Węgry 1938 – 1945

5 marca 1938 r. na zjeździe partyjnym w Győr ogłoszono remilitaryzację Węgier. Warto zwrócić uwagę na sztandary Węgierskiej Partii Narodowej (Nemzeti Egység Pártja), świadczące o sojuszu ludu pracującego miast i wsi: widnieje na nich kłos zboża i koło zębate.

5 marca 1938 r. na zjeź­dzie par­tyj­nym w Győr ogło­szono remi­li­ta­ry­za­cję Węgier. Warto zwró­cić uwagę na sztan­dary Węgierskiej Partii Narodowej (Nemzeti Egység Pártja), świad­czące o soju­szu ludu pra­cu­ją­cego miast i wsi: wid­nieje na nich kłos zboża i koło zębate.

4 czerwca 1920 r. pań­stwa Ententy pod­pi­sały z Węgrami trak­tat poko­jowy, koń­czący I wojnę świa­tową. Węgry utra­ciły 72% tery­to­rium (pozo­stało 93 tys. km² z 325 tys. km²) i ponad 60% lud­no­ści (pozo­stało 8 z 21 milio­nów). Próba rewi­zji tych posta­no­wień dopro­wa­dziła Węgrów w cza­sie II wojny świa­to­wej do jesz­cze więk­szej tra­ge­dii.

Państwo węgier­skie było kró­le­stwem – Magyar Királyság – ale bez króla. Regentem wybrano w 1920 r. byłego dowódcę floty austro-węgier­skiej, admi­rała Miklósa Horthy’ego. Choć czę­sto (szcze­gól­nie w star­szych opra­co­wa­niach) przed­sta­wiany jest jako dyk­ta­tor, to jed­nak Węgry w latach dwu­dzie­stych i trzy­dzie­stych cie­szyły się dużymi swo­bo­dami oby­wa­tel­skimi. Decyzje trak­ta­towe ogra­ni­czyły Królestwo do Budapesztu i jego rol­ni­czego zaple­cza, gospo­darka pań­stwa funk­cjo­no­wała jed­nak dość dobrze, choć prze­mysł odczu­wał brak surow­ców.
Traktat poko­jowy z Trianon nakła­dał na Węgrów także bar­dzo ści­słe ogra­ni­cze­nia doty­czące obron­no­ści. Zniesiono i zaka­zano obo­wiąz­ko­wej służby woj­sko­wej, a liczbę żoł­nie­rzy i ofi­ce­rów ogra­ni­czono do 35 000. Nie były to jed­nak wszyst­kie ogra­ni­cze­nia – Węgrom narzu­cono rów­nież formy orga­ni­za­cyjne oraz mak­sy­malną liczbę broni przy­pa­da­jącą na każdy 1000 żoł­nie­rzy (tabela 1).
Węgierska armia mogła skła­dać się jedy­nie z dywi­zji pie­choty, bry­gad kawa­le­rii lub bry­gad mie­sza­nych. Dywizje pie­choty miały mieć po 3 pułki pie­choty (po 3 bata­liony pie­choty z 3 kom­pa­niami strze­lec­kimi i jedną kom­pa­nią cięż­kich kara­bi­nów maszy­no­wych), szwa­dron kawa­le­rii, bata­lion pio­nie­rów, bata­lion cykli­stów i bata­lion moź­dzie­rzy, wspie­ra­nych puł­kiem arty­le­rii lek­kiej. Dywizja kawa­le­rii mogła mieć do sze­ściu 4-szwa­dro­no­wych puł­ków kawa­le­rii, wspie­ra­nych 3-bate­ryj­nym dywi­zjo­nem arty­le­rii kon­nej i dywi­zjo­nem kara­bi­nów maszy­no­wych (z moż­li­wym wyko­rzy­sta­niem samo­cho­dów pan­cer­nych). Brygada mie­szana miała mieć 2 pułki pie­choty, bata­lion cykli­stów, dywi­zjon arty­le­rii, kom­pa­nię moź­dzie­rzy i szwa­dron kawa­le­rii (tabela 2).
Węgrzy zde­cy­do­wali, że w tych warun­kach naj­efek­tyw­niej­szą formą orga­ni­za­cji będą bry­gady mie­szane wspie­rane kawa­le­rią. 11 maja 1922 r. wpro­wa­dzili nową orga­ni­za­cję sił zbroj­nych. Odwodem cen­tral­nym były 4 pułki jazdy – w ter­mi­no­lo­gii węgier­skiej „huza­rów”, orga­ni­za­cyj­nie dość podobne do puł­ków pol­skiej kawa­le­rii: z 3 szwa­dro­nami jeź­dziec­kimi i szwa­dro­nem cięż­kich kara­bi­nów maszy­no­wych. Zorganizowano je w 2 bry­gady: 1. sta­cjo­no­wała w Budapeszcie, a 2. – w Nyíregyháza (czyt. Niredźhazo) na pół­noc­nym wscho­dzie pań­stwa. Były to for­ma­cje dość uni­wer­salne, sta­no­wiące namiastkę nie tyle wojsk prze­ła­ma­nia, co oddzia­łów szyb­kiej reak­cji, potrzeb­nych do powstrzy­ma­nia nie­spo­dzie­wa­nego wtar­gnię­cia wroga. Gros węgier­skiego woj­ska zor­ga­ni­zo­wano w 7 bry­gad mie­sza­nych (węg. „Vegyesdandár”). Nie były to może for­ma­cje naj­bar­dziej efek­tywne w boju, ale dobrze nasy­cone bro­nią ciężką i dające moż­li­wość szyb­kiego roz­wi­nię­cia mobi­li­za­cyj­nego.
Każda bry­gada mie­szana sta­no­wiła rdzeń okręgu woj­sko­wego, w skład któ­rego wcho­dziła rów­nież „Vámőrség”, czyli for­ma­cja poli­cyjna łącząca w sobie funk­cje straży gra­nicz­nej i straży cel­nej. Były to oddziały sko­sza­ro­wane, które w razie mobi­li­za­cji wysta­wiały w każ­dym okręgu woj­sko­wym pułk pie­choty. Po włą­cze­niu go w skład bry­gady mie­sza­nej powsta­wała 3-puł­kowa dywi­zja. Formacje tyłowe powsta­wały z kolei w opar­ciu o poli­cję pań­stwową, rów­nież zor­ga­ni­zo­waną wokół okrę­gów woj­sko­wych. Była to for­ma­cja Csendőrség, podobna orga­ni­za­cyj­nie do wło­skich Karabinierów czy fran­cu­skiej Gendarmerie Nationale. Co prawda na Węgrzech nie było obo­wiąz­ko­wej służby woj­sko­wej, ist­niała jed­nak orga­ni­za­cja mło­dzie­żowa Levente Egyesületek („Levente” to po węgier­sku „rycerz”, imię takie w XI wieku nosił też ostatni pogań­ski wódz Węgrów). Od 1939 r. wszy­scy chłopcy w wieku 12 – 21 lat musieli nale­żeć do Levente, a i wcze­śniej moż­li­wość nie­na­le­że­nia do tej orga­ni­za­cji była jedy­nie teo­re­tyczna. Levente zapew­niało wyszko­le­nie woj­skowe – zarówno pod­sta­wowe, jak i bar­dziej zaawan­so­wane – a nawet lot­ni­cze.
W tym cza­sie armia węgier­ska zmie­niała także swą nazwę. 9 sierp­nia 1919 r. została zor­ga­ni­zo­wana jako Nemzeti Hadsereg, czyli Armia Narodowa. W stycz­niu 1922 r. przy­jęto nazwę Magyar Királyi Honvédség, czyli Królewska Armia Węgierska; była to ta sama nazwa, którą w cza­sach monar­chii habs­bur­skiej nosiły węgier­skie siły zbrojne pod­po­rząd­ko­wane rzą­dowi kra­jo­wemu w Budapeszcie. Jednocześnie słowo „hon­wed” sta­no­wiło okre­śle­nie naj­niż­szego stop­nia woj­sko­wego, niczym „sze­re­gowy” – czy raczej „strze­lec” – w Wojsku Polskim.

  • Tymoteusz Pawłowski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE