Profesor Zbigniew Puzewicz

Prezentacja modelu użytkowego artyleryjskiego dalmierza laserowego, późniejszego Portlanda, dla delegacji rządowej Peru, 1973 r.

Prezentacja modelu użyt­ko­wego arty­le­ryj­skiego dal­mie­rza lase­ro­wego, póź­niej­szego Portlanda, dla dele­ga­cji rzą­do­wej Peru, 1973 r.

Przed rokiem poże­gna­li­śmy pro­fe­sora Zbigniewa Puzewicza, czło­wieka któ­rego bez­sprzecz­nie można posta­wić wśród naj­wy­bit­niej­szych pol­skich kon­struk­to­rów uzbro­je­nia i sprzętu woj­sko­wego ostat­niego stu­le­cia. Był kon­struk­to­rem pierw­szych pol­skich lase­rów, potem urzą­dzeń lase­ro­wych o prze­zna­cze­niu woj­sko­wym, medycz­nym i prze­my­sło­wym, a przez ostat­nie ćwierć­wie­cze oddany był tech­nice rakie­to­wej, w któ­rej zapi­sał się na kar­tach histo­rii jako twórca inte­li­gen­cji prze­no­śnych prze­ciw­lotni-czych zesta­wów rakie­to­wych Grom
i Piorun. Poniższy arty­kuł ma na celu przed­sta­wie­nie mniej zna­nych kart życio­rysu Profesora i osią­gnięć kie­ro­wa­nych przez Niego zespo­łów.

Chociaż więk­szość lat jego zawo­do­wej aktyw­no­ści przy­pa­dło na czasy nie­ła­twe dla Polski, pol­skiej nauki oraz prze­my­słu obron­nego – naj­pierw Polski Ludowej, a potem prze­kształ­ceń ustro­jo­wych i celo­wego nisz­cze­nia pol­skich kom­pe­ten­cji w sfe­rze badań nad zaawan­so­wa­nymi roz­wią­za­niami mogą­cymi zna­leźć zasto­so­wa­nie w sprzę­cie woj­sko­wym (nota­bene pro­ces ten trwa to do dziś) – zawsze sta­wiał na samo­dzielne opa­no­wa­nie w kraju klu­czo­wych tech­no­lo­gii i uru­cho­mie­nie pro­duk­cji wła­snych roz­wią­zań, bazu­jąc na – nie­do­ce­nia­nym przez wielu daw­niej i obec­nie – poten­cjale pol­skiej nauki oraz kom­pe­ten­cjach wytwór­czych wielu pod­mio­tów, czę­sto nie­wiel­kich i wcze­śniej nie zaj­mu­ją­cych się pro­duk­cją obronną.
Przez nie­mal 70 lat swej zawo­do­wej aktyw­no­ści, za począ­tek któ­rej uznać należy uzy­ska­nie w 1952 r. tytułu zawo­do­wego inży­niera, po zakoń­cze­niu stu­diów pierw­szego stop­nia na Wydziale Elektrycznym Politechniki Gdańskiej, prof. dr inż. Zbigniew Puzewicz pro­wa­dził pio­nier­skie w skali kraju, a nie­kiedy Europy czy nawet świata, prace nad naj­bar­dziej wów­czas zaawan­so­wa­nymi roz­wią­za­niami i tech­no­lo­giami. Choć począt­kowo były to głów­nie bada­nia pod­sta­wowe, z cza­sem wśród pro­wa­dzo­nych pro­jek­tów przy­by­wało tych reali­zo­wa­nych na rzecz medy­cyny, gospo­darki naro­do­wej, wresz­cie obron­no­ści i bez­pie­czeń­stwa pań­stwa, na któ­rych – z oczy­wi­stych wzglę­dów – ten arty­kuł się kon­cen­truje.
Od 1952 r. do swej śmierci w marcu 2018 r. Zbigniew Puzewicz zwią­zany był z Wojskową Akademią Techniczną, gdzie – rów­no­le­gle z pracą naukową i dydak­tyczną – skoń­czył stu­dia dru­giego stop­nia i uzy­skał tytuł magi­stra. W 1956 r. objął pierw­sze sta­no­wi­sko kie­row­ni­cze – szefa Zakładu Techniki Fal Ultrawielkich Częstotliwości Wydziału Elektroradiotechnicznego WAT. W 1960 r. obro­nił pracę dok­tor­ską „Rodzaje falo­wo­dów w otwar­tych struk­tu­rach prze­my­sło­wych” i rok póź­niej objął kie­row­nic­two nad Katedrą Podstaw Radiotechniki Wydziału Elektroradiotechnicznego WAT. W niej zaini­cjo­wał prace nad mase­rami (ang. Microwave Amplification by Stimulated Emission of Radiation), czyli urzą­dze­niami wytwa­rza­ją­cymi lub wzmac­nia­ją­cymi mikro­fale poprzez zja­wi­sko emi­sji wymu­szo­nej w ato­mach lub czą­stecz­kach. Maser może wytwa­rzać wiązkę spój­nych fal. Zastosowanie mase­rów widziano wów­czas jako: gene­ra­to­rów wzor­co­wych (pomiar czasu), we wzmac­nia­czach mikro­fa­lo­wych o dużym odstę­pie S/N, radio­te­le­sko­pach czy sys­te­mach łącz­no­ści, w tym z obiek­tami znaj­du­ją­cymi się w prze­strzeni kosmicz­nej (ewen­tu­alne zasto­so­wa­nie woj­skowe). Laboratoryjny maser rubi­nowy, przy współ­pracy sio­strza­nej Katedry Urządzeń Mikrofalowych, na czele któ­rej stał Kazimierz Dzięciołowski (póź­niej­szy pro­fe­sor), zespół Puzewicza uru­cho­mił w lutym 1963 r. W Polsce palma pierw­szeń­stwa należy się jed­nak Uniwersytetowi im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (maser amo­nia­kalny) i Pracowni Fal Ultrakrótkich Zakładu Ferromagnetyków Instytutu Fizyki PAN (maser rubi­nowy chło­dzony cie­kłym azo­tem), gdzie takie urzą­dze­nie uru­cho­miono jesz­cze w 1962 r. Co cie­kawe, mono­krysz­tały korun­dowe, tzw. sztuczne rubiny na potrzeby masera Wojskowej Akademii Technicznej, wyko­nała Huta Aluminium w Skawinie, zatem już wów­czas można dopa­try­wać się pierw­szych kon­kret­nych zadań zwią­za­nych z zaawan­so­wa­nymi roz­wią­za­niami loko­wa­nymi przez zespól Puzewicza w kra­jo­wym przemyśle.Logiczną kon­ty­nu­acją prac nad mase­rami była tema­tyka lase­rów, dzia­ła­ją­cych na podob­nej zasa­dzie, ale emi­tu­ją­cych pro­mie­nio­wa­nie elek­tro­ma­gne­tyczne z zakresu świa­tła widzial­nego, ultra­fio­letu lub pod­czer­wieni. Takie urzą­dze­nie po raz pierw­szy uru­cho­miono w Polsce 20 sierp­nia 1963 r. Był to laser helowo-neo­nowy (gazowy), gene­ru­jący pro­mie­nio­wa­nie pod­czer­wone o dłu­go­ści fali 1,15 μm. Sukces ten był dzie­łem naukow­ców zespołu z Katedry Podstaw Radiotechniki, kie­ro­wa­nej przez Puzewicza, która także w tym przed­się­wzię­ciu kon­ty­nu­owała współ­pracę z Katedrą Urządzeń Mikrofalowych Kazimierza Dzięciołowskiego (patrz także WiT 1/2019). 19 wrze­śnia 1963 r. na WAT prze­pro­wa­dzono pierw­szą trans­mi­sję głosu i muzyki za pomocą lasera He-Ne. W wyko­na­niu ele­men­tów optycz­nych do pierw­szych lase­rów z WAT uczest­ni­czyło Centralne Laboratorium Aparatury Pomiarowej i Optyki, zaś lampy bły­sko­wej Biuro Rozwoju Lamp Oświetleniowych Zakładów Wytwórczych Lamp Elektrycznych im. Róży Luksemburg, część oprzy­rzą­do­wa­nia wyko­nał Przemysłowy Instytut Elektroniki.

Model pierwszego dalmierza laserowego powstałego w zespole Zbigniewa Puzewicza w latach 1966–1967.

Model pierw­szego dal­mie­rza lase­ro­wego powsta­łego w zespole Zbigniewa Puzewicza w latach 1966 – 1967.

Te nie­wąt­pliwe suk­cesy stały się pod­stawą powo­ła­nia, decy­zją Prezesa Rady Ministrów z 28 maja 1963 r., Zespołu Problemowego Elektroniki Kwantowej przy Komitecie ds. Techniki, na czele któ­rego sta­nął prof. dr inż. Janusz Groszkowski, nestor pol­skiej radio­tech­niki, do któ­rego zapro­szono także dr. Puzewicza. Zadaniem zespołu było koor­dy­no­wa­nie badań zwią­za­nych z tech­niką lase­rową w Polsce i jej zasto­so­wa­niami prak­tycz­nymi. W tym kon­tek­ście wska­zy­wano m.in. medy­cynę, prze­mysł meta­lur­giczny, geo­de­zję i tele­ko­mu­ni­ka­cję (o zasto­so­wa­niach mili­tar­nych oczy­wi­ście nie wspo­mi­nano).
Także w tym samym roku – 7 listo­pada – w zespole Zbigniewa Puzewicza uru­cho­miono pierw­szy w naszym kraju laser na ciele sta­łym – rubi­nie. Syntetyczne rubiny dostar­czyła huta ze Skawiny, zaś oszli­fo­wało je Centralne Laboratorium Aparatury Pomiarowej i Optyki. Wkrótce potem zaczęto prace nad jego wyko­rzy­sta­niem w medy­cy­nie, a kon­kret­nie w koagu­la­cji tka­nek (np. do przy­kle­ja­nia odkle­jo­nej od dna oka siat­kówki). Ten kie­ru­nek prac roz­wi­jany był także w kolej­nych latach, czego efek­tem było wdro­że­nie do pro­duk­cji w Centralnym Laboratorium Optyki zmo­der­ni­zo­wa­nych koagu­la­to­rów lase­ro­wych KL-3 (mode­lowy KL-1 i pro­to­ty­powe KL-2 oraz KL-3 powstały na WAT). W ten spo­sób Polska stała się dru­gim na świe­cie, po Stanach Zjednoczonych, pro­du­cen­tem lase­ro­wych przy­rzą­dów chi­rur­gicz­nych.
W 1964 r. Wojskowa Akademia Techniczna i zespoły Puzewicza oraz Dzięciołowskiego odno­to­wały kolejne suk­cesy. W czerwcu uru­cho­miono laser na szkle neo­dy­mo­wym, zaś we wrze­śniu jego odmianę z gło­wicą chło­dzoną wodą. Szkło neo­dy­mowe do tych urzą­dzeń zostało wyto­pione w kraju. Pod koniec roku gotowe do prób było także pierw­sze w Polsce użyt­kowe urzą­dze­nie lase­rowe – koagu­la­tor dla medy­cyny, który wkrótce prze­ka­zano Klinice Okulistycznej Akademii Medycznej w Warszawie. Zainicjowano także prace nad mikro­drą­żar­kami lase­ro­wymi (na rubi­nie i szkle neo­dy­mo­wym) do wypa­la­nia otwo­rów w bar­dzo twar­dych mate­ria­łach.
W tym samym roku testo­wano także nowe lasery gazowe, z różną dłu­go­ścią gene­ro­wa­nych fal i pro­wa­dzono prace nad tzw. lase­rami pół­prze­wod­ni­ko­wymi.
Zainicjowanie prac nad lase­rami do zasto­so­wań woj­sko­wych przy­pada na rok 1965. Opracowano wów­czas zało­że­nia pro­jek­towe dal­mie­rza lase­ro­wego, zapro­jek­to­wano i wyko­nano zespoły optyczne oraz wzmac­niacz odbior­nika pro­mie­nio­wa­nia, powstało także serce urzą­dze­nia – laser z wiru­ją­cym pry­zma­tem i ukła­dem syn­chro­ni­zu­ją­cym. W kolej­nym roku, w ramach tegoż pro­gramu wyko­nano: licz­nik deka­dowy, optykę nadaw­czą i odbior­czą, układ celow­ni­czy, układy zasi­la­nia oraz wzmac­nia­cze. Prace wów­czas pro­wa­dzono bar­dzo szybko, mimo kilku reali­zo­wa­nych rów­no­le­gle pro­jek­tów, i już we wrze­śniu 1966 r. udało się uru­cho­mić model labo­ra­to­ryjny dal­mie­rza z reje­stra­cją oscy­lo­gra­ficzną.
25 grud­nia 1966 r. po raz pierw­szy włą­czono zmo­der­ni­zo­wany model dal­mie­rza lase­ro­wego na rubi­nie z modu­la­cją dobroci na wiru­ją­cym pry­zma­cie i wyko­nano za jego pomocą pomiar odle­gło­ści z budyn­ków WAT do Pałacu Kultury i Nauki (7260 m).
Prawdziwym prze­ło­mem stał się jed­nak rok 1967, gdy roz­po­częto reali­za­cję pracy Bruksela, któ­rej celem było okre­śle­nie obsza­rów zasto­so­wań elek­tro­niki kwan­to­wej w uzbro­je­niu i sprzę­cie woj­sko­wym. Między innymi także z myślą o roz­sze­rze­niu zakresu zasto­so­wań lase­rów na sferę obron­no­ści, dotych­cza­sowa Katedra Podstaw Radiotechniki została prze­kształ­cona w samo­dzielny Instytut Elektroniki Kwantowej WAT, na czele któ­rego sta­nął dr inż. Zbigniew Puzewicz.
W ramach prac nad mode­lem dal­mie­rza lase­ro­wego, na tym eta­pie już użyt­ko­wym, pro­wa­dzono bada­nia ele­men­tów i pod­ze­spo­łów, w tym powta­rzal­no­ści para­me­trów emi­to­wa­nych impul­sów, wpro­wa­dzono poprawki kon­struk­cyjne do gło­wicy lase­ro­wej oraz układu zapło­no­wego. Kontynuowano także prace nad cyfro­wym licz­ni­kiem do dal­mie­rza, w który pla­no­wano wypo­sa­żyć czołg.
Rozpoczęto także prace nad kon­cep­cją urzą­dze­nia tre­nin­go­wego (symu­la­tora) do ćwi­czeń strze­la­nia ogniem na wprost (póź­niej­szy temat Tampico), okre­śla­nego wów­czas LUT (Laserowe Urządzenie Treningowe), prze­zna­czo­nego do nauki celo­wa­nia z czołgu T-55. W skład urzą­dze­nia wcho­dziły zespoły: nadaw­czy z lase­rem na szkle ND³*+ i optyką o sta­łej ogni­sko­wej, z oku­la­rem prze­suw­nym w płasz­czyź­nie pio­no­wej za pomocą noniu­sza śruby mikro­me­trycz­nej i zespół odbior­czy z czte­rema detek­to­rami na kor­pu­sie czołgu oraz zespół sygna­li­za­cyjny pra­wi­dło­wego wyce­lo­wa­nia – tra­fie­nia czołgu celu – w postaci kostki dym­nej z mie­sza­niny piro­tech­nicz­nej. Nieco wyprze­dza­jąc czas należy wspo­mnieć, że wyko­nano sześć modeli LUT, które posłu­żyły za bazę do opra­co­wa­nia sys­temu Tampico.
Dbając o moż­li­wość imple­men­ta­cji opra­co­wa­nych przez naukow­ców roz­wią­zań, zor­ga­ni­zo­wano w Wojskowej Akademii Technicznej Zakład Produkcji Doświadczalnej, w któ­rym roz­po­częto pro­duk­cję lase­rów mole­ku­lar­nych cią­głego dzia­ła­nia o mocy 200 W do zasto­so­wań prze­my­sło­wych (np. łącze­nia cera­miki i innych mate­ria­łów nie­me­ta­licz­nych, pre­cy­zyj­nego cię­cia i spa­wa­nia metali, wyko­ny­wa­nia otwo­rów itp.). Zatem, już w kilka lat po uru­cho­mie­niu przez naukow­ców w mun­du­rach pierw­szego w Polsce lasera w warun­kach labo­ra­to­ryj­nych, w pro­duk­cji znaj­do­wało się kilka typów urzą­dzeń lase­ro­wych, które zna­la­zły w pełni „poko­jowe” zasto­so­wa­nie. Jednocześnie w zespole Puzewicza kon­ty­nu­owano prace nad urzą­dze­niami dla woj­ska. W 1968 r. zakoń­czono prace nad mode­lem prze­no­śnego dal­mie­rza lase­ro­wego, opra­co­wano także i wyko­nano model lase­ro­wego dal­mie­rza czoł­go­wego, zaś w kolej­nym roku jego model użyt­kowy. Powstał także pro­jekt wstępny loka­tora optycz­nego do wykry­wa­nia i śle­dze­nia celów powietrz­nych, wyko­nano także część jego ele­men­tów i zespo­łów.
Prac reali­zo­wa­nych na rzecz woj­ska było u schyłku lat 60. już tak dużo, że w IEK WAT zaczęto je trak­to­wać sys­te­mowo, czego zwień­cze­niem było wewnętrzne opra­co­wa­nie wska­zu­jące na per­spek­ty­wiczne obszary zasto­so­wa­nia lase­rów w uzbro­je­niu i sprzę­cie.
Schyłek lat 60. to kon­ty­nu­acja prac nad prze­no­śnym dal­mie­rzem lase­ro­wym, w któ­rym wpro­wa­dzono zmiany kon­struk­cyjne wyni­ka­jące z badań kwa­li­fi­ka­cyj­nych. Coraz bar­dziej obie­cu­jący był także temat zwią­zany z symu­la­cją za pomocą lasera strze­lań z armat czoł­go­wych. Opracowano i wyko­nano pierw­sze modele ele­men­tów takich sys­te­mów wspo­ma­ga­nia szko­le­nia wojsk (nadaj­nika, odbior­nika i elek­tro­nicz­nego zespołu ste­ro­wa­nia) oraz doko­nano kry­tycz­nej ana­lizy tak­tyczno-tech­nicz­nej urzą­dzeń lase­ro­wych do nich prze­zna­czo­nych do zasto­so­wa­nia.

  • Andrzej Kiński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE