WSK „PZL-Świdnik” S.A. Krajobraz po prze­targu

LAI_1_2015_wsk

W roz­strzy­gnię­tym nie­dawno prze­targu na dostawę wie­lo­za­da­nio­wych, śred­nich śmi­głow­ców dla Sił Zbrojnych RP oferta PZL Świdnik została odrzu­cona ofi­cjal­nie z przy­czyn for­mal­nych. Należący do AgustaWestland zakład zamie­rza wyko­rzy­stać wszyst­kie szanse na zdo­by­cie tego kon­traktu, skła­da­jąc w czerwcu cywilny pozew sądowy prze­ciwko Inspektoratowi Uzbrojenia MON.

Według spółki, w pro­wa­dzo­nym postę­po­wa­niu prze­tar­go­wym wystą­piło wiele naru­szeń, które nie mogą być podane do publicz­nej wia­do­mo­ści ze względu na obo­wią­zu­jące klau­zule pouf­no­ści. PZL Świdnik domaga się zamknię­cia prze­targu bez wybie­ra­nia zwy­cię­skiej oferty. Zakład pod­kre­śla, że nie­pra­wi­dło­wo­ści doty­czą m.in. zmian zasad i zakresu postę­po­wa­nia prze­tar­go­wego na bar­dzo póź­nym eta­pie pro­ce­dury, ale zwraca rów­nież uwagę na naru­sze­nia obo­wią­zu­ją­cych prze­pi­sów prawa.
Z uwagi na wspo­mnianą pouf­ność, nie jest też moż­liwe jasne porów­na­nie szcze­gó­łów pro­po­zy­cji ofe­ren­tów. Nieofi cjal­nie mówi się, że oferta PZL Świdnik obej­mo­wała śmi­gło­wiec AW149 w nie­ist­nie­ją­cym jesz­cze warian­cie ozna­czo­nym PL, nieco róż­nią­cym się od obec­nie lata­ją­cych pro­to­ty­pów, a tym samym lepiej speł­nia­ją­cym wyma­ga­nia prze­targu. Stąd też praw­do­po­dob­nie zarzuty mini­ster­stwa Obrony Narodowej doty­czące rze­ko­mego prze­ka­za­nia w wyma­ga­nym ter­mi­nie (2017 r.) śmi­głowca w wer­sji „bazo­wej trans­por­to­wej”, a nie spe­cja­li­stycz­nej. Jeżeli nawet AW149PL miał nieco się róż­nić od obec­nej formy tego wiro­płata, przy obec­nym sta­nie tech­niki nie powinny być to róż­nice na tyle zna­czące, aby utrud­nić szko­le­nie na nowym typie per­so­nelu lata­ją­cego i tech­nicz­nego. Być może pro­po­no­wany przez PZL Świdnik śmi­gło­wiec i pro­gram prze­my­słowy w dłu­gim ter­mi­nie byłyby dla Polski korzyst­niej­sze – tego jed­nak jesz­cze nie wiemy z powodu zastrze­żeń taj­no­ści pro­ce­dury.
Przedstawiciele mini­ster­stwa Obrony Narodowej ze spo­ko­jem pod­cho­dzą do zarzu­tów PZL Świdnik, ocze­ku­jąc orze­cze­nia sądu. Nie wia­domo jed­nak, w jakim ter­mi­nie sprawa zosta­nie roz­po­znana i ile czasu zaj­mie jej zamknię­cie. Sytuacja wydaje się być nie­bez­pieczna dla inte­re­sów pań­stwa pol­skiego i Sił Zbrojnych RP w przy­padku, gdyby kon­trakt z Airbus Helicopters został pod­pi­sany i jego reali­za­cja była zaawan­so­wana, a jed­no­cze­śnie sąd przy­chy­lił się do pod­no­szo­nych przez PZL Świdnik zarzu­tów i naka­zał mini­ster­stwu Obrony Narodowej zamknię­cie prze­targu bez wyboru zwy­cięzcy. Co sta­nie się wtedy z ewen­tu­al­nie dostar­czo­nymi już śmi­głow­cami, i kto ponie­sie znaczne koszty reali­za­cji umowy? Spór zaczyna tu wykra­czać poza kate­go­rie woj­skowe i gospo­dar­cze, mając w rze­czy­wi­sto­ści rów­nież zna­cze­nie poli­tyczne. Sposób jego roz­wią­za­nia zde­ter­mi­nuje na dłu­gie lata kształt lot­nic­twa wiro­pła­to­wego w naszym kraju, więc nale­ża­łoby doło­żyć wszel­kich sta­rań w celu uzy­ska­nia jak naj­lep­szego wyniku tych postę­po­wań.

Potencjał świd­nic­kiego zakładu

Prezes zarządu PZL Świdnik Krzysztof Krystowski pod­czas spo­tka­nia z dzien­ni­ka­rzami i posłami sej­mo­wej Komisji Obrony Narodowej pod koniec lipca bie­żą­cego roku pod­kre­ślał uni­kalne zdol­no­ści zakładu odno­śnie pro­jek­to­wa­nia i budowy nowo­cze­snych wiro­pła­tów od pod­staw. Realnymi moż­li­wo­ściami w tym zakre­sie dys­po­nuje jedy­nie kilka naj­bar­dziej roz­wi­nię­tych kra­jów na świe­cie, w tym Polska. Spośród 1700 inży­nie­rów zaj­mu­ją­cych się pra­cami badaw­czo-roz­wo­jo­wymi w gru­pie Agusta- Westland, aż 650 pra­cuje w PZL Świdnik. W ubie­głym roku nakłady na bada­nia i roz­wój grupy AgustaWestland wynio­sły ponad 460 milio­nów euro, co sta­nowi ponad 10 pro­cent przy­cho­dów. Polski zakład AgustaWestland otrzy­muje w ostat­nich latach coraz wię­cej zle­ceń na pro­wa­dze­nie klu­czo­wych dla przy­szło­ści grupy badań, czego przy­kła­dem mogą być zarówno roz­po­czy­na­jące się obec­nie próby zmę­cze­niowe kadłuba prze­mien­no­płata AW609, jak i bada­nia innych kry­tycz­nych ele­men­tów śmi­głow­ców.
W ubie­głym roku PZL Świdnik zatrud­niał ponad 3300 osób, wyka­zu­jąc przy­chody pra­wie 875 milio­nów zło­tych. Większość pro­duk­cji to eks­port, jego war­tość prze­kro­czyła 700 milio­nów zło­tych. W latach 2010 – 2014 zakład PZL Świdnik prze­ka­zał do budżetu Państwa około 400 milio­nów zło­tych w postaci podat­ków i skła­dek ZUS. Nie bez zna­cze­nia jest rów­nież koope­ra­cja z 900 dostaw­cami z całej Polski, zatrud­nia­ją­cymi w dzia­ła­niach na rzecz zakładu około 4500 pra­cow­ni­ków. Podstawowa pro­duk­cja świd­nic­kiej fabryki, to obec­nie budowa struk­tur śmi­głow­ców AgustaWestland. Powstają tu kadłuby i belki ogo­nowe modeli AW109, AW119, AW139 oraz rodziny AW149 i AW189, ale rów­nież ele­menty meta­lowe i kom­po­zy­towe do AW101 oraz sta­tecz­niki poziome AW159.
Od 1993 r. w świd­nic­kim zakła­dzie budo­wane są cen­tro­płaty tur­bo­śmi­gło­wych samo­lo­tów komu­ni­ka­cji regio­nal­nej ATR. Wśród pro­duk­tów PZL Świdnik są też ele­menty drzwi do wąsko­ka­dłu­bo­wych Airbusów, kom­po­zy­towe obu­dowy wlo­tów powie­trza tur­bo­wen­ty­la­to­ro­wych sil­ni­ków odrzu­to­wych SaM146 do wło­sko-rosyj­skich Suchoj SSJ i podobne ele­menty dla samo­lo­tów dys­po­zy­cyj­nych Bombardiera, Embraera i Gulfstreama. Budowane od kilku lat kadłuby i skrzy­dła dys­po­zy­cyj­nych Pilatusów PC-12 nie­stety wkrótce znikną z hal świd­nic­kiego zakładu, gdyż szwaj­car­ski pro­du­cent zde­cy­do­wał o prze­nie­sie­niu ich do Indii.
W przy­padku zwy­cię­stwa AW149 w pol­skim prze­targu grupa AgustaWestland zade­kla­ro­wała prze­nie­sie­nie całej pro­duk­cji final­nej modeli AW149 i AW189 do Świdnika (w tym prze­ka­za­nie „kodów źró­dło­wych” do pro­duk­cji i przy­szłej moder­ni­za­cji tych modeli), co ozna­cza­łoby inwe­sty­cje o war­to­ści około 1 miliarda zło­tych oraz trans­fer tech­no­lo­gii w ramach off setu o kil­ka­krot­nie więk­szej war­to­ści. Ponadto PZL Świdnik budo­wał by rów­nież kadłuby AW169, oraz pro­du­ko­wał śmi­głowce AW109 Trekker. Według danych przed­sta­wio­nych przez świd­nicki zakład, inwe­sty­cje grupy AgustaWestland mogłyby zagwa­ran­to­wać utwo­rze­nie i utrzy­ma­nie dwu­krot­nie więk­szej liczby miejsc pracy co naj­mniej do 2035 r., niż w przy­padku wyboru ofert kon­ku­ren­cji, zakła­da­ją­cych jedy­nie mon­taż śmi­głow­ców w licz­bie zamó­wio­nej przez woj­sko.

Sokół wiecz­nie żywy

Sztandarowym pro­duk­tem fi nalnym świd­nic­kiego zakładu jest jed­nak wciąż wie­lo­za­da­niowy średni śmi­gło­wiec W-3 Sokół. Ma on już swoje lata, był jed­nak stop­niowo moder­ni­zo­wany i wciąż odpo­wiada wyma­ga­niom nie­któ­rych nabyw­ców. Nie wszy­scy klienci wyma­gają bowiem peł­nych elek­tro­niki dro­gich i nowo­cze­snych maszyn. W-3 Sokół jest solidną kon­struk­cją, spraw­dza­jącą się w trud­nych warun­kach eks­plo­ata­cyj­nych, co sytu­uje go w pew­nej niszy ryn­ko­wej i okre­śla rodzaj doce­lo­wych odbior­ców. Wśród nabyw­ców kil­ku­na­stu dostar­czo­nych w ostat­nich latach śmi­głow­ców tego typu są Algieria (osiem sztuk) i Filipiny (rów­nież osiem sztuk).
Innym ubie­gło­rocz­nym nabywcą W-3A została Policja Ugandy (Ugandan Police Force), któ­rej siły lot­ni­cze skła­dały się z jedy­nego śmi­głowca Bell 206, roz­bi­tego w 2010 r. Służby porząd­kowe tego środ­ko­wo­afry­kań­skiego kraju wkrótce otrzy­mają śmi­gło­wiec w warian­cie wypo­sa­żo­nym w liczne urzą­dze­nia wspo­ma­ga­jące dzia­ła­nia poli­cyjne i trans­por­towe: elek­tro­op­tyczną gło­wicę obser­wa­cyjną FLIR UltraForce 350 HD, wycią­garkę, moco­wa­nia do lin desan­to­wych o dużym udźwigu, zestaw mega­fo­nów, moż­li­wość moco­wa­nia ładun­ków na pod­ka­dłu­bo­wym pod­wie­sze­niu oraz nie­zbędne w afry­kań­skim kli­ma­cie kli­ma­ty­za­tory kabiny. Śmigłowiec W-3A o nume­rze seryj­nym 371009 prze­cho­dzi próby zakła­dowe ze zna­kami reje­stra­cyj­nymi SP-SIP; wkrótce otrzyma doce­lowe gra­na­towe malo­wa­nie i będzie słu­żył do szko­le­nia ugan­dyj­skich pilo­tów.

  • Paweł Bondaryk

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE