Sojuz MS-10 – prze­rwany lot

Mile zlego poczatki - start rakiety Sojuz-FG z zalogowym statkiem kosmicznym Sojuz MS-10.

Mile zlego poczatki — start rakiety Sojuz-FG z zalo­go­wym stat­kiem kosmicz­nym Sojuz MS-10.

11 paź­dzier­nika doszło do naj­groź­niej­szej sytu­acji w zało­go­wej astro­nau­tyce od czasu utraty przed pięt­na­stoma laty orbi­tera Columbia wraz z jej 7-oso­bową załogą. Podczas wyno­sze­nia na orbitę rosyj­skiego statku kosmicz­nego Sojuz MS-10, na dru­gim eta­pie startu awa­rii ule­gła rakieta nośna Sojuz-FG. W jej wyniku uru­cho­miona została pro­ce­dura prze­rwa­nia lotu, a lądow­nik statku został skie­ro­wany z powro­tem na Ziemię. Dwuosobowa załoga zamiast tra­fić tego samego dnia na Międzynarodową Stację Kosmiczną, zna­la­zła się z powro­tem na kosmo­dro­mie Bajkonur.

Do tej pory Rosjanie jedy­nie dwu­krot­nie w swo­jej histo­rii musieli prze­rwać loty zało­gowe, choć, aby być zupeł­nie ści­słym, tylko raz wyda­rzyło się to po star­cie, a raz tuż przed nim. 5 kwiet­nia 1975 r. kosmo­nauci Wasilij Łazariew i Oleg Makarow uda­wali się w statku Sojuz 18 – 1 (7K-T Nr 39) na pokład sta­cji Salut-4. Rakietą nośną był Sojuz-U. W T+271 s na wyso­ko­ści 192 km nie doszło do roz­łą­cze­nia jej dru­giego i trze­ciego stop­nia i auto­ma­tyka oddzie­liła sta­tek od rakiety i skie­ro­wała go na tra­jek­to­rię lądo­wa­nia. Awaria wyda­rzyła się w tak nie­sprzy­ja­ją­cych oko­licz­no­ściach, że lądow­nik wszedł w atmos­ferę z dużą pręd­ko­ścią pod naj­bar­dziej stro­mym kątem i z ujemną war­to­ścią współ­czyn­nika aero­dy­na­micz­nego. Podczas wtar­gnię­cia kosmo­nauci doświad­czyli prze­cią­że­nia wyno­szą­cego szczy­towo g+21,3 – na gra­nicy wytrzy­ma­ło­ści ludz­kiej i kon­struk­cji lądow­nika. Wylądował on w pobliżu gra­nicy z ChRL i Mongolią na zaśnie­żo­nym stoku góry Teremok-3 w Ałtaju, następ­nie sto­czył się po jej zbo­czu i zbli­żył do skraju kil­ku­set­me­tro­wej prze­pa­ści. Tu został zatrzy­many przez cza­szę spa­do­chronu (nie­od­strze­lo­nego – na szczę­ście – przez dowódcę), który zacze­pił się o drzewa.
Drugi przy­pa­dek miał miej­sce 26 wrze­śnia 1983 r. Zaplanowany był wów­czas start Sojuza T-10 (7K-ST Nr 16Ł) z załogą Władimir Titow i Giennadij Striekałow. W T-90 s, pod­czas roz­ru­chu pomp pali­wo­wych pierw­szego stop­nia, w jed­nej z nich doszło do awa­rii. Nie otwo­rzył się jeden z zawo­rów, co spo­wo­do­wało pracę pompy bez sma­ro­wa­nia. To spo­wo­do­wało jej prze­grza­nie, a następ­nie wybuch. Wzniecił on pożar u pod­stawy rakiety nośnej Sojuz-U. Pożar ten znisz­czył wiązkę kabli tele­me­trycz­nych, prze­ka­zu­ją­cych dane o funk­cjo­no­wa­niu rakiety. Dopiero w T-10 s obsługa naziemna spo­strze­gła roz­prze­strze­nia­jący się pożar nosi­ciela i wydała komendę uży­cia rakiety ratun­ko­wej SAS. SAS ode­rwała część osłony aero­dy­na­micz­nej rakiety, wraz z modu­łami orbi­tal­nym i powrot­nym statku. W ciągu 5 s od jej zapłonu, który nastą­pił o 19:37:47, wynio­sła ona sta­tek na wyso­kość 650 m (mak­sy­malne prze­cią­że­nie osią­gnęło g+17), gdzie nastą­piło oddzie­le­nie lądow­nika. Siłą bez­władu wzniósł on się na pułap 950 m, gdzie nastą­piło otwar­cie spa­do­chronu. Tymczasem w zale­d­wie 2 s po awa­ryj­nym star­cie rakieta nośna eks­plo­do­wała, a trwa­jący 20 godzin pożar spo­wo­do­wał znaczne znisz­cze­nia wyrzutni. Lądownik z załogą bez­piecz­nie wylą­do­wał w odle­gło­ści 4 km od miej­sca startu.

Ekspedycja 57

Pięćdziesiąta siódma stała załoga ISS rodziła się w bólach, wie­lo­krot­nie zmie­nia­jąc swój skład. Jej pierw­sza część – przy­po­mnijmy, że zwy­cza­jowa 6-oso­bowa obsada musi dola­ty­wać na orbitę w dwóch turach, gdyż Sojuzy miesz­czą jedy­nie trzy osoby – miała wystar­to­wać na pokła­dzie Sojuza MS-09. Kolejno mia­no­wano – w grud­niu 2015 r. dowódcę, Rosjanina Aleksandra Samokutiajewa, inży­niera pokła­do­wego nr 2 – Amerykankę Jeanette Epps (w kwiet­niu 2016 r.) oraz inży­niera pokła­do­wego nr 1 – Niemca Alexandra Gersta (mie­siąc póź­niej). W paź­dzier­niku doszło do pierw­szej zmiany – dowódcę, któ­rego komi­sja medyczna nie dopu­ściła do lotów, zamie­nił Anton Szkaplerow. Jednak na tej pozy­cji pozo­stał on tylko do kwiet­nia 2017 r., gdyż w try­bie pil­nym został prze­nie­siony do wcze­śniej­szej załogi, w miej­sce Aleksandra Skworcowa, który odniósł kon­tu­zję pod­czas ćwi­czeń fizycz­nych. Nowym dowódcą został mia­no­wany mie­siąc póź­niej Siergiej Prokopjew. W końcu listo­pada ofi­cjal­nie przed­sta­wiono obie załogi – pod­sta­wową (Prokopjew, Epps, Gerst) oraz rezer­wową – Oleg Kononienko (Rosja), David Saint-Jacques (Kanada) i Serena Auñón-Chancellor (Stany Zjednoczone). Jednak w poło­wie stycz­nia br. nie­spo­dzie­wa­nie i bez poda­nia przy­czyn NASA usu­nęła z załogi pod­sta­wo­wej Epps i zastą­piła ją dublerką, któ­rej miej­sce z kolei zajęła Anne McClain. W takich skła­dach załogi dotrwały do startu, który miał miej­sce 6 czerwca. Dwa dni póź­niej załoga weszła na pokład kom­pleksu orbi­tal­nego.
Druga część załogi, która miała wystar­to­wać w Sojuzie MS-10, rów­nież prze­cho­dziła zmiany składu. Początkowo, według wer­sji z lipca 2016 r., mieli lecieć Giennadij Padałka, Andriej Babkin i Auñón-Chancellor. W listo­pa­dzie mieli to być Kononienko, Nikołaj Tichonow i jeden z Amerykanów. Dwa mie­siące póź­niej doszło do reduk­cji składu rosyj­skiej załogi sta­cji z trzech do dwóch kosmo­nau­tów, w związku z czym miej­sce Tichonowa miał zająć inny Amerykanin. W lutym 2017 r. Kononienko został prze­nie­siony do następ­nej załogi, a NASA mia­no­wała do załogi Tylera Hague’a. W kwiet­niu dowódcą załogi mia­no­wany został Aleksiej Owczynin. Ostatniego dnia listo­pada ofi­cjal­nie przed­sta­wiono obie załogi – pod­sta­wową (Owczynin, Tichonow, Hague) oraz rezer­wową – Oleg Skripoczka, Andriej Babkin i Shannon Walker (Stany Zjednoczone). Jako że w kwiet­niu 2018 r. po raz kolejny odło­żony został start rosyj­skiego modułu „Nauka” (na 2019 r.), posta­no­wiono nie zwięk­szać ilo­ści Rosjan na sta­cji – z załóg wypa­dli Tichonow i Babkin. W końcu 19 czerwca oka­zało się, że duble­rami 2-oso­bo­wej załogi Owczynin-Hague zostali Kononienko i Saint-Jacques. Załogi te dotrwały do startu, wyzna­czo­nego na 11 paź­dzier­nika.

  • Waldemar Zwierzchlejski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE