Rosyjska inter­wen­cja w Syrii. Śmigłowce nad Palmyrą

Wycofanie części sił Rosyjskiego Kontyngentu Wojskowego z Syrii odbywało się z wielką pompą. W tle widoczny śmigłowiec transportowo-bojowy Mi-8AMTSz Terminator. Fot: MO FR

Wycofanie czę­ści sił Rosyjskiego Kontyngentu Wojskowego z Syrii odby­wało się z wielką pompą. W tle widoczny śmi­gło­wiec trans­por­towo-bojowy Mi-8AMTSz Terminator. Fot: MO FR

Chociaż w marcu bie­żą­cego roku Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej zmniej­szyło liczbę samo­lo­tów kom­po­nentu lot­ni­czego Rosyjskiego Kontyngentu Wojskowego w Syrii, to jed­no­cze­śnie w tym samym cza­sie zwięk­szyło liczbę śmi­głow­ców. Dotychczasowe zgru­po­wa­nie lot­nic­twa armij­nego zostało naj­pierw wsparte śmi­głow­cami sztur­mo­wymi Mi-35M, a następ­nie naj­now­szymi Mi-28N i Ka-52.

W ślad za tym doszło do prze­nie­sie­nia cię­żaru wspar­cia lot­ni­czego sił lądo­wych z samo­lo­tów bom­bo­wych i sztur­mo­wych na śmi­głowce sztur­mowe. Odgrywają one klu­czową rolę na fron­cie pustyn­nym, na wschód od Homs, gdzie trwa ofen­sywa syryj­skich sił rzą­do­wych prze­ciwko bojow­ni­kom z Państwa Islamskiego.
Śmigłowce, w odróż­nie­niu od samo­lo­tów, dzia­łały dotych­czas w pew­nym medial­nym cie­niu. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej nie publi­ko­wało danych na ten temat, mało było także mate­ria­łów foto i wideo. A jeśli już takie były publi­ko­wane, to czę­sto przy­pad­kowo. Nawet po upły­wie kilku mie­sięcy dzia­ła­nia Rosyjskiego Kontyngentu Wojskowego w Syrii trudno jest okre­ślić począt­kowy stan liczebny śmi­głow­ców kom­po­nentu lot­ni­czego, na który skła­dały się star­sze śmi­głowce sztur­mowe Mi-24P oraz zmo­der­ni­zo­wane trans­por­towo-bojowe Mi-8AMTSz.
Skierowanie do Syrii naj­now­szych rosyj­skich śmi­głow­ców sztur­mo­wych Mi-28N i Ka-52 ma przede wszyst­kim na celu zebra­nie doświad­czeń z ich zasto­so­wa­nia w real­nych warun­kach bojo­wych. Nie bez zna­cze­nia są jed­nak także kwe­stie mar­ke­tin­gowe – udane uży­cie nowych śmi­głow­ców, zwłasz­cza w trud­nych bli­skow­schod­nich warun­kach (duże zapy­le­nie, wyso­kie tem­pe­ra­tury, uboga infra­struk­tura) może zachę­cić do zain­te­re­so­wa­nia się nimi przez nowych klien­tów, w tym cho­ciażby z boga­tych państw arab­skich. Już teraz poja­wią się ana­lizy, które mówią, że war­tość ocze­ki­wa­nych kon­trak­tów może nawet prze­wyż­szyć koszt całej syryj­skiej ope­ra­cji.

Wzmocnienie stanu
liczeb­nego śmi­głow­ców

Istotnym wzmoc­nie­niem siły ude­rze­nio­wej rosyj­skich śmi­głow­ców było prze­rzu­ce­nie do Syrii kilku maszyn sztur­mo­wych Mi-35M. Prawdopodobnie pierw­sze cztery śmi­głowce tego typu poja­wiły się w Syrii na początku grud­nia 2015 r. Bodaj pierw­sza foto­gra­fia Mi-35M w Syrii (numer bur­towy 31, czer­wony) poja­wiła się w sieci w pierw­szej poło­wie lutego bie­żą­cego roku. Zdjęcie było wyko­nane nie­ofi­cjal­nie, zapewne przez syryj­skiego żoł­nie­rza. Śmigłowiec był pokryty kamu­fla­żem (nie­bie­ski od dołu, zie­lono-szary na gór­nych powierzch­niach) z wyraźną czer­woną gwiazdą i napi­sem „WWS Rossii”.
14 marca 2016 r. poin­for­mo­wano, że w związku z wyko­na­niem posta­wio­nych kon­tyn­gen­towi zadań bojo­wych naj­wyż­szy naczelny dowódca Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej pod­jął decy­zję o wyco­fa­niu z dniem 15 marca czę­ści ude­rze­nio­wej kon­tyn­gentu z Syrii. Na tej pod­sta­wie rze­czy­wi­ście roz­po­częto wyco­fy­wa­nie tech­niki lot­ni­czej z bazy w Chmejmim. Jako pierw­sze na lot­ni­sko Baltimore w obwo­dzie woro­ne­skim odle­ciały samo­loty bom­bowe Su-34 z samo­lo­tem Tu-154, jako lide­rem.
Jeśli jed­nak cho­dzi o śmi­głowce, to ich stan nie został zre­du­ko­wany, a wręcz prze­ciw­nie – ich ele­ment ude­rze­niowy uległ wzmoc­nie­niu, przede wszyst­kim jako­ścio­wemu. O ile prze­miesz­cze­nie do Syrii śmi­głow­ców Mi-35M nie wzbu­dziło zbyt dużego zain­te­re­so­wa­nia, o tyle prze­rzu­ce­nie naj­now­szych śmi­głow­ców sztur­mo­wych Mi-28N i Ka-52 – już tak. Jak zwy­kle w przy­padku śmi­głow­ców prze­rzut cięż­kimi samo­lo­tami trans­por­to­wymi An-124 został prze­pro­wa­dzony skry­cie i pierw­sze infor­ma­cje na ten temat miały cha­rak­ter nie­ofi­cjalny.
Wiadomo, że 28 marca wyco­fano z Syrii trzy rosyj­skie śmi­głowce sztur­mowe – 2 Mi-24P i 1 Mi-35M. Załadowano je na pokład An-124. Przy oka­zji dowódca klu­cza śmi­głow­ców Mi-24P, koń­czący wła­śnie syryj­skie odde­le­go­wa­nie, wypo­wie­dział się na temat wyko­ny­wa­nych przez śmi­głowce zadań, które okre­ślił nastę­pu­jąco:
Lotnictwo armijne na lot­ni­sku Chmejmim zaj­mo­wało się ochroną i obroną przy­le­ga­ją­cych do lot­ni­ska tere­nów, podejść do niego, osłoną stat­ków powietrz­nych, w cza­sie startu i lądo­wa­nia na lot­ni­sku, a także śmi­głow­ców trans­por­to­wych Mi-8, prze­wo­żą­cych ludzi i ładunki.
Nie podano do wia­do­mo­ści ile śmi­głow­ców zostało w sumie z Syrii wyco­fa­nych. Szacuje się, że w ciągu kilku dni dru­giej połowy marca wyco­fano 4 Mi-35M i 4 Mi-24P.
Jednocześnie jed­nak pozo­sta­wiona w Syrii liczba śmi­głow­ców została powięk­szona o co naj­mniej 8 naj­now­szych śmi­głow­ców sztur­mo­wych – 4 Mi-28N i 4 Ka-52, o znacz­nie więk­szych moż­li­wo­ściach bojo­wych. Dokładna liczba maszyn sztur­mo­wych nowego poko­le­nia nie jest łatwa do uchwy­ce­nia. Dobrze poin­for­mo­wane źró­dło syryj­skie okre­ślało liczeb­ność nowych śmi­głow­ców w marcu 2016 r. na 4 Mi-28N i 4 Ka-52, do tego co naj­mniej 2 Mi-35M oraz mini­mum 8 Mi-24P. Podobne dane podają także źró­dła zachod­nie. Na przy­kład reno­mo­wany „Jane’s Defence Weekly” opu­bli­ko­wał wyko­nane 31 marca zdję­cie sate­li­tarne bazy Shayrat (38 km na połu­dniowy-wschód od Homs), na któ­rym ziden­ty­fi­ko­wano 3 Mi-28, 4 Ka-52, 4 Mi-24/Mi-35 i 1 Mi-8. Do tego należy dodać kolejne 4 Mi-24/Mi-35 roz­miesz­czone w bazie Tiyas (67 km na wschód od Shayrat), co uchwy­ciło dru­gie zdję­cie sate­li­tarne.

  • Marcin Gawęda

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE