Samolot myśliw­ski Bristol Beaufighter

Samolot myśliwski Bristol Beaufighter

Wersja Mk X pobiła rekord pro­duk­cji samo­lotu wie­lo­za­da­nio­wego Bristol Beaufighter, zamknęła się ona bowiem liczbą 2205 sztuk, pod­czas gdy wer­sji Mk VI zbu­do­wano 1852 szt.

Brytyjskie dwu­sil­ni­kowe samo­loty wie­lo­za­da­niowe Bristol Beaufighter były w latach dru­giej wojny świa­to­wej uży­wane do sze­ro­kiego spek­trum zadań. W Dowództwie Lotnictwa Myśliwskiego (Fighter Command) jako myśliw­skie nocne i myśliw­sko-bom­bowe, w Dowództwie Lotnictwa Obrony Wybrzeża (Coastal Command) jako myśliw­skie dale­kiego zasięgu, myśliw­sko-bom­bowe i myśliw­sko-tor­pe­dowe. W latach 1939 – 1945 zbu­do­wano 5928 samo­lo­tów tego typu.

W latach trzy­dzie­stych ubie­głego wieku w Wielkiej Brytanii, ze względu na siłę ognia obron­nego samo­lo­tów bom­bo­wych lecą­cych w zwar­tych for­ma­cjach, zwal­cza­nie bom­bow­ców uwa­żano za bar­dzo trudne zada­nie. Dostrzegano wów­czas dwa moż­liwe roz­wią­za­nia tego pro­blemu.
Pierwszym było zwięk­sze­nie siły ognia samo­lo­tów myśliw­skich z uzbro­je­niem zabu­do­wa­nym nie­ru­chomo i strze­la­ją­cym do przodu. Uważano bowiem, że nie można jed­no­cze­śnie utrzy­mać szyku i celo­wać, wyklu­czono zatem gru­powe ata­ko­wa­nie bom­bow­ców – uzna­jąc, że myśliwce będą zmu­szone robić to poje­dyn­czo. Dążąc zaś do tego, żeby już pierw­szy atak samo­lotu myśliw­skiego na bom­bo­wiec był sku­teczny, nale­żało dać mu sil­niej­sze uzbro­je­nie. Ukoronowaniem tej kon­cep­cji były myśliwce Hawker Hurricane (pierw­szy lot – 6 listo­pada 1935 r., wpro­wa­dze­nie do eks­plo­ata­cji – gru­dzień 1937 r.) oraz Supermarine Spitfire (5 marca 1936 r., sier­pień 1938 r.), które wypo­sa­żono w osiem skrzy­dło­wych kara­bi­nów maszy­no­wych kal. 7,69 mm.
Drugim roz­wią­za­niem było zasto­so­wa­nie wie­życz­ko­wych samo­lo­tów myśliw­skich, któ­rych główne uzbro­je­nie byłoby umiesz­czone w obro­to­wej wie­życzce ze strzel­cem (cztery kara­biny maszy­nowe kal. 7,69 mm). Takie myśliwce mogły podejść do for­ma­cji samo­lo­tów bom­bo­wych i – lecąc do niej rów­no­le­gle – ostrze­li­wać ją z wła­snego uzbro­je­nia pokła­do­wego. Ukoronowaniem tej kon­cep­cji był wie­życz­kowy samo­lot myśliw­ski Boulton Paul Defiant (pierw­szy lot – 11 sierp­nia 1937 r., wpro­wa­dze­nie do eks­plo­ata­cji – gru­dzień 1939 r.).
W tym cza­sie poja­wiły się pierw­sze auto­ma­tyczne działka lot­ni­cze. Teoretycznie pozwa­lały one na zwal­cza­nie bom­bow­ców z odle­gło­ści prze­kra­cza­ją­cej zasięg sku­tecz­nego ognia obron­nego kara­bi­nów maszy­no­wych. W prak­tyce jed­nak celo­wa­nie do lecą­cego celu z więk­szej odle­gło­ści było mocno utrud­nione, trzeba było bowiem uwzględ­nić jego pręd­kość i odło­żyć odpo­wied­nią poprawkę, a także bali­stykę poci­sków, które opa­dały na torze lotu. Początkowo pró­bo­wano roz­wią­zać ten pro­blem sto­su­jąc działka zabu­do­wane w kadłu­bie i strze­la­jące uko­śnie do góry; wów­czas pocisk wystrze­lony z myśliwca przez dłuż­szy czas poru­szał się pra­wie po linii pro­stej, oddzia­ły­wały bowiem na niego siły aero­dy­na­miczne, utrzy­mu­jąc go bez opa­da­nia.
Taktyka dzia­ła­nia miała pole­gać na zbli­ża­niu się samo­lo­tów myśliw­skich do bom­bow­ców z tyłu z dołu i strze­la­niu do nich uko­śnie do góry. Zasadniczą wadę tego roz­wią­za­nia sta­no­wiła jed­nak mała cel­ność, kiedy róż­nica pręd­ko­ści mię­dzy samo­lo­tem bom­bo­wym i myśliw­cem była duża.
Przełomem oka­zało się działko Hispano-Suiza kal. 20 mm (na które Wielka Brytania zaku­piła licen­cję), strze­la­jące poci­skami wybu­cho­wymi o więk­szej sile raże­nia i dużej pręd­ko­ści wylo­to­wej, któ­rych tor lotu był sto­sun­kowo pła­ski, pozwa­la­jąc na zwięk­sze­nie cel­no­ści przy strze­la­niu z więk­szych odle­gło­ści.

  • Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE