Rosomak XP – nowa plat­forma do nowych zadań

Zakłady Rosomak S.A. z Siemianowic Śląskich przygotowują się do uruchomienia produkcji kołowego transportera opancerzonego nowej generacji. Wszystko wskazuje, że jego bazą będzie pojazd AMV XP (na pierwszym planie). W przypadku zainteresowania rynku realna jest także polonizacja efektywnego kosztowo transportera w układzie 6×6 (na drugim planie), w zakresie wielu zespołów zunifikowanego z rodziną pojazdów XA-360.

Zakłady Rosomak S.A. z Siemianowic Śląskich przy­go­to­wują się do uru­cho­mie­nia pro­duk­cji koło­wego trans­por­tera opan­ce­rzo­nego nowej gene­ra­cji. Wszystko wska­zuje, że jego bazą będzie pojazd AMV XP (na pierw­szym pla­nie). W przy­padku zain­te­re­so­wa­nia rynku realna jest także polo­ni­za­cja efek­tyw­nego kosz­towo trans­por­tera w ukła­dzie 6×6 (na dru­gim pla­nie), w zakre­sie wielu zespo­łów zuni­fi­ko­wa­nego z rodziną pojaz­dów XA-360.

Począwszy od 2004 r. hale zakła­dów Rosomak S.A. w Siemianowicach Śląskich opu­ściło już ponad 850 koło­wych trans­por­te­rów opan­ce­rzo­nych Rosomak oraz AMV 8×8 w kil­ku­na­stu wer­sjach i kil­ku­dzie­się­ciu odmia­nach oraz mody­fi­ka­cjach. W prze­wa­ża­ją­cej licz­bie tra­fiły one do jed­no­stek Wojska Polskiego, były co prawda zamó­wie­nia eks­por­towe, ale te objęły jedy­nie nie­spełna 50 pojaz­dów. Bazą tych wozów był, opra­co­wany przez fiń­ską Patrię, kołowy trans­por­ter opan­ce­rzony AMV 8×8 (XC-360P), który przez te lata poważ­nie się zmie­nił, nie tylko za sprawą rosną­cego zakresu polo­ni­za­cji, ale także sys­te­ma­tycz­nie wpro­wa­dza­nych mody­fi­ka­cji i zmian kon­struk­cyj­nych. Dziś sie­mia­no­wic­kie zakłady przy­go­to­wują się do uru­cho­mie­nia pro­duk­cji kolej­nego koło­wego trans­por­tera opan­ce­rzo­nego nowej gene­ra­cji.

Chociaż przez pierw­szych kilka lat, doko­nany w grud­niu 2002 r., wybór fiń­skiego pojazdu w prze­targu na nowy kołowy trans­por­ter opan­ce­rzony dla Wojska Polskiego budził – nie bez inspi­ra­cji lob­by­stów kon­ku­ren­cji – wiele emo­cji wśród decy­den­tów i opi­nii publicz­nej, uru­cho­mie­nie licen­cyj­nej pro­duk­cji pojazdu w Wojskowych Zakładach Mechanicznych S.A. (obec­nie Rosomak S.A.), na mocy umowy z 15 kwiet­nia 2003 r. na dostawę 690 pojaz­dów w latach 2004 – 2013, a póź­niej bar­dzo udany bojowy debiut pod­czas misji NATO ISAF w Afganistanie spo­wo­do­wały, że Rosomak stał się jed­nym ze sztan­da­ro­wych pro­duk­tów pol­skiego prze­my­słu obron­nego. Okazało się, że nowy pojazd jest nowo­cze­sną, dys­po­nu­jącą bar­dzo dużym poten­cja­łem roz­wo­jo­wym, kon­struk­cją.

Uzyskany od licen­cjo­dawcy trans­fer tech­no­lo­gii zapew­nił osią­gnię­cie bar­dzo wyso­kiego – jak na obecne stan­dardy – stop­nia polo­ni­za­cji i spra­wił, że sie­mia­no­wic­kie zakłady stały się wyłącz­nym pro­du­cen­tem wielu istot­nych zespo­łów pojazdu, które są od lat dostar­czane Patrii i mon­to­wane w każ­dym wypro­du­ko­wa­nym trans­por­te­rze rodziny AMV. Prawa do mody­fi­ka­cji i samo­dziel­nego roz­woju kon­struk­cji oraz wspar­cia jego eks­plo­ata­cji w peł­nym zakre­sie (szcze­gól­nie po zawar­ciu z Patrią kolej­nych umów prze­dłu­ża­ją­cych prawa do licen­cyj­nej pro­duk­cji pojazdu w lipcu 2013 r.) umoż­li­wiły pol­skim kon­struk­to­rom opra­co­wa­nie odmian roz­wo­jo­wych i wer­sji spe­cja­li­stycz­nych pojazdu bazo­wego, a także symu­la­to­rów oraz tre­na­że­rów. Produkcja pojaz­dów Rosomak 8×8, kon­ty­nu­owana na mocy umowy z paź­dzier­nika 2013 r., okre­śla­ją­cej warunki dostawy 307 pojaz­dów, obej­mu­ją­cej lata 2014 – 2019, a potem prze­dłu­żo­nej do 2020 r., zakoń­czy się jed­nak w przy­szłym roku. Siły Zbrojne RP dekla­rują jed­nak chęć kon­ty­nu­owa­nia zaku­pów trans­por­te­rów i ich wer­sji spe­cjal­nych także w kolej­nych latach. Część z nich zosta­nie zbu­do­wana na pod­wo­ziach bazo­wych wypro­du­ko­wa­nych w ramach pierw­szej i dru­giej umowy, ale potrzebne będą także nowe wozy.

AMV XP jest rozwijany przez Patrię od kilku lat i stale doskonalony. Dziś jest to dojrzała konstrukcja, oferowana potencjalnym odbiorcom na całym świecie.

AMV XP jest roz­wi­jany przez Patrię od kilku lat i stale dosko­na­lony. Dziś jest to doj­rzała kon­struk­cja, ofe­ro­wana poten­cjal­nym odbior­com na całym świe­cie.

W poszu­ki­wa­niu pojazdu o więk­szej nośno­ści

Wymagania sta­wiane przez współ­cze­sne i przy­szłe pole walki, a także wyzwa­nia sta­wiane przed kon­struk­to­rami z sie­mia­no­wic­kiej spółki przez insty­tu­cje, w któ­rych powstają wyma­ga­nia dla kolej­nych wer­sji spe­cja­li­stycz­nych, wska­zują na potrzebę wdro­że­nia do pro­duk­cji w Rosomak S.A. nowego, poważ­nie zmo­dy­fi­ko­wa­nego modelu pojazdu, powsta­łego na pod­sta­wie ana­lizy doświad­czeń kon­flik­tów zbroj­nych ostat­nich lat i wyko­rzy­stu­ją­cego aktu­al­nie dostępne na rynku roz­wią­za­nia kon­struk­cyjne, cechu­ją­cego się zna­cząco więk­szą nośno­ścią, a stąd też wyż­szą masą bojową, a zara­zem zacho­wu­ją­cego zdol­ność do samo­dziel­nego poko­ny­wa­nia prze­szkód wod­nych i nie­znacz­nie więk­szego pod wzglę­dem roz­mia­rów od Rosomaka „pierw­szej gene­ra­cji”.

W przedziale desantowym KTO 6×6 zmieści się nawet 10 siedzisk dla żołnierzy desantu, jednak w przypadku konieczności zabrania przez nich bogatszego zestawu wyposażenia i uzbrojenia ich optymalną liczbą jest osiem.

W prze­dziale desan­to­wym KTO 6×6 zmie­ści się nawet 10 sie­dzisk dla żoł­nie­rzy desantu, jed­nak w przy­padku koniecz­no­ści zabra­nia przez nich bogat­szego zestawu wypo­sa­że­nia i uzbro­je­nia ich opty­malną liczbą jest osiem.

Potrzebę pod­wyż­sze­nia masy uży­tecz­nej trans­por­tera i jego remo­to­ry­za­cji, a więc de facto wdro­że­nia nowego pro­duktu, bazu­ją­cego na dotych­cza­so­wych doświad­cze­niach, dostrze­żono w ówcze­snych WZM S.A. już na początku obec­nej dekady. Wiązało się to m.in. z pla­nami opra­co­wa­nia kolej­nych wer­sji spe­cja­li­stycz­nych, np. koło­wego nisz­czy­ciela czoł­gów z wieżą uzbro­joną w armatę 105 lub 120 mm (kryp­to­nim Wilk), czy wozu pomocy tech­nicz­nej. Wówczas jed­nak, także z powodu braku poważ­niej­szego zain­te­re­so­wa­nia głów­nego odbiorcy pojaz­dów, poprze­stano na ana­li­zach i pro­jek­tach wstęp­nych. 23 grud­nia 2013 r. kon­sor­cjum z Wojskowymi Zakładami Mechanicznymi S.A. na czele, zawarło z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju umowę na reali­za­cję pro­jektu „Nowy kołowy trans­por­ter opan­ce­rzony – NKTO” w ukła­dzie jezd­nym 8×8. Pojazd nowej gene­ra­cji, któ­rego pro­to­typ miał zostać wg zało­żeń pro­jektu prze­ba­dany do 2017 r., miał płyn­nie zastą­pić na linii pro­duk­cyj­nej „stare” Rosomaki po zakoń­cze­niu reali­za­cji dru­giej umowy z MON, a więc w latach 2019 – 2020. Z przy­czyn, któ­rych omó­wie­nie wykra­cza poza ramy tego arty­kułu, nie wyszedł on jed­nak poza etap kon­cep­cyjny, jego finan­so­wa­nie wstrzy­mano jesz­cze w 2014 r. i został for­mal­nie zamknięty 22 grud­nia ubie­głego roku.

Prototypowy AMV XP od tyłu. Doskonale widoczna rampa zapewniająca dostęp do przedziału desantowego. Prezentowany w Kielcach pojazd nie jest w wariancie pływającym, ale w przypadku instalacji elementów systemu zapewniającego pływanie może samodzielnie pokonywać przeszkody wodne przy maksymalnej masie nawet 26 ton.

Prototypowy AMV XP od tyłu. Doskonale widoczna rampa zapew­nia­jąca dostęp do prze­działu desan­to­wego. Prezentowany w Kielcach pojazd nie jest w warian­cie pły­wa­ją­cym, ale w przy­padku insta­la­cji ele­men­tów sys­temu zapew­nia­ją­cego pły­wa­nie może samo­dziel­nie poko­ny­wać prze­szkody wodne przy mak­sy­mal­nej masie nawet 26 ton.

Nie pozo­sta­wało zatem nic innego, jak oprzeć się na kolej­nym pojeź­dzie opra­co­wa­nym przez Patrię, tym bar­dziej, że zarząd Rosomak S.A. roz­po­czął roz­mowy na temat reali­za­cji pro­gramu Jodła, obej­mu­ją­cego opra­co­wa­nie i wyko­na­nie pro­to­ty­pów trzech odmian Kołowego Transportera Inżynieryjnego (o czym dalej), wyma­ga­nia dla któ­rych eli­mi­no­wały licen­cyj­nego Rosomaka 8×8 z racji zbyt małej obję­to­ści prze­działu desan­to­wego i zapasu nośno­ści, by mógł on zabrać całe zapla­no­wane wypo­sa­że­nie. Na szczę­ście taki pojazd był już do dys­po­zy­cji.

AMV XP – eXtra Payload, eXtra Performance, eXtra Protection

Prace nad kolejną wer­sją trans­por­tera AMV 8×8 zaini­cjo­wano w fir­mie Patria Land Systems Oy jesz­cze na prze­ło­mie pierw­szej i dru­giej dekady XXI wieku. Jej powsta­nie wią­zało się przede wszyst­kim z nowymi wyzwa­niami, jakie posta­wiły przed pojaz­dami bojo­wymi kon­flikty zbrojne ostat­nich lat, w tym asy­me­tryczne. Z całą ostro­ścią obna­żyły one nie­do­sta­teczną odpor­ność bali­styczną, a przede wszyst­kim prze­ciw­mi­nową koło­wych trans­por­te­rów opan­ce­rzo­nych, które dotąd kon­stru­owano głów­nie pod kątem uzy­ska­nia wyso­kiej mobil­no­ści tak­tycz­nej i stra­te­gicz­nej, co w wielu przy­pad­kach skut­ko­wało koniecz­no­ścią reduk­cji poziomu ochrony bier­nej (nie­do­rzeczny z dzi­siej­szego punktu widze­nia wymóg zacho­wa­nia w pojaz­dach w ukła­dzie 8×8 limitu masy, pozwa­la­ją­cego na trans­port w ładowni samo­lo­tów C‑130H/J!). Na tle innych podob­nych kon­struk­cji fiń­ski XC-360 wypa­dał cał­kiem nie­źle, ze względu na cechy kon­struk­cji umoż­li­wia­jące łatwe zwięk­sze­nie odpor­no­ści bali­stycz­nej i prze­ciw­mi­no­wej (war­stwowy układ pan­ce­rza, ele­menty zawie­sze­nia moco­wane do kadłuba za pomocą spe­cjal­nego wspor­nika – ramy pośred­niej etc.). To wła­śnie zre­ali­zo­wano w „afgań­skich” odmia­nach Rosomaków, a słusz­ność zasto­so­wa­nych roz­wią­zań potwier­dziło ponad sie­dem lat służby w ramach pol­skiego kon­tyn­gentu sił NATO ISAF, przez który prze­wi­nęło się ponad 180 pojaz­dów, z któ­rych tylko 14 zostało znisz­czo­nych bądź spi­sa­nych ze stanu z powodu odnie­sio­nych cięż­kich uszko­dzeń. Wzrost odpor­no­ści bali­stycz­nej i prze­ciw­mi­no­wej, a także zwięk­sze­nie zdol­no­ści ope­ra­cyj­nych poprzez mon­taż nowego wypo­sa­że­nia (m.in. dodat­kowe środki łącz­no­ści, sys­tem wspar­cia dowo­dze­nia, sys­tem zakłó­ca­nia zapal­ni­ków radio­wych IED), odbyło się jed­nak kosz­tem pły­wal­no­ści pojazdu. W warun­kach afgań­skich to zdol­ność de facto nie­istotna, ale już w Europie stan­dar­dowy AMV 8×8 z pakie­tem eks­pe­dy­cyj­nym utra­ciłby zdol­ność samo­dziel­nego poko­ny­wa­nia prze­szkód wod­nych. Wielu poten­cjal­nych nowych klien­tów chciało w dru­giej deka­dzie XXI wieku mieć przede wszyst­kim pojazd dobrze chro­niony, coraz czę­ściej także pły­wa­jący, a kwe­stia trans­portu śred­nimi samo­lo­tami trans­por­to­wymi o ładow­no­ści rzędu 20 t prze­szła do histo­rii. Kolejny nowy i ważny wymóg to zwięk­sze­nie ładow­no­ści koło­wych trans­por­te­rów opan­ce­rzo­nych oraz pojaz­dów na ich bazie. Wzrosło zain­te­re­so­wa­nie nośni­kami uzbro­je­nia i wypo­sa­że­nia spe­cja­li­stycz­nego, które musiały pomie­ścić wieżę z armatą dużego kali­bru bądź moź­dzie­rzem, zapas amu­ni­cji i zapew­nić odpo­wied­nie warunki pracy ludziom. Stąd ogól­no­świa­towa ten­den­cja do wzro­stu masy bojo­wej trans­por­te­rów opan­ce­rzo­nych w ukła­dzie 8×8 do ok. 30 t, z zacho­wa­niem zdol­no­ści do pły­wa­nia i z odpor­no­ścią bali­styczną oraz prze­ciw­mi­nową na ogól­nym pozio­mie 4 wg STANAG 4569A/B. W przy­padku Patrii skut­ko­wało to koniecz­no­ścią opra­co­wa­nia w zasa­dzie nowego pojazdu, choć bez­po­śred­nio wywo­dzą­cego się z rodziny XA-360.

Najpierw powstały jed­nak odmiany pośred­nie. Wzmocnione zawie­sze­nie, wyż­szy poziom odpor­no­ści bali­stycz­nej przy wyż­szej ładow­no­ści uzy­skano w koło­wym wozie bojo­wym Badger dla Republiki Południowej Afryki i trans­por­te­rach Pansarterrängbil 360 dla Szwecji. Równolegle powstał pojazd Havoc, który Patria wspól­nie z Lockheed Martinem zgło­siła w pro­gra­mie Marine Personnel Carrier – następcy pojaz­dów LAV-25 w US Marine Corps. Ten musiał cecho­wać się nie tylko dużą ładow­no­ścią, odpor­no­ścią na ostrzał i miny, ale także dobrą pły­wal­no­ścią. Chociaż Havoc nie odniósł suk­cesu w Stanach Zjednoczonych, to doświad­cze­nia zdo­byte pod­czas prac nad nim i sze­roko zakro­jo­nych testów w róż­no­rod­nych warun­kach zapro­cen­to­wały pod­czas prac nad kolej­nym pojaz­dem, który nazwano począt­kowo AMVXP. XP roz­wi­nięto jako: eXtra Payload, eXtra Performance, eXtra Protection, a więc dodat­kowa ładow­ność, popra­wione osiągi i dodat­kowo ochrona. Demonstrator takiego pojazdu poka­zano po raz pierw­szy na lon­dyń­skiej wysta­wie DSEI we wrze­śniu 2013 r. Zachowywał on modu­łową kon­struk­cję i zasad­ni­cze cechy poprzed­nika, ale miał wyż­szą odpor­ność bali­styczną i prze­ciw­mi­nową (4/4a/4b), a jego ładow­ność wzro­sła do 12 000 kg, co poskut­ko­wało na tym eta­pie wzro­stem masy bojo­wej do ok. 30 t. Wymusiło to jed­nak wzmoc­nie­nie zawie­sze­nia i zasto­so­wa­nie sil­nika o mocy 450 kW/612 KM. Od tego momentu pojazd jest stale roz­wi­jany i pre­zen­to­wany poten­cjal­nym kon­tra­hen­tom na spe­cjal­nych poka­zach i wysta­wach uzbro­je­nia na całym świe­cie (w 2015 r. po raz pierw­szy zawi­tał także na MSPO, wtedy też po raz pierw­szy poja­wiła się nazwa Rosomak XP). Był ofe­ro­wany m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jako kan­dy­dat na pojazd bazowy koło­wego wozu bojo­wego z wieżą bwp BMP‑3, a także w Australii, jako AMV35, wspól­nie przez Patrię i BAE Systems, w ramach pro­gramu Land 400 Phase 2, gdzie dotarł do fina­ło­wej roz­grywki. Ma być także nośni­kiem sło­wac­kiego koło­wego bojo­wego wozu pie­choty BOV 8×8 Vydra. Na prze­strzeni lat nie tylko zmie­niono spo­sób zapisu jego nazwy – na AMV XP, ale także kolejny raz pod­nie­siono jego masę bojową i ładow­ność. Do oferty włą­czono także odmianę XP L z kadłu­bem prze­dłu­żo­nym o 40 cm, powstałą z myślą o rynku ZEA.

Najpierw powstały jed­nak odmiany pośred­nie. Wzmocnione zawie­sze­nie, wyż­szy poziom odpor­no­ści bali­stycz­nej przy wyż­szej ładow­no­ści uzy­skano w koło­wym wozie bojo­wym Badger dla Republiki Południowej Afryki i trans­por­te­rach Pansarterrängbil 360 dla Szwecji. Równolegle powstał pojazd Havoc, który Patria wspól­nie z Lockheed Martinem zgło­siła w pro­gra­mie Marine Personnel Carrier – następcy pojaz­dów LAV-25 w US Marine Corps. Ten musiał cecho­wać się nie tylko dużą ładow­no­ścią, odpor­no­ścią na ostrzał i miny, ale także dobrą pły­wal­no­ścią. Chociaż Havoc nie odniósł suk­cesu w Stanach Zjednoczonych, to doświad­cze­nia zdo­byte pod­czas prac nad nim i sze­roko zakro­jo­nych testów w róż­no­rod­nych warun­kach zapro­cen­to­wały pod­czas prac nad kolej­nym pojaz­dem, który nazwano począt­kowo AMVXP. XP roz­wi­nięto jako: eXtra Payload, eXtra Performance, eXtra Protection, a więc dodat­kowa ładow­ność, popra­wione osiągi i dodat­kowo ochrona. Demonstrator takiego pojazdu poka­zano po raz pierw­szy na lon­dyń­skiej wysta­wie DSEI we wrze­śniu 2013 r. Zachowywał on modu­łową kon­struk­cję i zasad­ni­cze cechy poprzed­nika, ale miał wyż­szą odpor­ność bali­styczną i prze­ciw­mi­nową (4/4a/4b), a jego ładow­ność wzro­sła do 12 000 kg, co poskut­ko­wało na tym eta­pie wzro­stem masy bojo­wej do ok. 30 t. Wymusiło to jed­nak wzmoc­nie­nie zawie­sze­nia i zasto­so­wa­nie sil­nika o mocy 450 kW/612 KM. Od tego momentu pojazd jest stale roz­wi­jany i pre­zen­to­wany poten­cjal­nym kon­tra­hen­tom na spe­cjal­nych poka­zach i wysta­wach uzbro­je­nia na całym świe­cie (w 2015 r. po raz pierw­szy zawi­tał także na MSPO, wtedy też po raz pierw­szy poja­wiła się nazwa Rosomak XP). Był ofe­ro­wany m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jako kan­dy­dat na pojazd bazowy koło­wego wozu bojo­wego z wieżą bwp BMP‑3, a także w Australii, jako AMV35, wspól­nie przez Patrię i BAE Systems, w ramach pro­gramu Land 400 Phase 2, gdzie dotarł do fina­ło­wej roz­grywki. Ma być także nośni­kiem sło­wac­kiego koło­wego bojo­wego wozu pie­choty BOV 8×8 Vydra. Na prze­strzeni lat nie tylko zmie­niono spo­sób zapisu jego nazwy – na AMV XP, ale także kolejny raz pod­nie­siono jego masę bojową i ładow­ność. Do oferty włą­czono także odmianę XP L z kadłu­bem prze­dłu­żo­nym o 40 cm, powstałą z myślą o rynku ZEA.

Chociaż masa bojowa AMV XP może wynosić 32 tony, ze względu na silnik o większej mocy i wzmocnione zawieszenie nic nie traci z mobilności swego starszego brata.

Chociaż masa bojowa AMV XP może wyno­sić 32 tony, ze względu na sil­nik o więk­szej mocy i wzmoc­nione zawie­sze­nie nic nie traci z mobil­no­ści swego star­szego brata.

Dziś AMV XP, sta­no­wiący bazę przy­szłego Rosomaka XP, to pojazd o modu­ło­wej kon­struk­cji, wyko­rzy­stu­jący naj­now­sze roz­wią­za­nia tech­niczne i doświad­cze­nia z kil­ku­na­sto­let­niej eks­plo­ata­cji trans­por­te­rów rodziny XA-360. Jego masa bojowa sięga 32 t, zaś ładow­ność 15 000 kg. Zachowuje zdol­ność pły­wa­nia przy masie 24 (stan­dar­dowy) bądź 25 t (odmiana L), przy zacho­wa­niu 25% zapasu pły­wal­no­ści. Kąt wej­ścia do wody wynosi 22°. System zapew­nia­jący pły­wa­nie składa się z: ele­men­tów wypor­no­ścio­wych, pęd­ni­ków wod­nych o napę­dzie hydrau­licz­nym, falo­chronu, pokrywa wlo­tów powie­trza i wylo­tów spa­lin oraz pomp den­nych. Jego insta­la­cja zwięk­sza masę wła­sną pojazdu o 900 kg. Pojazdy nie­pły­wa­jące mogą poko­ny­wać bez przy­go­to­wa­nia prze­szkody wodne o głę­bo­ko­ści do 1,5 m.

W przyszłym Rosomaku XP zastosowano sprawdzone rozwiązania konstrukcyjne poprzednika, ale wiele zespołów, np. zawieszenie i układy mu towarzyszące, wzmocniono.

W przy­szłym Rosomaku XP zasto­so­wano spraw­dzone roz­wią­za­nia kon­struk­cyjne poprzed­nika, ale wiele zespo­łów, np. zawie­sze­nie i układy mu towa­rzy­szące, wzmoc­niono.

Wzmocnione zostały: struk­tura kadłuba, wspor­nik zawie­sze­nia, wały napę­dowe i ele­menty układu zawie­sze­nia oraz pia­sty kół. Zmiany objęły też uchwyty do pod­no­sze­nia i holo­wa­nia pojazdu.
Opancerzenie stan­dar­dowo zapew­nia odpor­ność bali­styczną na pozio­mie 4 i prze­ciw­mi­nową 4a/4b wg STANAG 4569A/B (masa zestawu osłon dodat­ko­wych to w tym przy­padku 3600 kg). Może ono zostać zre­du­ko­wane do 3/3a/3b, co daje oszczęd­ność masy rzędu 600 kg lub wzmoc­nione do 5/4a/4b. Opcjonalne są wykła­dziny prze­ciw­o­dłam­kowe wnę­trza.
Załoga składa się z dwóch – trzech osób, zaś desant to ośmiu żoł­nie­rzy z peł­nym wypo­sa­że­niem. Fotele załogi mają cztero- i pię­cio­punk­towe pasy bez­pie­czeń­stwa. Desant opusz­cza pojazd przez tylną rampę z dodat­ko­wymi jed­no­skrzy­dło­wymi drzwiami.

Kierowca dys­po­nuje nowym wyświe­tla­czem wie­lo­funk­cyj­nym, wyświe­tla­czem sys­temu dia­gno­stycz­nego HUMS (Health and Usage Monitoring System), pane­lem TCU (Temperature Control Panel) zin­te­gro­wa­nym z deską roz­dziel­czą, nowymi prze­łącz­ni­kami koły­sko­wymi i kolum­no­wymi kie­row­nicy.

Wzrost masy nie wpły­nął na cha­rak­te­ry­styki trak­cyjne, ponie­waż zre­kom­pen­so­wano go zasto­so­wa­niem 6‑cylindrowego, rzę­do­wego, tur­bo­do­ła­do­wa­nego sil­nika wyso­ko­pręż­nego Scania DC 13 o pojem­no­ści sko­ko­wej 12,7 l oraz mocy mak­sy­mal­nej 450 kW/612 KM przy 2100 obr./min i mak­sy­mal­nym momen­cie obro­to­wym 2140 Nm przy 1600 obr./min, współ­pra­cu­ją­cym z auto­ma­tyczną skrzy­nią bie­gów ZF Ecolife. Jest ona 7‑biegowa, wypo­sa­żona w blo­kadę momentu obro­to­wego, dwa biegi wsteczne i przy­stawkę odbioru mocy (np. do pompy hydrau­licz­nej). Skrzynia jest ste­ro­wana elek­tro­nicz­nie i połą­czona z ukła­dem ste­ro­wa­nia sil­nika za pomocą magi­strali CAN. Silnik ze skrzy­nią bie­gów, a także ukła­dem chło­dze­nia Ametek 450 kW, dmu­chawą samo­oczysz­cza­nia fil­tra i alter­na­to­rem two­rzą zin­te­gro­wany zespół napę­dowy.

Swą premierę transporter Patria 6×6 (AMV 6×6) miał na ubiegłorocznym Eurosatory. Jego twórcy mają nadzieję, że stanie się on m.in. następcą pojazdów BTR-60/-70/-80 w siłach zbrojnych mniej zasobnych kontrahentów.

Swą pre­mierę trans­por­ter Patria 6×6 (AMV 6×6) miał na ubie­gło­rocz­nym Eurosatory. Jego twórcy mają nadzieję, że sta­nie się on m.in. następcą pojaz­dów BTR-60/-70/-80 w siłach zbroj­nych mniej zasob­nych kon­tra­hen­tów.

Skrzynia bie­gów, poprzez wał z prze­gu­bami Cardana, prze­nosi moment obro­towy do skrzyni roz­dziel­czej. Jest on dzie­lony w sto­sunku 50:50 na przód i tył, ponie­waż skrzy­nia roz­dziel­cza ma jedno prze­ło­że­nie. Jest ona także wypo­sa­żona w mecha­nizm róż­ni­cowy z pneu­ma­tyczną blo­kadą. Wały prze­no­szą moment obro­towy ze skrzyni roz­dziel­czej do mecha­ni­zmów róż­ni­co­wych napę­dów osi, które są wypo­sa­żone w pneu­ma­tyczne blo­kady, a w przy­padku 1. i 4. osi w hamulce posto­jowe. Piasty kół sta­no­wią prze­kład­nie pla­ne­tarne z wen­ty­lo­wa­nymi tar­czami hamul­co­wymi. Układ hamul­cowy jest hydrau­liczny i wypo­sa­żono go w ABS. Ma on dwa obwody zasad­ni­cze i obwód hamulca posto­jo­wego. Współpracuje z nim pompa hydrau­liczna napę­dzana przez sil­nik. Przy wyłą­czo­nym sil­niku ciśnie­nie w insta­la­cji zapew­nia elek­tryczna pompa awa­ryjna.

Kabina załogi pojazdu swym układem powtarza rozwiązania z samochodów ciężarowych, co znacznie ułatwia przeszkolenie kierowców.

Kabina załogi pojazdu swym ukła­dem powta­rza roz­wią­za­nia z samo­cho­dów cię­ża­ro­wych, co znacz­nie uła­twia prze­szko­le­nie kie­row­ców.

Podobnie jak w star­szych pojaz­dach, także w XP ele­menty zawie­sze­nia i układu kie­row­ni­czego moco­wane są do wspor­nika – ramy pośred­niej. Ten zaś mon­to­wany jest do kadłuba śru­bami, do któ­rego zamo­co­wane są także amor­ty­za­tory hydro­pneu­ma­tyczne. Niezależne zawie­sze­nie opiera się na dwóch poprzecz­nych waha­czach w kształ­cie litery A, połą­czo­nych z amor­ty­za­to­rami hydro­pneu­ma­tycz­nymi. Układ kie­row­ni­czy ma hydrau­liczne wspo­ma­ga­nie i jest mecha­nicz­nie połą­czony z 1. i 2. osią (opcjo­nal­nie z 4.). Opony mają roz­miar 14.00R20 i wypo­sa­żone zostały we wkładki Hutchinson Run Flat. Pojazd ma cen­tralny układ regu­la­cji ciśnie­nia w opo­nach.

System zasi­la­nia elek­trycz­nego pojazdu został zapro­jek­to­wany od nowa, z uwzględ­nie­niem roz­bu­do­wa­nego wypo­sa­że­nia spe­cja­li­stycz­nego. W opcji jest sys­tem zarzą­dza­nia zasi­la­niem. Zastosowano w nim alter­na­tor 350 A (530 A w opcji) i bate­rię aku­mu­la­to­rów o zwięk­szo­nej pojem­no­ści (do 10 aku­mu­la­to­rów oło­wiowo-kwa­so­wych lub lito­wych) z łado­warką 2×30 A. Alternator odpo­wiada nor­mie zgod­no­ści elek­tro­ma­gne­tycz­nej MIL-STD-461F. Układy pojazdu nie zakłó­cają zabu­do­wa­nych w nim urzą­dzeń i sys­te­mów wraz z ich emi­sją. Stosowne testy prze­pro­wa­dzono w komo­rach EMC w Finlandii, Szwecji i Australii.

Pojazd wypo­sa­żono w wewnętrzne i zewnętrzne oświe­tle­nie LED. W przy­padku wewnętrz­nego zasto­so­wano funk­cję ściem­nia­nia i „tryb tak­tyczny” z oświe­tle­niem czer­wo­nym. Zewnętrzne reflek­tory LED mają zasięg 200 m, a ich układy optyczne są chro­nione szkłem pan­cer­nym o odpor­no­ści takiej samej jak kadłub.

AMV XP ma dłu­gość 8,2 m (odmiana stan­dar­dowa, pły­wa­jąca) lub 8,6 m (odmiana L, pły­wa­jąca), sze­ro­kość 3,0 m (odmiany pły­wa­jące) i 2,4 m wyso­ko­ści (do stropu, odmiany pły­wa­jące). Kubatura wnę­trza odmiany stan­dar­do­wej to 13,5 m³, zaś wysłu­żo­nej 14,5 m³.

Prędkość mak­sy­malna na dro­dze utwar­dzo­nej prze­kra­cza 100 km/h, jazdy do tyłu wynosi 17 km/h, zaś pły­wa­nia 10 km/h. Zasięg ope­ra­cyjny to 700 km. W przy­padku AMV XP 8×8 (także L) moż­liwy jest trans­port drogą lot­ni­czą, choć samo­lo­tami o więk­szej ładow­no­ści, np. A400M Atlas, C‑5 Galaxy, C‑17 Globemaster III, Ił-76 czy An-124.

Rosomak XP

Pierwszym zasto­so­wa­niem spo­lo­ni­zo­wa­nej plat­formy AMV XP mogą stać się Kołowe Transportery Inżynieryjne, które Inspektorat Uzbrojenia zamie­rza pozy­skać w ramach pro­gramu o kryp­to­ni­mie Jodła-KTI. Zgodnie z aktu­al­nymi zało­że­niami, w ramach pro­gramu Kołowego Transportera Inżynieryjnego mają powstać trzy wer­sje pojazdu: Kołowy Transporter Rozpoznania Inżynieryjnego – KTRI, Kołowy Transporter Wsparcia Inżynieryjnego – KTWI i Kołowy Transporter Inżynieryjny EOD (Explosive Ordnance Disposal) – KTI EOD.

Kołowy Transporter Rozpoznania Inżynieryjnego – KTRI ma zapew­niać moż­li­wość uzy­ska­nia danych roz­po­znaw­czych, doko­ny­wać ana­lizy prze­jezd­no­ści szla­ków i prze­praw, okre­ślać poziom ska­żeń, a także prze­pro­wa­dzać ana­lizę, obróbkę i trans­mi­sję zgro­ma­dzo­nych danych w cza­sie mak­sy­mal­nie zbli­żo­nym do rze­czy­wi­stego na odle­głość co naj­mniej 300 km. Zastosowane w nim środki łącz­no­ści mają być kom­pa­ty­bilne z sys­te­mami: Szafran, Storczyk i Irys.

W skład wypo­sa­że­nia roz­po­znaw­czego pojazdu ma wcho­dzić zin­te­gro­wana opto­elek­tro­niczna gło­wica obser­wa­cyjna na tele­sko­po­wym masz­cie i wyno­śna sta­cja radio­lo­ka­cyjna. Poza tym KTRI ma zostać wypo­sa­żony w bogaty zestaw czuj­ni­ków do pomiaru: prze­jezd­no­ści terenu, pręd­ko­ści wody, wykry­wa­nia prze­szkód pod­wod­nych i bada­nia geo­me­trii dna (hydro­lo­ka­tor). Na jego pokła­dzie ma się rów­nież zna­leźć wyno­śne wypo­sa­że­nie do wykry­wa­nia min, a także detek­cji ska­żeń che­micz­nych, bio­lo­gicz­nych i radio­lo­gicz­nych. Pojazd bazowy musi cecho­wać współ­czyn­nik mocy jed­nost­ko­wej mini­mum 14,7 kW/t, pręd­kość mak­sy­malna co naj­mniej 90 km/h na dro­dze, pręd­kość jazdy do tyłu w tere­nie 10 km/h i pręd­kość w wodzie 9 km/h. Zasięg na dro­dze nie może być mniej­szy niż 500 km (pożą­dany 650 km) i 250 km w tere­nie. Uzbrojenie ma sta­no­wić sta­no­wi­sko zdal­nie ste­ro­wane z 7,62 mm km UKM-2000C.

Kołowy Transporter Wsparcia Inżynieryjnego – KTWI ma być wyko­rzy­sty­wany do wyko­ny­wa­nia wszel­kiego typu prac inży­nie­ryj­nych, przede wszyst­kim zwią­za­nych ze zwięk­sze­niem zdol­no­ści prze­trwa­nia na polu walki (np. umoc­nie­nia polowe) i mobil­no­ści wojsk wła­snych (np. wyko­ny­wa­nie przejść w polach mino­wych), a także ze zmniej­sza­niem mobil­no­ści prze­ciw­nika (np. budowa zapór inży­nie­ryj­nych, usu­wisk, mino­wa­nie, nisz­cze­nie mostów i prze­praw). Dodatkowym zasto­so­wa­niem ma być usu­wa­nie skut­ków klęsk żywio­ło­wych. W skład wypo­sa­że­nia mia­łyby wcho­dzić: gło­wica opto­elek­tro­niczna, ruchomy lemiesz, wykry­wacz min, piły spa­li­nowe, prze­ci­narki, wycią­garka, mani­pu­la­tor z róż­nymi koń­ców­kami, młot hydrau­liczny itp. Uzbrojenie to zdal­nie ste­ro­wane sta­no­wi­sko z 12,7 mm wkm.

Z kolei Kołowy Transporter Inżynieryjny EOD – KTI EOD powi­nien zapew­niać reali­za­cję zadań roz­po­zna­nia, neu­tra­li­za­cji i usuwania/niszczenia nie­wy­bu­chów oraz nie­wy­pa­łów (UXO), a także impro­wi­zo­wa­nych urzą­dzeń wybu­cho­wych (IED) w cza­sie dzia­łań bojo­wych, nie­za­leż­nie od pory doby, warun­ków atmos­fe­rycz­nych, kli­ma­tycz­nych i geo­gra­ficz­nych.

W skład jego wypo­sa­że­nia spe­cja­li­stycz­nego ma wcho­dzić: opto­elek­tro­niczna gło­wica obser­wa­cyjna na masz­cie tele­sko­po­wym; sprzęt do wykry­wa­nia i loka­li­za­cji oraz iden­ty­fi­ka­cji UXO/IED, w tym ręczny wykry­wacz min; sprzęt umoż­li­wia­jący dostęp do UXO/IED, w tym mani­pu­la­tor tele­sko­powy oraz trój­nóg z osprzę­tem do zesta­wów hakowo-lino­wych do pod­no­sze­nia obiek­tów; sprzęt do uniesz­ko­dli­wia­nia bądź nisz­cze­nia UXO/IED, w tym lekki robot roz­po­znaw­czy LRR; sprzęt ochronny, w tym kom­bi­ne­zon prze­ciw­wy­bu­chowy i buty prze­ciw­wy­bu­chowe; sprzęt do roz­po­zna­nia ska­żeń.
Łączne zapo­trze­bo­wa­nie SZ RP na KTRI, KTWI i KTI EOD jest oce­niane na ok. 100 wozów.
W 2015 r. IU zor­ga­ni­zo­wał dia­logi tech­niczne, w ramach fazy ana­li­tyczno-kon­cep­cyj­nej pro­jektu, doty­czące poszcze­gól­nych wer­sji pojazdu, któ­rej celem było ziden­ty­fi­ko­wa­nie wyro­bów i roz­wią­zań moż­li­wych do wyko­rzy­sta­nia w pro­ce­sie pozy­ska­nia. Po ich zakoń­cze­niu roz­po­częto, na pod­sta­wie umów z MON, fazę okre­śle­nia zało­żeń do pro­jek­to­wa­nia (OZP), w ramach któ­rej powo­łano kon­sor­cjum: Rosomak S.A., Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej i KenBIT Koenig i wspól­nicy Sp.j. Konsorcjum miało za zada­nie opra­co­wać dla wer­sji KTRI i KTI-EOD, na pod­sta­wie wstęp­nych zało­żeń tak­tyczno-tech­nicz­nych: pro­jekt kon­cep­cyjny, obej­mu­jący warianty moż­li­wych roz­wią­zań kon­struk­cyjno-tech­nicz­nych; ana­lizę tech­niczno-eko­no­miczną oraz pro­jekt zało­żeń tak­tyczno-tech­nicz­nych.

Ze względu na posta­wione wyma­ga­nia i ogra­ni­cze­nia kuba­tu­rowo-masowe uznano, że będąca aktu­al­nie do dys­po­zy­cji plat­forma KTO Rosomak nie zapew­nia w pełni wyko­na­nia zabu­dowy spe­cjal­nej. Rozpoczęto zatem ana­li­zo­wa­nie moż­li­wo­ści zasto­so­wa­nia zmo­der­ni­zo­wa­nego Rosomaka, o ozna­cze­niu KTO 8×8 L, cechu­ją­cego się zwięk­szoną do 28 ton dopusz­czalną masą cał­ko­witą i wydłu­żo­nym kadłu­bem. Tego roz­wią­za­nia nie uznano jed­nak za opty­malne. W wyniku prac ana­li­tycz­nych i wali­da­cji kon­struk­cji oraz jej sta­tusu, pod­jęto decy­zję o zapro­po­no­wa­niu woj­sku pojazdu AMV XP L 8×8 i w związku z tym roz­po­częto roz­mowy z Patria Land Oy na temat uzy­ska­nia licen­cji na jego pro­duk­cję.

W przy­padku naj­bar­dziej zaawan­so­wa­nego pro­jektu KTRI kon­sor­cjum roz­po­częło roz­mowy na temat warun­ków umowy na wyko­na­nie etapu pro­jek­to­wa­nia i roz­woju (PiR), obej­mu­ją­cego wyko­na­nie: pro­jektu wstęp­nego, pro­jektu tech­nicz­nego, opra­co­wa­nie doku­men­ta­cji tech­nicz­nej wyrobu. Ofertę zło­żono w IU w paź­dzier­niku 2018 r. i zawarto w niej plat­formę bazową AMX XP L 8×8.

Gdy plat­forma AMX XP L 8×8, zapla­no­wana jako zuni­fi­ko­wana dla wszyst­kich KTI Jodła, zosta­nie w nim ofi­cjal­nie zaak­cep­to­wana, roz­poczną się przy­go­to­wa­nia do zawar­cia ana­lo­gicz­nych umów doty­czą­cych KTWI i KTI EOD.

Warunkiem pod­pi­sa­nia umowy na kolejny etap pro­jektu KTRI jest zawar­cie z Patrią umowy licen­cyj­nej, prze­ka­zu­ją­cej prawa do pro­duk­cji i mody­fi­ka­cji AMX XP 8×8 obu odmian przez Rosomak S.A. Negocjacje są już na final­nym eta­pie i nie można wyklu­czyć, że zosta­nie ona pod­pi­sana jesz­cze w paź­dzier­niku. Wtedy też moż­liwe będzie poda­nie kolej­nych szcze­gó­łów na temat pro­gramu, który wów­czas z czy­stym sumie­niem będzie można nazwać Rosomak XP.

Pojazdy o więk­szej masie bojo­wej mogą stać się opty­malną bazą także dla kolej­nych warian­tów spe­cja­li­stycz­nych. Jednym z nich może być kołowy nisz­czy­ciel czoł­gów ze 120 mm armatą, a także kołowy bojowy wóz pie­choty z wieżą ZSSW-30, dla któ­rego AMX XP 8×8 byłby z pew­no­ścią lep­szą plat­formą od „sta­rego” Rosomaka.

KTO 6×6 – efek­tywna kosz­towo pro­po­zy­cja

Podczas kie­lec­kiego MSPO Rosomak S.A. wraz z fiń­ską Patrią zapre­zen­to­wał jesz­cze jeden pojazd, dla któ­rego była to pol­ska pre­miera. Chodzi o KTO 6×6 (Patria nazy­wała go naj­pierw Patria 6×6, obec­nie AMV 6×6). który swą świa­tową pre­mierę miał w ubie­głym roku na pary­skim salo­nie Eurosatory. Powstał on jako tań­sza i prost­sza alter­na­tywa takich pojaz­dów jak AMV 8×8. Potencjalnymi odbior­cami tych pojaz­dów są mniej zasobne pań­stwa, uży­wa­jące nadal koło­wych i gąsie­ni­co­wych trans­por­te­rów opan­ce­rzo­nych pro­duk­cji zachod­niej i sowiec­kiej, które nie­długo trzeba będzie zastą­pić nowymi pojaz­dami z powodu zuży­cia i wobec braku wspar­cia tech­nicz­nego pro­du­cen­tów. Z wyglądu przy­po­mina trans­por­tery rodziny Pasi (XA-180/200), pro­du­ko­wane przez Sisu, a potem Patrię od połowy lat 80. do pierw­szych lat XXI wieku, które odnio­sły spore suk­cesy ryn­kowe. Po nich odzie­dzi­czył ogólny układ kon­struk­cyjny i design, zaś wiele zespo­łów zapo­ży­czył z AMV 8×8, m.in. układ zawie­sze­nia ze wspor­ni­kiem – ramą pośred­nią.

Konstruktorzy, poza niskimi kosz­tami zakupu i eks­plo­ata­cji (wyni­ka­ją­cymi m.in. z zasto­so­wa­nia na dużą skalę zespo­łów komer­cyj­nych), pod­kre­ślają łatwość obsługi, modu­ło­wość kon­struk­cji i współ­cze­sną ergo­no­mię, a także dosko­nałą mobil­ność.

Maksymalna masa bojowa KTO 6×6 sięga 24 t (do pły­wa­nia 22 000 kg), a ładow­ność 8500 kg. Napęd sta­nowi tur­bo­do­ła­do­wany, 5‑cylindrowy sil­nik wyso­ko­prężny Scania DC09 o pojem­no­ści sko­ko­wej 10,58 l i mocy 294 kW/400 KM oraz mak­sy­mal­nym momen­cie obro­to­wym 1870 Nm. Silnik współ­pra­cuje z auto­ma­tyczną, sied­mio­bie­gową skrzy­nią prze­kła­dniową ZF Ecolife. Moment obro­towy jest stale prze­ka­zy­wany na wszyst­kie koła. Manewrowość popra­wiają dwie pierw­sze osie skrętne (opcjo­nal­nie także tylna). Prędkość mak­sy­malna prze­kra­cza 100 km/h, a zasięg 700 km.
Długość trans­por­tera wynosi 7,5 m, sze­ro­kość 2,9 m, wyso­kość do stropu kadłuba 2,5 m, a prze­świt 0,4 m. W prze­stron­nym wnę­trzu mie­ści się do 12 osób – dwóch człon­ków załogi z przodu i aż dzie­się­ciu żoł­nie­rzy desantu z tyłu. Pomieszczenia załogi i desantu oddziela prze­dział napę­dowy, ale po pra­wej stro­nie znaj­duje się wąski kory­tarz umoż­li­wia­jący komu­ni­ka­cję mię­dzy nimi. Dostęp do kabiny załogi umoż­li­wia para bocz­nych drzwi, zaś do prze­działu desan­to­wego poje­dyn­cze drzwi tylne.

400-konny silnik zapewnia KTO 6×6 doskonałą mobilność w każdym terenie. Zapożyczone z rodziny AMV 8×8 elementy zawieszenia sprawiają, że pojazd jest w stanie pokonać najtrudniejsze przeszkody.

400-konny sil­nik zapew­nia KTO 6×6 dosko­nałą mobil­ność w każ­dym tere­nie. Zapożyczone z rodziny AMV 8×8 ele­menty zawie­sze­nia spra­wiają, że pojazd jest w sta­nie poko­nać naj­trud­niej­sze prze­szkody.

Bazowe opan­ce­rze­nie zapew­nia 2. poziom ochrony bali­stycz­nej wg STANAG 4569A, zaś osłony prze­ciw­mi­nowe i kon­struk­cja dna pozwa­lają uzy­skać poziomy 4a/4b ochrony prze­ciw­mi­no­wej. Możliwe jest jed­nak zało­że­nie dodat­ko­wych osłon popra­wia­ją­cych poziom ochrony bali­stycz­nej do 4.

Wóz widoczny na zdjęciu został także przystosowany do pływania.

Wóz widoczny na zdję­ciu został także przy­sto­so­wany do pły­wa­nia.

Ze względu na znaczną zgod­ność kon­struk­cyjną KTO 6×6 z AMV 8×8, a więc i Rosomakiem, moż­liwe jest uru­cho­mie­nie pro­duk­cji pojazdu w Polsce. W naszym kraju jego poten­cjal­nymi użyt­kow­ni­kami mogłyby być Wojska Obrony Terytorialnej czy służby ochrony porządku publicz­nego. W woj­sku, poza WOT, mógłby zna­leźć zasto­so­wa­nie jako pojazd ewa­ku­acji medycz­nej, wóz logi­styczny, a także nośnik nie­ty­po­wego wypo­sa­że­nia spe­cja­li­stycz­nego. Doskonale spraw­dziłby się jako pod­sta­wowy śro­dek trans­portu żoł­nie­rzy pod­czas misji poko­jo­wych i sta­bi­li­za­cyj­nych, stąd popu­lar­ność trans­por­te­rów rodziny XA-180/-200 w oddzia­łach pod flagą Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Podsumowanie

Należące do Grupy Kapitałowej Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. zakłady Rosomak S.A. nie­ustan­nie dążą do roz­sze­rze­nia swej oferty dla Sił Zbrojnych RP i poten­cjal­nych odbior­ców eks­por­to­wych. Z nowych przed­się­wzięć z ostat­nich lat należy z pew­no­ścią wymie­nić opra­co­wa­nie cięż­kiego pojazdu ewa­ku­acji i ratow­nic­twa tech­nicz­nego Hardun (sze­rzej w WiT 5/2019), a także uzy­ska­nie kom­pe­ten­cji w sfe­rze obsługi pojaz­dów mino­od­por­nych Oshkosh M‑ATV i kom­ple­to­wa­niu zesta­wów opan­ce­rze­nia dodat­ko­wego do czoł­gów moder­ni­zo­wa­nych w ramach pro­gramu Leopard 2PL. Obecnie przy­szedł moment na odmło­dze­nie i posze­rze­nie oferty w zasad­ni­czej sfe­rze kom­pe­ten­cji firmy, a więc koło­wych trans­por­te­rach opan­ce­rzo­nych. Proponowany obec­nie Wojsku Polskiemu Rosomak XP z pew­no­ścią może stać się god­nym następcą wozu pro­du­ko­wa­nego od 15 lat, a zara­zem – jako wóz uwzględ­nia­jący w swej kon­struk­cji doświad­cze­nia kon­flik­tów zbroj­nych ostat­nich lat – dosko­nałą pro­po­zy­cją na rynki zagra­niczne.

Zobacz rów­nież »>
Ciężki Kołowy Pojazd Ewakuacji i Ratownictwa Technicznego z Rosomak S.A.

  • Andrzej Kiński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE