Rosyjskie kola­bo­ra­cyjne for­ma­cje woj­skowe przy Wehrmachcie i Waffen-SS cz.2

Sowieccy partyzanci byli największym problemem ,,Republiki Łokockiej” przez cały okres jej funkcjonowania, mimo że jej zbrojne ramię – początkowo tzw. ,,milicja ludowa”, a następnie RONA – wyjątkowo dobrze radziło sobie w walce z partyzantami.

Sowieccy par­ty­zanci byli naj­więk­szym pro­ble­mem „Republiki Łokockiej” przez cały okres jej funk­cjo­no­wa­nia, mimo że jej zbrojne ramię – począt­kowo tzw. „mili­cja ludowa”, a następ­nie RONA – wyjąt­kowo dobrze radziło sobie w walce z partyzantami.

Przez cały okres trwa­nia II wojny świa­to­wej Niemcy poj­mali bli­sko 5,7 mln czer­wo­no­ar­mi­stów, z któ­rych aż 3,3 mln zgi­nęło w nie­miec­kiej nie­woli. Dodatkowo na oku­po­wa­nych przez Niemców tere­nach ZSRS życie stra­ciło około 6 milio­nów cywili! Mimo to bli­sko milion oby­wa­teli Związku Sowieckiego pod­jęło kola­bo­ra­cję z Niemcami prze­ciwko Sowietom, a znaczną część z nich sta­no­wili tak znie­na­wi­dzeni przez nazi­stow­ską pro­pa­gandę Rosjanie. Przy Wehrmachcie i Waffen-SS przez cały okres trwa­nia wojny powstało kil­ka­set więk­szych i mniej­szych rosyj­skich kola­bo­ra­cyj­nych for­ma­cji wojskowych.

Rosyjska Narodowa Armia Ludowa

Kolejna rosyj­ska kola­bo­ra­cyjna for­ma­cja woj­skowa po stro­nie Niemiec, utwo­rzona z ini­cja­tywy rosyj­skich „bia­łych” emi­gran­tów 13 marca 1942 r., to Rosyjska Narodowa Armia Ludowa (RNNA). Inicjatorem tego pro­jektu ze strony nie­miec­kiej był wywiad woj­skowy Abwehra, a ze strony rosyj­skiej – grupa współ­pra­cu­ją­cych z nią rosyj­skich emi­gran­tów, takich jak: syn gene­rała „bia­łych” i ochot­nik wal­czący po stro­nie fran­ki­stów w woj­nie domo­wej w Hiszpanii, płk Igor Konstantinowicz Sacharow, car­ski ofi­cer i wete­ran „bia­łych”, płk Konstantin Grigorewicz Kromadi oraz przy­wódca Wszechrosyjskiej Partii Faszystowskiej w Niemczech, Siergiej Iwanow.
Niemiecki wywiad zabie­gał o sfor­mo­wa­nie anty­ko­mu­ni­stycz­nej rosyj­skiej for­ma­cji na fron­cie wschod­nim u dowódz­twa Wehrmachtu, widząc w tym dużą szansę na poko­na­nie Sowietów. Udało się to dopiero po zatrzy­ma­niu nie­miec­kiej ofen­sywy pod Moskwą na prze­ło­mie 194142 r., gdy oka­zało się, że poko­na­nie Sowietów będzie trud­niej­sze niż się tego spo­dzie­wano. Po otrzy­ma­niu nie­miec­kiej zgody na sfor­mo­wa­nie wła­snego ochot­ni­czego oddziału woj­sko­wego przy Wehrmachcie rosyj­scy „biali” emi­granci przed­sta­wili Niemcom pewne warunki. Jednostka ta miała być tylko i wyłącz­nie rosyj­ską for­ma­cją naro­dową zło­żoną z żoł­nie­rzy i ofi­ce­rów pocho­dze­nia rosyj­skiego, noszą­cych rosyj­skie umun­du­ro­wa­nie i uży­wa­ją­cych rosyj­skiego uzbro­je­nia i wypo­sa­że­nia. Miała być także wyko­rzy­sty­wana tylko i wyłącz­nie do walki z Sowietami, a wzięci do nie­woli czer­wo­no­ar­mi­ści mieli być włą­czani w jej sze­regi. Początkowo pla­no­wano stwo­rzyć jed­nostkę wiel­ko­ści dywi­zji, a z cza­sem – wraz z jej roz­wo­jem liczeb­nym i orga­ni­za­cyj­nym – miała się stać anty­so­wiecką, rosyj­ską armią naro­do­wo­wy­zwo­leń­czą sprzy­mie­rzoną z Wehrmachtem, którą miał dowo­dzić przy­wódca rosyj­skiego rządu anty­ko­mu­ni­stycz­nego, będą­cego sojusz­ni­kiem III Rzeszy. Skierowanie tych jed­no­stek do walki miało w zało­że­niu spo­wo­do­wać masowe dezer­cje żoł­nie­rzy i ofi­ce­rów Armii Czerwonej, co pocią­gnę­łoby za sobą zała­ma­nie jej obrony i upa­dek sowiec­kiego reżimu, a w kon­se­kwen­cji stwo­rze­nie „nowej Rosji”.
Wymienione wyżej warunki i dal­sze plany rosyj­skich emi­gran­tów były wyjąt­kowo ambitne i śmiałe. Mimo że for­mal­nie powsta­nie RNNA zostało zaak­cep­to­wane przez dowódcę Grupy Armii „Środek” feld­mar­szałka Günthera von Kluge, to mało praw­do­po­dobna wydaje się cał­ko­wita akcep­ta­cja przez Niemców rosyj­skich żądań, które zapewne zostały zigno­ro­wane. Niemieckie dowódz­two zamie­rzało wyko­rzy­stać Rosyjską Narodową Armię Wyzwoleńczą do zadań dywer­syjno-sabo­ta­żo­wych za linią frontu na sowiec­kich tyłach w ramach samo­dziel­nych plu­to­nów czy kom­pa­nii oraz do pro­wa­dze­nia ope­ra­cji prze­ciw­par­ty­zanc­kich w ramach samo­dziel­nych bata­lio­nów, jed­nak nie inte­re­so­wało ich stwo­rze­nie jed­no­li­tej rosyj­skiej armii sojusz­ni­czej do walki z Armią Czerwoną, gdyż uwa­żali to za zagro­że­nie dla pla­nów nazi­stow­skiego kie­row­nic­twa III Rzeszy wzglę­dem pod­bi­tej Rosji. Kierownictwo nowo powsta­łej for­ma­cji zostało pod­po­rząd­ko­wane nie­miec­kiemu Abwehrkommando 203 i zakwa­te­ro­wane w zna­nym ośrodku zakła­dów tor­fo­wych w Osintorf w pobliżu Orszy, na tere­nie dzi­siej­szej wschod­niej Białorusi.
Odpowiedzialnym za RNNA od strony nie­miec­kiej był ofi­cer Abwehry, ppłk von Hetting-Seeburg. Formacja otrzy­mała for­malną nie­miecką nazwę Abwehr Abteilung 203 Versuchverband „Graukopf”, czyli 203 Ochotniczy Oddział Do Zwalczania Partyzantki (lub też Russische Batalion z.b.V) oraz pro­pa­gan­dową rosyj­ską nazwę Rosyjska Narodowa Amia Wyzwoleńcza (potocz­nie zwana też Brygadą Osintorfską); począt­kowo liczyła 100 – 150 żoł­nie­rzy. Z zachod­niej Europy zostali ścią­gnięci inni prze­by­wa­jący na oku­po­wa­nych przez Niemców tere­nach znani rosyj­scy „biali” emi­granci, tacy jak: Aleksander Woroncow-Daszkow, Grigorij Lamsdorf, Igor Jung, Siegiej von der Pahlen i Wiktor Ressler, któ­rzy weszli w skład kie­row­nic­twa tej for­ma­cji. Dowódcą woj­sko­wym RNNA został płk Sacharow, który przy­jął pseu­do­nim „Lewin” (fak­tycz­nie był on zastępcą dowódcy RNNA), dowódcą poli­tycz­nym nato­miast (fak­tycz­nie – dowódcą RNNA) płk Kromiadi, pseu­do­nim „Sanin”, ogólny nad­zór nad nią spra­wo­wał zaś Iwanow, uży­wa­jący pseu­do­nimu „Graukopf”. Dodatkowo dołą­czył do nich nie­miecki oddział łącz­ni­kowy pod dowódz­twem ppor. Müller-Burchardta, skła­da­jący się z 20 żołnierzy.
Po usta­le­niu osta­tecz­nego kształtu kie­row­nic­twa for­ma­cji roz­po­częto wer­bu­nek anty­ko­mu­ni­stycz­nych ochot­ni­ków wśród wzię­tych do nie­woli czer­wo­no­ar­mi­stów z obo­zów jeniec­kich w Borysowie, Orszy, Smoleńsku, Rosławlu, Wiaźmie i Witebsku. Co cie­kawe, w krót­kim cza­sie zgło­siło się tylu kan­dy­da­tów, że roz­po­częto wśród nich selek­cję, odrzu­ca­jąc cho­rych i będą­cych w złym sta­nie fizycz­nym jeń­ców. Przyjęci ochot­nicy zostali wypo­sa­żeni w sowiec­kie umun­du­ro­wa­nie ze zdo­by­tych maga­zy­nów woj­sko­wych Armii Czerwonej, które zmo­dy­fi­ko­wano prze­no­sząc zacho­wane sowiec­kie ozna­cze­nia stopni woj­sko­wych z patek na nara­mien­niki, nato­miast na czap­kach dołą­czono trój­ko­lo­rową kokardę w kolo­rze rosyj­skiej flagi narodowej.

  • Mateusz Zielonka

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE