Świeże pomy­sły pięć­dzie­się­cio­latka

Dotychczasowa historia OBRUM to przede wszystkim pojazdy pancerne i sprzet inzynieryjny, ale w ostatnich latach coraz wieksze znaczenie w pracach Osrodka zajmuja symulatory i trenazery. Na zdjeciu mosty towarzyszace MS-20 Daglezja.

Dotychczasowa histo­ria OBRUM to przede wszyst­kim pojazdy pan­cerne i sprzet inzy­nie­ryjny, ale w ostat­nich latach coraz wiek­sze zna­cze­nie w pra­cach Osrodka zaj­muja symu­la­tory i tre­na­zery. Na zdje­ciu mosty towa­rzy­szace MS-20 Daglezja.

W tym roku Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych „OBRUM” Sp. z o.o. obcho­dził pół­wie­cze swo­jej dzia­łal­no­ści. Upływa ono pod zna­kiem bagażu doświad­czeń, ale i spoj­rze­nia w przy­szłość, zarówno zwią­za­nej z samą pla­cówką badaw­czo-roz­wo­jową, jak i Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej Polskiej.

Od swego zara­nia sta­tu­towa dzia­łal­ność Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Urządzeń Mechanicznych „OBRUM” Sp. z o.o. z Gliwic (choć nazwa ta nie od początku towa­rzy­szyła obec­nemu zakła­dowi) zwią­zana była z pojaz­dami pan­cer­nymi: ich pro­jek­to­wa­niem, roz­wo­jem, adap­ta­cją doku­men­ta­cji licen­cyj­nej, wdra­ża­niem do pro­duk­cji, moder­ni­za­cjami, wyko­ny­wa­niem doku­men­ta­cji róż­nych szcze­bli oraz pro­duk­cją urzą­dzeń pomoc­ni­czych, jak tre­na­żery, symu­la­tory itp. Na prze­strzeni tych lat poja­wił się sze­reg uda­nych roz­wią­zań OBRUM, na czele z rodzi­nami pojaz­dów wywo­dzą­cych się z czoł­gów pro­du­ko­wa­nych w bli­sko powią­za­nych Zakładach Mechanicznych „Bumar-Łabędy” S.A. na sowiec­kiej licen­cji, jak: wóz zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego WZT-2 (na bazie T-55), wozy zabez­pie­cze­nia tech­nicz­nego WZT-3 (na bazie T-72) i -4 (na bazie PT-91M) czy maszyna inży­nie­ryjno-dro­gowa MID (na bazie T-72).Nie można zapo­mi­nać także o czołgu PT-91. Opracowano rów­nież kilka pro­jek­tów moder­ni­za­cji czołgu T-72, z któ­rych wybrane tra­fiły do pro­duk­cji w ramach rodziny PT-91. Również dziś pro­jekty zwią­zane z cięż­kimi pojaz­dami odgry­wają w życiu zakładu istotną rolę, co znaj­duje odzwier­cie­dle­nie w jego port­fo­lio – wska­zać można cho­ciażby wdro­żone w Siłach Zbrojnych RP mosty towa­rzy­szące na pod­wo­ziu koło­wym MS-20 Daglezja (które obec­nie są wytwa­rzane nie tylko dla Wojska Polskiego, ale także w ramach nie­wiel­kiego zamó­wie­nia eks­por­to­wego) czy nadal opra­co­wy­wane, więk­sze, MS-40.
OBRUM to nie tylko część pan­cerna, ale też prężny pro­jek­tant i pro­du­cent sys­te­mów szkolno-tre­nin­go­wych. Prace nad nimi trwają od 1992 r., czego owo­cem jest m.in. rodzina symu­la­to­rów, tre­na­że­rów i pojaz­dów szkol­nych do czoł­gów T-72 i PT-91, tj. od SJ-01 do SJ-09. Rola tej gałęzi dzia­łal­no­ści OBRUM stale rośnie, a ważną cezurą było powo­ła­nie Biura Symulatorów w 2013 r., które sta­nowi wyspe­cja­li­zo­waną jed­nostkę, mogącą reali­zo­wać prace w ramach pro­gra­mów pro­wa­dzo­nych przez wszyst­kie przed­się­bior­stwa Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. i przy­go­to­wy­wać roz­wią­za­nia do np.: Rosomaka, Borsuka, Kraba itd. Do koło­wego bojo­wego wozu pie­choty Rosomak powstał zresztą sys­tem szko­le­niowy SK-1 Pluton, zło­żony z kilku zesta­wów szko­le­nio­wych odpo­wia­da­ją­cych poje­dyn­czym wozom bojo­wym (zło­żo­nych ze sta­no­wisk szkol­nych odpo­wia­da­ją­cych prze­dzia­łowi kie­ro­wa­nia SKMK i bojo­wemu SKMB; ponadto uzu­peł­nia je sta­no­wi­sko instruk­tora SKMI), które mogą być spięte razem w ramach pod­od­działu i szko­lić wspól­nie jako plu­ton. Pomimo zgło­sze­nia zapo­trze­bo­wa­nia ze strony woj­ska już w 2010 r., symu­la­tory te wciąż nie zostały jed­nak zaku­pione. Mimo to Biuro Symulatorów jest jed­nym z waż­niej­szych dzia­łów współ­cze­snego OBRUM – świa­dec­twem tego jest ponad 300 dostar­czo­nych urzą­dzeń tre­nin­go­wych róż­nego rodzaju.

Trenażery

Szkolenie czoł­gi­stów jest czyn­no­ścią kosz­towną, a przy tym wyma­ga­jącą mnó­stwa miej­sca i wysiłku orga­ni­za­cyj­nego – o ile reali­zuje się je z wyko­rzy­sta­niem praw­dzi­wych pojaz­dów. Dlatego też, poza wspo­mnianą wyżej rodziną SJ, w OBRUM powstały tre­na­żery z rodziny Beskid, prze­zna­czone do szko­le­nia załóg wozów rodziny T-72 i PT-91 (Beskid-2 M/K – we współ­pracy z WCBKT S.A.;
Beskid-3 – we współ­pracy z ETC-PZL Aerospace Industries Sp. z o.o., prze­zna­czony do szko­le­nia załóg czoł­gów Twardy). Oba tre­na­żery są urzą­dze­niami sta­cjo­nar­nymi i skła­dają się z trzech modu­łów odwzo­ro­wu­ją­cych sta­no­wi­ska pracy wszyst­kich człon­ków załogi: dowódcy, dzia­ło­no­wego i kie­rowcy. Wyposażenie każ­dego ze sta­no­wisk jest iden­tyczne jak w praw­dzi­wym pojeź­dzie. Zestaw tre­na­żera obej­muje także sta­no­wi­sko instruk­tora. Każde sta­no­wi­sko członka załogi połą­czone jest z zesta­wem urzą­dzeń imi­tu­ją­cych pracę rze­czy­wi­stych sys­te­mów czołgu. Wizjery kur­san­tów zapew­niają dostęp do wir­tu­al­nego obrazu, który imi­tuje prze­strzeń wokół pojazdu, obej­mu­jącą zróż­ni­co­wany teren, czy róż­no­rodne obiekty, które załoga mogłaby napo­tkać na polu walki. Podobnie, jak symu­la­tory wcho­dzące w skład sys­temu SK-1 Pluton, także kilka połą­czo­nych zesta­wów Beskid-2 M/K może słu­żyć do wspól­nego tre­ningu kilku załóg. W naj­now­szej wer­sji z 2017 r. Beskid-2 otrzy­mał zak­tu­ali­zo­waną gra­fikę (zobra­zo­wa­nie 3D wyso­kiej jako­ści) wraz z powięk­szoną bazą danych modeli obiek­tów i terenu. Zwiększono moż­li­wo­ści sta­no­wi­ska instruk­tor­skiego (m.in. poprzez uspraw­nie­nie edy­tora sce­na­riu­szy ćwi­czeń). Stosownej moder­ni­za­cji pod­dano rów­nież opro­gra­mo­wa­nie poszcze­gól­nych sta­no­wisk, w tym inter­fejsy. Poprawie ule­gło odwzo­ro­wa­nie funk­cjo­no­wa­nia czołgu na polu walki, w tym model mate­ma­tyczny bali­styki uzbro­je­nia. Ulepszono rów­nież układy elek­tryczne symu­la­tora.
Najmłodszym z rodziny jest nowo­cze­sny tre­na­żer czołgu Leopard 2, opra­co­wany wspól­nie z nie­miecką firmą Rheinmetall Electronics GmbH. W skład kom­pletu wcho­dzi zasad­ni­czy tre­na­żer ze sta­no­wi­skiem kie­rowcy (umiesz­czo­nym na plat­for­mie rucho­mej o sze­ściu stop­niach swo­body, co pozwala na reali­styczne odwzo­ro­wa­nie rze­czy­wi­stego ruchu pojazdu w tere­nie) i sta­no­wi­sko instruktora/operatora. Podobnie jak w przy­padku star­szych opra­co­wań, także w swoim naj­młod­szym „dziecku” inży­nie­ro­wie z Gliwic zadbali o każdy szcze­gół śro­do­wi­ska pracy kie­rowcy, aby warunki szko­le­nia były jak naj­bar­dziej zbli­żone do rze­czy­wi­stych dzia­łań bojo­wych. Realizm ćwi­cze­nia osią­gany jest zarówno dzięki dokład­nemu odwzo­ro­wa­niu wnę­trza pojazdu, jak rów­nież za pomocą dookól­nego wyświe­tla­cza obrazu, któ­rego kon­struk­cja ofe­ruje nie tylko wyso­kiej jako­ści, pełne szcze­gó­łów oto­cze­nie (w zaim­ple­men­to­wa­nych sce­na­riu­szach ujęto także zmienne warunki pogo­dowe), moż­liwe do edy­cji zgod­nie z wolą instruk­tora, ale rów­nież symu­la­cję jazdy z otwar­tym wła­zem. Uzupełnieniem symu­la­cji wizu­al­nej jest dookólny sys­tem audio, odda­jący tło aku­styczne zwią­zane z pracą czołgu, a jego kon­struk­cja umoż­li­wia okre­śle­nie kie­runku, z któ­rego ów dźwięk docho­dzi. Możliwe jest spię­cie kilku zesta­wów w jeden sys­tem, aby szko­lić jed­no­cze­śnie cały pod­od­dział, np. w jeź­dzie w szyku. Aktualnie dostar­czane są użyt­kow­ni­kowi trzy kom­plety takich tre­na­że­rów.

  • Bartłomiej Kucharski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE