Rynek wie­lo­za­da­nio­wych samo­lo­tów bojowych

Dassault Aviation zdobylo kolejne zamowienie eksportowe Kataru na Rafale, ktore w liczbie 12 sztuk dolacza do 24 zamowionych w 2015 r. Maszyny pierwszej partii lataja juz we Francji, gdzie sluza m.in. do szkolenia katarskiego personelu. Fot. Daniel Castel.

Dassault Aviation zdo­bylo kolejne zamo­wie­nie eks­por­towe Kataru na Rafale, ktore w licz­bie 12 sztuk dola­cza do 24 zamo­wio­nych w 2015 r. Maszyny pierw­szej par­tii lataja juz we Francji, gdzie sluza m.in. do szko­le­nia katar­skiego per­so­nelu. Fot. Daniel Castel.

Ostatni kwar­tał ubie­głego roku był waż­nym okre­sem dla rynku wie­lo­za­da­nio­wych samo­lo­tów bojo­wych i kilku, trwa­ją­cych w róż­nych pań­stwach, pro­gra­mów zaku­po­wych takich maszyn. Także w Polsce doszło do waż­nego wyda­rze­nia – uru­cho­mie­nia wstęp­nej fazy postę­po­wa­nia, któ­rego efek­tem ma być zakup następcy ostat­nich maszyn bojo­wych sowiec­kiej pro­duk­cji słu­żą­cych w Siłach Powietrznych.

Z całą pew­no­ścią naj­cie­kaw­sze wyda­rze­nia zaszły w regio­nie Zatoki Perskiej, gdzie ważne decy­zje, w nie­któ­rych przy­pad­kach połą­czone z zawar­ciem kon­trak­tów, zapa­dły aż w trzech krajach.

Katar

Władze Kataru pod­jęły decy­zję odno­śnie zakupu 72 nowych wie­lo­za­da­nio­wych samo­lo­tów bojo­wych, które będą pocho­dzić od trzech dostaw­ców. Chronologicznie pierw­szym ele­men­tem tego pro­cesu było pod­pi­sa­nie listu inten­cyj­nego pomię­dzy wła­dzami emi­ratu i Wielkiej Brytanii, doty­czą­cego zakupu nie­okre­ślo­nej liczby maszyn Eurofighter
Typhoon, co miało miej­sce 17 wrze­śnia ub.r. Mało kto zakła­dał wów­czas, że dal­sze kroki zwią­zane z zaku­pem Typhoonów zostaną zre­ali­zo­wane w iście eks­pre­so­wym tem­pie – kon­trakt, w któ­rym po stro­nie dostawcy wystę­po­wał kon­cern BAE Systems, został pod­pi­sany 10 grud­nia 2017 r. Dotyczył 24 maszyn z pakie­tami: szko­le­nio­wym i logi­stycz­nym oraz zesta­wem uzbro­je­nia pod­wie­sza­nego (poci­ski kie­ro­wane MBDA Meteor i Brimstone oraz, pro­du­ko­wane w Wielkiej Brytanii, bomby kie­ro­wane Raytheon Paveway IV) i opie­wał na kwotę ok. 5 mld GBP. Dostawa ma zostać zre­ali­zo­wana w 2022 r. Nieoficjalnie mówi się o moż­li­wo­ści roz­sze­rze­nia bazo­wego zamó­wie­nia o sześć – osiem odrzu­to­wych samo­lo­tów szko­le­nia zaawan­so­wa­nego BAE Systems Hawk AJT, które umoż­li­wi­łyby utwo­rze­nie naro­do­wego cen­trum szko­le­nio­wego. To przed­się­wzię­cie będzie zapewne jed­nym z prio­ry­te­tów moder­ni­zu­ją­cego się w szyb­kim tem­pie lot­nic­twa woj­sko­wego Kataru, o czym dalej.
23 listo­pada 2017 r. media fran­cu­skie, powo­łu­jąc się na źró­dła rzą­dowe, poin­for­mo­wały, że Katar i Egipt roz­po­częły nego­cja­cje w spra­wie wyko­rzy­sta­nia opcji kon­trak­to­wych zwią­za­nych z zawar­tymi w 2015 r. umo­wami na dostawę maszyn Dassault Rafale. W obu przy­pad­kach opcja doty­czyła 12 egzem­pla­rzy (oba kraje zamó­wiły począt­kowo po 24 Rafale). Dotychczas Francuzi dostar­czyli od 2015 r. 14 maszyn Egiptowi, a pierw­sze Rafale dla Kataru prze­cho­dziły na prze­ło­mie roku próby fabryczne i były wyko­rzy­sty­wane do szko­le­nia per­so­nelu lata­ją­cego i tech­nicz­nego na tery­to­rium Francji. Ostatecznie, w cza­sie wizyty pre­zy­denta Emmanuela Macrona w Dosze, 7 grud­nia ub.r. pod­pi­sano aneks do bazo­wej umowy, roz­sze­rza­jący katar­skie zamó­wie­nie do 36 sztuk. Koszt 12 maszyn wynie­sie 1,1 mld EUR.
Jeśli cho­dzi o Egipt, wyko­rzy­sta­nie ana­lo­gicz­nej opcji uwa­żane jest za mało realne, jeśli nie nie­moż­liwe, ze względu na stan budżetu i zaan­ga­żo­wa­nie więk­szo­ści środ­ków na obronę w walkę z fun­da­men­ta­li­stami islam­skimi, chyba że znów pojawi się „bogaty wujek”…
22 grud­nia 2017 r. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych i kon­cern Boeing pod­pi­sały kon­trakt w spra­wie pro­duk­cji oraz dostawy do Kataru 36 wie­lo­za­da­nio­wych samo­lo­tów bojo­wych Boeing F-15QA Strike Eagle, które mają sta­no­wić klu­czowy ele­ment roz­bu­dowy poten­cjału bojo­wego lot­nic­twa emi­ratu. Pośrednictwo władz ame­ry­kań­skich to wymóg pro­ce­dur pro­gramu FMS. Umowa ma war­tość 6,2 mld USD i doty­czy 36 maszyn, które mają zostać dostar­czone do końca 2022 r. Powstaną one na linii mon­ta­żo­wej w St. Louis. Formalne pod­pi­sa­nie umowy mię­dzy­rzą­do­wej pomię­dzy Stanami Zjednoczonymi i Katarem miało miej­sce 14 czerwca ub.r. Katar będzie dru­gim – po Arabii Saudyjskiej – użyt­kow­ni­kiem samo­lo­tów rodziny Strike Eagle w regio­nie Zatoki Perskiej.
Rozbudowa lot­nic­twa woj­sko­wego Kataru będzie wyma­gać od władz gigan­tycz­nego wysiłku orga­ni­za­cyj­nego, który obej­mie roz­bu­dowę infra­struk­tury naziem­nej obu baz lot­ni­czych, a także szko­le­nio­wej. Jeśli cho­dzi o samo­loty bojowe, obec­nie emi­rat dys­po­nuje jedy­nie 12 samo­lo­tami Dassault Mirage 2000 – 5EDA/DDA (9+3), dla któ­rych uzu­peł­nie­niem jest sześć szkolno-bojo­wych Dassault Alpha Jet. O ile, roz­po­czy­na­jące się w tym roku, dostawy Dassault Rafale zakon­trak­to­wa­nych w 2015 r., można trak­to­wać jako gene­ra­cyjną wymianę obec­nie eks­plo­ato­wa­nych maszyn, choć połą­czoną z podwo­je­niem ich liczby, to wdro­że­nie do służby F-15QA i Typhoonów będzie sko­ko­wym wzro­stem poten­cjału, i będzie wymu­szało bar­dzo poważne inwe­sty­cje infra­struk­tu­ralne i kadrowe, które pochłoną olbrzy­mie środki. Część komen­ta­to­rów wska­zuje, że może to być pro­ble­mem dla Katarczyków, któ­rzy ewi­dent­nie poprzez szyb­kie zakupy chcą popra­wić swoją pozy­cję mili­tarno-poli­tyczną w regio­nie, nad­szarp­niętą przez sank­cje i zerwa­nie sto­sun­ków dyplo­ma­tycz­nych z kil­koma klu­czo­wymi pań­stwami regionu pod zarzu­tem wspie­ra­nia przez wła­dze emi­ratu islam­skiego ter­ro­ry­zmu. Jak poka­zały doświad­cze­nia z ubie­głego roku, wła­dze mogą liczyć co naj­wy­żej na pomoc zaprzy­jaź­nio­nych państw spoza regionu, takich jak Stany Zjednoczone, które na tere­nie Kataru utrzy­mują bazę lot­ni­czą Al Udeid o stra­te­gicz­nym znaczeniu.

  • Łukasz Pacholski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE