Rosyjskie lot­nic­two w syryj­skiej kam­pa­nii letniej

Samolot bombowy Su-34 startuje z Chmejmim do wykonania kolejnego zadania bojowego. Fot. MO FR

Samolot bom­bowy Su-34 star­tuje z Chmejmim do wyko­na­nia kolej­nego zada­nia bojo­wego. Fot. MO FR

W wyniku ofen­sywy sił rzą­do­wych we wrze­śniu zdo­łano prze­bić się do oblę­żo­nego od kilku lat przez bojow­ni­ków islam­skich mia­sta Deir-Ez-Zor we wschod­niej czę­ści Syrii. Ocenia się, że w let­niej ofen­sy­wie zadano Państwu Islamskiemu poważne straty, a odzy­ska­nie kon­troli nad całym, stra­te­gicz­nie poło­żo­nym nad Eufratem mia­stem, będzie wiel­kim suk­ce­sem na miarę wyzwo­le­nia Aleppo.

Przywołanie suk­cesu w Aleppo nie jest przy­pad­kowe – w obu ope­ra­cjach o suk­ce­sach syryj­skich zade­cy­do­wało inten­sywne wspar­cie Sił Powietrzno-Kosmicznych Federacji Rosyjskiej (WKS FR). Prezydent Putin nazwał odblo­ko­wa­nie Deir-Ez-Zor „stra­te­gicz­nym” zwycięstwem.
Po zakoń­cze­niu walk o Aleppo, główny wysi­łek koali­cji wspie­ra­ją­cej syryj­skie siły rzą­dowe, w tym rosyj­skiego lot­nic­twa, sku­pił się na sys­te­ma­tycz­nym zada­wa­niu strat bojow­ni­kom Państwa Islamskiego na pustyn­nych obsza­rach cen­tral­nej i wschod­niej Syrii. W kam­pa­nii let­niej WKS FR były nie­zwy­kle aktywne, sze­roko sto­su­jąc wszel­kiego rodzaju samo­loty, jak i śmi­głowce. W arty­kule skon­cen­tro­wa­łem się na dzia­ła­niach bojo­wych rosyj­skiego lot­nic­twa w let­nich mie­sią­cach bie­żą­cego roku, ze szcze­gól­nym zwró­ce­niem uwagi na ofen­sywę na Deir-Ez-Zor, pro­wa­dzoną w sierp­niu i wrze­śniu. Główne ope­ra­cje prze­ciwko Państwu Islamskiemu z tego okresu to m.in. likwi­da­cja kotła pod Uqayribat (Akerbat) w pro­win­cji Homs oraz ofen­sywa na Deir-Ez-Zor pro­wa­dzona z dwóch kierunków.
Uqayribat, ważny węzeł komu­ni­ka­cyjny w pro­win­cji Hama, został zamie­niony w twier­dzę, z licz­nymi schro­nami i pod­ziem­nymi tune­lami. Wszelki opór łamano zma­so­wa­nymi ude­rze­niami lot­ni­czymi, po czym oczysz­czano teren z prze­ciw­nika, lokal­nie nadal pro­wa­dząc zacięte walki. 29 sierp­nia celna bomba tra­fiła i zbu­rzyła budy­nek zamie­niony w warsz­tat remontu wozów bojo­wych – znisz­cze­niu ule­gły m.in. dopan­ce­rzane tam trzy czołgi (jeden T-55 i dwa T-62). We wrze­śniu w rejo­nie Uqayribat siły isla­mi­stów zostały oto­czone i roz­bite, a samo mia­sto było zaj­mo­wane przez siły pro­rzą­dowe dwukrotnie.
W poło­wie sierp­nia ruszyła ofen­sywa w kie­runku Deir-Ez-Zor. Siły pro­rzą­dowe nacie­rały przede wszyst­kim wzdłuż auto­strady Palmyra – Deir-Ez-Zor. Po cięż­kich wal­kach 5 wrze­śnia udało się doko­nać pierw­szego wyłomu w obro­nie Deir-Ez-Zor, w kolej­nych dniach pro­wa­dząc dzia­ła­nia bojowe w samym mie­ście, m.in. wal­czono o lot­ni­sko, które odbito 9 wrze­śnia (nie­długo potem wylą­do­wał na nim syryj­ski myśli­wiec MiG-21). W kolej­nych dniach toczyły się zacięte walki wokół mia­sta i wzdłuż Eufratu. 18 wrze­śnia czo­łowe oddziały syryj­skie przy­stą­piły do for­so­wa­nia rzeki. Walki na wschod­nim brzegu i o wyspę Sakr były cały czas wspie­rane ogniowo przez rosyj­skie lotnictwo.
W chwili zakoń­cze­nia prac nad arty­ku­łem (22 wrze­śnia) nie­zwy­kle aktywne było także rosyj­skie lot­nic­two w pół­noc­nej Hamie i Idlibie, gdzie celem były bojówki isla­mi­stów z al-Nusry (teraz HTS). W rejo­nie tym od kilku dni toczyły się walki.
W ofen­sy­wie let­niej udział wzięły także dość duże i sprawne rosyj­skie siły lądowe – w tym arty­le­ria ciężka i siły spe­cjalne – jed­nakże z uwagi na pro­fil cza­so­pi­sma sku­pi­łem się wyłącz­nie na aktyw­no­ści lot­nic­twa. Można tylko dodać, że obec­ność rosyj­skich dorad­ców i oddzia­łów spe­cjal­nych bez­po­śred­nio na linii frontu pozwa­lała na sku­teczne napro­wa­dza­nie i kie­ro­wa­nie wspar­ciem lot­ni­czym. Naprowadzaniem lot­nic­twa zaj­mują się wysu­nięci nawi­ga­to­rzy napro­wa­dza­nia lot­nic­twa – żoł­nie­rze prze­szko­leni m.in. w obsłu­dze nowo­cze­snego sys­temu roz­po­zna­nia, kie­ro­wa­nia i łącz­no­ści KRUS Strielec, uży­wa­nego w Syrii, a zdol­nego do trans­mi­sji danych o celu na pokład samolotu.

Lotnictwo trans­por­towe

Rządowy gar­ni­zon w Deir-Ez-Zor wal­czył prze­ciwko bojow­ni­kom Państwa Islamskiego z wielką deter­mi­na­cją. Pogarszająca się sytu­acja tak­tyczna, obja­wia­jąca się m.in. tra­ce­niem terenu na rzecz isla­mi­stów spo­wo­do­wała, że konieczne było zaopa­try­wa­nie gar­ni­zonu z powie­trza. Drogą lot­ni­czą, z wyko­rzy­sta­niem śmi­głow­ców syryj­skich, prze­rzu­cano na lokalne lot­ni­sko siły wzmoc­nie­nia i zaopa­trze­nie, wywo­żono zaś ran­nych. Zaopatrzenie trans­por­to­wane było na lot­ni­sko w Qamishli, a stam­tąd – syryj­skimi śmi­głow­cami Mi-17 – do Deir-Ez-Zor, na płytę lot­ni­ska lub na wybrane lądo­wi­sko w mie­ście, czę­sto roz­miesz­czone w pobliżu szpi­tala. Było to dzia­ła­nie bar­dzo nie­bez­pieczne, o czym prze­ko­nała się załoga syryj­skiego Mi-17, lądu­jąca w pierw­szych dniach lipca w rejo­nie szpi­tala Al-Asad. Śmigłowiec z żyw­no­ścią, medy­ka­men­tami i czte­rema oso­bami na pokła­dzie został tra­fiony prze­ciw­pan­cer­nym poci­skiem kie­ro­wa­nym i znisz­czony zaraz po przyziemieniu.
W akcji zaopa­try­wa­nia Deir-Ez-Zor aktywny udział brały także syryj­skie i irań­skie samo­loty trans­por­towe oraz rosyj­skie Ił-76. W jed­nym ze zna­nych przy­pad­ków, rosyj­ski trans­por­to­wiec tego typu zrzu­cał plat­formy z zaopa­trze­niem z wyso­ko­ści 5000 m, nato­miast osłonę zapew­niały myśliwce Su-30SM i Su-35S znaj­du­jące się na wyso­ko­ści 9100 – 9400 m. Nad Deir-Ez-Zor latają także syryj­skie samo­loty trans­por­towe Ił-76, ale z mie­sza­nymi syryj­sko-rosyj­skimi zało­gami – rosyj­scy spe­cja­li­ści są odpo­wie­dzialni za zrzut platform.
Ił-76 zrzu­cały w Deir-Ez-Zor plat­formy z róż­no­raką pomocą huma­ni­tarną (ubra­nia, koce, żyw­ność i leki), ale także sprzę­tem woj­sko­wym, w tym 23 mm arma­tami prze­ciw­lot­ni­czymi ZU-23 – 2. Znane jest zdję­cie z bazy w Chmejmim przed­sta­wia­jące przy­go­to­wane do zrzutu dwie plat­formy ładun­kowe – na każ­dej z nich znaj­duje się spa­ko­wana jedna armata tego typu z zapa­sem amunicji.
Od połowy wrze­śnia na lot­ni­sko w Deir-Ez-Zor powró­ciły syryj­skie śmi­głowce (Mi-17) i zaczęły na nim lądo­wać samo­loty trans­por­towe. 18 wrze­śnia wylą­do­wały samo­loty Jak-40 i An-26, po raz pierw­szy od trzech lat.

  • Marcin Gawęda

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE