System Obserwacji Dookólnej

System Obserwacji Dookólnej z PCO S.A.

System Obserwacji Dookólnej z PCO S.A. Zaprezentowany na MSPO 2016 pro­to­ty­powy moź­dzierz samo­bieżny M120G Rak z zamon­to­wa­nymi na wieży modu­łami z kame­rami tele­wi­zyj­nymi i ter­mo­wi­zyj­nymi Systemu Obserwacji Dookólnej.

Jeszcze w tym roku do jed­no­stek tra­fią pierw­sze moź­dzie­rze samo­bieżne M120K Rak wypo­sa­żone w System Obserwacji Dookólnej, któ­rego seryjną pro­duk­cję uru­cho­miło nie­dawno war­szaw­skie PCO S.A. To pierw­szy zaawan­so­wany sys­tem zwięk­sza­jący świa­do­mość sytu­acyjną załóg wozów bojo­wych wpro­wa­dzony do uży­cia w Siłach Zbrojnych RP, wpi­su­jący się w aktu­alne trendy doty­czące urzą­dzeń opto­elek­tro­nicz­nych pojaz­dów woj­sko­wych, wyni­ka­jące m.in. z doświad­czeń kon­flik­tów asy­me­trycz­nych.

Premiera Systemu Obserwacji Dookólnej (SOD) miała miej­sce pod­czas ubie­gło­rocz­nego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego – pro­to­ty­powe urzą­dze­nie zamon­to­wane zostało na pro­to­ty­po­wym moź­dzie­rzu M120G na pod­wo­ziu gąsie­ni­co­wym. Nieco przy­ćmiły ją wów­czas inne nowo­ści pre­zen­to­wane przez firmy Polskiej Grupy Zbrojeniowej, a także i fakt, że sys­tem był „gorącą” nowo­ścią, o pra­cach nad którą wcze­śniej pro­du­cent publicz­nie nie infor­mo­wał. Wynikało to m.in. z nie­zwy­kle napię­tego har­mo­no­gramu prac. A sys­tem ten zasłu­guje na uwagę, choćby z tego powodu, że SOD jest obec­nie jed­nym z nie­licz­nych sys­te­mów tej klasy na świe­cie wpro­wa­dzo­nych do seryj­nej pro­duk­cji i pierw­szym, który wej­dzie do wypo­sa­że­nia Wojska Polskiego. Jest też dosko­na­łym przy­kła­dem dużej ela­stycz­no­ści PCO S.A., któ­remu – gdy poja­wiło się kon­kretne zapo­trze­bo­wa­nie – w ciągu nieco ponad roku udało się poko­nać drogę od pro­jektu znaj­du­ją­cego się na nie­zbyt zaawan­so­wa­nym eta­pie reali­za­cji do goto­wego do pro­duk­cji wyrobu, mają­cego za sobą pomyślne próby i zakwa­li­fi­ko­wa­nego przez użyt­kow­nika. Oczywiście, nie byłoby to moż­liwe, gdyby na prze­strzeni ostat­niej dekady war­szaw­ska spółka stop­niowo nie zdo­by­wała nowych kom­pe­ten­cji, m.in. reali­zu­jąc tzw. Program Termowizyjny, a także nie nabie­rała doświad­czeń pod­czas dwóch wcze­śniej­szych pro­jek­tów zwią­za­nych z poprawą świa­do­mo­ści sytu­acyj­nej załóg wozów bojo­wych.

Od KDN-1 do SOD-a

W 2006 r., w związku z potrzebą dopo­sa­że­nia koło­wych trans­por­te­rów opan­ce­rzo­nych Rosomak, mają­cych wes­przeć Polski Kontyngent Wojskowy w ramach misji NATO ISAF w Afganistanie, w PCO S.A. powstał sys­tem KDN-1 Nyks, prze­zna­czony do obser­wa­cji bocz­nych stref pojazdu przez żoł­nie­rzy desantu i dowódcę pojazdu, w bazo­wej odmia­nie dys­po­nu­ją­cych nie­zwy­kle ogra­ni­czo­nymi moż­li­wo­ściami wykry­cia ewen­tu­al­nego zagro­że­nia (np. strzelca z gra­nat­ni­kiem prze­ciw­pan­cer­nym) w pobliżu pojazdu. W skład sys­temu wcho­dziły dwa zespoły dzienno-noc­nych kamer, zamon­to­wane na kra­wę­dziach płyty stro­po­wej pojazdu, mniej wię­cej pośrodku prze­działu desan­to­wego i moni­tory do wyświe­tla­nia obrazu z nich (dwa 10-calowe w prze­dziale desan­to­wym i także 10-calowy, wie­lo­funk­cyjny ter­mi­nal na sta­no­wi­sku dowódcy pojazdu w wieży). Każdy z zespo­łów kamer miał tory dzienny (tele­wi­zyjny) i nocny (LLLTV), zapew­nia­jące zasięg obser­wa­cji w dzień ok. 230 m i ok. 150 m w nocy. Kamery były sta­ło­ogni­skowe i zapew­niały pole widze­nia w pozio­mie 53° i 41° w pio­nie. Obraz w stan­dar­dzie CCIR był mono­chro­ma­tyczny.
Choć roz­wią­za­nie było doraźne i opra­co­wane w rekor­do­wym tem­pie, dobrze spraw­dziło się w afgań­skich warun­kach. Doświadczenia kon­flik­tów asy­me­trycz­nych, a szcze­gól­nie dzia­łań w tere­nie zur­ba­ni­zo­wa­nym, wyka­zały, że sys­temy obser­wa­cyjne zwięk­sza­jące świa­do­mość sytu­acyjną załogi – naj­le­piej zapew­nia­jące obser­wa­cję w pro­mie­niu 360°, nie­za­leżne od typo­wych przy­rzą­dów obser­wa­cyjno-celow­ni­czych – są coraz waż­niej­szym ele­men­tem wypo­sa­że­nia wozów bojo­wych i pojaz­dów woj­sko­wych. Dostępność coraz dosko­nal­szych kamer tele­wi­zyj­nych, ter­mo­wi­zyj­nych, roz­wój metod obróbki i syn­tezy obrazu pozwa­lały na upo­wszech­nie­nie tego typu sys­te­mów oraz poprawę ich funk­cjo­nal­no­ści – np. wyświe­tla­nie ujed­no­li­co­nego obrazu pano­ra­micz­nego na poje­dyn­czym moni­to­rze, czy nawet nakła­da­nie (fuzja) obrazu tele­wi­zyj­nego i ter­mo­wi­zyj­nego. W tym wła­śnie kie­runku podą­żyli kon­struk­to­rzy PCO S.A., któ­rzy w 2010 r. roz­po­częli prace nad kolej­nym sys­te­mem popra­wia­ją­cym świa­do­mość sytu­acyjną, tym razem znacz­nie bar­dziej zaawan­so­wa­nym.

  • Andrzej Kiński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE