Pułaski wystrze­lił

Pierwszy „polski” Standard-1 MR schodzi z wyrzutni na Pulaskim. RIM-66E jest ostatnia wersja starej generacji tych pociskow pozostajacych w uzyciu, ale tylko poza USA. Przykladowo, 20 lipca br. francuska Marine nationale odpalila dwie podobne rakiety z wyrzutni na fregacie Jean Bart typu F-70AA.

Pierwszy „pol­ski” Standard-1 MR scho­dzi z wyrzutni na Pulaskim. RIM-66E jest ostat­nia wer­sja sta­rej gene­ra­cji tych poci­skow pozo­sta­ja­cych w uzy­ciu, ale tylko poza USA. Przykladowo, 20 lipca br. fran­cu­ska Marine natio­nale odpa­lila dwie podobne rakiety z wyrzutni na fre­ga­cie Jean Bart typu F-70AA.

Sezon ogór­kowy zdo­mi­no­wał temat poten­cjal­nego zakupu pary uży­wa­nych fre­gat typu Adelaide od Departamentu Obrony Związku Australijskiego, który roz­pę­tał mniej lub bar­dziej poważne dys­ku­sje na temat poten­cjału tych okrę­tów i zasad­no­ści ich pozy­ska­nia dla Marynarki Wojennej RP. Zanim upadł, ku roz­pa­czy jego zwo­lenni-ków, nade­szła nowa infor­ma­cja doty­cząca, tym razem pol­skich, jed­no­stek tego typu – ORP Gen. K. Pułaski, po raz pierw­szy w swej osiem­na­sto­let­niej histo­rii służby pod biało-czer­woną ban­derą, użył pod­czas ćwi­czeń uzbro­je­nia rakie­to­wego.

Pierwsze donie­sie­nia o pla­no­wa­nym przed­się­wzię­ciu poja­wiły się na początku lipca i zelek­try­zo­wały sym­pa­ty­ków MW RP. W końcu fre­gata – nomen omen – rakie­towa, miała doko­nać pierw­szego strze­la­nia kie­ro­wa­nymi poci­skami prze­ciw­lot­ni­czymi. 14 sierp­nia w Porcie Wojennym w Gdyni odbył się zała­du­nek rakiet, zaś pięć dni póź­niej okręt opu­ścił bazę i skie­ro­wał się w stronę Szkocji.
Załadunek sze­ściu poci­sków Raytheon Standard SM-1MR do kie­run­ko­wej, jed­no­bel­ko­wej wyrzutni Guided Missile Launching System Mk 13 Mod 4 wyko­nali żoł­nie­rze Zespołu Technicznego Komendy Portu Wojennego Gdynia, któ­rych zada­niem – oprócz trans­portu – jest rów­nież utrzy­ma­nie w spraw­no­ści i goto­wo­ści rakiet, jak też wyko­ny­wa­nie ich napraw i prze­glą­dów. Pod wyrzut­nią znaj­duje się maga­zyn z dwoma bęb­nami miesz­czą­cymi poci­ski w pozy­cji pio­no­wej. Zewnętrzny może przy­jąć ich 24, wewnętrzny 16, czyli łącz­nie 40. Pociski Standard SM-1MR są trans­por­to­wane w pojem­ni­kach Mk 372 Mod 3, po wyję­ciu z któ­rych, z uży­ciem urzą­dze­nia zała­dow­czego Mk 6 Mod 4 Dolly, poda­wane są na belkę wyrzutni i opusz­czane lukiem zała­dow­czym do maga­zynu. Wyrzutnia obsłu­gi­wana jest z panelu dys­try­bu­cji zasi­la­nia EP1, kon­soli ste­ro­wa­nia EP2 oraz panelu elek­tro­niki EP3 i ma czas reak­cji 7,35 s (następny start po 8,1 s). Wspomniana kon­sola i panele znaj­dują się w pomiesz­cze­niu w przed­niej czę­ści nad­bu­dówki, pod ste­rówką, mają­cym jeden z nie­licz­nych na okrę­cie ilu­mi­na­to­rów, aby ope­ra­tor widział, czy pro­ce­dura strze­la­nia (przede wszyst­kim wpro­wa­dza­nia poci­sku na belkę wyrzutni) odbywa się pra­wi­dłowo.
Polskie okręty mają do dys­po­zy­cji poci­ski Standard-1MR w wer­sji RIM-66E-03 Block VIB. Mieliśmy ich łącz­nie 34, czyli po poło­wie jed­nostki ognia na każdą fre­gatę (pozo­stałe miej­sca w wyrzutni – w stan­dar­dzie US Navy – zaj­muje pięć prze­ciw­o­krę­to­wych Harpoonów i jeden GMTR), ale dwa zostały użyte w oma­wia­nym ćwi­cze­niu. Ponadto MW RP dys­po­nuje dwoma poci­skami szkol­nymi GMTR (Guided Missle Training Round) oraz ade­kwatną liczbą pojem­ni­ków Mk 372 Mod 3. Amunicję zaku­piono w Stanach Zjednoczonych – pierw­szych 17 sztuk poci­sków bojo­wych tra­fiło do Polski w 2000 r. wraz z Pułaskim, drugą par­tię o takiej samej liczeb­no­ści zamó­wiono w 2006 r., nato­miast dostawę rakiet zre­ali­zo­wano w 2010 r. Wszystkie Standardy dostar­czone do Polski zostały wypro­du­ko­wane na wiele lat przed dostawą i pocho­dziły z zapa­sów US Navy, która nota­bene wyco­fała tę wer­sję poci­sku z uzbro­je­nia w 2003 r. „Polskie” rakiety prze­cho­dzą okre­sowe prze­glądy umoż­li­wia­jące kolejne prze­dłu­że­nie okresu przy­dat­no­ści do uży­cia u pro­du­centa – Raytheona (lub innej firmy wska­za­nej przez Departament Obrony).
Zasadniczym sys­te­mem obser­wa­cji tech­nicz­nej obu „Generałów”, słu­żą­cym do wykry­wa­nia celów powietrz­nych jest dwuw­spół­rzędny radar Raytheon AN/SPS‑49(V)4 o zasięgu wykry­cia celu powietrz­nego ok. 480 km. Kierowanie ogniem zapew­nia sys­tem Mk 92 Mod 4 (bazu­jący na licen­cyj­nym holen­der­skim sys­te­mie Hollandse Signaalapparaten/Thales Nederland WM-25), wyko­rzy­stu­jący radary CAS (Combined Antenna System) i STIR (Seperate Target Illumination Radar).

  • Tomasz Grotnik

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE