Szkolenie holen­der­skich pilo­tów F-16 w Arizonie

W Tucson nie ma schronow na samoloty, jak to jest w holenderskich bazach lotniczych. Dlatego holenderskie F-16 stoja  na otwartym powietrzu, pod oslonami przeciwslonecznymi, jak widoczny na zdjeciu J-010. Jest to samolot przydzielony  dowodcy dywizjonu, co jest napisane na ramie oslony kabiny. Fot. Niels Hoogenboom

W Tucson nie ma schro­now na samo­loty, jak to jest w holen­der­skich bazach lot­ni­czych. Dlatego holen­der­skie F-16 stoja na otwar­tym powie­trzu, pod oslo­nami prze­ciw­slo­necz­nymi, jak widoczny na zdje­ciu J-010. Jest to samo­lot przy­dzie­lony dowodcy dywi­zjonu, co jest napi­sane na ramie oslony kabiny. Fot. Niels Hoogenboom

Selekcja kan­dy­da­tów do Lotniczej Szkoły Szkolenia Podstawowego Królewskich Sił Powietrznych Holandii opiera się o spo­rzą­dzone pro­file kom­pe­ten­cji, bada­nia medyczne, egza­min ze spraw­no­ści fizycz­nej i bada­nia psy­cho­lo­giczne. Po ukoń­cze­niu Królewskiej Akademii Wojskowej i Lotniczej Szkoły Szkolenia Podstawowego, kan­dy­daci wybrani do lata­nia na samo­lo­tach myśliw­skich F-16, są kie­ro­wani na dal­sze szko­le­nie do bazy Sheppard AFB w Stanach Zjednoczonych. Następnie tra­fiają do pod­od­działu holen­der­skiego w bazie Powietrznej Gwardii Narodowej w Tucson, w środku pustyni w Arizonie, i tam stają się pilo­tami holen­der­skich F-16.

Po ukoń­cze­niu Królewskiej Akademii Wojskowej, kan­dy­daci na pilo­tów są kie­ro­wani na kurs Wojskowego Podstawowego Szkolenia Lotniczego w bazie Woensdrecht w Holandii. Komendant kursu, mjr pil Jeroen Kloosterman wcze­śniej już nam wyja­śnił, że wszy­scy przy­szli piloci Królewskich Sił Powietrznych Holandii i Królewskiej Marynarki Wojennej Holandii, są tu szko­leni od czasu zor­ga­ni­zo­wa­nia kur­sów Wojskowego Podstawowego Szkolenia Lotniczego w 1988 r. Kurs jest podzie­lony na część naziemną i prak­tyczne szko­le­nie w powie­trzu. W toku czę­ści naziem­nej kan­dy­daci uczą się wszel­kich przed­mio­tów wyni­ka­ją­cych z wyma­gań na licen­cję pilota, w tym prawo lot­ni­cze, mete­oro­lo­gia, nawi­ga­cja, posłu­gi­wa­nie się przy­rzą­dami lot­ni­czymi itp. Ta faza zaj­muje 25 tygo­dni. W toku kolej­nych 12 tygo­dni ucznio­wie uczą się latać na samo­lo­tach Pilatus PC-7 pro­duk­cji szwaj­car­skiej. Holenderskie lot­nic­two woj­skowe dys­po­nuje 13 takimi samo­lo­tami.

Baza Sheppard

Po ukoń­cze­niu kursu Wojskowego Podstawowego Szkolenia Lotniczego, przy­szli piloci F-16 są kie­ro­wani do bazy Sheppard AFB w Teksasie. Od 1981 r. reali­zo­wany jest tu pro­gram wspól­nego szko­le­nia pilo­tów bojo­wych dla euro­pej­skich człon­ków NATO, znany jako Euro-NATO Joint Jet Pilot Training (ENJJPT). Jest wiele korzy­ści takiego roz­wią­za­nia: niż­sze koszty, lep­sze śro­do­wi­sko do szko­le­nia lot­ni­czego, pod­wyż­szona stan­da­ry­za­cja i inte­ro­pe­ra­cyj­ność i wiele innych.
W pierw­szym eta­pie ucznio­wie uczą się latać na samo­lo­tach T-6A Texan II, nim prze­siądą się na odrzu­towce T-38C Talon. Po ukoń­cze­niu tego szko­le­nia lot­ni­czego, ucznio­wie otrzy­mują odznaki pilo­tów. Następnym eta­pem jest kurs tak­tyczny znany pod nazwą Introduction to Fighter Fundamentals (IFF). W cza­sie tego kursu trwa­ją­cego 10 tygo­dni, ucznio­wie szkolą się w lotach w ugru­po­wa­niach bojo­wych, uczą się zasad pro­wa­dze­nia manew­ro­wej walki powietrz­nej BFM (Basic Fighter Maneuvers), ofen­syw­nego i defen­syw­nego dzia­ła­nia w wal­kach z prze­ciw­ni­kiem powietrz­nym, także w skom­pli­ko­wa­nych sce­na­riu­szach sytu­acji tak­tycz­nej. Częścią tego kursu jest też nauka uży­cia real­nego uzbro­je­nia. W tym celu ucznio­wie wyko­nują loty na uzbro­jo­nych samo­lo­tach AT-38C Combat Talon. Po ukoń­cze­niu kursu kan­dy­daci na pilo­tów myśliw­skich są kie­ro­wani do bazy Tucson w Arizonie.

Holenderski pod­od­dział w Tucson

Międzynarodowy Port Lotniczy Tucson jest bazą Powietrznej Gwardii Narodowej i jej 162. Skrzydła, w któ­rym są trzy dywi­zjony szkolne na samo­lo­tach F-16. Holenderskim dywi­zjo­nem jest 148. Dywizjon Myśliwski. Skrzydło zaj­muje 92 akry terenu, nie­da­leko od budyn­ków cywil­nego portu lot­ni­czego Tucson. Ta część lot­ni­ska nazywa się ofi­cjal­nie Baza Powietrznej Gwardii Narodowej Tucson (Tucson Air National Guard Base – Tucson ANGB). 148. Dywizjon Myśliwski, tak jak i inne, wyko­rzy­stuje ten sam pas star­towy, drogi koło­wa­nia, co cywilny port lot­ni­czy, a ponadto korzy­sta z ochrony lot­ni­ska i służb ratow­ni­czych wysta­wia­nych przez Międzynarodowy Port Lotniczy Tucson. Głównym zada­niem 148. Dywizjonu Myśliwskiego jest szko­le­nie holen­der­skich pilo­tów na F-16.
W 1989 r. Holandia i Stany Zjednoczone zawarły poro­zu­mie­nie w spra­wie wyko­rzy­sta­nia zaple­cza i per­so­nelu Powietrznej Gwardii Narodowej do szko­le­nia holen­der­skich pilo­tów na F-16. Holendrzy jako pierwsi z wielu nacji zaczęli być szko­leni przez Powietrzną Gwardię Narodową. W 2007 r. szko­le­nie prze­nie­siono do 178. Skrzydła Myśliwskiego Powietrznej Gwardii Narodowej stanu Ohio sta­cjo­nu­ją­cego w Springfield, zgod­nie z trzy­let­nim kon­trak­tem, ale w 2010 r. powró­cono do Tucson. Jednostka jest w pełni holen­der­ska, i choć admi­ni­stra­cyj­nie włą­czono ją w struk­tury 162. Skrzydła, to jed­nak nie ma żad­nego ame­ry­kań­skiego nad­zoru – obo­wią­zują tu holen­der­skie stan­dardy, mate­riały szko­le­niowe i zasady życia woj­sko­wego. Królewskie Siły Powietrzne Holandii mają tu 10 wła­snych F-16 (pięć jed­no­miej­sco­wych F-16AM i pięć dwu­miej­sco­wych F-16BM), a także około 120 osób sta­łego per­so­nelu woj­sko­wego. Wśród nich są głów­nie instruk­to­rzy, ale także instruk­tor symu­la­tora, pla­ni­ści, logi­stycy i tech­nicy. Uzupełnia ich około 80 woj­sko­wych z Powietrznej Gwardii Narodowej Stanów Zjednoczonych, któ­rzy służą pod holen­der­skim dowódz­twem i sto­sują się do holen­der­skich pro­ce­dur dys­cy­pli­narno-woj­sko­wych. Obecnym dowódcą holen­der­skiego pod­od­działu w Tucson w Arizonie jest ppłk Joost „Niki” Luijsterburg. „Niki” jest doświad­czo­nym pilo­tem F-16 z ponad 4000 godzin nalotu na tym typie samo­lotu. W cza­sie swo­jej służby w Królewskich Holenderskich Siłach Powietrznych uczest­ni­czył w 11 misjach zagra­nicz­nych, takich jak ope­ra­cja „Deny Flight” w Bośni i Hercegowinie, ope­ra­cja „Allied Force” w Serbii i Kosowie oraz ope­ra­cja „Enduring Freedom” w Afganistanie.

Wstępne szko­le­nie na F-16

W skali roku holen­der­ski pod­od­dział w Tucson wyla­tuje około 2000 godzin, z czego naj­więk­sza część, czyli połowa, jest prze­zna­czana na szko­le­nie uczniów na F-16, znane jako Initial Qualification Training (IQT).
Ppłk „Niki” Luijsterburg przy­bliża nam IQT: Przejście z T-38 na F-16 zaczyna się od mie­siąca szko­le­nia naziem­nego, obej­mu­ją­cego naukę teo­re­tyczną oraz szko­le­nie symu­la­to­rowe. Potem zaczyna się faza prak­tycz­nego prze­szko­le­nia na F-16. Uczniowie zaczy­nają od lotów z instruk­to­rem na F-16BM ucząc się lata­nia na tym samo­lo­cie, wyko­nu­jąc pro­ste manewry w lotach po kręgu i do strefy. Większość pilo­tów wyko­nuje pierw­szy lot samo­dzielny po pię­ciu lotach z instruk­to­rem. Po locie samo­dziel­nym szko­leni prze­cho­dzą do nauki BFM – Basic Fighter Manoeuvres w fazie szko­le­nia w dzia­ła­niach „powie­trze-powie­trze”. Szkolenie BFM obej­muje pod­sta­wowe manewry sto­so­wane w cza­sie pro­wa­dze­nia walki powietrz­nej zmie­rza­jące do uzy­ska­nia prze­wagi nad prze­ciw­ni­kiem oraz wypra­co­wa­nia dogod­nego poło­że­nia do uży­cia wła­snego uzbro­je­nia. Składają się na to manewry ofen­sywne i defen­sywne w róż­nych sce­na­riu­szach o stop­nio­wa­nej trud­no­ści.

  • Mike Schoenmaker, Niels Hoogenboom

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE