Włoska inwa­zja na Albanię

Wloska inwazja na Albanie w 1939 r.

Wloska inwa­zja na Albanie w 1939 r.

Po Anschlussie Austrii i zaję­ciu czę­ści Czechosłowacji (w 1938 r.) przez III Rzeszę Włosi poczuli się jak czło­nek Osi dru­giej kate­go­rii. Całkowite opa­no­wa­nie Czechosłowacji 15 marca 1939 r., bez uprzed­niego powia­do­mie­nia o tym wło­skich sojusz­ni­ków, dopro­wa­dziło osta­tecz­nie do decy­zji Mussoliniego o pod­bi­ciu Albanii. Dziesięć dni póź­niej rząd wło­ski prze­ka­zał Albanii ulti­ma­tum, w któ­rym żądał m.in. zgody na osad­nic­two wło­skie, zaję­cie przez woj­ska wło­skie stra­te­gicz­nych punk­tów na tery­to­rium pań­stwa i zawar­cie unii cel­nej. Ultimatum było trzy­mane w tajem­nicy przed opi­nią publiczną.

Początki wło­skiego zain­te­re­so­wa­nia Albanią się­gają I wojny świa­to­wej. W jej trak­cie to nie­wiel­kie, od nie­dawna (1913 r.) nie­pod­le­głe pań­stwo, pomimo dąże­nia do zacho­wa­nia neu­tral­no­ści zna­la­zło się pod oku­pa­cją wal­czą­cych ze sobą stron. Już w paź­dzier­niku 1914 r. Włosi zajęli wysepkę Sazan (wł. Sasseno), stra­te­gicz­nie poło­żoną u wylotu zatoki Vlora, nato­miast Grecy (for­mal­nie nie bio­rący udziału w kon­flik­cie) zagar­nęli obszar tzw. Epiru Południowego. Ostatecznie w latach 1915 – 16 na tere­nie Albanii usta­bi­li­zo­wał się frag­ment frontu bał­kań­skiego pomię­dzy siłami austro-węgier­skimi na pół­nocy a wło­skimi i fran­cu­skimi na połu­dniu. Pod koniec wojny oba pań­stwa pod­jęły próbę utwo­rze­nia mario­net­ko­wych rzą­dów – Francuzi w Korczy, Włosi zaś we Vlorze (wł. Valona). O ile pierwsi zre­zy­gno­wali z tej kon­cep­cji po zakoń­cze­niu kon­fliktu i osta­tecz­nie wyco­fali swoje woj­ska do maja 1920 r., to Włosi ustą­pili dopiero po krót­kim kon­flik­cie zbroj­nym mie­siąc póź­niej. Na mocy pod­pi­sa­nego 2 sierp­nia tego samego roku w Tiranie układu zacho­wali jed­nak na wła­sność wyspę Sasseno, włą­czoną wtedy do obszaru szcząt­ko­wej wło­skiej Dalmacji (pro­win­cja Zara).
Jednak Włosi nie zre­zy­gno­wali ze swo­jego celu i dłu­go­fa­lowo posta­no­wili pod­po­rząd­ko­wać sobie Albanię meto­dami poko­jo­wymi. Okazją do tego stała się zmiana wła­dzy w kraju, która doko­nała się w poło­wie lat dwu­dzie­stych. Objął ją wów­czas Ahmet Zogu (1895−1961), poto­mek wpły­wo­wego rodu bejow­skiego z regionu Mati, a na początku lat 20. jeden z czo­ło­wych poli­ty­ków w kraju, m.in. jako pre­fekt Szkodry, mini­ster spraw wewnętrz­nych i pre­mier. W czerwcu 1924 r. Zogu, będąc przed­sta­wi­cie­lem inte­re­sów zie­miań­stwa, został zmu­szony do emi­gra­cji wystą­pie­niami chłop­skimi, spro­wo­ko­wa­nymi kilka tygo­dni wcze­śniej zle­co­nym przez niego zabój­stwem Avni Rustemiego – cha­ry­zma­tycz­nego lewi­co­wego poli­tyka, będą­cego zresztą także zabójcą wybit­nego albań­skiego przy­wódcy Essada-paszy Toptaniego w 1920 r.
Po Rewolucji Czerwcowej wła­dzę prze­jął główny prze­ciw­nik Ahmeta Zogu – pra­wo­sławny biskup Fan Noli (1882−1965). Zogu jed­nak w mię­dzy­cza­sie zebrał w Królestwie Serbów, Chorwatów i Słoweńców (od 1929 r. Jugosławia) grupę ochot­ni­ków i najem­ni­ków (m.in. emi­gran­tów bia­ło­ro­syj­skich), na czele któ­rych w stycz­niu 1925 r. powró­cił do kraju i prze­jął wła­dzę – naj­pierw jako pre­zy­dent, a następ­nie, od 1 wrze­śnia 1928 r., jako „król Albańczyków” pod imie­niem Zog I (do któ­rego póź­niej dodał dru­gie imię Skanderbeg II, na cześć wybit­nego XV-wiecz­nego przy­wódcy albańskiego).
Zog I przy­jął auto­ry­tarny styl rzą­dów, nie pozwa­la­jąc na dzia­łal­ność opo­zy­cji ani wol­nej prasy, sta­now­czo tłu­miąc wszel­kie prze­jawy pro­te­stu. Wynikało to zapewne z jego głę­boko zako­rze­nio­nej men­tal­no­ści wodza ple­mien­nego. Dużą część pomocy zagra­nicz­nej prze­ka­zy­wał swo­jej rodzi­nie i zwo­len­ni­kom, zysku­jąc nie­sa­mo­wite bogac­two, pod­czas gdy reszta kraju nadal tkwiła w nędzy. Włoskie Radio Bari już po zakoń­cze­niu inwa­zji miało okre­ślić oto­cze­nie króla jako dwór, który przy­po­mina jedy­nie o odle­głych cza­sach monar­chów abso­lut­nych i wam­pi­rów żeru­ją­cych na nie­szczę­snym ludzie. Biograf króla Albanii – Jason Hunter Tomes zaś napi­sał, że Zog I nie chciał pokła­dać więk­szej wiary w jakie­kol­wiek gru­pie swych roda­ków, sta­ra­jąc się utrzy­my­wać wszyst­kie w sta­nie „nie­sta­bil­nej równowagi”.
Z dru­giej jed­nak strony król pod­jął pewne próby moder­ni­za­cji kraju, wzo­ru­jąc się głów­nie na rów­no­le­głych cza­sowo refor­mach Atatürka w nie­da­le­kiej Turcji (pod któ­rej pano­wa­niem zresztą się Albania wcze­śniej znaj­do­wała). Potrzebował do tego jed­nak moc­nego wspar­cia – zarówno finan­so­wego, jak i mili­tar­nego. Stosunki z począt­kowo przy­chyl­nym wobec Zoga I Królestwem Serbów, Chorwatów i Słoweńców dość szybko się pogor­szyły, głów­nie ze względu na spór o liczną lud­ność albań­ską w Kosowie.
Włosi natych­miast sko­rzy­stali z oka­zji i już w marcu 1925 r. została zawarta wło­sko-albań­ska kon­wen­cja o współ­pracy, roz­sze­rzona 27 listo­pada 1926 r. w trak­tat sojusz­ni­czy, uzu­peł­niony w roku następ­nym dodat­ko­wymi zapi­sami. Owe prawne ramy otwo­rzyły Włochom drzwi do eks­pan­sji gospo­dar­czo-poli­tycz­nej, w wyniku któ­rej w latach trzy­dzie­stych Królestwo Albanii stop­niowo stało się wło­skim protektoratem.

  • Leszek Molendowski, Oskar Myszor

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE