Polskie lot­nic­two woj­skowe w latach 1962 – 1969

 Polskie lotnictwo wojskowe w latach 1962-1969. Na zdjęciu MiG-21PFM. Fot. WAF

MiG-21 był w latach sześć­dzie­sią­tych i sie­dem­dzie­sią­tych sym­bo­lem nowo­cze­sno­ści pol­skiego lot­nic­twa woj­sko­wego. Na zdję­ciu MiG-21PFM. Fot. WAF

Sześć lat dowo­dze­nia Wojskami Lotniczymi i Obrony Przeciwlotniczej Obszaru Kraju (WL i OPL OK) przez gen. dyw. pil. Jana Frey-Bieleckiego nie wszyst­kim jego prze­ło­żo­nym, tak w kraju jak i w Związku Radzieckim przy­pa­dło do gustu. W 1962 r. zde­cy­do­wano się więc na prze­pro­wa­dze­nie reor­ga­ni­za­cji WL i OPL OK, by pod tym pre­tek­stem naj­pierw zmar­gi­na­li­zo­wać jego rolę – jako dowódcy zbyt samo­dziel­nego, a następ­nie usu­nąć z armii.

Wojska Lotnicze i Obrony Przeciwlotniczej Obszaru Kraju prze­szły w latach 1956 – 1961 wiele zmian orga­ni­za­cyj­nych, dys­lo­ka­cyj­nych i sprzę­to­wych. Nastała era rakie­ty­za­cji Sił Zbrojnych PRL, która odci­snęła swoje piętno rów­nież na lot­nic­twie. Uzbrojenie stało się droż­sze, a w kolejce po nowy sprzęt ramię w ramię z lot­ni­kami sta­nęli żoł­nie­rze Wojsk Rakietowych i Artylerii OPK. Decyzja o zaku­pie dużych ilo­ści bar­dzo dro­gich i wyma­ga­ją­cych znacz­nych inwe­sty­cji w infra­struk­turę i kadrę prze­ciw­lot­ni­czych zesta­wów rakie­to­wych musiała przy­czy­nić się do ogra­ni­cze­nia zakupu nowych samo­lo­tów i śmi­głow­ców. Do końca lat pięć­dzie­sią­tych uda­wało się to jesz­cze pogo­dzić w ramach przy­zna­wa­nych limi­tów finan­so­wych i oso­bo­wych, ale na początku lat sześć­dzie­sią­tych sytu­acja Dowództwa WL i OPL OK nie była już tak kom­for­towa.

Nerwowe mie­siące (1961−1962)

Zgodnie z pole­ce­niem mini­stra Obrony Narodowej gene­rała broni Mariana Spychalskiego, po odby­tej w marcu 1961 r. w Moskwie nara­dzie w spra­wie wpro­wa­dza­nia do uzbro­je­nia nowych typów broni w lipcu dowódca WL i OPL OK przed­sta­wił plan zmian w roz­bi­ciu na lata 1961 – 1965 i 1966 – 1970. Determinantem wszyst­kich pro­po­zy­cji miała być liczba eta­tów, o którą można było powięk­szyć lot­ni­czy rodzaj wojsk. Według Sztabu Generalnego WP gen. Frey-Bieleckiemu pozo­stało do zago­spo­da­ro­wa­nia 6 tys. nowych eta­tów.
Innym nie­zwy­kle istot­nym czyn­ni­kiem były pie­nią­dze, które można byłoby wydać m.in. na nowy sprzęt, ale nie tylko. Wspomniana już koniecz­ność roz­dzie­le­nia środ­ków nie tylko na samo­loty i śmi­głowce, ale także na prze­ciw­lot­ni­cze zestawy rakie­towe znacz­nie ogra­ni­czała moż­li­wość „życze­nio­wego” pla­no­wa­nia zaku­pów, tym bar­dziej, że wszyst­kie naj­now­sze typy uzbro­je­nia miały nie­stety pocho­dzić z importu. Dość szybko oka­zało się, że na przy­kład jeden samo­lot myśliw­ski MiG-21 miał kosz­to­wać tyle co mniej wię­cej pięć otrzy­my­wa­nych z zakła­dów WSK Mielec myśliw­ców Lim-5P (MiG-17PF). Do tego docho­dziły reko­men­da­cje kie­ro­wane przez Zjednoczone Dowództwo Sił Zbrojnych Układu Warszawskiego. Jego „życze­nia” doty­czyły przede wszyst­kim lot­nic­twa fron­to­wego, czyli w pol­skim przy­padku sił pod­po­rząd­ko­wa­nych dowódcy Lotnictwa Operacyjnego. Według tych zale­ceń bojowa część lot­nic­twa miała skła­dać się z czte­rech puł­ków lot­nic­twa myśliw­skiego, sze­ściu puł­ków lot­nic­twa myśliw­sko-sztur­mo­wego, dwóch puł­ków lot­nic­twa roz­po­znaw­czego i jed­nego pułku lot­nic­twa bom­bo­wego.
Przedstawione w lipcu 1961 r. pro­po­zy­cje (oczy­wi­ście podob­nie jak przy oma­wia­niu poprzed­niego okresu, w tym arty­kule zaj­mu­jemy się tylko spra­wami lot­ni­czymi) wycho­dziły z dość odważ­nej decy­zji o zmniej­sze­niu z 52 do 40 liczby pilo­tów w lot­ni­czym pułku bojo­wym. Dalej ruszała lawina wyli­czeń i pro­po­zy­cji roszad w struk­tu­rach i dys­lo­ka­cji. Mniejsza liczba pilo­tów miała skut­ko­wać ogra­ni­cze­niem liczeb­no­ści jed­no­stek szkol­nych. Zakładano, że do 1965 r. będzie można zli­kwi­do­wać jedną z ofi­cer­skich szkół lot­ni­czych (wska­zano OSL nr 5 w Radomiu) i dopa­so­wać do tego struk­turę puł­ków. Do likwi­da­cji wyty­po­wano 64. pułk szkolny z Przasnysza, gdzie bra­ko­wało beto­no­wego pasa na lot­ni­sku. Z tego samego powodu pro­po­no­wano aby 52. pułk szkolny został prze­nie­siony z Podlodowa do Szczytna. Z kolei 61. pułk szkolno-bojowy z Nowego Miasta nad Pilicą miał zostać prze­for­mo­wany w pułk lot­nic­twa myśliw­skiego i włą­czony w skład 1. Korpusu OPL OK. Miał on zastą­pić prze­ka­zany do 3. Korpusu OPL OK 39. pułk lot­nic­twa myśliw­skiego (razem z 13. Dywizją Artylerii OPL OK). Tę zmianę wska­zano jako konieczną dla poprawy ugru­po­wa­nia bojo­wego kor­pusu i powie­rze­nia mu odpo­wie­dzial­no­ści za obronę Górnego Śląska także od połu­dnia. Z kolei jeden z dotych­cza­so­wych kor­pu­śnych puł­ków (45. albo 62. plm) chciano prze­nieść do Lotnictwa Operacyjnego. Tu z kolei 4. plm miał się stać dru­gim wyma­ga­nym puł­kiem lot­nic­twa roz­po­znaw­czego. Trzecim puł­kiem roz­po­znaw­czym miał zostać 33. pułk lot­nic­twa bom­bo­wego, a 7. plb zakła­dano prze­for­mo­wać w bry­gadę. Całość ukła­danki miało dopeł­nić prze­ję­cie przez Lotnictwo Operacyjne mor­skiego 34. plm MW i prze­for­mo­wa­nie go w jed­nostkę myśliw­sko-sztur­mową oraz 15. samo­dziel­nej eska­dry lot­nic­twa roz­po­znaw­czego MW, która miała zacho­wać spe­cja­li­za­cję w pro­wa­dze­niu roz­po­zna­nia nad morzem. 

  • Robert Rochowicz

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE