Sprzęt prze­pra­wowy GDELS dla pol­skich saperów

Prom złożony z sześciu amfibii M3 (British Army i Bundeswehry) przewożący transportery rozpoznawcze US Army M1127 RV Stryker podczas ćwiczeń Anakonda 16.

Prom zło­żony z sze­ściu amfi­bii M3 (British Army i Bundeswehry) prze­wo­żący trans­por­tery roz­po­znaw­cze US Army M1127 RV Stryker pod­czas ćwi­czeń Anakonda 16.

Wiosną ubie­głego roku Inspektorat Uzbrojenia MON ogło­sił roz­po­czę­cie ana­lizy rynku, która ma dopro­wa­dzić do zakupu nowych środ­ków prze­pra­wo­wych, mają­cych zastą­pić obecny park pon­to­nowy PP-64 Wstęga. Naprzeciw potrze­bom pol­skich sape­rów wycho­dzi kon­cern General Dynamics European Land Systems – pro­du­cent naj­no­wo­cze­śniej­szych roz­wią­zań tego typu, czyli parku pon­to­no­wego IRB i amfi­bij­nego promu M3.

Jednostki inży­nie­ryjne Wojska Polskiego są nadal wypo­sa­żone w parki pon­to­nowe PP-64 Wstęga. Sprzęt ten został skon­stru­owany w latach 60., jest prze­sta­rzały tech­nicz­nie i wyeks­plo­ato­wany, a jego nośność nie pozwala na prze­pra­wia­nie więk­szo­ści nowo­cze­snego sprzętu Wojsk Lądowych, w tym 155 mm arma­to­hau­bic Krab czy czoł­gów Leopard 2, a nawet PT-91 Twardy. PP-64 nie może także zabez­pie­czać dzia­łań sojusz­ni­ków na tere­nie Polski. Na doda­tek, nie dość, że prze­sta­rzała, to Wstęga jest bar­dzo trudna w eks­plo­ata­cji. Dla przy­kładu, posta­wie­nie 100 m mostu PP-64 wymaga ok. 100 osób obsługi i aż 54 pojaz­dów. Tymczasem nowo­cze­sny most pon­to­nowy General Dynamics European Land Systems (GDELS) IRB roz­stawi 46 żoł­nie­rzy, korzy­sta­ją­cych z 24 samo­cho­dów cię­ża­ro­wych. W przy­padku awan­gar­do­wego promu amfi­bij­nego M3 jest to tylko osiem samo­bież­nych pojaz­dów… Zresztą IRB i M3 to nie jedyny sprzęt prze­pra­wowy GDELS, któ­rym może zain­te­re­so­wać się Wojsko Polskie. Poza tym kon­cern jest gotowy nawią­zać współ­pracę prze­my­słową z Polską Grupą Zbrojeniową S.A., dzięki czemu moż­liwa byłaby polo­ni­za­cja wyro­bów GDELS i jego wspólne dostawy sprzętu dla Sił Zbrojnych RP.

IRB – nowa Wstęga

IRB (Improved Ribbon Bridge – Udoskonalony Most Pontonowy) to następca uży­wa­nych przez dekady w US Army i US Marine Corps par­ków pon­to­no­wych typu SRB (Standard Ribbon Bridge) i FSB (Floating Support Bridge). O iro­nio, SRB zwany potocz­nie w US Army Ribbon Bridge (rib­bon – pol. wstęga), to ame­ry­kań­ska kopia z lat 70. sowiec­kiego parku pon­to­no­wego PMP. Zatem jego kon­struk­cyjny rodo­wód jest taki sam, co PP-64 Wstęga. Główną róż­nicą było zasto­so­wa­nie przez Amerykanów sto­pów alu­mi­nium zamiast stali w kon­struk­cji SRB.
Doświadczenia z eks­plo­ata­cji SRB pozwo­liły inży­nie­rom GDELS skon­stru­ować pod koniec XX w. nowy park pon­to­nowy, czyli IRB. Wraz z jed­nost­kami US Army i US Marine Corps IRB prze­szły chrzest bojowy pod­czas inwa­zji Iraku w 2003 r. Zasadnicze zmiany w kon­struk­cji IRB doty­czyły: zwięk­sze­nia nośno­ści parku pon­to­no­wego, tak aby odpo­wia­dała stale rosną­cej masie ame­ry­kań­skich pan­cer­nych wozów bojo­wych, zwięk­sze­nia nie­za­wod­no­ści i łatwo­ści uży­cia parku, zre­du­ko­wa­nia liczeb­no­ści obsługi, obni­że­nia masy oraz tzw. śladu logi­stycz­nego. Jednocześnie IRB musiał pozo­stać inte­ro­pe­ra­cyjny ze star­szym SRB. Udowodniły to m.in. ćwi­cze­nia Anakonda 16, gdy jed­nostki inży­nie­ryjne US Army i Bundeswehry z IRB współ­dzia­łały z duń­skimi sape­rami, któ­rzy dys­po­no­wali SRB.
IRB dosto­so­wano do masy naj­cięż­szego sprzętu pan­cer­nego US Army z kolej­nymi wer­sjami czoł­gów M1A2 SEP Abrams włącz­nie. Powierzchnie przę­seł pokryto powłoką anty­po­śli­zgową, pod­no­szącą bez­pie­czeń­stwo sape­rów. Wprowadzono nowe osłony zapo­bie­ga­jące zale­wa­niu powierzchni przę­seł (IRB może dzia­łać przy 2-krot­nie szyb­szym nur­cie niż PP-64). Ulepszono mecha­nizm skła­da­nia i roz­kła­da­nia pontonów.
Typowym nośni­kiem poszcze­gól­nych sek­cji parku pon­to­no­wego IRB są tere­nowe samo­chody cię­ża­rowe 8×8. US Army do tego celu używa pojaz­dów Oshkosh HEMMT M1977. W Polsce mogłyby to być Jelcze serii P882, co potwier­dzono pod­czas prób.

  • Zbigniew Borecki

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE