Polskie ści­ga­cze okrę­tów pod­wod­nych

Na zdjęciu ORP Zwrotny. Fot. S. Pudlik/zbiory Muzeum MW

Okręty pro­jektu 912M miały tylko „na chwilę” wcho­dzić w skład 11. Dywizjonu Ścigaczy. Pozostały w nim ponad 30 lat… Na zdję­ciu ORP Zwrotny. Fot. S. Pudlik/zbiory Muzeum MW

Wśród wielu nie­zre­ali­zo­wa­nych w cza­sach PRL-u pro­jek­tów budowy okrę­tów dla naszej floty na czoło wybija się nie­moc z jaką sta­rano się dopro­wa­dzić do powsta­nia jed­no­stek prze­ciw­po­dwod­nych. I nie cho­dzi tylko o cią­gnący się de facto od lat 60. pro­gram znany pod kryp­to­ni­mem Gawron.

W zasa­dzie przez cały okres PRL-u Dowództwo Marynarki Wojennej (DMW) w spra­wie sił prze­ciw­po­dwod­nych nie mogło się do końca zde­cy­do­wać czego tak naprawdę chce. Najpierw, jesz­cze w latach 50., zamie­rzano uru­cho­mić licen­cyjną budowę jed­no­stek proj. 122bis. Po paź­dzier­ni­ko­wej odwilży admi­ra­łom zama­rzyły się wła­sne fre­gaty. W latach 60. ponow­nie zaczęto snuć plany budowy dużych ści­ga­czy, które sys­te­ma­tycz­nie roz­ra­stały się do wiel­ko­ści, jaką osta­tecz­nie repre­zen­tuje wciąż jesz­cze pły­wa­jący pod biało-czer­woną ban­derą ORP Kaszub. Jednak na początku lat 70. znów, tym razem rów­no­le­gle z pro­jek­tem Gawron, uru­cho­miono stu­dium kon­cep­cyjne budowy ści­ga­czy, które porzu­cono dekadę póź­niej. W latach 80. jesz­cze raz „wzięto byka za rogi” i pod przy­kry­ciem okrętu patro­lo­wego pró­bo­wano stwo­rzyć uni­wer­salną jed­nostkę ude­rze­niową dla floty końca XX w. Ale po kolei…

Ścigacze małe, duże i fre­gaty

Do 1955 r. siły ZOP, zresztą jak cała flota, wyglą­dały dość mar­nie. W Helu sta­cjo­no­wały dwa dywi­zjony – Dywizjon Ścigaczy „Szybki” na eta­cie 35/332, w skła­dzie któ­rego znaj­do­wało się 11 jed­no­stek typu MO-D-3 oraz Dywizjon Dozorowców na eta­cie 35206 z trzema przed­wo­jen­nymi minow­cami wz. 1933. Do tego w Świnoujściu pod­po­rząd­ko­wane dowódcy tam­tej­szej Bazy MW były dwa poje­dyn­cze ści­ga­cze – ORP Błyskawiczny typu BMO na eta­cie 35254 i ORP Bitny nie­miec­kiego typu ZPK na eta­cie 35255. W poło­wie lat 50. wszyst­kie te jed­nostki prak­tycz­nie nie miały już więk­szej war­to­ści bojo­wej, bo były wypo­sa­żone tylko w zrzut­nie bomb głę­bi­no­wych BM-1 i BB-1 (w Polsce znane pod ozna­cze­niami M-1 i B-1) oraz sta­cje hydro­lo­ka­cyjne Tamir-8 i Tamir-10. Bitny został wyco­fany ze służby 8 stycz­nia, a etat roz­for­mo­wano 10 kwiet­nia 1957 r. Pod koniec grud­nia tego samego roku podobny los spo­tkał jeden ści­gacz pro­jektu MO-D-3. Na kolej­nych czte­rech ban­dery opusz­czono w stycz­niu 1959 r., a na pozo­sta­łych sze­ściu i Błyskawicznym ze Świnoujścia – w kwiet­niu 1960, likwi­du­jąc jed­no­cze­śnie zbędne już etaty.
Starania o wcie­le­nie do służby nowych ści­ga­czy trwały od 1950 r., gdy sta­no­wi­sko dowódcy MW PRL obej­mo­wał radziecki kadm. Wiktor Czerokow. Wraz z nim poja­wił się plan znacz­nej roz­bu­dowy naszej floty. Co prawda okręty miały być budo­wane w miarę moż­li­wo­ści
w stocz­niach kra­jo­wych, ale ich pro­jekty w więk­szo­ści być licen­cjami otrzy­ma­nymi z ZSRR. Jedną z nich miał być wła­śnie 122bis. W stocz­nio­wym biu­rze kon­struk­cyj­nym w Zielonodolsku, gdzie całą doku­men­ta­cję przy­go­to­wy­wano, otrzy­mała ona numer 125. Gdy całość tra­fiła do Polski przy­dzie­lono jej ozna­cze­nie „Projekt nr 2”. Według zało­żeń opra­co­wa­nego przez Czerokowa planu (z 21 wrze­śnia 1950 r.) do końca 1955 miało powstać 12 ści­ga­czy. W ślad za tym Państwowy Komitet Planowania Gospodarczego przy­jął w grud­niu 1950 r. pro­gram budowy okrę­tów, który po dłu­gim pro­ce­do­wa­niu i licz­nych popraw­kach 18 sierp­nia 1951 prze­ro­dził się w decy­zję nr 22/S Rady Ministrów. W tym doku­men­cie poja­wia się po raz pierw­szy liczba 50 ści­ga­czy, które mia­łyby zostać zbu­do­wane w kraju. Kolejną decy­zją, nr 35/S z 29 stycz­nia 1952 r., dla „Projektu nr 2” jako miej­sce budowy wska­zano Stocznię Północną w Gdańsku.
Niestety, prze­ka­za­nie doku­men­ta­cji zamiast w 1951 odbyło się dopiero w stycz­niu 1953 r. Mimo tego opóź­nie­nia powstał kolejny plan budowy okrę­tów (pod­pi­sany 19 stycz­nia 1953), według któ­rego do końca 1956 r. utrzy­mano zamiar budowy aż 50 jed­no­stek proj. 122bis. Opóźnienia w przy­ję­ciu doku­men­ta­cji i koniecz­ność jej mozol­nego prze­ro­bie­nia według kra­jo­wych norm spra­wiły, że w 1954 r. pod­jęto jed­nak decy­zję o zanie­cha­niu uru­cho­mie­nia pro­duk­cji w kraju m.in. wła­śnie tych ści­ga­czy. W zamian na 1955 r. wpi­sano zakup 4 takich okrę­tów w ZSRR. Tak też się stało, osta­tecz­nie w latach 1955 – 1957 Polska wydzier­ża­wiła 8 jed­no­stek proj. 122bis.

  • Robert Rochowicz

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE