Program SCAF wkra­cza w fazę reali­za­cji

Wizja NGF według projektantów Dassault Aviation.

Wizja NGF według pro­jek­tan­tów Dassault Aviation.

Po publicz­nej pre­zen­ta­cji makiety samo­lotu NGF/SCAF (Next Generation Fighter/Système de com­bat aèrien futur) pod­czas ubie­gło­rocz­nego le Bourget Salon International de l’Aéronautique et de l’Espace 2019 wszystko wska­zy­wało, że zasad­ni­cze usta­le­nia pomię­dzy stro­nami pro­gramu jego budowy – Francją, Niemcami i Hiszpanią – zostały przy­jęte. Zaakceptowana „mapa dro­gowa” zakła­dała taką listę dzia­łań w ramach przed­się­wzię­cia i ich har­mo­no­gram, aby w 2026 r. mógł wznieść się w powie­trze demon­stra­tor nowej kon­struk­cji, a w 2040 r. do służby miały wejść jego pierw­sze seryjne egzem­pla­rze.

Samolot powsta­jący w ramach pro­gramu nowego sys­temu walki powietrz­nej i dzia­ła­jący w śro­do­wi­sku sie­cio­cen­trycz­nym, miałby zastą­pić w przy­szło­ści obec­nie uży­wane maszyny typów Rafale i Eurofighter. Ze względu na zna­cze­nie, jakie pro­jekt nowej kon­struk­cji ma dla Francji, był on przed­mio­tem wielu spo­tkań i wystą­pień, zarówno poli­ty­ków, jak rów­nież wyso­kich rangą woj­sko­wych, m.in. szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Francji (CEMA – Chef d’état-major des Armées) gene­rała Françoisa Lecointre’a, a także dowo­dzą­cego lot­nic­twem woj­sko­wym (CEMAA – Chef d’état-major de l’armée de l’Air) gene­rała Philippe’a Lavigne’a. O ile we Francji od początku pro­gram był w pełni akcep­to­wany, to odmienny sto­su­nek do jego reali­za­cji mieli przed­sta­wi­ciele Niemiec. Wynikiem tego były donie­sie­nia o roz­bież­no­ściach pomię­dzy stro­nami, jak rów­nież o poja­wia­ją­cych się opóź­nie­niach w reali­za­cji fazy budowy demon­stra­tora, które miały miej­sce w ostat­nich mie­sią­cach 2019 r. (wię­cej o gene­zie i zało­że­niach pro­gramu NGF/SCAF znajdą Czytelnicy w arty­kule w WiT 12/2019).

Problemy z demon­stra­to­rem NGF/SCAF

Różne punkty widze­nia, pre­zen­to­wane przez dwóch głów­nych udzia­łow­ców, doty­czą m.in. spoj­rze­nia na ogólną wizję pro­jektu. O ile Francuzi roz­wa­żają ist­nie­nie sys­temu SCAF pod kątem jego moż­li­wo­ści ope­ra­cyj­nych, to druga strona jest zain­te­re­so­wana w znacz­nym stop­niu roz­wo­jem prze­my­słu i efek­tami eko­no­micz­nymi. Również zagad­nie­nie doty­czące moż­li­wo­ści wyko­rzy­sta­nia NGF/SCAF jako nosi­ciela broni nukle­ar­nej są roz­pa­try­wane wyłącz­nie przez stronę fran­cu­ską. Różnice w poglą­dach wyni­kają rów­nież ze spo­sobu finan­so­wa­nia pro­jektu za pomocą prze­ka­zy­wa­nych perio­dycz­nie transz środ­ków. I wresz­cie pozo­staje jesz­cze jedno nie­roz­wią­zane zagad­nie­nie – eks­port nowego sys­temu lub jego ele­men­tów. W tym wzglę­dzie Paryż i Berlin mają odrębne zda­nia, a temat ten, ze względu na opła­cal­ność eko­no­miczną całego przed­się­wzię­cia, jest nie­zmier­nie ważny i wymaga bez­względ­nego poro­zu­mie­nia oby­dwu stron. Trzeba otwar­cie przy­znać, że mię­dzy Paryżem i Berlinem zaist­niał spór o reguły moż­li­wego eks­portu NGF/SCAF, przy czym sta­no­wi­sko Niemiec jest for­mal­nie bar­dziej restryk­cyjne w tym wzglę­dzie. W związku z poja­wia­ją­cymi się roz­bież­no­ściami, dyrek­to­rzy gene­ralni Dassault Aviation i Airbus Defence & Space skie­ro­wali w paź­dzier­niku ubie­głego roku list otwarty w spra­wie nie­pod­pi­sa­nia umowy doty­czą­cej budowy demon­stra­tora w spo­dzie­wa­nym ter­mi­nie, co może nie­ko­rzyst­nie wpły­nąć na opra­co­wa­nie przy­szłych tech­no­lo­gii, tak aby mogły zostać prze­te­sto­wane i zakwa­li­fi­ko­wane do lotu. Problem strony nie­miec­kiej z pod­pi­sa­niem kon­traktu wyni­kał z tego, że osta­teczną decy­zję o uru­cho­mie­niu pro­gramu mógł pod­jąć wyłącz­nie Bundestag, a nie urzę­du­jący gabi­net rzą­dowy. W obec­nym kon­tek­ście poli­tycz­nym Niemiec wspar­cie Bundestagu dla pro­jektu NGF/SCAF nie zostało uzy­skane. Według opi­nii fran­cu­skiej Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych i Sił Zbrojnych nie­któ­rzy poli­tycy w Berlinie sta­rają się zakwe­stio­no­wać kie­ro­wa­nie lot­ni­czym pro­gra­mem przy­znane wyłącz­nie Francji, dążąc do uzna­nia nie­miec­kiego zarzą­dza­nia pro­jek­tem przy­szłego fran­cu­sko-nie­miec­kiego czołgu MGCS (Main Ground Combat System). Brak zaufa­nia nie­miec­kich depu­to­wa­nych ilu­stro­wała ich odmowa zatwier­dze­nia pro­gramu współ­pracy firm Safran i MTU Aero Engines, pod­czas gdy został on zaak­cep­to­wany przez rząd fede­ralny.
Pierwszy z pro­ble­mów dzie­lą­cych obie strony, doty­czący zakresu prac zle­co­nego dwóm fir­mom sil­ni­ko­wym, udało się roz­wią­zać jesz­cze pod koniec 2019 r. 3 grud­nia oby­dwie spółki ogło­siły szcze­góły swo­jego udziału w opra­co­wa­niu sil­nika do NGF. Jest to klu­czowa część całego pro­gramu, jako że układ napę­dowy wraz z towa­rzy­szą­cymi insta­la­cjami sta­nowi 15÷25% war­to­ści samo­lotu bojo­wego. Nowo pro­jek­to­wany sil­nik będzie musiał pra­co­wać z tem­pe­ra­turą w komo­rze spa­la­nia ok. 2100°C wobec do 1850°C w M88 samo­lotu Rafale. Safran będzie odpo­wie­dzialny za pro­jekt, kon­struk­cję, inte­gra­cję sil­nika z pła­tow­cem, nato­miast MTU będzie, jak to ujęto, „lide­rem” obsługi jed­no­stek napę­do­wych i głów­nym part­ne­rem pierw­szej fazy badań oraz dostawcą nie­któ­rych tech­no­lo­gii. Obie firmy do końca 2021 r. stwo­rzyć mają spółkę joint ven­ture (z udzia­łem 50/50), która będzie zaj­mo­wała się wyłącz­nie tym tema­tem.

2020 rok – uru­cho­mie­nie pro­gramu budowy demon­stra­tora NGF/SCAF

Długo ocze­ki­wany przez zain­te­re­so­wane strony prze­łom w zakre­sie zle­ce­nia budowy demon­stra­tora nastą­pił w lutym 2020 r. Jeszcze w cza­sie spo­tka­nia par­la­men­ta­rzy­stów w Strasburgu 5 lutego, w swoim prze­mó­wie­niu mini­ster Sił Zbrojnych Republiki Francuskiej Florence Parly naci­skała w tej spra­wie na nie­miec­kich posłów. 12 lutego na stro­nie inter­ne­to­wej Dassault opu­bli­ko­wano komu­ni­kat o pod­ję­ciu decy­zji o uru­cho­mie­niu pro­gramu budowy demon­stra­to­rów. Tego samego dnia nie­mieccy depu­to­wani, człon­ko­wie Komitetu Budżetowego Bundestagu, dali zie­lone świa­tło na uru­cho­mie­nie kre­dytu w wyso­ko­ści 77 mln EUR na potrzeby wspól­nego fran­cu­sko-nie­miec­kiego pro­jektu, do któ­rego dołą­czyła rów­nież Hiszpania. Decyzja ta powinna umoż­li­wić sfi­nan­so­wa­nie prac z celem budowy do 2026 r. demon­stra­tora sys­temu. Według źró­deł par­la­men­tar­nych decy­zja została pod­jęta mimo nie­chęci czę­ści poli­ty­ków, ale prze­wa­żyła obawa przed pogor­sze­niem sto­sun­ków fran­cu­sko-nie­miec­kich przed zapo­wie­dzianą wkrótce wizytą pre­zy­denta Emmanuela Macrona na 56. Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Ze względu na obawy, że domi­nu­jący w tym pro­jek­cie jest udział Francuzów, przed­sta­wi­ciele władz Republiki Federalnej Niemiec pono­wili swoje żąda­nia, aby ich kraj był w zamian lide­rem we wspól­nym pro­jek­cie nowego czołgu MGCS, i aby postępy w jego reali­za­cji były porów­ny­walne z pro­jek­tem NGF/SCAF.

  • Marek Łaz

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE