Rosomak XP – nowa plat­forma do nowych zadań

Zakłady Rosomak S.A. z Siemianowic Śląskich przygotowują się do uruchomienia produkcji kołowego transportera opancerzonego nowej generacji. Wszystko wskazuje, że jego bazą będzie pojazd AMV XP (na pierwszym planie). W przypadku zainteresowania rynku realna jest także polonizacja efektywnego kosztowo transportera w układzie 6×6 (na drugim planie), w zakresie wielu zespołów zunifikowanego z rodziną pojazdów XA-360.

Zakłady Rosomak S.A. z Siemianowic Śląskich przy­go­to­wują się do uru­cho­mie­nia pro­duk­cji koło­wego trans­por­tera opan­ce­rzo­nego nowej gene­ra­cji. Wszystko wska­zuje, że jego bazą będzie pojazd AMV XP (na pierw­szym pla­nie). W przy­padku zain­te­re­so­wa­nia rynku realna jest także polo­ni­za­cja efek­tyw­nego kosz­towo trans­por­tera w ukła­dzie 6×6 (na dru­gim pla­nie), w zakre­sie wielu zespo­łów zuni­fi­ko­wa­nego z rodziną pojaz­dów XA-360.

Począwszy od 2004 r. hale zakła­dów Rosomak S.A. w Siemianowicach Śląskich opu­ściło już ponad 850 koło­wych trans­por­te­rów opan­ce­rzo­nych Rosomak oraz AMV 8×8 w kil­ku­na­stu wer­sjach i kil­ku­dzie­się­ciu odmia­nach oraz mody­fi­ka­cjach. W prze­wa­ża­ją­cej licz­bie tra­fiły one do jed­no­stek Wojska Polskiego, były co prawda zamó­wie­nia eks­por­towe, ale te objęły jedy­nie nie­spełna 50 pojaz­dów. Bazą tych wozów był, opra­co­wany przez fiń­ską Patrię, kołowy trans­por­ter opan­ce­rzony AMV 8×8 (XC-360P), który przez te lata poważ­nie się zmie­nił, nie tylko za sprawą rosną­cego zakresu polo­ni­za­cji, ale także sys­te­ma­tycz­nie wpro­wa­dza­nych mody­fi­ka­cji i zmian kon­struk­cyj­nych. Dziś sie­mia­no­wic­kie zakłady przy­go­to­wują się do uru­cho­mie­nia pro­duk­cji kolej­nego koło­wego trans­por­tera opan­ce­rzo­nego nowej gene­ra­cji.

Chociaż przez pierw­szych kilka lat, doko­nany w grud­niu 2002 r., wybór fiń­skiego pojazdu w prze­targu na nowy kołowy trans­por­ter opan­ce­rzony dla Wojska Polskiego budził – nie bez inspi­ra­cji lob­by­stów kon­ku­ren­cji – wiele emo­cji wśród decy­den­tów i opi­nii publicz­nej, uru­cho­mie­nie licen­cyj­nej pro­duk­cji pojazdu w Wojskowych Zakładach Mechanicznych S.A. (obec­nie Rosomak S.A.), na mocy umowy z 15 kwiet­nia 2003 r. na dostawę 690 pojaz­dów w latach 2004 – 2013, a póź­niej bar­dzo udany bojowy debiut pod­czas misji NATO ISAF w Afganistanie spo­wo­do­wały, że Rosomak stał się jed­nym ze sztan­da­ro­wych pro­duk­tów pol­skiego prze­my­słu obron­nego. Okazało się, że nowy pojazd jest nowo­cze­sną, dys­po­nu­jącą bar­dzo dużym poten­cja­łem roz­wo­jo­wym, kon­struk­cją. Uzyskany od licen­cjo­dawcy trans­fer tech­no­lo­gii zapew­nił osią­gnię­cie bar­dzo wyso­kiego – jak na obecne stan­dardy – stop­nia polo­ni­za­cji i spra­wił, że sie­mia­no­wic­kie zakłady stały się wyłącz­nym pro­du­cen­tem wielu istot­nych zespo­łów pojazdu, które są od lat dostar­czane Patrii i mon­to­wane w każ­dym wypro­du­ko­wa­nym trans­por­te­rze rodziny AMV. Prawa do mody­fi­ka­cji i samo­dziel­nego roz­woju kon­struk­cji oraz wspar­cia jego eks­plo­ata­cji w peł­nym zakre­sie (szcze­gól­nie po zawar­ciu z Patrią kolej­nych umów prze­dłu­ża­ją­cych prawa do licen­cyj­nej pro­duk­cji pojazdu w lipcu 2013 r.) umoż­li­wiły pol­skim kon­struk­to­rom opra­co­wa­nie odmian roz­wo­jo­wych i wer­sji spe­cja­li­stycz­nych pojazdu bazo­wego, a także symu­la­to­rów oraz tre­na­że­rów. Produkcja pojaz­dów Rosomak 8×8, kon­ty­nu­owana na mocy umowy z paź­dzier­nika 2013 r., okre­śla­ją­cej warunki dostawy 307 pojaz­dów, obej­mu­ją­cej lata 2014 – 2019, a potem prze­dłu­żo­nej do 2020 r., zakoń­czy się jed­nak w przy­szłym roku. Siły Zbrojne RP dekla­rują jed­nak chęć kon­ty­nu­owa­nia zaku­pów trans­por­te­rów i ich wer­sji spe­cjal­nych także w kolej­nych latach. Część z nich zosta­nie zbu­do­wana na pod­wo­ziach bazo­wych wypro­du­ko­wa­nych w ramach pierw­szej i dru­giej umowy, ale potrzebne będą także nowe wozy.

AMV XP jest rozwijany przez Patrię od kilku lat i stale doskonalony. Dziś jest to dojrzała konstrukcja, oferowana potencjalnym odbiorcom na całym świecie.

AMV XP jest roz­wi­jany przez Patrię od kilku lat i stale dosko­na­lony. Dziś jest to doj­rzała kon­struk­cja, ofe­ro­wana poten­cjal­nym odbior­com na całym świe­cie.

W poszu­ki­wa­niu pojazdu o więk­szej nośno­ści

Wymagania sta­wiane przez współ­cze­sne i przy­szłe pole walki, a także wyzwa­nia sta­wiane przed kon­struk­to­rami z sie­mia­no­wic­kiej spółki przez insty­tu­cje, w któ­rych powstają wyma­ga­nia dla kolej­nych wer­sji spe­cja­li­stycz­nych, wska­zują na potrzebę wdro­że­nia do pro­duk­cji w Rosomak S.A. nowego, poważ­nie zmo­dy­fi­ko­wa­nego modelu pojazdu, powsta­łego na pod­sta­wie ana­lizy doświad­czeń kon­flik­tów zbroj­nych ostat­nich lat i wyko­rzy­stu­ją­cego aktu­al­nie dostępne na rynku roz­wią­za­nia kon­struk­cyjne, cechu­ją­cego się zna­cząco więk­szą nośno­ścią, a stąd też wyż­szą masą bojową, a zara­zem zacho­wu­ją­cego zdol­ność do samo­dziel­nego poko­ny­wa­nia prze­szkód wod­nych i nie­znacz­nie więk­szego pod wzglę­dem roz­mia­rów od Rosomaka „pierw­szej gene­ra­cji”.
Potrzebę pod­wyż­sze­nia masy uży­tecz­nej trans­por­tera i jego remo­to­ry­za­cji, a więc de facto wdro­że­nia nowego pro­duktu, bazu­ją­cego na dotych­cza­so­wych doświad­cze­niach, dostrze­żono w ówcze­snych WZM S.A. już na początku obec­nej dekady. Wiązało się to m.in. z pla­nami opra­co­wa­nia kolej­nych wer­sji spe­cja­li­stycz­nych, np. koło­wego nisz­czy­ciela czoł­gów z wieżą uzbro­joną w armatę 105 lub 120 mm (kryp­to­nim Wilk), czy wozu pomocy tech­nicz­nej. Wówczas jed­nak, także z powodu braku poważ­niej­szego zain­te­re­so­wa­nia głów­nego odbiorcy pojaz­dów, poprze­stano na ana­li­zach i pro­jek­tach wstęp­nych. 23 grud­nia 2013 r. kon­sor­cjum z Wojskowymi Zakładami Mechanicznymi S.A. na czele, zawarło z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju umowę na reali­za­cję pro­jektu „Nowy kołowy trans­por­ter opan­ce­rzony – NKTO” w ukła­dzie jezd­nym 8×8. Pojazd nowej gene­ra­cji, któ­rego pro­to­typ miał zostać wg zało­żeń pro­jektu prze­ba­dany do 2017 r., miał płyn­nie zastą­pić na linii pro­duk­cyj­nej „stare” Rosomaki po zakoń­cze­niu reali­za­cji dru­giej umowy z MON, a więc w latach 2019 – 2020. Z przy­czyn, któ­rych omó­wie­nie wykra­cza poza ramy tego arty­kułu, nie wyszedł on jed­nak poza etap kon­cep­cyjny, jego finan­so­wa­nie wstrzy­mano jesz­cze w 2014 r. i został for­mal­nie zamknięty 22 grud­nia ubie­głego roku.
Nie pozo­sta­wało zatem nic innego, jak oprzeć się na kolej­nym pojeź­dzie opra­co­wa­nym przez Patrię, tym bar­dziej, że zarząd Rosomak S.A. roz­po­czął roz­mowy na temat reali­za­cji pro­gramu Jodła, obej­mu­ją­cego opra­co­wa­nie i wyko­na­nie pro­to­ty­pów trzech odmian Kołowego Transportera Inżynieryjnego (o czym dalej), wyma­ga­nia dla któ­rych eli­mi­no­wały licen­cyj­nego Rosomaka 8×8 z racji zbyt małej obję­to­ści prze­działu desan­to­wego i zapasu nośno­ści, by mógł on zabrać całe zapla­no­wane wypo­sa­że­nie. Na szczę­ście taki pojazd był już do dys­po­zy­cji.

AMV XP – eXtra Payload, eXtra Performance, eXtra Protection

Prace nad kolejną wer­sją trans­por­tera AMV 8×8 zaini­cjo­wano w fir­mie Patria Land Systems Oy jesz­cze na prze­ło­mie pierw­szej i dru­giej dekady XXI wieku. Jej powsta­nie wią­zało się przede wszyst­kim z nowymi wyzwa­niami, jakie posta­wiły przed pojaz­dami bojo­wymi kon­flikty zbrojne ostat­nich lat, w tym asy­me­tryczne. Z całą ostro­ścią obna­żyły one nie­do­sta­teczną odpor­ność bali­styczną, a przede wszyst­kim prze­ciw­mi­nową koło­wych trans­por­te­rów opan­ce­rzo­nych, które dotąd kon­stru­owano głów­nie pod kątem uzy­ska­nia wyso­kiej mobil­no­ści tak­tycz­nej i stra­te­gicz­nej, co w wielu przy­pad­kach skut­ko­wało koniecz­no­ścią reduk­cji poziomu ochrony bier­nej (nie­do­rzeczny z dzi­siej­szego punktu widze­nia wymóg zacho­wa­nia w pojaz­dach w ukła­dzie 8×8 limitu masy, pozwa­la­ją­cego na trans­port w ładowni samo­lo­tów C‑130H/J!). Na tle innych podob­nych kon­struk­cji fiń­ski XC-360 wypa­dał cał­kiem nie­źle, ze względu na cechy kon­struk­cji umoż­li­wia­jące łatwe zwięk­sze­nie odpor­no­ści bali­stycz­nej i prze­ciw­mi­no­wej (war­stwowy układ pan­ce­rza, ele­menty zawie­sze­nia moco­wane do kadłuba za pomocą spe­cjal­nego wspor­nika – ramy pośred­niej etc.). To wła­śnie zre­ali­zo­wano w „afgań­skich” odmia­nach Rosomaków, a słusz­ność zasto­so­wa­nych roz­wią­zań potwier­dziło ponad sie­dem lat służby w ramach pol­skiego kon­tyn­gentu sił NATO ISAF, przez który prze­wi­nęło się ponad 180 pojaz­dów, z któ­rych tylko 14 zostało znisz­czo­nych bądź spi­sa­nych ze stanu z powodu odnie­sio­nych cięż­kich uszko­dzeń. Wzrost odpor­no­ści bali­stycz­nej i prze­ciw­mi­no­wej, a także zwięk­sze­nie zdol­no­ści ope­ra­cyj­nych poprzez mon­taż nowego wypo­sa­że­nia (m.in. dodat­kowe środki łącz­no­ści, sys­tem wspar­cia dowo­dze­nia, sys­tem zakłó­ca­nia zapal­ni­ków radio­wych IED), odbyło się jed­nak kosz­tem pły­wal­no­ści pojazdu. W warun­kach afgań­skich to zdol­ność de facto nie­istotna, ale już w Europie stan­dar­dowy AMV 8×8 z pakie­tem eks­pe­dy­cyj­nym utra­ciłby zdol­ność samo­dziel­nego poko­ny­wa­nia prze­szkód wod­nych. Wielu poten­cjal­nych nowych klien­tów chciało w dru­giej deka­dzie XXI wieku mieć przede wszyst­kim pojazd dobrze chro­niony, coraz czę­ściej także pły­wa­jący, a kwe­stia trans­portu śred­nimi samo­lo­tami trans­por­to­wymi o ładow­no­ści rzędu 20 t prze­szła do histo­rii. Kolejny nowy i ważny wymóg to zwięk­sze­nie ładow­no­ści koło­wych trans­por­te­rów opan­ce­rzo­nych oraz pojaz­dów na ich bazie. Wzrosło zain­te­re­so­wa­nie nośni­kami uzbro­je­nia i wypo­sa­że­nia spe­cja­li­stycz­nego, które musiały pomie­ścić wieżę z armatą dużego kali­bru bądź moź­dzie­rzem, zapas amu­ni­cji i zapew­nić odpo­wied­nie warunki pracy ludziom. Stąd ogól­no­świa­towa ten­den­cja do wzro­stu masy bojo­wej trans­por­te­rów opan­ce­rzo­nych w ukła­dzie 8×8 do ok. 30 t, z zacho­wa­niem zdol­no­ści do pły­wa­nia i z odpor­no­ścią bali­styczną oraz prze­ciw­mi­nową na ogól­nym pozio­mie 4 wg STANAG 4569A/B. W przy­padku Patrii skut­ko­wało to koniecz­no­ścią opra­co­wa­nia w zasa­dzie nowego pojazdu, choć bez­po­śred­nio wywo­dzą­cego się z rodziny XA-360.
Najpierw powstały jed­nak odmiany pośred­nie. Wzmocnione zawie­sze­nie, wyż­szy poziom odpor­no­ści bali­stycz­nej przy wyż­szej ładow­no­ści uzy­skano w koło­wym wozie bojo­wym Badger dla Republiki Południowej Afryki i trans­por­te­rach Pansarterrängbil 360 dla Szwecji. Równolegle powstał pojazd Havoc, który Patria wspól­nie z Lockheed Martinem zgło­siła w pro­gra­mie Marine Personnel Carrier – następcy pojaz­dów LAV-25 w US Marine Corps. Ten musiał cecho­wać się nie tylko dużą ładow­no­ścią, odpor­no­ścią na ostrzał i miny, ale także dobrą pły­wal­no­ścią. Chociaż Havoc nie odniósł suk­cesu w Stanach Zjednoczonych, to doświad­cze­nia zdo­byte pod­czas prac nad nim i sze­roko zakro­jo­nych testów w róż­no­rod­nych warun­kach zapro­cen­to­wały pod­czas prac nad kolej­nym pojaz­dem, który nazwano począt­kowo AMVXP. XP roz­wi­nięto jako: eXtra Payload, eXtra Performance, eXtra Protection, a więc dodat­kowa ładow­ność, popra­wione osiągi i dodat­kowo ochrona. Demonstrator takiego pojazdu poka­zano po raz pierw­szy na lon­dyń­skiej wysta­wie DSEI we wrze­śniu 2013 r. Zachowywał on modu­łową kon­struk­cję i zasad­ni­cze cechy poprzed­nika, ale miał wyż­szą odpor­ność bali­styczną i prze­ciw­mi­nową (4/4a/4b), a jego ładow­ność wzro­sła do 12 000 kg, co poskut­ko­wało na tym eta­pie wzro­stem masy bojo­wej do ok. 30 t. Wymusiło to jed­nak wzmoc­nie­nie zawie­sze­nia i zasto­so­wa­nie sil­nika o mocy 450 kW/612 KM. Od tego momentu pojazd jest stale roz­wi­jany i pre­zen­to­wany poten­cjal­nym kon­tra­hen­tom na spe­cjal­nych poka­zach i wysta­wach uzbro­je­nia na całym świe­cie (w 2015 r. po raz pierw­szy zawi­tał także na MSPO, wtedy też po raz pierw­szy poja­wiła się nazwa Rosomak XP). Był ofe­ro­wany m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jako kan­dy­dat na pojazd bazowy koło­wego wozu bojo­wego z wieżą bwp BMP‑3, a także w Australii, jako AMV35, wspól­nie przez Patrię i BAE Systems, w ramach pro­gramu Land 400 Phase 2, gdzie dotarł do fina­ło­wej roz­grywki. Ma być także nośni­kiem sło­wac­kiego koło­wego bojo­wego wozu pie­choty BOV 8×8 Vydra. Na prze­strzeni lat nie tylko zmie­niono spo­sób zapisu jego nazwy – na AMV XP, ale także kolejny raz pod­nie­siono jego masę bojową i ładow­ność. Do oferty włą­czono także odmianę XP L z kadłu­bem prze­dłu­żo­nym o 40 cm, powstałą z myślą o rynku ZEA.

  • Andrzej Kiński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE