Systemy BSP w kon­flik­cie syryj­skim

Dzis trudno sobie wyobrazic jakakolwiek amerykanska operacje bojowa bez zaangazowania w niej samolotow bezzalogowych, ktore bardzo dobrze radza sobie w konfliktach asymetrycznych. Foto: USAF

Dzis trudno sobie wyobra­zic jaka­kol­wiek ame­ry­kan­ska ope­ra­cje bojowa bez zaan­ga­zo­wa­nia
w niej samo­lo­tow bez­za­lo­go­wych, ktore bar­dzo dobrze radza sobie
w kon­flik­tach asy­me­trycz­nych. Foto: USAF

Nad Syrią i Irakiem ope­ruje ponad trzy­dzie­ści typów sys­te­mów bez­za­ło­go­wych stat­ków powietrz­nych (BSP), od nie­wiel­kich apa­ra­tów lata­ją­cych, po duże samo­loty roz­po­znaw­czo-ude­rze­niowe. Wszystkie strony zaan­ga­żo­wane w kon­flikt syryj­ski uży­wają sys­te­mów BSP, co jest sytu­acją bez pre­ce­densu.

Zachodnia koali­cja

Nad Syrią naj­czę­ściej latają BSP ame­ry­kań­skich i bry­tyj­skich sił zbroj­nych. Największym użyt­kow­ni­kiem są Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych (US Air Force, USAF). W ramach koali­cji Combined Joint Task Force – Operation Inherent Resolve (CJTF-OIR) misje roz­po­znaw­cze i roz­po­znaw­czo-ude­rze­niowe wyko­nują samo­loty bez­za­ło­gowe USAF typu MQ-1 Predator i MQ-9 Reaper. Pierwsze misje roz­po­znaw­cze i roz­po­znaw­czo-ude­rze­niowe wyko­nano latem 2014 r.
17 marca 2015 r. nad Latakią stra­cono samo­lot MQ-1 Predator. Początkowo nie podano do co mogło być powo­dem zerwa­nia łącz­no­ści z samo­lo­tem bez­za­ło­go­wym, dopiero póź­niej USAF poin­for­mo­wało, że w związku z zestrze­le­niem MQ-1 nad Syrią zmo­dy­fi­ko­wano opro­gra­mo­wa­nie samo­lotu. Tym samym ofi­cjal­nie przy­znano, że do straty doszło w wyniku strą­ce­nia, cho­ciaż nie spre­cy­zo­wano oko­licz­no­ści zda­rze­nia. Tymczasem rzą­dowa agen­cja SANA podała, że ame­ry­kań­ski MQ-1 Predator został zestrze­lony przez syryj­ską obronę prze­ciw­lot­ni­czą. Analitycy suge­rują, że mógł się do tego przy­czy­nić prze­ciw­lot­ni­czy pocisk kie­ro­wany wystrze­lony z sys­temu S-125 Peczora-2M, a MQ-1 Predator ope­ro­wał z bazy Incirlik w Turcji.
Z kolei 5 lipca 2016 r. USAF utra­cił nad Syrią samo­lot bez­za­ło­gowy, MQ-9 Reaper, tym razem jed­nak bez wro­giego prze­ciw­dzia­ła­nia. Samolot roz­bił się w rejo­nie Al-Tabqa w pół­noc­nej Syrii. MQ-9 Reaper był w trak­cie wyko­ny­wa­nia misji bojo­wej, a przy­czyną utraty kon­taktu była praw­do­po­dob­nie usterka tech­niczna, a nie ogień prze­ciw­nika. Szczątki samo­lotu pre­wen­cyj­nie zostały znisz­czone z powie­trza.
Samoloty bez­za­ło­gowe MQ-1 Predator i MQ-9 Reaper wyko­ny­wały dłu­go­trwałe loty w ramach dzia­łań samo­dziel­nych, jak i w celu wspar­cia wła­snych sił lądo­wych. Głównym prze­ciw­ni­kiem byli bojow­nicy Państwa Islamskiego, ale aktyw­ność ame­ry­kań­skich BSP nad Syrią była także zwią­zana z moni­to­ro­wa­niem rzą­do­wych sił syryj­skich i irań­skich oraz wojsk rosyj­skich.
O zna­cze­niu w ope­ra­cjach lot­ni­czych nad Irakiem i Syrią roz­po­znaw­czo-ude­rze­nio­wych samo­lo­tów bez­za­ło­go­wych, w nastę­pu­jący spo­sób wypo­wie­dział się kpt. Jason, dowódca 46. eks­pe­dy­cyj­nego dywi­zjonu ude­rze­nio­wego: Nieustanne ataki i roz­po­zna­nie jakie zdal­nie pilo­to­wane samo­loty wno­szą do walki jest nie­zwy­kle ważne dla ope­ra­cji „Inherent Resolve”. Zdalnie pilo­to­wane samo­loty są wyko­rzy­sty­wane do wykry­wa­nia celów, poszu­ki­wa­nia i śle­dze­nia osób o wyso­kiej war­to­ści, osłony sił sojusz­ni­czych oraz wypeł­nia­nia misji poszu­ki­wa­nia, śle­dze­nia, celo­wa­nia, anga­żo­wa­nia i oceny skut­ków ataku.
Przykładowo jedna z misji MQ-9 Reaper, nad opa­no­waną przez bojow­ni­ków Państwa Islamskiego pół­nocną Syrią, zakoń­czyła się likwi­da­cją zna­nego lidera kali­fatu – Mohammeda Emwazi (tzw. Jihadi John). Atak został prze­pro­wa­dzony 12 listo­pada 2015 r. w rejo­nie Raqqi, a śmierć lidera została potwier­dzona przez Państwo Islamskie w stycz­niu 2016 r.
W ramach sys­te­ma­tycz­nego zwięk­sza­nia poten­cjału bojo­wego sys­te­mów BSP coraz więk­sza liczba misji ude­rze­nio­wych jest wyko­ny­wana przez samo­loty bez­za­ło­gowe MQ-9 Reaper, które są znacz­nie nowo­cze­śniej­szymi kon­struk­cjami w sto­sunku do MQ-1 Predator. Wystarczy przy­po­mnieć, że ten ostatni prze­nosi jedy­nie dwa kie­ro­wane poci­ski rakie­towe „powie­trze-zie­mia” AGM-114 Hellfire, pod­czas gdy MQ-9 Reaper może ich zabrać dwa razy tyle i wyko­ny­wać misje trwa­jące od 18 do 24 godzin. Od lata ubie­głego roku 46. eks­pe­dy­cyjny dywi­zjon ude­rze­niowy w ramach Operation Inherent Resolve zaczął reali­zo­wać misje bojowe z wyko­rzy­sta­niem zmo­der­ni­zo­wa­nych samo­lo­tów bez­za­ło­go­wych MQ-9A Reaper Block 5, które mają dosko­nal­sze sen­sory i dodat­kowo mogą prze­no­sić bomby lot­ni­cze GBU-12 Paveway II (kie­ro­wane lase­rowo) i GBU-38 JDAM (sate­li­tar­nie). Zazwyczaj w trak­cie wie­lo­go­dzin­nych misji, wyko­ny­wane są różne zada­nia, w tym ude­rze­niowe, a do naj­czę­ściej sto­so­wa­nych lot­ni­czych środ­ków bojo­wych zali­cza się poci­ski AGM-114 Hellfire. Celem zazwy­czaj są obozy bojow­ni­ków i pojazdy mecha­niczne oraz budynki i lide­rzy orga­ni­za­cji ter­ro­ry­stycz­nych.
10 lutego 2018 r. sfil­mo­wano atak samo­lotu bez­za­ło­go­wego MQ-9 Reaper na syryj­ski czołg T-72 w pro­win­cji Deir-Ez-Zor, który znisz­czono. Uderzenie wyko­nano w ramach ame­ry­kań­skiego wspar­cia udzie­la­nego rebe­lian­tom z Syryjskich Sił Demokratycznych, wcho­dzą­cych w skład koali­cji kur­dyj­sko-arab­skiej dążą­cej do oba­le­nia dyk­ta­tor­skich rzą­dów Baszszara al-Assada w Syrii.
Możliwe, że nad Syrią były wyko­rzy­sty­wane także inne typy sys­te­mów BSP, szcze­gól­nie do „deli­kat­nych” misji roz­po­zna­nia wybrzeża syryj­skiego i aktyw­no­ści Rosyjskiego Kontyngentu Wojskowego w Syrii. Szczególnie tajem­ni­cza jest tu infor­ma­cja o moż­li­wym zestrze­le­niu 27 maja 2017 r. małego tak­tycz­nego bez­za­ło­go­wego apa­ratu lata­ją­cego RQ-21A Blackjack, nale­żą­cego do ame­ry­kań­skich sił zbroj­nych. Incydent nie był ofi­cjal­nie komen­to­wany, cho­ciaż źró­dła rosyj­skie utrzy­mują, że strą­ce­nia doko­nał rakie­towo-arty­le­ryj­ski sys­tem prze­ciw­lot­ni­czy Pancyr-S1 roz­wi­nięty w osło­nie bazy mor­skiej w Tartus. Brak jest potwier­dze­nia tego faktu szcząt­kami zestrze­lo­nego apa­ratu lata­ją­cego.
Jeszcze mniej­sze bez­za­ło­gowe apa­raty lata­jące były na pewno wyko­rzy­sty­wane przez ame­ry­kań­skie siły spe­cjalne, m.in. we wschod­niej i połu­dnio­wej Syrii, w walce prze­ciwko Państwu Islamskiemu. Świadczą o tym m.in. szczątki bojo­wego BSP Swichblade, zali­cza­nego do tzw. amu­ni­cji krą­żą­cej w ocze­ki­wa­niu na poja­wie­nie się celu (loite­ring muni­tion). Pierwszy raport o uży­ciu w Syrii bojo­wych BSP Swichblade pocho­dzi z paź­dzier­nika 2015 r., kiedy jego szczątki odkryto w pro­win­cji Deraa, kolejny zna­le­ziono w rejo­nie mia­sta Izraa, rów­nież w Deraa, w listo­pa­dzie.
Dowództwo Operacji Specjalnych Stanów Zjednoczonych miało także wyko­rzy­sty­wać nad zachod­nią Syrią małe tak­tyczne BSP Aerosonde MK 4.7 z bazy w Libanie. Jeden z samo­lo­tów bez­za­ło­go­wych tego typu utra­cono nad górzy­stym obsza­rem pro­win­cji Qalamoun, na pogra­ni­czu libij­sko-syryj­skim, w lutym 2016 r.
W ramach Operation Inherent Resolve Siły Powietrzne Wielkiej Brytanii (Royal Air Force, RAF) pro­wa­dzą ope­ra­cję o kryp­to­ni­mie „Shader” (Operation Shader), w któ­rej wyko­rzy­stują samo­loty bez­za­ło­gowe MQ-9 Reaper. RAF już w paź­dzier­niku 2014 r. reali­zo­wał pierw­sze loty roz­po­znaw­cze nad Syrią, w tym samo­lo­tami MQ-9 Reaper. Z koń­cem lutego 2018 r. mel­do­wano, że bry­tyj­skie samo­loty MQ-9 Reaper wyla­tały nad Irakiem i Syrią około 18 tys. godzin, z czego zde­cy­do­waną więk­szość jed­nak nad Irakiem. Nad Syrią samo­loty bez­za­ło­gowe RAF latały nad obsza­rami kon­tro­lo­wa­nymi przez bojow­ni­ków Państwa Islamskiego i zwal­czały cele zwią­zane z isla­mi­stami.
Jedną z naj­bar­dziej nie­ty­po­wych misji bry­tyj­skich samo­lo­tów MQ-9 Reaper było zerwa­nie publicz­nej egze­ku­cji przy­go­to­wa­nej przez bojow­ni­ków Państwa Islamskiego w Abu Kamal we wschod­niej Syrii. Uderzenie poci­sku AGM-114 Hellfire w dach budynku, w miej­sce gdzie znaj­do­wał się strze­lec wybo­rowy nad­zo­ru­jący egze­ku­cję, spo­wo­do­wało panikę – zebrany do oglą­da­nia krwa­wego spek­ta­klu tłum rzu­cił się do ucieczki.
Wiadomo, że był on zdal­nie pilo­to­wany z cen­trum w Waddington w Lincolnshire, nato­miast nad­zo­ro­wany ope­ra­cyj­nie z cen­trum w bazie lot­ni­czej Al Udeid w Katarze, gdzie sta­cjo­nuje. Centrum ope­ra­cji powietrz­nych wydało roz­kaz do ataku uzna­jąc, że znaj­du­jący się na dachu strze­lec wybo­rowy, pil­nu­jący egze­ku­cji dwóch osób i tłumu, który miał ją oglą­dać, jest celem, któ­rego można zli­kwi­do­wać zgod­nie z pra­wem (legi­ti­mate tar­get).
Samoloty bez­za­ło­gowe RAF także wyko­nują sze­ro­kie spek­trum misji, w tym bojowe. 7 wrze­śnia 2015 r. w ataku samo­lotu MQ-9 Reaper zgi­nęli dwaj bojow­nicy Państwa Islamskiego, bry­tyj­skiego pocho­dze­nia, Rayeed Khan i Rahoul Amin. MQ-9 Reaper są nie­za­stą­pio­nym kom­po­nen­tem w ope­ra­cjach powietrz­nych prze­ciwko celom w Syrii i Iraku. Przykładowo, kiedy 2 grud­nia 2015 r. cztery samo­loty myśliw­sko-bom­bowe Tornado GR4, star­tu­jące z bazy Akrotiri na Cyprze, wyko­ny­wały ude­rze­nie na infra­struk­turę naf­tową Państwa Islamskiego we wschod­niej Syrii (pole naf­towe Omar) w ope­ra­cji brał udział także MQ-9 Reaper. Cele ata­ko­wane przez bry­tyj­skie samo­loty bez­za­ło­gowe, to głów­nie infra­struk­tura, pojazdy i lide­rzy isla­mi­stów.

  • Marcin Gawęda

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE