Śmigłowce Mi-2 w pol­skim lot­nic­twie woj­sko­wym cz.1

Śmigłowce Mi-2 w polskim  lotnictwie wojskowym cz.1. Fot. archiwum Autorów

Śmigłowce Mi-2 w pol­skim lot­nic­twie woj­sko­wym cz.1. Fot. archi­wum Autorów

Ten pro­sty kon­struk­cyj­nie, tani w eks­plo­ata­cji i uni­wer­salny śmi­gło­wiec to lata­jąca histo­ria pol­skiego lot­nic­twa woj­sko­wego. Pomimo tego, że od pierw­szego lotu Mi-2 minęło 55 lat, a od momentu wcie­le­nia do służby „w mun­du­rze” 50, lot­nic­two Sił Zbrojnych RP nadal posiada 61 śmi­głow­ców tego typu.

Lekki śmi­gło­wiec wie­lo­za­da­niowy Mi-2 (ozna­cze­nie zakła­dowe W-2) został opra­co­wany w biu­rze doświad­czalno-kon­struk­cyj­nym Michaiła L. Mila jako następca śmi­głowca Mi-1. Założono, że wymiary nowej kon­struk­cji powinny pozo­stać takie same, przy jed­no­cze­snym znacz­nym wzro­ście pojem­no­ści kabiny ładun­ko­wej. Spośród kilku roz­wa­ża­nych kon­cep­cji zde­cy­do­wano się na układ kla­syczny z trój­ło­pa­to­wym wir­ni­kiem nośnym i dwu­ło­pa­to­wym śmi­głem ogo­no­wym oraz zespół napę­dowy zło­żony z dwóch sil­ni­ków tur­bo­wa­ło­wych, połą­czo­nych wspólną prze­kład­nią reduk­cyjną. Zakładano moż­li­wość lotu i bez­piecz­nego lądo­wa­nia na jed­nym sil­niku. Zespół napę­dowy śmi­głowca roz­miesz­czono nad kabiną, w gór­nej czę­ści kadłuba, dzięki czemu uzy­skano dodat­kową prze­strzeń dla 8 pasa­że­rów lub 700 kg ładunku.
W maju 1960 r. biuro Mila otrzy­mało ofi­cjalne rzą­dowe zamó­wie­nie na nowy śmi­gło­wiec. W grud­niu zakoń­czono budowę makiety nowego śmi­głowca, którą mie­siąc póź­niej oce­niła pań­stwowa komi­sja lot­ni­cza. W lutym 1961 r. po zatwier­dze­niu makiety, biuro Mila prze­ka­zało doku­men­ta­cję tech­niczną do zakładu pro­duk­cji doświad­czal­nej, w celu zbu­do­wa­nia dwóch pro­to­ty­pów. Jednocześnie w biu­rze doświad­czalno-kon­struk­cyj­nym Władimira J. Klimowa w Leningradzie w latach 1959 – 60, pod kie­run­kiem głów­nego kon­struk­tora Siergieja P. Izotowa zapro­jek­to­wano nowy sil­nik. Był to sil­nik tur­bo­wa­łowy GTD-350 o mocy mak­sy­mal­nej 400 KM, wzo­ro­wany na ame­ry­kań­skim sil­niku śmi­głow­co­wym Allison 250.
Montaż pierw­szego pro­to­typu zakoń­czono 28 sierp­nia 1961 r. i roz­po­częto próby naziemne. Pierwszy lot śmi­głowca w wer­sji pasa­żer­skiej miał miej­sce 22 wrze­śnia i trwał 15 minut. Wkrótce do prób w locie dołą­czył drugi pro­to­typ, zbu­do­wany w wer­sji rol­ni­czej. Loty próbne zakoń­czono w sierp­niu 1962 r., a pro­wa­dzili je piloci doświad­czalni G. Ałfiorow i B. Anapow. Miesiąc póź­niej nowy śmi­gło­wiec pod ozna­cze­niem Mi-2 został ofi­cjal­nie zapre­zen­to­wany człon­kom rządu radziec­kiego oraz przed­sta­wi­cie­lom dele­ga­cji pol­skiej. W maju 1963 r. na jed­nym z pro­to­ty­pów pilot doświad­czalny B. Anapow usta­no­wił mię­dzy­na­ro­dowy rekord pręd­ko­ści na tra­sie zamknię­tej 100 km wyni­kiem 253,8 km/h.
We wrze­śniu 1963 r. pań­stwowa komi­sja lot­ni­cza posta­no­wiła skie­ro­wać śmi­gło­wiec do pro­duk­cji seryj­nej pod nazwą Mi-2. Ze względu na ówcze­sne prio­ry­tety radziec­kiego prze­my­słu lot­ni­czego (budowa więk­szych śmi­głow­ców), pro­duk­cję Mi-2 posta­no­wiono umie­ścić w Polsce. W tym celu, pod koniec 1963 r. w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku, roz­po­częto wstępne przy­go­to­wa­nia do prze­ję­cia nowej tech­no­lo­gii. W stycz­niu 1964 r. pod­pi­sano ofi­cjal­nie umowę o prze­ka­za­niu licen­cji na pro­duk­cję śmi­głowca Mi-2 oraz sil­nika GTD-350 wraz z prze­kład­nią reduk­cyjną. Śmigłowiec miał być pro­du­ko­wany w zakła­dach w Świdniku, a sil­niki w wytwórni w Rzeszowie. W prze­ci­wień­stwie do wcze­śniej­szych zaku­pów licen­cji pro­du­ko­wa­nych w ZSRR seryj­nych samo­lo­tów i śmi­głow­ców, tym razem zaku­piono doku­men­ta­cję pro­to­ty­pową. Z tego też powodu przed pol­skimi inży­nie­rami sta­nęło ogromne wyzwa­nie w postaci opra­co­wa­nia od pod­staw peł­nej doku­men­ta­cji potrzeb­nej do pro­duk­cji seryj­nej. W ramach tych prac nale­żało wyko­nać: roz­ry­so­wa­nia pła­zowo-pły­towe, przy­go­to­wać doku­men­ta­cję kon­struk­cyjną oprzy­rzą­do­wa­nia sto­isk badaw­czych i kon­tro­lno-pomia­ro­wych, a następ­nie je zbu­do­wać, a także prze­pro­wa­dzić bada­nia i próby śmi­głow­ców oraz wdro­żyć nowe pro­cesy tech­no­lo­giczne. W cza­sie przy­go­to­wa­nia i uru­cho­mie­nia pro­duk­cji pol­scy inży­nie­ro­wie z WSK Świdnik byli wspie­rani przez kon­struk­to­rów z WSK w Mielcu oraz inży­nie­rów z biura Mila.
26 sierp­nia 1965 r. na lot­ni­sku fabrycz­nym w Świdniku obla­tano pierw­szy śmi­gło­wiec Mi-2 zło­żony z rosyj­skich czę­ści. Maszynę obla­tała załoga w skła­dzie pilot doświad­czalny biura Mila Gurgien R. Karapetian i pilot doświad­czalny mgr inż. Wiesław Mercik. 4 listo­pada zaś do swo­jego pierw­szego lotu wystar­to­wał egzem­plarz cał­ko­wi­cie wyko­nany w Polsce (numer seryjny 520001). Załogę sta­no­wili: pilot doświad­czalny mgr inż. Wiesław Mercik, mgr inż. Kazimierz Moskowicz i Henryk Jaworski.
Pierwsze dostawy nastą­piły rok póź­niej. Rozpoczęła się wiel­ko­se­ryjna pro­duk­cja, którą zakoń­czono w 1985 r. Z taśm mon­ta­żo­wych zeszło do tego czasu 5418 wie­lo­za­da­nio­wych śmi­głow­ców lek­kich Mi-2, więk­szość z nich dostar­czono do ZSRR, część wyeks­por­to­wano do dzie­się­ciu kra­jów. Z cza­sem ilość zagra­nicz­nych użyt­kow­ni­ków wzro­sła do ponad czter­dzie­stu na sku­tek licz­nych odsprze­daży. Jednym z użyt­kow­ni­ków więk­szej ilo­ści śmi­głow­ców Mi-2 była Polska.
  • Adam Gołąbek, Andrzej Wrona

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE