Program FARA

października 2018 r. US Army ogłosiła ostateczną specyfikację programu FARA. W kwestii rodzaju statku powietrznego jaki mógł zostać zgłoszony do programu armia pozostawiła całkowitą dowolność – mógł to być klasyczny śmigłowiec, śmigłowiec z napędem mieszanym lub samolot z obracanymi wirnikami (zmiennowirnikowiec).

paź­dzier­nika 2018 r. US Army ogło­siła osta­teczną spe­cy­fi­ka­cję pro­gramu FARA. W kwe­stii rodzaju statku powietrz­nego jaki mógł zostać zgło­szony do pro­gramu armia pozo­sta­wiła cał­ko­witą dowol­ność – mógł to być kla­syczny śmi­gło­wiec, śmi­gło­wiec z napę­dem mie­sza­nym lub samo­lot z obra­ca­nymi wir­ni­kami (zmien­no­wir­ni­ko­wiec).

W poło­wie ubie­głego roku Armia Stanów Zjednoczonych (US Army) roz­po­częła pro­gram budowy nowego samo­lotu sztur­mowo-roz­po­znaw­czego nazwany FARA (Future Attack Reconnaissance Aircraft). Jest to już piąta próba pozy­ska­nia przez US Army lek­kiej plat­formy zwia­dow­czej, która ma wypeł­nić lukę po wyco­fa­nych w 2017 r. śmi­głow­cach OH-58D Kiowa Warrior.

Pierwszy pro­gram budowy „dedy­ko­wa­nego” śmi­głowca zwia­dow­czego Armia Stanów Zjednoczonych roz­po­częła pod koniec lat 80. XX wieku. W 1991 r. wybrano pro­jekt śmi­głowca RAH-66 Commanche opra­co­wany przez kon­sor­cjum Boeing-Sikorsky. RAH-66 miał być szyb­kim, opan­ce­rzo­nym śmi­głow­cem sztur­mowo-roz­po­znaw­czym o niskim praw­do­po­do­bień­stwie wykry­cia. W jego kon­struk­cji wyko­rzy­stano tech­no­lo­gię ste­alth oraz zasto­so­wano cho­wane w kadłu­bie belki z uzbro­je­niem „powie­trze-zie­mia”. Powstały dwa pro­to­typy, które testo­wano w latach 1996 – 2004.
US Army pla­no­wała zakup 650 sztuk. Jednak w 2002 r. pro­gram znacz­nie prze­kro­czył zakła­dany budżet i osta­tecz­nie dwa lata póź­niej został ska­so­wany pochło­nąw­szy 6,9 mld USD.
Oprócz ewi­dent­nych pro­ble­mów budże­to­wych pro­gram padł rów­nież ofiarą zmiany kon­cep­cji tak­tycz­nego zwiadu powietrz­nego armii ame­ry­kań­skiej. Pierwotnie prze­wi­dy­wano, że śmi­gło­wiec RAH-66 będzie wyko­ny­wał misje głę­bo­kiego zwiadu – nawet do 200 km za linią frontu. Przeżywalność miały mu zapew­nić: szyb­kość i opan­ce­rze­nie oraz wła­sno­ści ste­alth i środki zakłó­ca­nia elek­tro­nicz­nego. Taką wizję dzia­ła­nia śmi­głow­ców zwia­dow­czych szybko roz­wiała inwa­zja na Irak w 2003 r., a szcze­gól­nie przy­pa­dek tzw. prze­smyku kar­bal­skiego. W miej­scu tym, poło­żo­nym w pobliżu mia­sta Najaf, 32 śmi­głowce sztur­mowe AH-64 Apache miały doko­nać zaska­ku­ją­cego ataku na pozy­cje irac­kie. Wywiad ame­ry­kań­ski nie zapew­nił jed­nakże odpo­wied­nich infor­ma­cji na temat roz­miesz­cze­nia i wiel­ko­ści sił prze­ciw­nika. Przeprowadzony bez przy­go­to­wa­nia oraz nale­ży­tego wspar­cia atak śmi­głow­ców zakoń­czył się fia­skiem. Jeden Apache został zestrze­lony, a więk­szość śmi­głow­ców została uszko­dzona do tego stop­nia, że atak musiano prze­rwać.

Jak na razie faworytem w programie FARA pozostaje firma Sikorsky. Jest to jedyny z oferentów, który posiada funkcjonalny demonstrator technologii – śmigłowiec z napędem mieszanym S-97 Raider. Zbudowanie śmigłowca pozwoliło firmie na przetestowanie różnych rozwiązań technicznych i zdobycie niezbędnego doświadczenia. Propozycja firmy Sikorsky dla programu FARA ma być powiększoną wersją śmigłowca S-97 Raider i można się spodziewać, że zewnętrznie będzie go przypominać

Jak na razie fawo­ry­tem w pro­gra­mie FARA pozo­staje firma Sikorsky. Jest to jedyny
z ofe­ren­tów, który posiada funk­cjo­nalny demon­stra­tor tech­no­lo­gii – śmi­gło­wiec
z napę­dem mie­sza­nym S‑97 Raider. Zbudowanie śmi­głowca pozwo­liło fir­mie na prze­te­sto­wa­nie róż­nych roz­wią­zań tech­nicz­nych i zdo­by­cie nie­zbęd­nego doświad­cze­nia.
Propozycja firmy Sikorsky dla pro­gramu FARA ma być powięk­szoną wer­sją śmi­głowca
S‑97 Raider i można się spo­dzie­wać, że zewnętrz­nie będzie go przy­po­mi­nać

Armia doszła do wnio­sku, że skoro cięż­kie śmi­głowce sztur­mowe nie są w sta­nie prze­trwać w głębi ugru­po­wa­nia prze­ciw­nika, tym bar­dziej nie prze­trwają lek­kie śmi­głowce zwia­dow­cze. Nowa plat­forma miała więc wyko­ny­wać dokład­nie te same zada­nia jakie wyko­ny­wały śmi­głowce OH-58D Kiowa Warrior: zapew­niać zwiad jed­nost­kom naziem­nym wiel­ko­ści bata­lionu czy bry­gady na bli­skich dystan­sach, zgod­nie z doraź­nymi potrze­bami pola walki i odpo­wied­nio do sytu­acji tak­tycz­nej. Śmigłowce OH-58D prze­no­siły oczy­wi­ście uzbro­je­nie ofen­sywne takie jak nie­kie­ro­wane rakiety „powie­trze-zie­mia” typu Hydra kal. 70 mm czy prze­ciw­pan­cerne poci­ski kie­ro­wane typu Hellfire, jed­nakże słu­żyły ono raczej do samo­obrony w momen­cie wykry­cia przez prze­ciw­nika niż do pro­wa­dze­nia dzia­łań sztur­mo­wych. Najważniejszym zada­niem OH-58D nie było zwal­cza­nie sił prze­ciw­nika tylko ich wykry­wa­nie, ewen­tu­al­nie spro­wo­ko­wa­nie ich ataku i bez­pieczne wyco­fa­nie się.
W 2004 r. ruszył pro­gram nazwany ARH (Armed Reconnaissance Helicopter), któ­rego celem było wdro­że­nie nowych śmi­głow­ców zbu­do­wa­nych na bazie rela­tyw­nie taniej, ist­nie­ją­cej już kon­struk­cji komer­cyj­nej. Boeing zapro­po­no­wał wów­czas model MH-6M MELB (Mission Enhanced Little Bird), nato­miast firma Bell Helicopter – zmi­li­ta­ry­zo­waną wer­sję śmi­głowca Bell 407. Wygrał Bell, któ­rego śmi­gło­wiec otrzy­mał ozna­cze­nie ARH-70 Arapaho. Po raz kolejny pro­gram prze­kro­czył zakła­dany budżet, a poza tym bory­kał się z pro­ble­mami tech­nicz­nymi. Ostatecznie w 2008 r. US Army ska­so­wała pro­gram ARH.
W 2012 r. armia pod­jęła kolejną próbę zakupu uzbro­jo­nego śmi­głowca zwia­dow­czego w ramach pro­gramu AAS (Armed Aerial Scout). Do pro­gramu AAS swoje pro­po­zy­cje zgło­siły nastę­pu­jące firmy: EADS North America/American Eurocopter/Lockheed Martin – śmi­gło­wiec AAS-72X (wer­sja UH-72 Lakota), Bell Helicopter – OH-58F Block II (zmo­der­ni­zo­wana wer­sja OH-58D), Boeing – AH-6S (zmo­der­ni­zo­wana wer­sja MH‑6), AgustaWestland – AW109, Sikorsky – S‑97 Raider oraz AVX Aircraft Company – OH-58D/AVX. Zarówno Sikorsky jak i AVX jako jedyni ofe­renci zapro­po­no­wali śmi­głowce z napę­dem mie­sza­nym. I rów­nież jako jedyne oby­dwie firmy zapro­po­no­wały pro­jekty tylko „na papie­rze”, gdyż nie zbu­do­wały jesz­cze lata­ją­cych pro­to­ty­pów.
OH-58D/AVX miał być znacz­nie zmo­dy­fi­ko­wa­nym OH-58D wypo­sa­żo­nym w dwa współ­o­siowe wir­niki główne oraz dwa wir­niki tune­lowe zamon­to­wane w miej­scu dotych­cza­so­wego wir­nika ogo­no­wego. Z kolei S‑97 Raider miał posia­dać dwa współ­o­siowe, prze­ciw­bieżne, sztywne wir­niki oraz umiesz­czone na końcu ogona śmi­gło pcha­jące. S‑97 został opra­co­wany na bazie obla­ta­nego w sierp­niu 2008 r. pro­to­typu X‑2. Makietę S‑97 firma Sikorsky poka­zała po raz pierw­szy w maju 2009 r.
Niestety już na początku 2013 r. armia stwier­dziła, że żadna z pro­po­zy­cji nie speł­nia wymo­gów pro­gramu AAS. Koszt zakupu nowych śmi­głow­ców sza­co­wano na pozio­mie 16 mld USD, co jed­nakże w świe­tle ówcze­snych cięć budże­to­wych uznano za zbyt duży wyda­tek. Ostatecznie, w grud­niu 2013 r., armia zamknęła pro­gram AAS. Stwierdzono wów­czas, że naj­ko­rzyst­niej­szą opcją finan­sową będzie wyco­fa­nie całej floty śmi­głow­ców OH-58 i prze­ka­za­nie misji zwia­dow­czych śmi­głow­com AH-64E współ­pra­cu­ją­cym z samo­lo­tami zdal­nie pilo­to­wa­nymi (RPA – Remotely Piloted Aircraft).
Przez krótki czas, w latach 2012 – 2013, zasta­na­wiano się rów­nież nad moder­ni­za­cją ist­nie­ją­cej floty śmi­głow­ców OH-58D Kiowa Warrior do stan­dardu F. Model ozna­czony jako OH-58F miał otrzy­mać nowy pakiet awio­niki oraz czuj­ni­ków, zmo­der­ni­zo­wany kok­pit oraz ewen­tu­al­nie sil­nik o więk­szej mocy. Prototyp OH-58F został obla­tany w kwiet­niu 2013 r. Armia pla­no­wała moder­ni­za­cję ok. 320 egzem­pla­rzy OH-58D za kwotę trzech miliar­dów dola­rów. Ostatecznie uznano jed­nak, że śmi­głowce Apache będą lepiej nada­wać się do wyko­ny­wa­nia misji roz­po­znaw­czych, i że dal­sza inwe­sty­cja we flotę OH-58D nie jest uza­sad­niona. W marcu 2014 r. wstrzy­mano wszel­kie prace nad OH-58F.
W roku budże­to­wym 2014 US Army roz­po­częła pro­ces stop­nio­wego wyco­fy­wa­nia star­szych modeli – OH-58A/C, floty OH-58D Kiowa Warrior oraz śmi­głow­ców szkol­nych TH-67 Creek. Oficjalne zakoń­cze­nie służby śmi­głow­ców OH-58D Kiowa Warrior nastą­piło 25 stycz­nia 2017 r. Wycofywanie ostat­nich OH-58A/C oraz TH-67 ma zakoń­czyć się w roku budże­to­wym 2019.

AH-64 w roli śmi­głowca zwia­dow­czego

Pomysł na wyko­rzy­sta­nie śmi­głow­ców sztur­mo­wych Apache do pro­wa­dze­nia zwiadu poja­wił się wraz z wdro­że­niem tech­no­lo­gii pozwa­la­ją­cej na zdalną kon­trolę przez załogi śmi­głow­ców samo­lo­tów zdal­nie pilo­to­wa­nych. W 2009 r. w AH-64D Block III (który ozna­czono póź­niej jako AH-64E Guardian) zain­sta­lo­wano sys­tem Lockheed Martin VUIT‑2 (Video UAS Interoperability Teaming Level 2). Pozwala on na odbie­ra­nie i zarzą­dza­nie obra­zami video oraz danymi doty­czą­cymi celów naziem­nych prze­ka­zy­wa­nymi z samo­lo­tów i pojaz­dów bez­za­ło­go­wych w cza­sie rze­czy­wi­stym.
System VUIT‑2 zapew­nia tzw. drugi poziom inte­ro­pe­ra­cyj­no­ści na linii pojazd zało­gowy – bez­za­ło­gowy (LOI‑2 – Level of Interoperability). Nie pozwala jesz­cze na prze­ję­cie peł­niej kon­troli nad samo­lo­tem bez­za­ło­go­wym. Jednakże naj­więk­szą nie­do­god­no­ścią sys­temu VUIT‑2 jest to, że pozwala na komu­ni­ko­wa­nie się wyłącz­nie z posia­da­nymi przez armię RPA typu MQ-1C Grey Eagle.
W 2015 r. roz­po­częto testo­wa­nie sys­temu firmy L3 Communications nazwa­nego MUMT‑2 (Manned/Unmanned Teaming 2). Zapewnia on inte­ro­pe­ra­cyj­ność na pozio­mie LOI‑2, ale pozwala na komu­ni­ko­wa­nie się z mniej­szymi RPA typu RQ-7B Shadow, będą­cymi rów­nież na wypo­sa­że­niu armii.
Ostatecznie w AH-64E zaim­ple­men­to­wany został sys­tem VUIT‑2 pozwa­la­jący na komu­ni­ko­wa­nie się wyłącz­nie z samo­lo­tami MQ-1C, nato­miast w mode­lach AH-64D Block II zamon­to­wano sys­tem MUMT‑2 pozwa­la­jący na komu­ni­ko­wa­nie się wyłącz­nie z samo­lo­tami RQ-7B. Docelowo wszyst­kie nowe AH-64E oraz zmo­der­ni­zo­wane do stan­dardu E AH-64D Block II mają otrzy­mać uni­wer­salny sys­tem MUMT‑X pozwa­la­jący na kon­tro­lo­wa­nie zarówno samo­lo­tów MQ-1C jak i RQ-7B.
MUMT‑X będzie też zapew­niać poziom inte­ro­pe­ra­cyj­no­ści LOI‑4 ozna­cza­jący moż­li­wość zdal­nego uży­cia uzbro­je­nia prze­no­szo­nego przez RPA (przy wyko­rzy­sta­niu wła­snych czuj­ni­ków lub czuj­ni­ków pokła­do­wych RPA) oraz moż­li­wość prze­ję­cia w powie­trzu bez­po­śred­niej kon­troli nad RPA (zmiana kie­runku lotu, wyzna­cza­nie nowej trasy, zadań itd.).

  • Paweł Henski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE