Samochody pan­cerne w Wojsku Polskim w latach 1921 – 1939

Samochody pancerne w Wojsku Polskim w latach 1921-1939

Samochody pan­cerne w Wojsku Polskim w latach 1921 – 1939

W dru­giej poło­wie 1921 r., po zakoń­cze­niu wojny pol­sko-bol­sze­wic­kiej i III Powstania Śląskiego, Wojsko Polskie roz­po­częło dzia­ła­nia orga­ni­za­cyjne mające na celu dosto­so­wa­nie go do funk­cjo­no­wa­nia w warun­kach poko­jo­wych. W tym wzglę­dzie był to czas pio­nier­ski pra­wie na każ­dej płasz­czyź­nie: nowa była nasza ojczy­zna, armia była nowa, a miniona wojna świa­towa wpro­wa­dziła do sztuki wojen­nej nowe ele­menty tech­niki walki, m.in. samo­chody pan­cerne.

Działania fron­towe minio­nego kon­fliktu glo­bal­nego poka­zały, jak sku­teczna może to być broń, ale z dru­giej strony poka­zały też, jak łatwo ją stra­cić z powodu błę­dów w dowo­dze­niu, dla­tego cały czas pra­co­wano nad dok­try­nami wyko­rzy­sta­nia tych pojaz­dów w spo­sób naj­bar­dziej efek­tywny. Również samo­chody pan­cerne z roku na rok, wraz z roz­wo­jem moto­ry­za­cji, ule­gały ewo­lu­cji.
Samochody pan­cerne zdo­byte przez Polaków pod koniec I wojny świa­to­wej oraz póź­niej pod­czas wojny pol­sko-bol­sze­wic­kiej, a także wozy zdo­byte lub zbu­do­wane w cza­sie Powstań Śląskich i Powstania Wielkopolskiego, na kilka kolej­nych lat stały się trzo­nem tej grupy pojaz­dów w Wojsku Polskim. Co rów­nie ważne, doświad­cze­nia z wojen­nego wyko­rzy­sta­nia owych pojaz­dów zdo­bycz­nych stały się w poło­wie lat dwu­dzie­stych pod­stawą okre­śle­nia zasad i regu­la­mi­nów wyko­rzy­sta­nia samo­cho­dów pan­cer­nych do celów bojo­wych. Sposobów wyko­rzy­sta­nia samo­cho­dów pan­cer­nych oraz gamy ich moż­li­wo­ści ofi­ce­ro­wie mło­dej armii pol­skiej uczyli się, ana­li­zu­jąc walki na fron­tach I wojny świa­to­wej. Te doświad­cze­nia, czę­sto zdo­byte z poważ­nymi stra­tami, sta­no­wiły pod­stawę póź­niej­szych nauk teo­re­tycz­nych o samo­cho­dach pan­cer­nych.
W owym cza­sie naj­więk­szym popu­la­ry­za­to­rem wie­dzy o samo­cho­dach pan­cer­nych był porucz­nik Leonard Furs-Żyrkiewicz (w 1937 r. – rot­mistrz, we Francji w 1940 r. – major), autor kilku ksią­żek i wielu arty­ku­łów, publi­ko­wa­nych zarówno w woj­sko­wej pra­sie facho­wej, jak rów­nież w pra­sie ogól­no­do­stęp­nej.
W latach 1918 – 1921 powstało w Polsce kilka impro­wi­zo­wa­nych samo­cho­dów pan­cer­nych. Potrzeby były pilne, a środki – czy to finan­sowe, czy tech­niczno-warsz­ta­towe – bar­dzo ogra­ni­czone. Efektem tych dzia­łań było stwo­rze­nie samo­cho­dów dość pry­mi­tyw­nych, o nie­wiel­kiej war­to­ści bojo­wej. Historia wspo­mina poje­dyn­cze impro­wi­zo­wane samo­chody pan­cerne: „Tank Piłsudskiego”, „Kresowiec”, „Bukowski”, „Lwowskie Dziecko”, „Korfanty”, „Woźniak-Walerus” („Powstaniec”), „Zabrski powsta­niec”.
Z potrzeby chwili, latem 1920 r., powstała w Warszawie seria 15 – 17 (źró­dła podają różne dane) lek­kich samo­cho­dów pan­cer­nych Ford FT-B.
Zbliżające się do sto­licy woj­ska bol­sze­wic­kie stwa­rzały coraz więk­sze zagro­że­nie dla Polski. Niemożność szyb­kiego zaku­pie­nia samo­cho­dów pan­cer­nych we Włoszech lub Francji (pań­stwa te bar­dzo opie­szale i nie­chęt­nie pod­cho­dziły do ewen­tu­al­nej sprze­daży Polsce samo­cho­dów pan­cer­nych) zain­spi­ro­wała do stwo­rze­nia wła­snego wozu bojo­wego. Zadania opra­co­wa­nia pro­jektu samo­chodu pan­cer­nego i kie­row­nic­twa prac przy jego budo­wie pod­jął się zdolny, wów­czas 28-letni, inży­nier Tadeusz Tański. Z powodu zbli­ża­nia się bol­sze­wic­kiej nawały praca, od opra­co­wa­nia pro­jektu do zbu­do­wa­nia pierw­szych wozów, zajęła zale­d­wie kilka tygo­dni.
Za bazę do budowy samo­chodu pan­cer­nego Ford FT-B posłu­żyło pod­wo­zie i układ napę­dowy legen­dar­nego, oso­bo­wego Forda T, które na potrzeby nowego wozu bojo­wego zostało nieco zmo­dy­fi­ko­wane: wzmoc­niono tylny most, stan­dar­dowe drążki kie­row­ni­cze zastą­piono wytrzy­mal­szymi, pochy­lono bar­dziej kie­row­nicę, prze­nie­siono zbior­nik paliwa, wydłu­żono korbę do uru­cha­mia­nia sil­nika, zmie­niono deskę roz­dziel­czą oraz wygię­cie rury wyde­cho­wej i doko­nano jesz­cze kilku innych zmian. Pancerz wyko­nano z tarcz oko­po­wych pie­choty, zna­le­zio­nych w Modlinie. Wóz miał obro­tową wie­życzkę, uzbro­joną w jeden kara­bin maszy­nowy
Maxim kal. 7,92 mm.
  • Tomasz Szczerbicki

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE