Wraki na Pacyfiku

Pomimo 70 lat na dnie i glebokosci 3000 m nazwa okretu nie pozostawia cienia watpliwosci co do wraku.

Pomimo 70 lat na dnie i gle­bo­ko­sci 3000 m nazwa okretu nie pozo­sta­wia cie­nia wat­pli­wo­sci co do wraku.

II wojna świa­towa toczyła się na wszyst­kich akwe­nach mor­skich globu, w tym Oceanie Spokojnym. Pomimo licz­nych świad­ków, dokładna loka­li­za­cja wielu zato­pio­nych okrę­tów nie jest dotych­czas znana. Wśród tych, które w ostat­nich tygo­dniach zostały odna­le­zione, trzeba wymie­nić ame­ry­kań­skie jed­nostki – USS Lexington, USS Juneau oraz USS Helena. Odkrycie tej trójki, to zasługa dzia­łal­no­ści Paula Allena – mul­ti­mi­lio­nera, filan­tropa i współ­za­ło­ży­ciela firmy Microsoft.

Można powie­dzieć, że poszu­ki­wa­nie wra­ków sta­nowi jeden z wielu tema­tów zain­te­re­so­wań boha­tera niniej­szego arty­kułu, który jest pasjo­na­tem histo­rii oraz badań mor­skich. W ciągu lat dzia­łal­no­ści zasły­nął odna­le­zie­niem wraku wło­skiego nisz­czy­ciela Artigliere, ame­ry­kań­skiego krą­żow­nika cięż­kiego Indianapolis zna­nego z trans­portu ele­men­tów bomby ato­mo­wej, którą póź­niej zrzu­cono na Hiroszimę, japoń­skich pan­cer­ni­ków Musashi, Yamashiro i Fuso, a także nisz­czy­cieli Yamagumo, Michishio i Asagumo. zato­pio­nych w bitwie w cie­śni­nie Surigao, słyn­nej cie­śniny Żelaznego Dna, czy nisz­czy­ciela Ward, który w histo­rii US Navy oraz II wojny świa­to­wej ma spe­cjalne zna­cze­nie, gdyż był pierw­szym ame­ry­kań­skim okrę­tem, który wyko­rzy­stał uzbro­je­nie pokła­dowe w cza­sie japoń­skiego ataku na Pearl Harbor. Ponadto można wymie­nić wydo­by­cie jed­nego z dzwo­nów krą­żow­nika linio­wego HMS Hood, ofiary star­cia z Bismarckiem. Opisane pasmo suk­ce­sów, to wynik prac badaw­czych z lat 2015 – 2017, które zre­ali­zo­wano przy uży­ciu „jachtu” Octopus, a także statku badaw­czego Petrel zaku­pio­nego przez Paula Allena w 2016 r. Po moder­ni­za­cji i dosto­so­wa­niu do nowych zadań roz­po­czął prace badaw­cze na rzecz poszu­ki­wa­nia wra­ków, a także reali­za­cji usług komer­cyj­nych. Wśród tych ostat­nich można wymie­nić wyko­rzy­sta­nie jed­nostki do poszu­ki­wa­nia i bada­nia wraku samo­lotu trans­por­to­wego Grumman C-2A Greyhound, nale­żą­cego do ame­ry­kań­skiej mary­narki wojen­nej, który roz­bił się na Morzu Filipińskim w listo­pa­dzie 2017 r. Poszukiwania i bada­nie wraku, z ekipą US Navy na pokła­dzie, zre­ali­zo­wano w lutym br. Po ich zakoń­cze­niu jed­nostka prze­szła na wody połu­dniowo-wschod­niego Pacyfiku, gdzie w ciągu kilku tygo­dni odna­le­ziono i ziden­ty­fi­ko­wano wraki trzech ame­ry­kań­skich okrę­tów z cza­sów II wojny świa­to­wej, które zostały zato­pione w latach 1942 – 1943. Jak ujął to kie­row­nik wyprawy, odkry­cia poprze­dziło nie­mal pół roku badań archi­wal­nych, ana­liz prą­dów mor­skich i warun­ków lokal­nych.

Sensacyjne odkry­cia

Chronologicznie pierw­szym z nich był 4 marca br. USS Lexington (CV 2), który został zato­piony w cza­sie bitwy na Morzu Koralowym 8 maja 1942 r., pierw­szego w histo­rii star­cia lot­ni­skow­ców.
W swoim cza­sie nale­żał do naj­więk­szych jed­no­stek tej klasy na świe­cie, wraz z bliź­nia­czym USS Saratoga (CV 3) został prze­bu­do­wany na mocy posta­no­wień trak­tatu waszyng­toń­skiego z kadłuba nie­ukoń­czo­nego krą­żow­nika linio­wego. Wcielono go do służby w 1927 r. Był to pierw­szy lot­ni­sko­wiec utra­cony przez US Navy.
Pomimo poważ­nych uszko­dzeń zada­nych przez japoń­skie lot­nic­two, osta­teczny cios musiał zadać mu nisz­czy­ciel USS Phelps, który zato­pił go po ewa­ku­acji załogi w wyniku eks­plo­zji opa­rów paliwa i nie­kon­tro­lo­wa­nego pożaru. Jak widać na załą­czo­nych zdję­ciach, prze­by­wa­nie na dnie, około 3000 m pod powierzch­nią morza, oraz czas nie spo­wo­do­wały istot­nego pogor­sze­nia stanu kadłuba, ani nawet total­nego znisz­cze­nia samo­lo­tów pokła­do­wych (w pobliżu wraku lot­ni­skowca zna­le­ziono 11 maszyn). Co cie­kawe, warunki panu­jące na tej głę­bo­ko­ści pozwo­liły nawet zacho­wać napisy i sym­bole suk­ce­sów nama­lo­wane przez mary­na­rzy i lot­ni­ków.
Z kolei 17 marca w pobliżu Guadalcanalu odna­le­ziono wrak krą­żow­nika prze­ciw­lot­ni­czego USS Juneau (CL 52), nale­żą­cego do typu Atlanta, który został zato­piony 13 listo­pada 1942 r. przez japoń­ski okręt pod­wodny I-26. Jednostka, uszko­dzona w nocy z 12 na 13 listo­pada w star­ciu zespołu krą­żow­ni­ków kadm. Daniela Callaghana z japoń­skim zespo­łem wadm. Nobutake Kondō, skła­da­ją­cym się z dwóch pan­cer­ni­ków i eskorty, poszła na dno po tra­fie­niu dwiema tor­pe­dami w ciągu około 30 sekund. Największym ludz­kim dra­ma­tem tej histo­rii była śmierć pię­ciu braci Sullivan, któ­rzy wspól­nie słu­żyli na okrę­cie.
W jej wyniku, w 1948 r. Kongres uchwa­lił ustawę Sole Survivor Act, na mocy któ­rej w razie peł­nie­nia służby przez wszyst­kich braci z danej rodziny, ostatni pozo­sta­jący przy życiu jest auto­ma­tycz­nie z niej zwal­niany lub nie pod­lega wer­bun­kowi czy pobo­rowi. Łącznie z załogi liczą­cej około 700 osób ura­to­wano jedy­nie 10. Ta tra­ge­dia była wyni­kiem zanie­cha­nia akcji ratow­ni­czej przez pozo­stałe ame­ry­kań­skie okręty, które szybko opu­ściły rejon ataku. Jak póź­niej tłu­ma­czyli się dowódcy, ze względu na szyb­kie zato­nię­cie krą­żow­nika uwa­żano, że nikt z załogi nie oca­lał. Wrak, w kilku czę­ściach, leży na głę­bo­ko­ści około 4200 m. Krążownik Juneau w służ­bie spę­dził jedy­nie dzie­więć mie­sięcy…

  • Łukasz Pacholski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE