Nie tylko z powie­trza – okrę­towe i lądowe wyrzut­nie Hellfire’ów

odpalenie pocisku Hellfire II z LRSAV

Moment odpa­le­nia poci­sku Hellfire II z LRSAV.

Pierwsze odpa­le­nie kie­ro­wa­nego poci­sku rakie­to­wego AGM-114L Hellfire Longbow z okrętu typu LCS, prze­pro­wa­dzone w lutym tego roku, to rzadki przy­kład uży­cia Hellfire’a z wyrzutni innej niż lot­ni­cza. Wykorzystajmy zatem to zda­rze­nie jako pre­tekst do krót­kiego prze­glądu przy­pad­ków zasto­so­wa­nia poci­sków rodziny Hellfire jako broni rakie­to­wej klasy „powierzch­nia – powierzch­nia”.

Temat tego arty­kułu sku­pia się na dość wycin­ko­wym aspek­cie histo­rii prze­ciw­pan­cer­nego poci­sku kie­ro­wa­nego Lockheed Martin AGM-114 Hellfire, zatem pomija wiele zagad­nień zwią­za­nych z roz­wo­jem tego poci­sku, jako broni lot­ni­czej. Niemniej warto przy­po­mnieć, że AGM-114 skon­stru­owano jako ele­ment wyspe­cja­li­zo­wa­nego sys­temu prze­ciw­pan­cer­nego, któ­rego głów­nym kom­po­nen­tem był śmi­gło­wiec AH-64 Apache – nosi­ciel Hellfire’ów. Miały być one sku­teczną bro­nią prze­ciw czoł­gom sowiec­kiej kon­struk­cji. Jednak w swym ory­gi­nal­nym zasto­so­wa­niu użyte zostały w zasa­dzie tylko pod­czas ope­ra­cji Desert Strom. Dzisiaj Hellfire’y są koja­rzone głów­nie jako broń bez­za­ło­gow­ców MQ-1 i MQ-9 – „pogrom­ców” pół­cię­ża­ró­wek japoń­skiej pro­duk­cji oraz narzę­dzie do prze­pro­wa­dza­nia tzw. extra­ju­di­cial kil­lings (egze­ku­cje poza­są­dowe) przez wła­dze Stanów Zjednoczonych poza ich tery­to­rium.
Jednak ory­gi­nal­nie AGM-114 był bro­nią prze­ciw­pan­cerną o bar­dzo dużym poten­cjale, czego być może naj­lep­szym przy­kła­dem była wła­śnie, samo­na­pro­wa­dza­jąca się za pomocą aktyw­nego radio­lo­ka­tora pra­cu­ją­cego w paśmie mili­me­tro­wym, wer­sja AGM-114L.
Tytułem wstępu warto też odno­to­wać prze­kształ­ce­nia w prze­my­śle zbro­je­nio­wym Stanów Zjednoczonych zwią­zane z histo­rią AGM-114 (zob. kalen­da­rium). Pod koniec lat 80. zaczęła roz­pa­dać się na mniej­sze spółki kor­po­ra­cja Rockwell International, a w grud­niu 1996 r. jej oddziały branży aero-nautyczno-zbro­je­nio­wej wyku­pił Boeing Integrated Defense Systems (obec­nie Boeing Defense, Space & Security, do któ­rego należy też McDonnell Douglas – pro­du­cent AH-64). W 1995 r. Martin Marietta połą­czył się z Lockheedem, two­rząc kor­po­ra­cję Lockheed Martin, któ­rej oddział Missiles & Fire Control (LM MFC) pro­du­kuje AGM-114R. Korporacja Westinghouse de facto zban­kru­to­wała w 1990 r. i w ramach restruk­tu­ry­za­cji w 1996 r. sprze­dała swój oddział Westinghouse Electronic Systems (elek­tro­nika woj­skowa) Northrop Grummanowi, który w 2001 r. kupił też Litton Industries. Zaś Hughes Electronics (d. Hughes Aircraft) w 1997 r. połą­czył się z Raytheonem.

Okrętowy Hellfire

Pomysł uzbro­je­nia w ppk jed­no­stek pły­wa­ją­cych – głów­nie szyb­kich, dzia­ła­ją­cych na wodach przy­brzeż­nych, poja­wił się już dawno. Taki trend można obser­wo­wać głów­nie przy oka­zji wystaw uzbro­je­nia mor­skiego, a ini­cja­to­rami takich pomy­słów są na ogół pro­du­cenci ppk, szu­ka­jący zbytu na swoje poci­ski.

  • Adam M. Maciejewski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE