Turawa i jej pod­sys­temy

Turawa i jej podsystemy obejmą całe lotnictwo wojskowe

Turawa i jej pod­sys­temy obejmą całe lot­nic­two woj­skowe

W ubie­głym roku na łamach „Lotnictwo Aviation International” (LAI 9/2016) omó­wiono kom­plek­sowy sys­tem ana­lizy i oceny bez­pie­czeń­stwa lotów lot­nic­twa SZ RP „Turawa”. Rozwiązanie to – zapro­jek­to­wane w Zakładzie Informatycznego Wsparcia Logistyki Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych – cie­szy się dzi­siaj bar­dzo dobrą opi­nią wpro­wa­dza­jąc porzą­dek i nowo­cze­sność tam, gdzie wcze­śniej pano­wała uzna­nio­wość i roz­wią­za­nia „papie­rowe”. Jednocześnie sys­tem zaini­cjo­wał cały sze­reg dzia­łań, mają­cych na celu obję­cie ewi­den­cją sys­te­mów infor­ma­tycz­nych więk­szej ilo­ści aspek­tów funk­cjo­no­wa­nia lot­nic­twa SZ RP, wli­cza­jąc w to także woj­ska powietrzno-desan­towe i bez­za­ło­gowe statki powietrzne.

Turawa nie była pierw­szym sys­te­mem infor­ma­tycz­nym powsta­łym w ITWL. Instytut od wielu lat zaj­mo­wał się bada­niami pro­ce­sów zacho­dzą­cych w sys­te­mie eks­plo­ata­cji stat­ków powietrz­nych. Jako jeden z pierw­szych w kraju, bo już na początku lat 60., zor­ga­ni­zo­wał „ręczny”, oparty na nośniku papie­ro­wym, sys­tem zbie­ra­nia infor­ma­cji o uszko­dze­niach eks­plo­ata­cyj­nych woj­sko­wych stat­ków powietrz­nych i ich wpły­wie na bez­pie­czeń­stwo lotów. Przyjęto wów­czas kry­te­ria, na pod­sta­wie któ­rych opra­co­wano miary oceny nie­za­wod­no­ści oraz jako­ści pro­cesu ich eks­plo­ata­cji. Na pod­sta­wie wyni­ków badań two­rzono na bie­żąco zale­ce­nia pro­fi­lak­tyczne dla pro­du­cen­tów oraz decy­den­tów sys­temu eks­plo­ata­cji i remontu. Opracowywano rów­nież spra­woz­da­nia okre­sowe zawie­ra­jące aktu­alne war­to­ści wskaź­ni­ków nie­za­wod­no­ści i bez­pie­czeń­stwa a także opisy uszko­dzeń wraz z prze­wi­dy­wa­nymi bądź zasto­so­wa­nymi dzia­ła­niami pro­fi­lak­tycz­nymi.
W poło­wie lat 80. pod­jęto prace nad budową sys­temu infor­ma­cyj­nego opar­tego na nowym nośniku infor­ma­cji o uszko­dze­niach stat­ków powietrz­nych – kar­cie uszko­dze­nia – przy­sto­so­wa­nej do obróbki kom­pu­te­ro­wej. System ten był dość uciąż­liwy dla per­so­nelu bez­po­śred­nio obsłu­gu­ją­cego statki powietrzne ze względu na koniecz­ność kodo­wa­nia infor­ma­cji (wyma­gało to posłu­gi­wa­nia się obszer­nymi kata­lo­gami kodów), przy czym po zako­do­wa­niu infor­ma­cji doku­ment był czy­telny jedy­nie dla kom­pu­tera. Ponadto dodat­kowo obcią­żał on per­so­nel jed­no­stek lot­ni­czych, nie przy­no­sząc w zamian więk­szych korzy­ści.
Szybki roz­wój tech­niki kom­pu­te­ro­wej pozwo­lił w poło­wie lat 90. na pod­ję­cie prac nad jako­ściowo nowym sys­te­mem infor­ma­tycz­nym wspo­ma­ga­ją­cym kom­plek­sowo zarzą­dza­nie pro­ce­sem eks­plo­ata­cji woj­sko­wych stat­ków powietrz­nych (moni­to­ro­wa­nie, ana­li­zo­wa­nie i pro­gno­zo­wa­nie stanu ich nie­za­wod­no­ści i bez­pie­czeń­stwa). System ten pod nazwą Samanta został wdro­żony do eks­plo­ata­cji pod koniec ubie­głego wieku i – cią­gle dosko­na­lony – z powo­dze­niem funk­cjo­nuje do chwili obec­nej. Jednocześnie zespół ana­li­ty­ków i pro­jek­tan­tów pod­jął dzia­ła­nia mające na celu opra­co­wa­nie nowych sys­te­mów, opar­tych na jed­nej, spój­nej bazie danych, które swym zasię­giem obję­łyby moż­li­wie naj­więk­szy obszar funk­cjo­no­wa­nia lot­nic­twa woj­sko­wego. Jednym z takich obsza­rów, new­ral­gicz­nym z punktu widze­nia reali­za­cji zadań lot­ni­czych jest bez­pie­czeń­stwo lotów. Efektem pro­wa­dzo­nych wów­czas prac było zapro­jek­to­wa­nie oraz wyko­na­nie kom­plek­so­wego sys­temu ana­lizy i oceny bez­pie­czeń­stwa lotów – Turawa, a następ­nie wdro­że­nie go w 2011 r. do eks­plo­ata­cji w lot­nic­twie woj­sko­wym.
Utworzona baza danych sys­temu oraz zapro­jek­to­wane opro­gra­mo­wa­nie zapew­niło zbie­ra­nie i gro­ma­dze­nie kom­plet­nej, szcze­gó­ło­wej i wia­ry­god­nej infor­ma­cji o prze­biegu całego pro­cesu szko­le­nia lot­ni­czego każ­dego z człon­ków per­so­nelu lata­ją­cego, sta­nie i jako­ści reali­zo­wa­nych przez nich zadań lot­ni­czych oraz o zaist­nia­łych zagro­że­niach bez­pie­czeń­stwa lotów (BL) a także podej­mo­wa­nych przed­się­wzię­ciach pro­fi­lak­tycz­nych. Takie podej­ście pozwo­liło nie tylko na śle­dze­nie i ana­lizę pod­sta­wo­wych wskaź­ni­ków BL ale rów­nież na pro­wa­dze­nie pogłę­bio­nych ana­liz bez­pie­czeń­stwa lotów a także opra­co­wy­wa­nie i śle­dze­nie sku­tecz­no­ści zasto­so­wa­nej pro­fi­lak­tyki. Wprowadzona wów­czas celowo pewna nad­mia­ro­wość gro­ma­dzo­nej infor­ma­cji (np. na temat stanu wyszko­le­nia per­so­nelu lata­ją­cego czy peł­nego chro­no­me­trażu jed­no­stek lot­ni­czych) w sto­sunku do rze­czy­wi­stych potrzeb służb bez­pie­czeń­stwa lotów pozwala w chwili obec­nej na dal­sze kon­ty­nu­owa­nie prac, zmie­rza­ją­cych do utwo­rze­nia zin­te­gro­wa­nego sys­temu wspo­ma­ga­ją­cego zarzą­dza­nie szko­le­niem lot­ni­czym i bez­pie­czeń­stwem lotów.

System zin­te­gro­wany

W dal­szej per­spek­ty­wie Turawa i Samanta będą auto­no­micz­nymi ele­men­tami Zintegrowanego Systemu Informatycznego Wspierającego Zarządzanie Lotnictwem Sił Zbrojnych. Ma on za zada­nie wspo­ma­ga­nie lot­nic­twa na każ­dym szcze­blu dowo­dze­nia, w poszcze­gól­nych bazach, skrzy­dłach, na pozio­mie Dowództwa Generalnego RSZ (DGRSZ), a nawet Ministerstwa Obrony Narodowej.
Jeden sys­tem umoż­liwi dowódcy na każ­dym szcze­blu pozy­ski­wa­nie szcze­gó­ło­wych infor­ma­cji, a bazo­wa­nie na stwo­rzo­nym w ITWL sys­te­mie ozna­cza, że zawsze będzie ist­niała moż­li­wość dosto­so­wy­wa­nia sys­temu do poja­wia­ją­cych się potrzeb i inter­wen­cji w przy­padku poja­wia­ją­cych się pro­ble­mów. Rozwiązanie to powstaje stop­niowo, we współ­pracy z poszcze­gól­nymi dowódz­twami i jed­nost­kami, ale taka droga dzia­ła­nia jest znacz­nie bar­dziej opty­malna niż np. zamó­wie­nie zagra­nicz­nego „gotowca”. Byłoby to nie­po­trzebne uza­leż­nie­nie się od czyn­ni­ków zewnętrz­nych, w dodatku nie zaim­ple­men­to­wano by go szyb­ciej niż roz­wią­za­nia z ITWL (sta­no­wią­cego połą­cze­nie insty­tu­cji woj­sko­wej i nauko­wej). Gotowy byłby on bowiem jedy­nie w teo­rii, a kolejne lata pochło­nę­łoby przy­sto­so­wa­nie go to wyma­gań pol­skich (np. niu­an­sów doty­czą­cych pro­gra­mów szko­le­nia, obsług poszcze­gól­nych typów stat­ków powietrz­nych itp.). ITWL tym­cza­sem to pod­miot spraw­dzony, w przy­padku infor­ma­tycz­nych baz danych sumien­nie wywią­zu­jący się ze zobo­wią­zań. Jego pra­cow­nicy znają pol­ską spe­cy­fikę i można od nich żądać reak­cji na poja­wia­jące się potrzeby czy pro­blemy nie­malże w cza­sie rze­czy­wi­stym, a w dodatku ewen­tu­alne aktu­ali­za­cje nie wią­za­łyby się z kosz­tami.

  • Turawa i jej podsystemy

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE