U-Booty typu I A

U 26 w 1936 r.

U 26 w 1936 r.

Obchodząc nało­żony na Niemcy zakaz pro­duk­cji okrę­tów pod­wod­nych, Reichsmarine posta­no­wiła pod wła­snym nad­zo­rem zbu­do­wać w Kadyksie pro­to­ty­pową jed­nostkę dla zaprzy­jaź­nio­nej Hiszpanii oraz prze­pro­wa­dzić nie­zbędne próby z udzia­łem nie­miec­kich spe­cja­li­stów, umoż­li­wia­jąc tym samym prak­tyczne szko­le­nie wła­snych pod­wod­nia­ków mło­dej gene­ra­cji.

Zakamuflowane naro­dziny U-Bootwaffe

Podpisany w poło­wie 1919 r. trak­tat poko­jowy, zwany potocz­nie wer­sal­skim, zaka­zy­wał Niemcom pro­jek­to­wa­nia i budowy okrę­tów pod­wod­nych. Jednak jakiś czas po I woj­nie świa­to­wej kie­row­nic­two Reichsmarine posta­no­wiło – wbrew nało­żo­nemu zaka­zowi – wyko­rzy­stać doświad­cze­nia rodzi­mego prze­my­słu stocz­nio­wego w pro­jek­to­wa­niu i budo­wie U-Bootów poprzez eks­port i współ­pracę z zaprzy­jaź­nio­nymi pań­stwami, co miało umoż­li­wić dal­szy roz­wój nie­miec­kiego poten­cjału. Współpraca zagra­niczna odby­wała się za pośred­nic­twem zało­żo­nego w 1922 r. i pota­jem­nie finan­so­wa­nego przez nie­miecką mary­narkę, holen­der­skiego biura kon­struk­cyj­nego okrę­tów pod­wod­nych Ingenieurskantoor voor Scheepsbouw (IvS). Jego pro­jek­tanci w następ­nych latach opra­co­wali kilka kon­struk­cji wywo­dzą­cych się z I wojny świa­to­wej. W 1926 r. biuro zawarło umowę na budowę w Holandii 2 jed­no­stek dla Turcji (pro­jekt Pu 46, sta­no­wiący roz­wi­nię­cie pierw­szo­wo­jen­nego typu UB III), a w 1927 r. umowę z Finlandią na budowę 3 jed­no­stek (pro­jekt Pu 89, sta­no­wią­cych roz­wi­nię­cie kon­struk­cji UC III – proj. 41a; w 1930 r. pod­pi­sano jesz­cze umowę na budowę, także dla Finlandii jed­nostki przy­brzeż­nej – proj. 179).W obu przy­pad­kach pro­jekty były tylko ulep­sze­niem sta­rych kon­struk­cji.
W maju 1926 r. inży­nie­ro­wie IvS wzno­wili prze­rwane wraz z zakoń­cze­niem wojny prace nad pro­jek­tem 640-tono­wego U-Boota typu G. Stanowił on powięk­sze­nie nie­zre­ali­zo­wa­nego pro­jektu jed­no­ka­dłu­bo­wego, 364-tono­wego sta­wia­cza min UF (proj. 48a), z zasto­so­wa­niem napędu i wielu innych urzą­dzeń prze­wi­dzia­nych dla 516-tono­wego UB III (proj. 44). Projekt tej nowo­cze­snej jed­nostki wzbu­dził zain­te­re­so­wa­nie Reichsmarine, która w tym samym roku umie­ściła go w pla­nach w miej­sce wcze­śniej prze­wi­dy­wa­nej kon­struk­cji UB III.
Choć próby mor­skie budo­wa­nych w Holandii jed­no­stek pro­wa­dzone były przez cał­ko­wi­cie nie­miec­kie obsady i pod nad­zo­rem nie­miec­kich eks­per­tów, to dopiero doświad­cze­nia zebrane przy budo­wie i pró­bach jed­nostki „hisz­pań­skiej” posłu­żyć miały do opra­co­wa­nia w przy­szło­ści pro­jektu nowo­cze­snego okrętu „atlan­tyc­kiego” dla prze­wi­dy­wa­nej przez Niemców roz­bu­dowy wła­snych sił pod­wod­nych – ana­lo­gicz­nie do pro­to­ty­po­wej jed­nostki przy­brzeż­nej, budo­wa­nej póź­niej w Finlandii (Vesikko). W tym cza­sie Niemcy wzmo­gli dzia­ła­nia wywia­dow­cze pozy­ski­wa­nia infor­ma­cji z zagra­nicy, doty­czą­cych nowych tech­nik zwią­za­nych z okrę­tami pod­wod­nymi, a także nasi­lili kam­pa­nię pro­pa­gan­dową zmie­rza­jącą do wywo­ła­nia nastro­jów spo­łecz­nych prze­ciw­nych ogra­ni­cze­niom trak­tatu wer­sal­skiego.

E 1 – „hisz­pań­ski” pro­to­typ U-Boota peł­no­mor­skiego

W wyniku posta­wio­nych przez mary­narkę nie­miecką przed kon­struk­to­rami z biura IvS dodat­ko­wych wymo­gów zwięk­sze­nia mocy maszyn, pręd­ko­ści nawod­nej i zasięgu, pro­jekt G (640 t) został powięk­szony o około 100 t. Na zewnątrz kadłuba sztyw­nego prze­nie­sione zostały zbior­niki zanu­rze­niowe i regu­la­cyjne, a także umiesz­czono tam dodat­kowe zbior­niki paliwa. W efek­cie tych zmian zwięk­szyła się sze­ro­kość jed­nostki, szcze­gól­nie w czę­ści pod­wod­nej. Wszystkie okręty budo­wane pod nad­zo­rem IvS, wypo­sa­żane były w sil­niki wyso­ko­prężne napędu nawod­nego nie­miec­kiej firmy M.A.N. (z wyjąt­kiem 3 jed­no­stek dla Finlandii, które otrzy­mały sil­niki szwedz­kiej firmy Atlas Diesel), ale na życze­nie strony hisz­pań­skiej przy­szłego E 1 wypo­sa­żono w wyso­ko­prężne sil­niki czte­ro­su­wowe nowej kon­struk­cji tego samego pro­du­centa, osią­ga­jące więk­szą moc: M8V 4046 dające po 1400 KM przy 480 obr./min.
Po licz­nych wcze­śniej­szych zmia­nach, osta­tecz­nie w listo­pa­dzie 1928 r. biuro IvS nadało pro­jek­towi Pu 111 ozna­cze­nie Ech 21 (od nazwi­ska hisz­pań­skiego biz­nes­mena, Horacio Echevarriety Maruri, Baska żyją­cego w latach 1870 – 1963, wła­ści­ciela stoczni Astilleros Larrinaga y Echevarrieta w Kadyksie), a póź­niej mary­narka ozna­czyła pro­jekt jako E 1. Uzbrojenie tor­pe­dowe jed­nostki sta­no­wiły 4 dzio­bowe i 2 rufowe wyrzut­nie o śred­nicy (kali­brze) 53,3 cm przy­sto­so­wane do nowego typu 7-metro­wych tor­ped elek­trycz­nych, nie wytwa­rza­ją­cych pęche­rzy powie­trza zdra­dza­ją­cych tor biegu pod­wod­nego poci­sku.
Najważniejszymi zasto­so­wa­nymi nowo­ściami tech­nicz­nymi były:

  • wypy­cha­nie tor­pedy z rury wyrzutni przez tłok zatrzy­mu­jący powie­trze, uwal­niane następ­nie do wnę­trza okrętu, co eli­mi­no­wało wytwa­rza­nie bąbli zdra­dza­ją­cych poło­że­nie U-Boota odda­ją­cego strzał;
  • moż­li­wość sza­so­wa­nia zbior­ni­ków bala­sto­wych spa­li­nami die­sli;
  • pneu­ma­tyczne ste­ro­wa­nie zawo­rami zale­wa­nia i sza­so­wa­nia zbior­ni­ków bala­sto­wych;
  • elek­tryczne spa­wa­nie zbior­ni­ków ole­jo­wych (na olej napę­dowy i smarny)
  • wypo­sa­że­nie w urzą­dze­nie nasłu­chu pod­wod­nego i pod­wodne urzą­dze­nie odbior­cze łącz­no­ści;
  • wypo­sa­że­nie sys­temu zanu­rze­nio­wego w zbior­nik szyb­kiego zanu­rza­nia.
  • Mieczysław Jastrzębski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE