Siły desan­towe Floty Czarnomorskiej ZSRR cz.1

Siły desantowe Floty Czarnomorskiej używały największej liczby typów poduszkowców. Na zdjęciu jednostka projektu 1232.2 Zubr w trakcie wyładunku czołgów pływających PT-76 i transporterów BTR-70. Fot. US Navy

Siły desan­towe Floty Czarnomorskiej uży­wały naj­więk­szej liczby typów podusz­kow­ców. Na zdję­ciu jed­nostka pro­jektu 1232.2 Zubr w trak­cie wyła­dunku czoł­gów pły­wa­ją­cych PT-76 i trans­por­te­rów BTR-70. Fot. US Navy

Cieśniny sta­no­wiły od zawsze stra­te­gicz­nie ważne rejony, któ­rych funk­cjo­no­wa­nie okre­ślało mię­dzy­na­ro­dowe prawo mor­skie. W powo­jen­nej geo­po­li­tyce szcze­gólne zna­cze­nie miało opa­no­wa­nie akwe­nów, co bez­po­śred­nio wpły­wało na losy kam­pa­nii lądo­wych, czego uczyło doświad­cze­nie dru­go­wo­jenne. Przecięcie komu­ni­ka­cji mor­skich w połą­cze­niu z opa­no­wa­niem wybrzeża sta­no­wiło klucz do poko­na­nia prze­ciw­nika na lądzie. Realizując powyż­sze zało­że­nia, floty oby­dwu blo­ków poli­tyczno-woj­sko­wych dążyły do zapew­nie­nia sobie naj­ko­rzyst­niej­szych warun­ków wyko­ny­wa­nia cze­ka­ją­cych je w woj­nie zadań. Stąd stała obec­ność sil­nych zespo­łów okrę­tów na akwe­nach Wszechoceanu, stały roz­wój i dosko­na­le­nie środ­ków walki mor­skiej, w tym sys­te­mów roz­po­znaw­czych, jako ele­mentu toczą­cego się w ramach zim­nej wojny wyścigu zbro­jeń.

Organizacja okrę­to­wych sił
desan­to­wych

Od zakoń­cze­nia dzia­łań wojen­nych na Morzu Czarnym w 1944 r. do połowy lat 50. pod­sta­wo­wymi środ­kami desan­to­wymi Floty Czarnomorskiej (dalej – FCz) były zdo­byczne oraz prze­jęte w ramach repa­ra­cji wojen­nych jed­nostki pocho­dze­nia nie­miec­kiego. Znaczną część z tego sprzętu sta­no­wiły zato­pione przez Niemców, w wyniku braku moż­li­wo­ści ewa­ku­acji, promy desan­towo-arty­le­ryj­skie. Jednostki te zostały przez Rosjan wydo­byte, wyre­mon­to­wane i natych­miast skie­ro­wane do linii. Jeszcze w trak­cie dzia­łań wojen­nych FCz zasi­lona została w ten spo­sób 16 pro­mami typu MFP. Typowo desan­towe jed­nostki nie­miec­kie prze­wyż­szały sprzęt Wojenno-Morskowo Fłota (WMF) pod każ­dym wzglę­dem. Radzieckie jed­nostki były budo­wane z mate­ria­łów gor­szych jako­ściowo, co było wyni­kiem braku surow­ców o odpo­wied­nich para­me­trach tech­nicz­nych i przede wszyst­kim nie miały uzbro­je­nia. Wśród środ­ków pocho­dze­nia nie­miec­kiego, naj­licz­niej repre­zen­to­wane były wspo­mniane promy desan­towe róż­nych wer­sji. Ogółem w skła­dzie floty zna­la­zło się 27 ponie­miec­kich jed­no­stek oraz 2 wło­skie typu MZ. Już po woj­nie, na Morze Czarne tra­fiła rów­nież barka ame­ry­kań­ska typu LCM, otrzy­mana z dostaw w ramach pro­gramu Lend-Lease Act.
W latach 50. sprzęt ten stop­niowo się wykru­szył – jego część była użyt­ko­wana w cha­rak­te­rze pomoc­ni­czych środ­ków pły­wa­ją­cych. Z upły­wem lat pogar­sza­jący się stan tech­niczny środ­ków desan­to­wych wymu­sił opra­co­wa­nie nowych jed­no­stek, które miały w sto­sun­kowo krót­kim cza­sie zastą­pić powsta­jące nie­do­bory sprzę­towe. W ten spo­sób w dru­giej poło­wie lat 50. powstało kilka serii małych i śred­nich okrę­tów desan­to­wych oraz kutrów. Spełniały one ówcze­sne radziec­kie ocze­ki­wa­nia i były odzwier­cie­dle­niem przy­ję­tej w ZSRR kon­cep­cji wręcz słu­żeb­nej roli floty w ope­ra­cjach wojsk lądo­wych na kie­runku nad­mor­skim. Ograniczenia w dzie­dzi­nie zbro­jeń mor­skich i cię­cia kolej­nych pla­nów roz­wo­jo­wych, a także wyco­fy­wa­nie ze służby star­szych okrę­tów, dopro­wa­dziło flotę ZSRR do stanu zapa­ści tech­nicz­nej i kry­zysu pod wzglę­dem moż­li­wo­ści bojo­wych. Pogląd o ogra­ni­czo­nej, defen­syw­nej roli sił mor­skich uległ zmia­nom już parę lat póź­niej, a flota w ambit­nych pla­nach twór­ców nowej stra­te­gii wojny mor­skiej miała wypły­nąć na oce­any.
Zapoczątkowany w deka­dzie lat 60. roz­wój WMF oraz nowe ofen­sywne zało­że­nia dok­tryny wojny mor­skiej prze­ło­żyły się na kon­kretne zmiany orga­ni­za­cyjne zwią­zane z koniecz­no­ścią dosto­so­wa­nia struk­tur zespo­łów okrę­tów do cze­ka­ją­cych je zadań, nie tylko na wewnętrz­nych zamknię­tych akwe­nach, lecz i na otwar­tych wodach oce­anicz­nych. Wcześniej przy­jęte przez kie­row­nic­two par­tyjno-poli­tyczne pod wodzą Nikity Chruszczowa zało­że­nia defen­sywne ule­gły znacz­nej korek­cie, choć w kon­ser­wa­tyw­nych krę­gach gene­ra­li­cji jesz­cze w poło­wie lat 80. poku­to­wał pogląd co do pomoc­ni­czej roli sił mor­skich i nad­rzęd­no­ści dzia­łań lądo­wych w przy­szłej woj­nie.
Do końca lat 50. dywi­zjony środ­ków desan­to­wych wcho­dziły w skład bry­gad okrę­tów ochrony rejo­nów wod­nych baz wojen­no­mor­skich (BOORW). Na akwe­nie czar­no­mor­skim przej­ście na nową orga­ni­za­cję mor­skich sił desan­to­wych nastą­piło w 1966 r. Powstała wów­czas 197. Brygada Okrętów Desantowych (BOD), która sto­su­jąc kry­te­ria prze­zna­cze­nia i zasięgu dzia­ła­nia nale­żała do sił ope­ra­cyj­nych prze­wi­dzia­nych do uży­cia poza wła­snymi (radziec­kimi) wodami tery­to­rial­nymi.

  • Wojciech Mazurek

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE