Terytorialne Pro Defense 2016

ZM Dezamet, wspólnie z Nammo, promuje na krajowym rynku jednorazowe granatniki M72, które mogą stać się następcami przestarzałych RPG-7.

ZM Dezamet, wspól­nie z Nammo, pro­muje na kra­jo­wym rynku jed­no­ra­zowe gra­nat­niki M72, które mogą stać się następ­cami prze­sta­rza­łych RPG-7.

Między 2 a 5 czerwca w Ostródzie odbyła się pierw­sza edy­cja Targów Proobronnych i Kongres Organizacji Proobronnych z Polski i państw NATO Pro Defense 2016. Celem przed­się­wzię­cia, nad któ­rym patro­nat objął mini­ster obrony naro­do­wej Antoni Macierewicz, była m.in. pre­zen­ta­cja moż­li­wo­ści wypo­sa­że­nia two­rzo­nych aktu­al­nie sił Obrony Terytorialnej przez kra­jowy prze­mysł obronny, a w pierw­szym rzę­dzie przez pań­stwowe firmy sku­pione w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Termin także nie był przy­pad­kowy, impreza odbyła się tuż przed roz­po­czę­ciem ćwi­czeń Anakonda-16 i na mie­siąc przed lip­co­wym szczy­tem Sojuszu Północnoatlantyckiego w Warszawie.

Według ofi­cjal­nych infor­ma­cji, Pro Defense 2016 zgro­ma­dziło bli­sko 130 wystaw­ców, a liczba gości wynio­sła około 30 000. To nie­wiele mniej od pla­no­wa­nej liczby żoł­nie­rzy Obrony Terytorialnej, któ­rych według Ministerstwa Obrony Narodowej ma być ok. 35 000 w sie­dem­na­stu bry­ga­dach. W pierw­szej kolej­no­ści powstać mają one na: Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i Podlasiu. W przy­padku tych trzech związ­ków tak­tycz­nych, szef Sztabu Generalnego WP pod­jął już pierw­sze decy­zje doty­czące ich sfor­mo­wa­nia, eta­tów i wyzna­czył dowód­ców. Czy fak­tycz­nie kon­cep­cja przy­świe­ca­jąca ich powsta­niu była jed­nak powią­zana z wystawą w Ostródzie i pre­zen­to­waną tam ofertą prze­my­słu?
Głównymi wystaw­cami pre­zen­tu­ją­cymi się na Pro Defense 2016 były firmy sku­pione w Polskiej Grupie Zbrojeniowej i samo Ministerstwo Obrony Narodowej wraz z poszcze­gól­nymi inspek­to­ra­tami rodza­jów sił zbroj­nych. Jednostki Wojska Polskiego zapre­zen­to­wały w Ostródzie mniej lub bar­dziej znane wzory swego uzbro­je­nia – więk­szość z nich, nie­stety, raczej nie pasuje do kon­cep­cji wojsk OT, któ­rych trzon mają sta­no­wić jed­nostki lek­kiej pie­choty. Wśród obec­nych na woj­sko­wej wysta­wie cie­ka­wo­stek można wymie­nić choćby, nale­żący do JW Agat, pojazd Oshkosh M-ATV, prze­ka­zany Polsce przez Amerykanów w 2015 r. w ramach pro­gramu EDA; bez­za­ło­gowy pojazd pod­wodny Teledyne Gavia, nale­żący do 13. Dywizjonu Trałowców czy nowe nabytki moto­ry­za­cyjne Żandarmerii Wojskowej z moto­cy­klami Kawasaki VN 900 Classic na czele.
Na eks­po­zy­cji PGZ S.A., po raz kolejny, można było zoba­czyć kołowy wóz bojowy Rosomak-M (Rosomak S.A.), zapre­zen­to­wano też kon­cep­cję moder­ni­za­cji czoł­gów pod­sta­wo­wych PT-91 Twardy
(ZM Bumar-Łabędy S.A.), amu­ni­cję czoł­gową kali­bru 120 mm, kie­ro­wane poci­ski arty­le­ryj­skie kali­bru 155 mm i moź­dzie­rzowe kali­bru 120 mm (MESKO S.A.). Poznańskie Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. przy­wio­zły do Ostródy pro­to­ty­powy power-pack z sil­ni­kiem MTU i prze­kład­nią Allison do nowego koło­wego trans­por­tera opan­ce­rzo­nego w ukła­dzie 8×8.
  • Łukasz Pacholski, Maciej Szopa

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE