Saga wiel­kich krą­żow­ni­ków fran­cu­skich cz.2

Krążownik pancerny Gloire. zdjęcie wykonano prawdopodobnie tuż przed wybuchem I wojny światowej. Fot. tsushima.su

Krążownik pan­cerny Gloire. zdję­cie wyko­nano praw­do­po­dob­nie tuż przed wybu­chem I wojny świa­to­wej. Fot. tsushima.su

Symbolem floty fran­cu­skiej pierw­szej dekady XX w. były nie­wąt­pli­wie wiel­kie, wie­lo­ko­mi­nowe krą­żow­niki pan­cerne. Okręty te powstały w wyniku wza­jem­nych tarć pomię­dzy zwo­len­ni­kami Młodej Szkoły, kół kon­ser­wa­tyw­nych i poli­ty­ków wspie­ra­ją­cych kolo­nia­lizm. Niniejszy arty­kuł ma przy­bli­żyć Czytelnikom wszyst­kie wiel­kie fran­cu­skie krą­żow­niki pan­cerne, w licz­bie 19, od świet­nie zna­nej sze­ścio­ko­mi­no­wej Jeanne d’Arc do ostat­niej jed­nostki tej klasy – Waldeck-Rousseau.

Służba okrę­tów

Jeanne d’Arc – pierw­szy krą­żow­nik pan­cerny dru­giej gene­ra­cji wszedł do służby w marcu 1903 r. Premierowym wyda­rze­niem była podróż pre­zy­denta repu­bliki Émile’a Loubeta na tra­sie Marsylia-Algier-Tunis-Bizerta-Marsylia w dniach 14 – 30 kwiet­nia. Po tym epi­zo­dzie okręt prze­szedł do nor­mal­nej służby szko­le­nio­wej. Kilka razy w cza­sie manew­rów krą­żow­nik „został zato­piony” przez tor­pedy ćwi­czebne (wystrze­lone zarówno z okrę­tów pod­wod­nych, jak i tor­pe­dow­ców). W paź­dzier­niku 1906 r. prze­wiózł do Tangeru 200 strzel­ców sene­gal­skich i 2 działa kal. 65 mm. W kolej­nych mie­sią­cach uczest­ni­czył w ćwi­cze­niach oraz w patro­lach pod wybrze­żami Maroka. Do tych ostat­nich zupeł­nie się nie nada­wał ze względu na gaba­ryty oraz ilość spa­la­nego paliwa. Okresowo okręt przy­dzie­lano do Eskadry Północy (którą następ­nie prze­mia­no­wano na 2. Eskadrę). W 1911 r. zakoń­czyła się służba szkolna sta­rego krą­żow­nika Duguay-Trouin (a w zasa­dzie hulku Veteran, bo tak został prze­mia­no­wany) i zaszła koniecz­ność zna­le­zie­nia zastęp­stwa. Uznano, że wyko­rzy­sty­wa­nie w linii sta­rych okrę­tów nie ma sensu w sytu­acji szyb­kiego postępu tech­niki, posta­no­wiono zatem do służby szko­le­nio­wej przy­spo­so­bić now­szy okręt. Prace remon­towe zakoń­czyły się w paź­dzier­niku 1912 r. i Jeanne d’Arc roz­po­częła peł­nić funk­cję jed­nostki szko­le­nio­wej, którą będzie wyko­ny­wała z wojenną prze­rwą do lat 30.
Po wybu­chu wojny krą­żow­nik przy­dzie­lono do 2. Eskadry Lekkiej z krą­żow­ni­kami pan­cer­nymi Gloire, Amiral Aube, Dupetit-Thouars, Gueydon i Marseillaise oraz krą­żow­ni­kiem pan­cer­no­po­kła­do­wym Lavoisier. W tym skła­dzie pro­wa­dzono rejsy patro­lowe z Cherbourga. Zadaniem okrę­tów było prze­szu­ki­wa­nie stat­ków neu­tral­nych pły­ną­cych do Europy z myślą o zna­le­zie­niu kon­tra­bandy albo wykry­ciu oby­wa­teli nie­miec­kich, któ­rych inter­no­wano. Kontrolowano prze­waż­nie jed­nostki holen­der­skie lub nale­żące do państw skan­dy­naw­skich.
Od 16 kwiet­nia 1915 Jeanne d’Arc została przy­dzie­lona w Port Saidzie do 2. Dywizjonu 3. Eskadry (którą potem prze­mia­no­wano na Eskadrę Syryjską). Zadaniem jej okrę­tów było patro­lo­wa­nie połu­dnio­wego wybrzeża Turcji i Syrii, a w razie potrzeby obrona Kanału Sueskiego. 24 kwiet­nia okręt został skie­ro­wany pod pół­wy­sep Gallipoli, gdzie miał swo­imi dzia­łami wspie­rać woj­ska w rejo­nie Koum Kalé (Kumkale), a potem w innych miej­scach, gdzie toczono walki. Tylko jed­nego dnia wystrze­lono 47 poci­sków kal. 194 mm i 1150 kal. 138,6 mm, a w cza­sie dwóch kolej­nych zużyto pra­wie cały zapas amu­ni­cji. Po jej uzu­peł­nie­niu Jeanne d’Arc ope­ro­wała prze­ciwko żeglu­dze turec­kiej. Najpierw zatrzy­mano przy połu­dnio­wym wybrzeżu Turcji drew­niany dau z pali­wem, które trans­por­to­wano z portu w Fethiye. Ponieważ u wybrzeży Dardaneli ope­ro­wał nie­miecki okręt pod­wodny podej­rze­wano,
że to ładu­nek dla niego. Statek zato­piono, a zbior­nik w Fethiye ostrze­lano, w kon­se­kwen­cji czego sta­nął w pło­mie­niach. Na prze­ło­mie maja i czerwca krą­żow­nik ope­ro­wał u wybrzeży syryj­skich i Palestyny, gdzie potrak­to­wano arty­le­rią insta­la­cje por­towe. Koncentrowano się na zbior­ni­kach paliwa, które jed­nak z reguły były puste. W kolej­nych mie­sią­cach patrole pod wybrze­żami kon­ty­nu­owano. W Hajfie ostrze­lano nie­miecki kon­su­lat, a także – mię­dzy innymi – Jaffę (od 1949 r. dziel­nica Tel Awiwu) i Bejrut, gdzie znisz­czono zabu­do­wa­nia stocz­niowe.
1 wrze­śnia utwo­rzono nową bazę wypa­dową na wyspie Rouad (zw. też Ruad lub Arwad) pod wybrze­żami syryj­skimi, w pobliżu Tartusu. Jeanne d’Arc i pan­cer­nik Jauréguiberry wysa­dziły tam nowy gar­ni­zon. Krążownik zaan­ga­żo­wany był także w ewa­ku­ację Ormian. Na początku stycz­nia 1916 Jeanne d’Arc i krą­żow­nik pan­cerny Amiral Aube holo­wały do Port Saidu krą­żow­nik pan­cer­no­po­kła­dowy Jurien de la Gravière, który uległ awa­rii – jego środ­kowa śruba napę­dowa została uszko­dzona po wej­ściu na skałę i zakli­no­wała ster. Warunki do holo­wa­nia były trudne. Szalał sztorm, ale udało się dopły­nąć do portu bez więk­szych pro­ble­mów.

  • Michał Glock

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE