PzKpfw I. Pierwszy z rodziny Panzerów

Produkcja PzKpfw I została bardzo szybko rozwinięta w kilku zakładach. Łącznie wykonano 1559 wozów tego typu dla Wehrmachtu, w tym 1160 PzKpfw I Ausf. A i 399 PzKpfw I Ausf. B oraz 15 PzKpfw I Ausf. A dla Chin.

Produkcja PzKpfw I została bar­dzo szybko roz­wi­nięta w kilku zakła­dach. Łącznie wyko­nano 1559 wozów tego typu dla Wehrmachtu, w tym 1160 PzKpfw I Ausf. A i 399 PzKpfw I Ausf. B oraz 15 PzKpfw I Ausf. A dla Chin.

Jak wia­domo, posta­no­wie­nia Traktatu Wersalskiego zabra­niały Niemcom pro­duk­cji czoł­gów i posia­da­nia w skła­dzie Reichswehry oddzia­łów pan­cer­nych. No ale nie ma takiego zakazu, któ­rego nie można by było obejść, tym bar­dziej przy ówcze­snych spo­so­bach kontroli…

W 1925 r. Inspekcja ds. Uzbrojenia i Sprzętu (utwo­rzona w 1919 r. przy dowódz­twie Reichswehry – Inspektion für Waffen und Gerät, od 1925 r. wcho­dziła w skład nowo utwo­rzo­nego Heeres-Waffenamt – Urzędu Uzbrojenia), a dokład­nie jej Oddział VI Środków Transportu (Abteilung VI Verkehrsmittel, od 1925 r. znany jako Waffenprüfämter VI – Wa Prüf VI), zamó­wił w trzech fir­mach pro­to­typy doświad­czal­nych pojaz­dów pan­cer­nych, dla kamu­flażu nazy­wa­nych ofi­cjal­nie Großtraktor – duży traktor.
W 1926 r. do opra­co­wa­nia czołgu nazy­wa­nego także Armeewagen 20 (pojazd woj­skowy na lata dwu­dzie­ste) zapro­szono firmy: Rheinmethall z Düsseldorfu, Daimler-Benz AG ze Stuttgartu i Krupp AG z Essen. Tak powstało sześć doświad­czalno-pro­to­ty­po­wych wozów wyko­na­nych ze zwy­kłej, a nie pan­cer­nej stali. Wszystkie pojazdy, uzbro­jone w krót­ko­lu­fową armatę kal. 75 mm, dostar­czono w 1928 i 1929 r., a następ­nie uży­wano ich na nie­miecko-sowiec­kim poli­go­nie zna­nym jako Panzertruppenschule Kama pod Kazaniem. Po zakoń­cze­niu współ­pracy z ZSRR w 1933 r. cztery z nich ścią­gnięto z powro­tem do Niemiec (pozo­sta­wiono wozy nie­sprawne, z poważ­nymi awa­riami), gdzie przez pewien czas wyko­rzy­sty­wano je do prób; póź­niej dwa z nich ozda­biały bramy główne do jed­no­stek pan­cer­nych – w Erfurcie i w Wünsdorf.
Bezpośrednimi następ­cami czołgu doświad­czal­nego Großtraktor było kilka pro­to­ty­po­wych czoł­gów wie­lo­wie­żo­wych: Rheinmetall PzKpfw NbFz V (PanzerKampfwagen NeubauFahrzeug V, czyli czołg nowego wzoru) i Krupp PzKpfw NbFz VI. Część z nich użyto w kam­pa­nii nor­we­skiej 1940 r., póź­niej pozo­stały one w Norwegii. Były to jedyne nie­miec­kie czołgi wie­lo­wie­żowe użyte ope­ra­cyj­nie. Tyle jeśli cho­dzi o bez­po­śred­nią linię roz­wo­jową, ale była też inna linia rozwoju.
Do czego bowiem słu­żył sil­niej opan­ce­rzony, cięż­szy czołg uzbro­jony w krót­ko­lu­fową armatę kal. 75 mm? Właśnie: takie działo miało sku­teczny pocisk odłam­kowo-burzący, ale jed­no­cze­śnie mała pręd­kość wylo­towa utrud­niała zwal­cza­nie nie­przy­ja­ciel­skich pojaz­dów pan­cer­nych. Tego typu wozy były potrzebne do nisz­cze­nia umoc­nień polo­wych, sta­no­wisk armat prze­ciw­pan­cer­nych, gniazd kara­bi­nów maszy­no­wych, a dalej w głębi obrony sta­no­wisk ognio­wych dział i moź­dzie­rzy, sta­no­wisk dowo­dze­nia, doraź­nie zor­ga­ni­zo­wa­nych punk­tów oporu na tra­sie natar­cia wojsk pan­cer­nych, pojaz­dów nie­opan­ce­rzo­nych itd. Miały one eskor­to­wać główną grupę czoł­gów uzbro­jo­nych w armaty prze­ciw­pan­cerne kal. 37 mm, które były prze­zna­czone przede wszyst­kim do podej­mo­wa­nia walki z nie­przy­ja­ciel­skimi pojaz­dami pan­cer­nymi i rów­nież z arma­tami prze­ciw­pan­cer­nymi. Oczywiście jedne i dru­gie dodat­kowo miały być uzbro­jone w kara­biny maszy­nowe do walki z pie­chotą, obsłu­gami środ­ków arty­le­ryj­skich i podob­nymi celami.
Warto zwró­cić uwagę, że zarówno armata kal. 75 mm L/24 (dłu­gość lufy w kali­brach), jak i armata prze­ciw­pan­cerna kal. 37 mm L/45 były stan­dar­do­wym uzbro­je­niem nie­miec­kiej pie­choty na szcze­blu pułku – pierw­sza jako puł­kowe działo pie­choty, a druga jako puł­kowe działo prze­ciw­pan­cerne. Właśnie potrzeba ujed­no­li­ce­nia zaopa­try­wa­nia w amu­ni­cję skło­niła dowódz­two Reichswehry do wyboru armaty kal. 37 mm w miej­sce postu­lo­wa­nej przez O. Lutza armaty kal. 50 mm.
I dokład­nie tak w 1931 r. nowy Inspektor Oddziałów Zmotoryzowanych, gen. mjr Oswald Lutz (1 kwiet­nia 1931 r. zastą­pił na tym sta­no­wi­sku gen. Otto von Stülpnagela), okre­ślił potrzeby w zakre­sie przy­szłych wojsk pan­cer­nych. Uważał on, że powinny powstać dwa wozy – czołg średni o masie 15 – 20 t z armatą kal. 75 mm L/24 oraz lekki o masie 10 t z armatą kal. 50 mm (37 mm). Pierwszy miał uczest­ni­czyć w prze­ła­ma­niu obrony nie­przy­ja­ciela i osła­niać lżej­sze wozy przed strze­la­jącą na wprost arty­le­rią oraz toro­wać dla nich drogę wśród punk­tów oporu wroga. Lżejsze miały sta­no­wić trzon for­ma­cji pan­cer­nych, roz­wi­ja­jąc natar­cie, roz­jeż­dża­jąc wrogą pie­chotę i przej­mu­jąc na sie­bie cię­żar walki z opan­ce­rzo­nymi pojaz­dami prze­ciw­nika. Za nimi miała się posu­wać pie­chota zmo­to­ry­zo­wana, orga­ni­zu­jąca obronę za czoł­gami, kon­so­li­du­jąca zdo­by­cze tere­nowe i oczysz­cza­jąca teren z resz­tek wroga. Przewidziano też zada­nia dla arty­le­rii o ciągu moto­ro­wym, mają­cej sta­no­wić ogniową siłę ude­rze­niową dywi­zji pan­cer­nej, do walki z wrogą arty­le­rią i do wstęp­nego obez­wład­nie­nia obrony prze­ciw­nika przed natar­ciem czoł­gów i pie­choty zmotoryzowanej.
Z owego duetu: średni – armata 75 mm/krótka lufa i lekki – armata prze­ciw­pan­cerna 37 mm wyło­niły się osta­tecz­nie dwa bar­dzo znane pojazdy, ozna­czone póź­niej jako PzKpfw IV i PzKpfw III, a na eta­pie opra­co­wa­nia znane pod nazwą B.W. i Z.W., co było nieco mylące, dla ukry­cia bowiem ich prze­zna­cze­nia mówiono o wozie dla dowódz­twa bata­lionu i wozie dla dowódz­twa plu­tonu („B” to Battalion – bata­lion, „Z” to Zug – plu­ton, „W” zaś to Waggen – pojazd). To był oczy­wi­ście kamuflaż.
Bezpośrednim poprzed­ni­kiem kon­cep­cyj­nym czołgu Z.W. (PzKpfw III) był pojazd Leichttraktor – lekki trak­tor. Rozwój tego wozu został zapo­cząt­ko­wany 28 maja 1928 r.; w paź­dzier­niku tego samego roku fir­mom Krupp AG i Rheinmetall AG pole­cono opra­co­wa­nie wozów uzbro­jo­nych w armatę kal. 37 mm. Cztery pro­to­typy, po dwa z obu firm, testo­wano następ­nie od czerwca 1930 r. w ZSRR, na poli­go­nie Kama. Także i te wozy wró­ciły w 1933 r. do Niemiec, gdy zaprze­stano szko­le­nia nie­miec­kich czoł­gi­stów w ZSRR.
Na pod­sta­wie doświad­czeń z uży­cia tych pierw­szych wozów zde­cy­do­wano się na opra­co­wa­nie wspo­mnia­nych doce­lo­wych czoł­gów, jed­nakże stało się jasne, że nie da się tego zro­bić szybko – nie tylko ze wzglę­dów tech­nicz­nych, ale też eko­no­micz­nych. Wszak był to czas wiel­kiego kry­zysu gospo­dar­czego na świe­cie. Nadzieje na szyb­sze opra­co­wa­nie roko­wał nato­miast lekki czołg roz­po­znaw­czy, dla­tego to on miał powstać jako pierw­szy. Z zało­że­nia roz­po­znaw­czy wóz dla jed­no­stek bojo­wych, miał też posłu­żyć do szko­le­nia per­so­nelu for­ma­cji czoł­go­wych – jako mający się poja­wić najwcześniej.
  • Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE