, pro­wa­dził agi­ta­cję na rzecz sta­nię­cia Italii po stro­nie Ententy. Wykorzystując fał­szywe pasz­porty, razem z Nino woził też do Triestu mate­riały pro­pa­gan­dowe i szpie­go­wał tam. Działalność wywia­dow­cza nie była dla niego nowo­ścią — już wiele lat przed prze­nie­sie­niem się do Wenecji nawią­zał kon­takt z tam­tej­szym wice­kon­su­lem Włoch, któ­remu prze­ka­zy­wał infor­ma­cje o ruchach jed­no­stek c.k. floty oraz for­ty­fi­ka­cjach w jej bazach.

Porucznik Sauro

Niedługo po prze­no­si­nach Nazario i Nino do Wenecji, jesie­nią 1914 r., wła­dze w Rzymie, dekla­ru­jące chęć zacho­wa­nia neu­tral­no­ści, zaczęły pro­wa­dzić nego­cja­cje z wal­czą­cymi stro­nami, by jak naj­dro­żej ją „sprze­dać”. Stosująca szan­taż eko­no­miczny Ententa dała wię­cej i 26 kwiet­nia 1915 został pod­pi­sany w Londynie tajny trak­tat, zgod­nie z któ­rym Italia miała w ciągu mie­siąca sta­nąć po jej stro­nie – ceną była obiet­nica, że po woj­nie nowy sojusz­nik zyska m.in. Triest i Istrię.
23 maja Włosi dotrzy­mali umowy, wypo­wia­da­jąc wojnę Austro-Węgrom. Dwa dni wcze­śniej Sauro zgło­sił się na ochot­nika do służby we Flocie Królewskiej (Regia Marina) i został z miej­sca przy­jęty, otrzy­mu­jąc sto­pień porucz­nika i przy­dział do gar­ni­zonu wenec­kiego. Wziął udział już w pierw­szej akcji bojo­wej, jako pilot na nisz­czy­cielu Bersagliere, który wraz z bliź­nia­czym Corazziere osła­niał Zeffiro, gdy ten dwie godziny po pół­nocy z 23 na 24 maja wszedł na wody laguny Grado w zachod­niej czę­ści Zatoki Triesteńskiej i tam odpa­lił tor­pedę do nabrzeża w Porto Buso, a potem ostrze­lał miej­scowe koszary c.k. armii.

  • Michał Glock

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE