Pożegnanie japoń­skich Phantomów

Pozegnanie japonskich Phantomow

Pozegnanie japon­skich Phantomow

2 grud­nia 2018 r. w bazie Hyakuri w pre­fek­tu­rze Ibaraki w Japonii, nieco na pół­noc od Tokio, miały miej­sce małe pokazy lot­ni­cze. Pokazy miały upa­mięt­nić ostat­nie dni użyt­ko­wa­nia odrzu­to­wych samo­lo­tów bojo­wych McDonnell Douglas F-4 Phantom II przez jeden z trzech ostat­nich dywi­zjo­nów wypo­sa­żo­nych w ten typ samo­lotu w Siłach Powietrznych Samoobrony Japonii.

302. Taktyczny Dywizjon Myśliwski (Hikotai) który jest już w trak­cie prze­zbro­je­nia w wie­lo­za­da­niowe samo­loty myśliw­skie o cechach utrud­nio­nej wykry­wal­no­ści Lockheed Martin F-35A Lightning II, wycofa wszyst­kie spo­śród pozo­sta­łych w nim jesz­cze Phantomów II do marca 2019 r. Pozostałe dwa dywi­zjony, 501. Hikotai wypo­sa­żony w samo­loty roz­po­znaw­cze RF-4E Phantom II oraz 301. Hikotai, który swego czasu jako pierw­szy został wypo­sa­żony w ten typ samo­lotu, będą na F-4 latały jesz­cze rok dłu­żej, koń­cząc pół wieku uży­cia Phantomów w Japonii.
Nie było wielu uczest­ni­ków tych poka­zów, ale zde­cy­do­wa­nie było wiele Phantomów II! Przed tysią­cami lokal­nych miesz­kań­ców, któ­rzy się tu zebrali (Japończycy wyka­zują silną więź z lot­nic­twem i oczy­wi­ście do foto­gra­fo­wa­nia), usta­wiono długą linię dwu­na­stu Phantomów. Blisko połowę z tych, które jesz­cze pozo­stają w służ­bie. Każdy z dywi­zjo­nów wysta­wił cztery samo­loty, były też dwa samo­loty myśliw­skie McDonnell Douglas F-15J Eagle z 303. Dywizjonu z bazy Komatsu. Jeden z owych dwóch F-15J także pre­zen­to­wał się w powie­trzu, drugi sta­no­wił zapas.
Przed ową linią F-4, bli­żej odwie­dza­ją­cego bazę tłumu, usta­wiono dwa Phantomy z 302. Dywizjonu w spe­cjal­nym, oko­licz­no­ścio­wym malo­wa­niu. Były też inne samo­loty i śmi­głowce, w tym poje­dyn­cze wie­lo­za­da­niowy myśliw­ski Mitsubishi F-2, patro­lowy Kawasaki P-1, Gulfstream IV i śmi­gło­wiec Huey. Hyakuri to także macie­rzy­sta baza dla trzech innych typów stat­ków powietrz­nych: odrzu­to­wych samo­lo­tów szko­le­nia zaawan­so­wa­nego Kawasaki T-4, śmi­głow­ców Sikorsky UH-60J Blackhawk i samo­lo­tów Raytheon U-125A. Na wysta­wie poka­zano też po jed­nym egzem­pla­rzu z każ­dego z wymie­nio­nych typów. Blackhawk także wziął udział w poka­zach w locie, demon­stru­jąc symu­lo­waną misję poszu­ki­waw­czo-ratow­ni­czą.
Niestety pogoda nie roz­piesz­czała, choć dzień przed poka­zami była naprawdę wspa­niała, ale w dniu poka­zów całe niebo było pokryte chmu­rami. Program poka­zów w locie zaczął się od prze­lotu sze­ściu Phantomów, po dwa z każ­dego z dywi­zjo­nów. Wszystkie star­to­wały parami. Wykonały one jeden niski prze­lot w for­ma­cji nad pasem. Później pary z każ­dego z dywi­zjo­nów zapre­zen­to­wały się na osob­nych wystę­pach w powie­trzu, dwu­krot­nie w cza­sie poka­zów lot­ni­czych w tym dniu.
Pomimo, że F-4 Phantom to duży samo­lot o znacz­nym pro­mie­niu zakrętu, czyli nie za bar­dzo nadaje się do poka­zów lot­ni­czych japoń­scy piloci zapre­zen­to­wali bar­dzo dyna­miczny występ. Interesujące jest to, że załogi samo­lo­tów wie­lo­krot­nie prze­la­ty­wały nad tłu­mem, choć zacho­wu­jąc bez­pieczną wyso­kość, lecąc czę­sto pro­sto­pa­dle do linii publicz­no­ści, coś czego nie widzimy na poka­zach lot­ni­czych w Europie. Dwa wie­lo­za­da­niowe samo­loty myśliw­skie F-4EJ Phantom z 302. Hikotai prze­le­ciały rów­no­le­gle do linii tłumu, a następ­nie wyko­nały ostry zakręt w prawo nad publicz­no­ścią, tym samym jed­nak pre­zen­tu­jąc swoje cie­kawe malo­wa­nie od góry. Pokaz tych maszyn zaczął się od symu­lo­wa­nego startu alar­mo­wego. Ten sam sce­na­riusz prze­wi­dziano dla dwóch roz­po­znaw­czych RF-4 z 501. Hikotai. Samoloty wyko­ny­wał ostry zakręt w kie­runku na tłum z jed­no­cze­snym nabo­rem wyso­ko­ści, dając tym samym oka­zję do wyko­na­nia bar­dzo uni­kal­nych zdjęć.
Pomimo faktu, że pokazy lot­ni­cze trwały tylko kilka godzin, z dość długą prze­rwą na lunch, oraz pomimo tego, że pre­zen­to­wano tu głów­nie Phantomy, był to jeden z lep­szych poka­zów, w jakim ostat­nio uczest­ni­czy­li­śmy. Uczestniczyliśmy w wielu poka­zach z udzia­łem Phantomów, ale musimy przy­znać, że ten był wyjąt­kowy.

Historia

Japonia była jed­nym z pierw­szych kra­jów, który wyra­ził chęć zakupu w Stanach Zjednoczonych bar­dzo wów­czas nowo­cze­snych wie­lo­za­da­nio­wych samo­lo­tów myśliw­skich F-4 Phantom II dys­po­nu­ją­cych wyso­kimi moż­li­wo­ściami bojo­wymi. Miały one zastą­pić uży­wane w Japonii myśliwce F-104J Starfighter.
1 listo­pada 1968 r. Japonia pod­pi­sała poro­zu­mie­nie z firmą McDonnell Douglas, jed­no­cze­śnie ogło­szono, że kraj ten będzie jed­nym z nie­licz­nych, który podej­mie ich licen­cyjną pro­duk­cję. W kolej­nych latach Powietrzne Siły Samoobrony Japonii otrzy­mały łącz­nie 154 wie­lo­za­da­niowe samo­loty myśliw­skie F-4EJ i roz­po­znaw­cze RF-4E. F-4EJ (wer­sja eks­por­towa F-4E dla Japonii) była bar­dzo podobna do F-4E Phantom II, ale nie dys­po­no­wała moż­li­wo­ściami zaopa­try­wa­nia się w dodat­kowe paliwo w locie oraz miała ogra­ni­czone moż­li­wo­ści zwal­cza­nia obiek­tów naziem­nych, zgod­nie z japoń­ską wybit­nie obronną dok­tryną. W związku z tym samo­loty F-4EJ dostar­czono bez kom­pu­te­ro­wego (ana­lo­go­wego) bom­bar­dier­skiego sys­temu celow­ni­czego AN/AJB-7.

  • George Karavantos

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE