Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej o przy­szło­ści pol­skiego prze­my­słu obron­nego

2 marca odbyła się w Warszawie debata „COP XXI wieku: wyzwa­nia sto­jące przed pol­skim prze­my­słem obron­nym”, którą zor­ga­ni­zo­wała redak­cja „Gazety Polskiej”. Partnerem debaty była Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. Wzięli w niej udział m.in. sekre­tarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Bartosz Kownacki, prze­wod­ni­czący sej­mo­wej Komisji Obrony Narodowej Michał Jach, a także pre­zes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej Arkadiusz Siwko.

Głównym tema­tem debaty był wpływ reali­za­cji Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych w latach 2013 – 2022 na roz­wój pol­skiego prze­my­słu obron­nego, któ­rego trzo­nem są spółki sku­pione w PGZ. Dyskutanci byli zgodni, że dzia­ła­nia zwią­zane z moder­ni­za­cją Wojska Polskiego muszą pobu­dzać roz­wój pol­skiej „zbro­je­niówki”, ale zara­zem powinna ona w więk­szym stop­niu współ­pra­co­wać z innymi sek­to­rami i bran­żami gospo­darki oraz nauką, a także inten­sy­fi­ko­wać aktyw­ność na ryn­kach zagra­nicz­nych. To wszystko wymaga nie tylko ści­słej współ­pracy pomię­dzy prze­my­słem i MON, ale także dal­szych zmian struk­tu­ral­nych w samym prze­my­śle i zmian men­tal­no­ści kadry nim zarzą­dza­ją­cej.
Spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej mają kom­pe­ten­cje, by brać udział we wszyst­kich 14 pro­gra­mach Planu. Jeśli nawet przed­się­bior­stwa nie dys­po­nują nimi bez­po­śred­nio, to są w sta­nie wdro­żyć tech­no­lo­gie z zewnątrz i je roz­wi­jać.
Polski prze­mysł zbro­je­niowy ma duży poten­cjał – stwier­dził pre­zes Arkadiusz Siwko. Dodał też: Jest rze­czą zro­zu­miałą, że plan moder­ni­za­cji sił zbroj­nych ogło­szony przez pań­stwo pol­skie powi­nien być w naj­bliż­szych latach ele­men­tem cał­ko­wi­tego uno­wo­cze­śnie­nia prze­my­słu zbro­je­nio­wego w Polsce. Całkowitego, to zna­czy doty­czą­cego wszyst­kich jego aspek­tów – od struk­tury zarzą­dza­nia po pro­dukt, który będzie w efek­cie zamó­wień dostar­czany.
Procesy te zostały zaini­cjo­wane w ostat­nich latach, nie­mniej bar­dzo wiele jest jesz­cze do zro­bie­nia. Nadal w samym PGZ dal­szego uspraw­nie­nia wymaga koor­dy­na­cja dzia­łań i komu­ni­ka­cja pomię­dzy przed­się­bior­stwami.
Chodzi o ujed­no­li­ce­nie sys­temu zarzą­dza­nia, żeby te zakłady rze­czy­wi­ście funk­cjo­no­wały wła­ści­wie i wypeł­niały cele eko­no­miczne i żeby to było współ­za­rzą­dza­nie, a nie tylko nad­zór wła­ści­ciel­ski nad poszcze­gól­nymi zakła­dami. Obecny Zarząd PGZ zamie­rza jesz­cze w tym roku wdro­żyć nowe zasady – powie­dział pre­zes PGZ S.A.
Prezes Arkadiusz Siwko zapo­wie­dział, że w kwiet­niu zosta­nie opu­bli­ko­wana nowa stra­te­gia Grupy, zaś pro­ces inte­gra­cji zakła­dów prze­my­słu obron­nego będą­cych wła­sno­ścią Skarbu Państwa powi­nien zakoń­czyć się jesz­cze w tym roku. Główny nacisk zosta­nie poło­żony na inte­gra­cję sys­temu zarzą­dza­nia spół­kami PGZ, a także poli­tykę eks­por­tową.
Chcemy w tej mate­rii ujed­no­li­cić wszyst­kie pro­ce­dury i dopro­wa­dzić do współ­za­rzą­dza­nia przez Polską Grupę Zbrojeniową cało­ścią tego sek­tora. Jeżeli star­tu­jemy od sytu­acji, w któ­rej koope­ra­cja pomię­dzy prze­my­słem zbro­je­nio­wym a naszymi przed­sta­wi­ciel­stwami dyplo­ma­tycz­nymi miała cha­rak­ter bar­dzo ogra­ni­czony, jeżeli sobie uświa­do­mimy, że na rynku jest obec­nych ponad 100 umów pośred­nic­twa, z któ­rych nic nie wynika, a są one czę­sto zawie­rane w for­mie wyłącz­no­ści, to nie możemy się dzi­wić, że przy­chody z eks­portu są znacz­nie poni­żej naszych moż­li­wo­ści – wyja­śniał Arkadiusz Siwko.
Dostrzega to także mini­ster Bartosz Kownacki – Mamy świa­do­mość, w jakim sta­nie jest pol­ski prze­mysł zbro­je­niowy i że trzeba mu pomóc. Choć pod­kre­ślił, że resor­towi obrony łatwiej współ­pra­cuje się z zakła­dami pań­stwo­wymi, jed­nak ich wyniki eko­no­miczne wska­zują, że jest on w złej kon­dy­cji, a eks­por­tuje mniej – mimo nie­po­rów­na­nie więk­szego poten­cjału – niż firmy pry­watne. Zdarza się rów­nież, że eks­por­tem nie są zain­te­re­so­wane firmy mające dobre wyroby.
Prezes PGZ dodał także, że zwięk­sze­nie eks­portu przez firmy PGZ nie zależy wyłącz­nie od wspar­cia pań­stwa, zmiany wymaga rów­nież podej­ście kadry zarzą­dza­ją­cej, która czę­sto nadal ma trud­no­ści z funk­cjo­no­wa­niem w warun­kach wol­no­ryn­ko­wych, w warun­kach ostrej kon­ku­ren­cji.


    To jest skrócona wersja artykułu.

    CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE