T-X roz­strzy­gnięty

27 wrzesnia Departament Obrony Stanow Zjednoczonych oglosil, ze nastepca samolotow Northrop T-38C Talon bedzie maszyna BTX-1 zaoferowana przez konsorcjum Boeinga i Saaba.

27 wrze­snia Departament Obrony Stanow Zjednoczonych oglo­sil, ze nastepca samo­lo­tow Northrop T-38C Talon bedzie maszyna BTX-1 zaofe­ro­wana przez kon­sor­cjum Boeinga i Saaba.

27 wrze­śnia Departament Obrony Stanów Zjednoczonych roz­strzy­gnął, zgod­nie z wcze­śniej­szymi zapo­wie­dziami, pro­gram nowych odrzu­to­wych samo­lo­tów szko­le­nia zaawan­so­wa­nego T-X, które mają zastą­pić obec­nie eks­plo­ato­wane Northrop T-38C Talon. Dość nie­ocze­ki­wa­nym zwy­cięzcą zostało kon­sor­cjum zło­żone z Boeinga i wspie­ra­ją­cego go szwedz­kiego Saaba. Jeśli powyż­sza decy­zja zosta­nie utrzy­mana po spo­dzie­wa­nej pro­ce­du­rze odwo­ław­czej kon­ku­ren­tów w GAO, będzie to jeden z naj­więk­szych od lat suk­ce­sów ame­ry­kań­skiego poten­tata na wła­snym rynku mili­tar­nym.

Pomysł zastą­pie­nia sta­rych T-38 nie jest nowy. Konstrukcja, któ­rej pro­duk­cję zakoń­czono jesz­cze w 1972 r., po wypro­du­ko­wa­niu 1146 egzem­pla­rzy, miała zapew­nić szko­le­nie i tre­ning pilo­tów samo­lo­tów bojo­wych 3. oraz 4. gene­ra­cji. Jak się oka­zało, jej poten­cjał moder­ni­za­cyjny pozwa­lał na dości­gnię­cie czę­ści roz­wią­zań, które poja­wiły się wraz z wybu­chem na początku lat 90. kolej­nej rewo­lu­cji tech­nicz­nej, przede wszyst­kim zwią­za­nej ze sko­ko­wym postę­pem w elek­tro­nice i infor­ma­tyce. Dzięki temu USAF wdro­żyły na początku XXI wieku do służby grun­tow­nie zmo­der­ni­zo­waną wer­sję T-38C, która otrzy­mała nowe wypo­sa­że­nie kabin pilo­tów (odpo­wia­da­jące stan­dar­dowi wów­czas wyko­rzy­sty­wa­nych maszyn bojo­wych), sil­niki zostały pod­dane mody­fi­ka­cji pole­ga­ją­cej na doda­niu m.in. cyfro­wego układu ste­ro­wa­nia FADEC, a także wzmoc­niono struk­tury pła­tow­ców. Prace te pozwo­liły na kon­ty­nu­ację szko­le­nia pilo­tów nowych wer­sji samo­lo­tów bojo­wych 4. gene­ra­cji, jed­nak dal­szy pro­ces uno­wo­cze­śnie­nia Talona, tym razem odpo­wia­da­jący potrze­bom pro­gra­mów prze­szka­la­nia pilo­tów na maszyny 5. gene­ra­cji F-22A czy F-35 nie był już moż­liwy. Miało to zwią­zek m.in. z wyeks­plo­ato­wa­niem pła­towca, któ­rego żywot­ność tech­niczna została znacz­nie wydłu­żona poza pier­wotne war­to­ści, a także z bra­kiem moż­li­wo­ści odwzo­ro­wa­nia, choćby w czę­ści, cha­rak­te­ry­styk manew­ro­wych nowych maszyn, a kolejną moder­ni­za­cję awio­niki uznano za nie­opła­calną. Ostatecznie począ­tek nowej dekady przy­niósł roz­po­czę­cie prac nad wyma­ga­niami dla pro­gramu T-X, czyli zakupu zupeł­nie nowej odrzu­to­wej maszyny szko­le­nia zaawan­so­wa­nego. Według ówcze­snych pla­nów, pierw­sze egzem­pla­rze miały tra­fić do eks­plo­ata­cji już pod koniec dru­giego dzie­się­cio­le­cia tego wieku. Jak się oka­zało, har­mo­no­gramy nie potra­fiły podą­żać za nową rze­czy­wi­sto­ścią i poli­tyką – wysi­łek wojenny oraz pro­blemy finan­sowo-gospo­dar­cze ochło­dziły opty­mizm decy­den­tów w mun­du­rach i wymu­siły kom­pro­misy zwią­zane z wydat­ko­wa­niem będą­cych do dys­po­zy­cji fun­du­szy. Priorytety zwią­zane z maszy­nami bojo­wymi i ich uzbro­je­niem, a także lawi­nowy wzrost kosz­tów innych przed­się­wzięć (np. pro­gramu F-35), spo­wo­do­wały spo­wol­nie­nie prac zwią­za­nych z T-X. To zaś pozwo­liło poten­cjal­nym ofe­ren­tom na lep­sze przy­go­to­wa­nie pozy­cji wyj­ścio­wych.
Pierwsze for­malne dzia­ła­nia zaczęły się 2015 r., kiedy Departament Obrony wresz­cie roze­słał ofi­cjalne zapy­ta­nia o infor­ma­cję, które roz­po­częły zbie­ra­nie infor­ma­cji od poten­cjal­nych ofe­ren­tów. Co nie może dzi­wić, pro­gram T-X stał się kolejną oka­zją do rywa­li­za­cji głów­nych dostaw­ców uzbro­je­nia i wypo­sa­że­nia Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych, któ­rzy (co cie­kawe, patrząc choćby na obecną poli­tykę gospo­dar­czą waszyng­toń­skiej admi­ni­stra­cji) musieli oprzeć swoje oferty na współ­pracy z koope­ran­tami zagra­nicz­nymi. Lockheed Martin utwo­rzył kon­sor­cjum z połu­dnio­wo­ko­re­ań­skim Korea Aerospace Industries (T-50A Golden Eagle), Northrop Grumman roz­po­czął współ­pracę z BAE Systems (Hawk T2), Raytheon nawią­zał współ­pracę z Leonardo (T-100, sta­no­wiący wariant M-346 Master), zaś Boeing wybrał na part­nera szwedz­kiego Saaba. Poza ostat­nim kon­sor­cjum, pozo­stali ofe­renci chcieli zapro­po­no­wać US Air Force spraw­dzone plat­formy, opra­co­wane z uwzględ­nie­niem wyma­gań dla samo­lo­tów klasy LIFT (Lead In Fighter Trainer) i zdo­by­wa­jące uzna­nie (oraz zamó­wie­nia) na glo­bal­nych ryn­kach. Wymagania Departamentu Obrony spo­wo­do­wały jed­nak, jesz­cze przed ter­mi­nem skła­da­nia ofert osta­tecz­nych, zmiany na powyż­szej liście. Z rywa­li­za­cji wyco­fał się Northrop Grumman, który po zakoń­cze­niu współ­pracy z BAE Systems pro­jek­to­wał zupeł­nie nowy samo­lot spe­cjal­nie z myślą o spe­cy­fi­ka­cji USAF, a kon­cern Leonardo pozo­stał w rywa­li­za­cji samo­dziel­nie, po rezy­gna­cji z udziału w T-X Raytheona. Miało to zwią­zek m.in. z wymo­giem, iż nowy samo­lot miał sta­no­wić lata­jący symu­la­tor maszyn 5. gene­ra­cji, które cha­rak­te­ry­zują się spe­cy­ficz­nymi wła­ści­wo­ściami manew­ro­wymi. Innym powo­dem było ogra­ni­czone doświad­cze­nie w pro­wa­dze­niu tak roz­bu­do­wa­nych pro­gra­mów o cha­rak­te­rze mię­dzy­na­ro­do­wym na tere­nie Stanów Zjednoczonych przez część spo­śród ame­ry­kań­skich kon­cer­nów. Co ważne, naj­więk­sze know-how w tej sfe­rze ma Boeing. Wiąże się to m.in. z prze­ję­ciem firmy McDonnell Douglas, która z powo­dze­niem reali­zo­wała przed laty z fir­mami bry­tyj­skimi dostawy samo­lo­tów szkolno-tre­nin­go­wych T-45 Goshawk do US Navy czy maszyn bez­po­śred­niego wspar­cia AV-8B Harrier II do USMC. Z pew­no­ścią był to ele­ment, który zapro­cen­to­wał także w pro­gra­mie T-X.
Obok wła­ści­wo­ści manew­ro­wych, zbli­żo­nych do maszyn bojo­wych 5. gene­ra­cji, waż­nymi aspek­tami pod­le­ga­ją­cymi oce­nie były koszty – zarówno zakupu, jak i póź­niej­szej eks­plo­ata­cji w cyklu życia. Okazało się bowiem, że nawet Stany Zjednoczone i Departament Obrony muszą liczyć się z fun­du­szami, nie­zbęd­nymi do zabez­pie­cze­nia szko­le­nia i wspar­cia tech­nicz­nego. Ze względu na pla­no­wany okres służby (nawet 50 lat), kon­struk­cja ma także dys­po­no­wać odpo­wied­nią rezerwą pod przy­szłe moder­ni­za­cje i roz­bu­dowę poten­cjału ope­ra­cyj­nego. W grud­niu 2016 r., kiedy roze­słano zapro­sze­nia do skła­da­nia ofert osta­tecz­nych, zało­żono, że zakup obej­mie przy­naj­mniej 350 maszyn seryj­nych. Taka liczba ozna­cza, że jest to dziś, a zapewne i w przy­szło­ści, naj­więk­szy pro­gram zakupu odrzu­to­wych samo­lo­tów szko­le­nia zaawan­so­wa­nego na świe­cie. Konstrukcja ma pozwo­lić na reali­za­cję szko­le­nia pod­sta­wo­wego obej­mu­ją­cego loty samo­dzielne, w for­ma­cjach i loty dłu­go­dy­stan­sowe, a także szko­le­nia bojo­wego pod­czas symu­lo­wa­nych walk powietrz­nych oraz szko­le­nia pro­ce­dur zwal­cza­nia celów naziem­nych. Ważnym ele­men­tem wyma­gań dla T-X ma być także: manew­ro­wa­nie z prze­cią­że­niami ok. 7 g, uzu­peł­nia­nie paliwa w powie­trzu, loty w goglach nok­to­wi­zyj­nych i przy wyko­rzy­sta­niu innych opto­elek­tro­nicz­nych sys­te­mów obser­wa­cji oraz reali­za­cja z uży­ciem zaawan­so­wa­nych funk­cji ukła­dów wymiany infor­ma­cji. Według wyma­gań, następca T-38C ma cha­rak­te­ry­zo­wać się doce­lowo goto­wo­ścią ope­ra­cyjną w gra­ni­cach 80%. W 2016 i 2017 r. roz­wa­żano także roz­sze­rze­nie zadań o opra­co­wa­nie wyspe­cja­li­zo­wa­nej wer­sji pokła­do­wej, która w przy­szło­ści mia­łaby zastą­pić obec­nie eks­plo­ato­wane samo­loty Boeing T-45C Goshawk, jed­nak z racji dąże­nia do ogra­ni­cze­nia kosz­tów pro­gramu ten pomysł tra­fił obec­nie do „zamra­żarki”. Ostatecznie sytu­acja budże­towa, a także potrzeby sprzę­towe, spo­wo­do­wały, że roz­strzy­gnię­cie pro­gramu T-X zapla­no­wano na rok podat­kowy 2018, który koń­czy się 30 wrze­śnia 2018 r. Jak się miało oka­zać, decy­denci zwle­kali z roz­strzy­gnię­ciem nie­mal do ostat­niej chwili.

  • Łukasz Pacholski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE