Stuletnia Kommuna

Statek ratowniczy dla okrętów podwodnych Kommuna w gali banderowej. Zdjęcie współczesne. Fot. Witalij W. Kostriczenko

Statek ratow­ni­czy dla okrę­tów pod­wod­nych Kommuna w gali ban­de­ro­wej. Zdjęcie współ­cze­sne. Fot. Witalij W. Kostriczenko

W lipcu bie­żą­cego roku minęło 100 lat od dnia wej­ścia do służby uni­kal­nej jed­nostki pły­wa­ją­cej, jakim jest sta­tek ratow­ni­czy dla okrę­tów pod­wod­nych Kommuna, noszący uprzed­nio nazwę Wołchow. Jego histo­ria jest nie­zwy­kła pod wie­loma wzglę­dami – prze­żył dwie wojny świa­towe, zimną wojnę, a także roz­pad impe­rium car­skiego i jego suk­ce­sora, Związku Radzieckiego. W prze­ci­wień­stwie do mnó­stwa now­szych nowo­cze­śniej­szych okrę­tów, które pochop­nie wysłano na złom, ten wete­ran nadal pozo­staje w użytku, będąc jedyną zacho­waną do tej pory jed­nostką pomoc­ni­czą floty car­skiej. Żadna mary­narka wojenna na świe­cie nie może pochwa­lić się posia­da­niem podob­nej.

Wystąpienie w 1966 r. Francji ze struk­tur woj­sko­wych NATO, wymu­siło dzia­ła­nia pro­wa­dzące do uzy­ska­nia samo­dziel­no­ści w zakre­sie obrony kraju przed ude­rze­niem ze strony ZSRR. Tymczasem już od 1956 r. zin­ten­sy­fi­ko­wano prace nad bro­nią jądrową, pro­wa­dzone przez cywilny Commissariat à l’Énergie Atomique (CEA – komi­tet ener­gii ato­mo­wej, ist­nie­jący od 1945). Ich efek­tem była udana deto­na­cja dużego „urzą­dze­nia” jądro­wego Gerboise Bleue w Algierii w 1960. W tym samym roku, pre­zy­dent gen. Charles de Gaulle pod­jął decy­zję o utwo­rze­niu Force de Frappe (dosł. sił ude­rze­nio­wych, co należy rozu­mieć jako siły odstra­sza­nia). Ich istotą miało być uzy­ska­nie nie­za­leż­no­ści od wspól­nej poli­tyki pro­wa­dzo­nej przez NATO. W 1962 r. ruszył pro­gram Coelacanthe, któ­rego celem była budowa okrętu pod­wod­nego – nosi­ciela poci­sków bali­stycz­nych, okre­śla­nego jako Sous‑marin Nucléaire Lanceur d’Engins (SNLE). Jednostki takie miały sta­no­wić rdzeń nowego rodzaju wojsk – Force Océanique Stratégique, czyli stra­te­gicz­nych sił oce­anicz­nych, sta­no­wią­cych inte­gralną część Force de Frappe. Owocem Coelacanthe‘a był wspo­mniany na wstę­pie Le Redoutable. Jednak przy­miarki do ato­mo­wego okrętu pod­wod­nego czy­niono we Francji już wcze­śniej.
W 1954 r. roz­po­częto pro­jek­to­wa­nie pierw­szej sztur­mo­wej jed­nostki z takim napę­dem (SNA – Sous‑marin Nucléaire d’Attaque). Miała ona mie­rzyć 120 m i wypie­rać około 4000 t. 2 stycz­nia 1955 r. zaini­cjo­wano jej budowę w Arsenale w Cherbourgu pod ozna­cze­niem Q 244. Jednak postęp prac przy reak­to­rze był nikły. Brak umie­jęt­no­ści pozy­ski­wa­nia wzbo­ga­co­nego uranu powo­do­wał koniecz­ność zasto­so­wa­nia reak­tora na ciężką wodę, wyko­rzy­stu­ją­cego uran natu­ralny. Takie roz­wią­za­nie było jed­nak nie do przy­ję­cia ze względu na roz­miar insta­la­cji prze­kra­cza­jący pojem­ność kadłuba. Rozmowy z Amerykanami w spra­wie pozy­ska­nia odpo­wied­niej tech­no­lo­gii, czy choćby samego wzbo­ga­co­nego uranu, nie powio­dły się. W tej sytu­acji w marcu 1958 r. pro­jekt „odło­żono na półkę”. W związku z uru­cho­mie­niem wspo­mnia­nego pro­gramu Coelacanthe, Q 244 posta­no­wiono ukoń­czyć jako jed­nostkę doświad­czalną do prób rakiet bali­stycz­nych. Zastosowano napęd kon­wen­cjo­nalny, a na śród­o­krę­ciu posta­wiono nad­bu­dowę, pozwa­la­jącą zakryć górne czę­ści czte­rech wyrzutni rakiet, z któ­rych dwie sta­no­wiły pro­to­typy zain­sta­lo­wa­nych na Le Redoutable‘u. Prace wzno­wiono w 1963 r. pod nowym ozna­cze­niem Q 251. Stępkę poło­żono 17 marca. Gymnote‘a zwo­do­wano dokład­nie rok póź­niej – 17 marca 1964. Wprowadzony do służby 17 paź­dzier­nika 1966 r., posłu­żył do prób star­tów rakiet M‑1, M‑2, M‑20 oraz pierw­szych trzy­stop­nio­wych poci­sków nowej gene­ra­cji – M‑4.
U pod­staw suk­cesu Le Redoutable‘a leżało m.in. wcze­śniej­sze opra­co­wa­nie pierw­szej lądo­wej insta­la­cji reak­tora wod­nego ciśnie­nio­wego wraz z osprzę­tem do napędu okrę­tów pod­wod­nych. Jej pro­to­typ PAT 1 (Prototype a Terre 1) powstał dzięki wspól­nemu wysił­kowi spe­cja­li­stów z CEA i Marine Nationale, w ośrodku w Cadarache koło Marsylii. Prace roz­po­częte jesz­cze przed uru­cho­mie­niem Coelacanthe‘a zakoń­czono w kwiet­niu 1962, a nie­spełna rok póź­niej PAT 1 otrzy­mał kasety pali­wowe. Premierowy roz­ruch insta­la­cji nastą­pił w poło­wie 1964. Pomiędzy paź­dzier­ni­kiem a grud­niem sys­tem dzia­łał nie­prze­rwa­nie, co odpo­wia­dało prze­pły­nię­ciu około 10 tys. Mm w warun­kach rze­czy­wi­stych. Pomyślne próby PAT 1 i zebrane doświad­cze­nia pozwo­liły zbu­do­wać insta­la­cję doce­lową, a tym samym otwo­rzyły drogę do powsta­nia pierw­szego SNLE, potem zaś SNA. Ponadto pomógł on wyszko­lić kadry spe­cja­li­stów do obsługi nukle­ar­nych sys­te­mów napę­do­wych na okrę­tach.
  • Władimir P. Zabłocki, Witalij W. Kostriczenko

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE