Węgierskie woj­ska pan­cerne w II woj­nie świa­to­wej

Jednostki 1. pulku zmotoryzowanego 1. Dywizji Pancernej na froncie wschodnim; lato 1942 r.

Jednostki 1. pulku zmo­to­ry­zo­wa­nego 1. Dywizji Pancernej na fron­cie wschod­nim; lato 1942 r.

Spośród sojusz­ni­ków Niemiec wal­czą­cych na fron­cie wschod­nim w okre­sie dru­giej wojny świa­to­wej Królewska Armia Węgierska – Magyar Királyi Homvédség (MKH) wysta­wiła naj­więk­szy kon­tyn­gent wojsk pan­cer­nych. Poza tym Królestwo Węgier dys­po­no­wało prze­my­słem, który był w sta­nie opra­co­wać i pro­du­ko­wać broń pan­cerną (poza nim mogło to robić jedy­nie Królestwo Włoch).

Czwartego czerwca 1920 r. w Pałacu Grant Trianon w Wersalu pod­pi­sano trak­tat poko­jowy mię­dzy Węgrami a pań­stwami ententy. Warunki, które zostały podyk­to­wane Węgrom były cięż­kie: obszar kraju zmniej­szył się z 325 do 93 tys. km², a lud­ność z 21 do 8 milio­nów. Węgry miały zapła­cić repa­ra­cje wojenne, zabro­niono im utrzy­my­wać armię więk­szą niż 35 tys. ofi­ce­rów i żoł­nie­rzy, posia­dać lot­nic­two i mary­narkę wojenną oraz prze­mysł zbro­je­niowy, a nawet budo­wać wie­lo­to­rowe linie kole­jowe. Naczelnym impe­ra­ty­wem wszyst­kich rzą­dów węgier­skich była rewi­zja posta­no­wień trak­tatu lub ich jed­no­stronne odrzu­ce­nie. Od paź­dzier­nika 1920 r. we wszyst­kich szko­łach ucznio­wie odma­wiali modli­twę naro­dową: Wierzę w Boga/ Wierzę w Ojczyznę/ Wierzę w Sprawiedliwość/ Wierzę w Zmartwychwstanie Dawnych Węgier.

Od samo­cho­dów pan­cer­nych po czołgi – ludzie, plany i pojazdy

Traktat poko­jowy z Trianon zezwa­lał poli­cji węgier­skiej na posia­da­nie samo­cho­dów pan­cer­nych. W 1922 r. było ich dwa­na­ście. W 1928 r. armia węgier­ska uru­cho­miła pro­gram moder­ni­za­cji tech­nicz­nej uzbro­je­nia i sprzętu woj­sko­wego, obej­mu­jący m.in. sfor­mo­wa­nie oddzia­łów pan­cer­nych. Zakupiono trzy bry­tyj­skie tan­kietki Carden-Lloyd Mk IV, pięć wło­skich czoł­gów lek­kich Fiat 3000B, sześć szwedz­kich czoł­gów lek­kich m/21 – 29 i kilka samo­cho­dów pan­cer­nych. Prace nad wypo­sa­że­niem armii węgier­skiej w broń pan­cerną, roz­po­częto na początku lat 30. XX wieku, choć obej­mo­wały one począt­kowo jedy­nie przy­go­to­wa­nie pro­jek­tów i pro­to­ty­pów samo­cho­dów pan­cer­nych.
Pierwsze dwa pro­jekty zostały przy­go­to­wane przez węgier­skiego inży­niera, Miklósa Strausslera (miesz­ka­ją­cego wów­czas w Wielkiej Brytanii), przy dużym udziale zakła­dów Weiss Manfréd w Budapeszcie. Powstały one na bazie samo­cho­dów pan­cer­nych Alvis AC I i AC II. Wykorzystując wnio­ski wycią­gnięte ze stu­dio­wa­nia zaku­pio­nych w Wielkiej Brytanii samo­cho­dów, armia węgier­ska zamó­wiła ulep­szone samo­chody pan­cerne Alvis AC II, które otrzy­mały ozna­cze­nie 39M Csaba. Były one uzbro­jone w armatę prze­ciw­pan­cerną kal. 20 mm i kara­bin maszy­nowy kal. 8 mm. Pierwsza par­tia 61 samo­cho­dów opu­ściła hale pro­duk­cyjne zakła­dów Weiss Manfréd jesz­cze tego samego roku. Kolejną par­tię 32 samo­cho­dów zamó­wiono w 1940 r., z czego dwa­na­ście w warian­cie dowo­dze­nia, w któ­rym uzbro­je­nie główne zastą­piono dwoma sil­nymi radio­sta­cjami. Tym samym samo­chód pan­cerny Csaba stał się stan­dar­do­wym wypo­sa­że­niem węgier­skich jed­no­stek roz­po­znaw­czych. Pewna liczba samo­cho­dów tego typu tra­fiła do sił poli­cyj­nych. Na tym nie zamie­rzano jed­nak poprze­stać.
Od początku lat 30. XX wieku posta­no­wie­nia roz­bro­je­niowe trak­tatu z Trianon były już jaw­nie igno­ro­wane i w 1934 r. zaku­piono we Włoszech 30 tan­kie­tek L3/33, w 1936 r. zaś zło­żono zamó­wie­nie na 110 tan­kie­tek, w nowej ulep­szo­nej wer­sji L3/35. Wraz z póź­niej­szymi zaku­pami armia węgier­ska dys­po­no­wała 151 tan­kiet­kami pro­duk­cji wło­skiej, które zostały roz­dzie­lone pomię­dzy sie­dem kom­pa­nii przy­dzie­lo­nych do bry­gad kawa­le­rii i zmo­to­ry­zo­wa­nych. Również w 1934 r. zaku­piono w Niemczech do testów czołg lekki PzKpfw I A (z nume­rem reje­stra­cyj­nym H‑253). W 1936 r. Węgry pozy­skały ze Szwecji poje­dyn­czy egzem­plarz czołgu lek­kiego Landsverk L‑60 w celu prze­pro­wa­dze­nia testów. W 1937 r. rząd węgier­ski zde­cy­do­wał się zigno­ro­wać trak­tat roz­bro­je­niowy w cało­ści i uru­cho­mić plan roz­bu­dowy i moder­ni­za­cji armii „Huba I”. Zakładał on m.in. wpro­wa­dze­nie do uzbro­je­nia nowego samo­chodu pan­cer­nego oraz opra­co­wa­nie czołgu. W 1937 r. pod­pi­sano umowę na roz­po­czę­cie pro­duk­cji seryj­nej na Węgrzech czołgu w opar­ciu o licen­cję szwedzką.
5 marca 1938 r. pre­mier rządu węgier­skiego ogło­sił „Program z Györ”, w któ­rym zakła­dano znaczny roz­wój rodzi­mego prze­my­słu zbro­je­nio­wego. W ciągu pię­ciu lat na woj­sko miano wydać kwotę miliarda pengö (około jedna czwarta rocz­nego budżetu), z czego 600 mln miało zostać spo­żyt­ko­wane bez­po­śred­nio na roz­bu­dowę armii węgier­skiej. Oznaczało to szybką roz­bu­dowę i moder­ni­za­cję woj­ska. Armia miała otrzy­mać m.in. lot­nic­two, arty­le­rię, woj­ska spa­do­chro­nowe, flo­tyllę rzeczną i broń pan­cerną. Sprzęt miał być rodzi­mej pro­duk­cji lub nabyty dzięki kre­dy­tom z Niemiec i Włoch. W roku przy­ję­cia planu armia liczyła 85 250 ofi­ce­rów i żoł­nie­rzy (w 1928 r. – 40 800), przy­wró­cono dwu­letni obo­wią­zek powszech­nej służby woj­sko­wej. W razie potrzeby można było zmo­bi­li­zo­wać 200 tys. wyszko­lo­nych rezer­wi­stów.
Miklós Straussler miał rów­nież pewne doświad­cze­nie w pro­jek­to­wa­niu broni pan­cer­nej, jego czołgi V‑3 i V‑4 były testo­wane na potrzeby armii węgier­skiej, jed­nak prze­grały prze­targ na sprzęt pan­cerny ze szwedz­kim czoł­giem L‑60. Ten ostatni został zapro­jek­to­wany przez nie­miec­kiego inż. Otto Markera i był testo­wany od 23 czerwca do 1 lipca 1938 r. na poli­go­nach Haymasker i Varpalota. Po zakoń­cze­niu prób gen. Grenady-Novak zapro­po­no­wał wyko­na­nie 64 sztuk, aby wypo­sa­żyć w nie cztery kom­pa­nie, które miały być przy­dzie­lone do dwóch bry­gad zmo­to­ry­zo­wa­nych i dwóch bry­gad kawa­le­rii. W mię­dzy­cza­sie czołg ten został zatwier­dzony do pro­duk­cji jako 38M Toldi. Na spo­tka­niu 2 wrze­śnia 1938 r. w Ministerstwie Wojny z repre­zen­tan­tami firm MAVAG i Ganz doko­nano pew­nych zmian w ory­gi­nal­nym pro­jek­cie. Zdecydowano o uzbro­je­niu czołgu w armatę 36M kal. 20 mm (licen­cja Solothurn), która wystrze­li­wała 15 – 20 poci­sków na minutę. W kadłu­bie zain­sta­lo­wano kara­bin maszy­nowy Gebauer 3437 kal. 8 mm.
W związku z tym, że Węgrzy nie mieli doświad­cze­nia w pro­duk­cji czoł­gów, pierw­szy kon­trakt na 80 wozów Toldi nieco się opóź­nił. Należało zaku­pić pewne kom­po­nenty ze Szwecji i Niemiec, m.in. sil­niki Büssing-MAG. Silniki te były budo­wane w zakła­dach MAVAG. Wyposażono w nie pierw­szych 80 czoł­gów Toldi. W rezul­ta­cie tego pierw­sze wozy tego typu opu­ściły hale pro­duk­cyjne w marcu 1940 r. Czołgi z reje­stra­cjami od H‑301 do H‑380 były okre­ślane jako Toldi I, z reje­stra­cjami od H‑381 do H‑490 zaś jako Toldi II. Pierwszych 40 egzem­pla­rzy zostało zbu­do­wa­nych w zakła­dach MAVAG, reszta w Ganz. Dostawy trwały od 13 kwiet­nia 1940 do 14 maja 1941 r. W wypadku czoł­gów Toldi II sprawa wyglą­dała podob­nie, wozy o reje­stra­cjach od H‑381 do H‑422, były pro­du­ko­wane w zakła­dach MAVAG, a od H‑424 do H‑490 w Ganz.

Pierwsze dzia­ła­nia bojowe (1939−1941 r.)

Do pierw­szego uży­cia węgier­skiej broni pan­cer­nej doszło po kon­fe­ren­cji mona­chij­skiej (29−30 wrze­śnia 1938 r.), w cza­sie któ­rej przy­znano Węgrom połu­dniowo-wschod­nią część Słowacji – Ruś Zakarpacką; 11 085 km² terenu z 552 tys. zamiesz­ku­ją­cych tam ludzi oraz połu­dniowy frag­ment nowo powsta­łej Słowacji – 1700 km² z 70 tys. miesz­kań­ców. W zaję­ciu tego tery­to­rium wzięła udział m.in. 2. Brygada Zmotoryzowana z plu­to­nem czoł­gów lek­kich Fiat 3000B i trzema kom­pa­niami tan­kie­tek L3/35 oraz 1. i 2. Brygada Kawalerii, w skła­dzie któ­rych były cztery kom­pa­nie tan­kie­tek L3/35. Oddziały pan­cerne brały udział w tej ope­ra­cji w dniach od 17 do 23 marca 1939 r. Węgierscy pan­cer­niacy ponie­śli pierw­sze straty w cza­sie sło­wac­kiego nalotu na kolumnę w pobliżu Nižna Rybnica 24 marca, kiedy to zgi­nął szer. Vilmos Orosvári z bata­lionu roz­po­znaw­czego 2. Brygady Zmotoryzowanej. Kilku człon­ków jed­no­stek pan­cer­nych zostało odzna­czo­nych, m.in.: kpt. Tibot Kárpáthy, por. László Béldi oraz kpr. István Fehér. Zbliżenie z Niemcami i Włochami w tym okre­sie było coraz bar­dziej widoczne; im bar­dziej te pań­stwa były przy­chylne Węgrom, tym bar­dziej ich ape­tyty rosły.

  • Leszek Molendowski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE