Rozwój w ramach PGZ

Rozwoj w ramach PGZ

Rozwoj w ramach PGZ

Z Piotrem Kisielem, pre­ze­sem Wojskowego Centralnego Biura Konstrukcyjno-Technologicznego S.A., o rosną­cym poten­cjale i zamó­wie­niach Spółki, a także współ­pracy w ramach Polskiej Grupy Zbrojeniowej, roz­ma­wiają Andrzej Kiński i Maciej Szopa.

W 2018 roku kie­ro­wane przez Pana przed­się­bior­stwo świę­tuje 50-tą rocz­nicę ist­nie­nia, ale WCBKT S.A. ist­nieje chyba tro­chę kró­cej?
Tak, w roku 2015 obcho­dzi­li­śmy 35-lecie, ale pod­miotu ist­nie­ją­cego pod nazwą Wojskowe Centralne Biuro Konstrukcyjno-Technologiczne S.A. Początki firmy się­gają jed­nak roku 1968, kiedy powo­łano Zakład Produkcji Doświadczalnej Wojskowej Akademii Technicznej. Jesteśmy jego bez­po­śred­nim kon­ty­nu­ato­rem. Budynek stoi w tym samym miej­scu i są u nas pra­cow­nicy, któ­rzy pra­co­wali jesz­cze w ZPD. Stąd takie podwójne świę­to­wa­nie. Nie odci­namy się od naszych korzeni, kul­ty­wu­jemy je, bo ZPD kie­ro­wało się tymi samymi zasa­dami co póź­niej WCBKT S.A. Była to jed­nostka ukie­run­ko­wana bar­dzo pro­tech­nicz­nie, chętna do podej­mo­wa­nia nowych wyzwań, wyko­ny­wa­nia nie­ty­po­wych urzą­dzeń, np. lase­rów, sprzętu łącz­no­ścio­wego. Ten ele­ment inno­wa­cyj­no­ści został utrzy­many także dziś, jako jeden z impe­ra­ty­wów naszego dzia­ła­nia.
Początkowo nie zaj­mo­wa­li­ście się sprzę­tem naziem­nej obsługi stat­ków powietrz­nych (NOSP), tylko urzą­dze­niami szkolno-tre­nin­go­wymi. Potem, bar­dzo szybko, poja­wiła się ta nowa spe­cja­li­za­cja. To uni­kat w naszym prze­my­śle i nowy kie­ru­nek, który zdo­mi­no­wał waszą dzia­łal­ność.
Po upadku Układu Warszawskiego poja­wiła się potrzeba opra­co­wa­nia sprzętu do naziem­nej obsługi naszych samo­lo­tów woj­sko­wych. Chodziło o to, żeby móc obsłu­gi­wać zarówno post­so­wiec­kie jak i zachod­nie samo­loty, które miały się u nas poja­wić. Szukano więc pod­miotu, który będzie mógł opra­co­wać i pod­jąć pro­duk­cję tego typu sprzętu. Udało się to zro­bić u nas. To żywy dowód, że spółka może pod­jąć wyzwa­nia tech­niczne i pro­duk­cyjne.
Urządzenia NOSP to dzi­siaj jaki pro­cent waszej dzia­łal­no­ści?
Ponad 90, szcze­gól­nie jeśli wziąć po uwagę także pro­duk­cję na rynek cywilny. Jeśli cho­dzi o tą ostat­nią, to jesz­cze poprzedni zarząd roz­po­czął współ­pracę z fir­mami han­dlin­go­wymi. Staramy się spro­stać ich potrze­bom. Wiemy, że np. poza skom­pli­ko­wa­nymi urzą­dze­niami potrze­bują one także wodzi­deł, scho­dów i innego pro­stego sprzętu. Chcemy wejść w ten obszar, choć jeśli będziemy mieli dużo zamó­wień z woj­ska, to one zaab­sor­bują nasze moce pro­duk­cyjne. Siły Zbrojne RP były i są dla nas prio­ry­te­to­wym kon­tra­hen­tem. Nie ukry­wam, że ich zamó­wie­nia są też dla nas bar­dziej ren­towne, choć bar­dziej skom­pli­ko­wane tech­niczne.
Czy pla­nu­je­cie jesz­cze wró­cić do pro­duk­cji tre­na­że­rów?
Jest to obszar, który przez lata był naszą główną dzia­łal­no­ścią. Teraz już tak nie jest, ale chcemy do niego wró­cić. W 2017 roku udało się razem, ze spółką-sio­strą z Grupy PGZ – Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Urządzeń Mechanicznych OBRUM Sp. z o.o. z Gliwic – zmo­der­ni­zo­wać tre­na­żer Beskid do czołgu T-72. To zupeł­nie nowa jakość. Pokazaliśmy go w ubie­głym roku na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach i chcemy dalej iść w tym kie­runku. Chcemy zmo­der­ni­zo­wać kolejny tre­na­żer rodziny Beskid, tym razem załogi czołgu PT-91 Twardy
oraz tre­na­żer Ortles do BWP-1. To wszystko zro­bimy razem z OBRUM-em. Liczymy, że będzie zapo­trze­bo­wa­nie na prze­pro­wa­dze­nie takich moder­ni­za­cji, szcze­gól­nie, że MON używa wielu urzą­dzeń star­szej gene­ra­cji i chce moder­ni­zo­wać czołgi T-72. Kolejną szansę dla naszej Spółki stwa­rza powsta­nie Wojsk Obrony Terytorialnej. To lekka pie­chota, ale być może koszty szko­le­nia przy uży­ciu taniego w eks­plo­ata­cji tre­na­żera BWP-1 spra­wią, że żoł­nie­rze tej for­ma­cji będą mogli nabyć dodat­kowe umie­jęt­no­ści. To także cie­kawe roz­wią­za­nie dla wojsk ope­ra­cyj­nych, zanim masowo wejdą do linii nowe bojowe wozy pie­choty Borsuk. WCBKT S.A. chce także zaist­nieć w innych obsza­rach zwią­za­nych z sys­te­mami do wozów bojo­wych i pojaz­dów woj­sko­wych.
  • Andrzej Kiński, Maciej Szopa

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE