Polskie lot­nic­two mor­skie 1945 – 1990

Polskie lotnictwo morskie 1945-1990. Mi-14PŁ do zwalczania okrętów podwodnych

Zakup śmi­głow­ców Mi-14 odby­wał się na raty. Najpierw poja­wiło się sześć maszyn zwal­cza­nia okrę­tów pod­wod­nych Mi-14PŁ (na zdję­ciu), potem druga szóstka tej wer­sji i wresz­cie na końcu cztery ratow­ni­cze Mi-14PS. Fot. WAF

Siły zwal­cza­nia okrę­tów pod­wod­nych, ratow­ni­cze i pomoc­ni­cze. W wielu spra­wach orga­ni­za­cyj­nych i sprzę­to­wych lot­nic­two Marynarki Wojennej było uza­leż­nione od decy­zji zapa­da­ją­cych na szcze­blu cen­tral­nym. W nie­któ­rych jed­nak, to ono musiało samo­dziel­nie podej­mo­wać się budo­wa­nia zdol­no­ści do reali­za­cji zadań.

Są dla lot­nic­twa zada­nia, które sku­tecz­nie może ono wyko­nać tylko dys­po­nu­jąc wysoce wyspe­cja­li­zo­wa­nym wypo­sa­że­niem i uzbro­je­niem. W przy­padku dzia­łań na morzu możemy do nich zali­czyć: zwal­cza­nie okrę­tów pod­wod­nych, sta­wia­nie min i tra­ło­wa­nie oraz ratow­nic­two. Także w pol­skiej Marynarce Wojennej dostrze­żono potrzebę posia­da­nia spe­cjal­nych jed­no­stek lot­ni­czych do reali­za­cji tego typu zadań, ale droga do ich sfor­mo­wa­nia nie była ani łatwa, ani szybka…

Trudne początki

Odtwarzanie pol­skiego lot­nic­twa mor­skiego po woj­nie roz­po­częło się od powo­ła­nia do życia klu­cza lot­ni­czego Dowództwa Marynarki Wojennej, któ­rego zada­niem miało być wyko­ny­wa­nie lotów łącz­ni­kowo-trans­por­to­wych. 17 grud­nia 1946 r. klucz otrzy­mał pierw­sze dwa samo­loty Po-2, któ­rych liczbę wkrótce podwo­jono.
W paź­dzier­niku 1946 r. roz­po­częto for­mo­wa­nie dwóch plu­to­nów ochrony lot­nisk MW, któ­rych zada­niem było zabez­pie­cze­nie mie­nia na lot­ni­skach w Pucku i na Babich Dołach. Wcześniej na pierw­szym z nich grupa mary­na­rzy odde­le­go­wana z Dowództwa Marynarki Wojennej odna­la­zła 5 samo­lo­tów łącz­ni­ko­wych Fi 156C Storch i około 20 sil­ni­ków lot­ni­czych Argus. Szybko jed­nak plu­ton ochrony z Babich Dołów prze­nie­siono do Dziwnowa, gdzie 20 grud­nia 1946 r. objął we wła­da­nie ponie­miec­kie lot­ni­sko.
W przy­go­to­wy­wa­nych w tam­tym okre­sie pla­nach roz­woju na kolejne lata pamię­tano o rów­no­mier­nym roz­ło­że­niu akcen­tów na reali­za­cję róż­no­rod­nych zadań. Postulat zakupu wod­no­sa­mo­lo­tów był oczy­wi­ście wypad­kową doświad­czeń z okresu mię­dzy­wo­jen­nego, gdy lot­nic­two mor­skie było wypo­sa­żone tylko i wyłącz­nie w ten typ stat­ków powietrz­nych. Ale doświad­cze­nia dopiero co zakoń­czo­nej wojny rów­nież potwier­dzały ich przy­dat­ność. Utrzymywanie łącz­no­ści z okrę­tami prze­by­wa­ją­cymi w morzu, pro­wa­dze­nie patroli oraz moż­li­wość ewa­ku­acji ran­nych lub cho­rych czy rato­wa­nie roz­bit­ków to zada­nia, które zamie­rzano przed nimi posta­wić. Pozostawiona w róż­nych punk­tach na wybrzeżu infra­struk­tura ponie­miecka miała uła­twić roz­bu­dowę eskadr wod­no­sa­mo­lo­tów. Niestety plany te nie zostały nigdy zre­ali­zo­wane i two­rzone jed­nostki lot­nic­twa mor­skiego wypo­sa­żano tylko i wyłącz­nie w samo­loty bazo­wa­nia lądo­wego.
Do zadań łącz­ni­kowo-trans­por­to­wych eska­dra lot­ni­cza MW wyko­rzy­sty­wała 8 samo­lo­tów Po-2 oraz dwa Fi 156C Storch. 4 paź­dzier­nika 1951 r. 30 pułk lot­ni­czy MW jako jeden z pierw­szych w Polsce otrzy­mał poje­dyn­czy egzem­plarz samo­lotu trans­por­to­wego An-2 z krót­kiej serii zaku­pio­nej w ZSRR, który następ­nie przez wiele lat słu­żył w róż­nych jed­nost­kach lot­nic­twa mor­skiego. Dopiero 5 listo­pada 1964 r. dołą­czyły do niego kolejne maszyny tego typu, ale tym razem wypro­du­ko­wane w WSK Mielec.
W ramach porząd­ko­wa­nia struk­tur orga­ni­za­cyj­nych 28 wrze­śnia 1954 r. na bazie klu­czy łącz­ni­ko­wych 33 Dywizji Lotnictwa MW i 30 pułku lot­ni­czego MW sfor­mo­wano 16 eska­drę lot­nic­twa łącz­ni­ko­wego, na lot­ni­sku Gdynia-Babie Doły. Na sta­nie eska­dry zna­la­zło się 10 samo­lo­tów Po-2 i jeden An-2, będący maszyną dys­po­zy­cyjną dowódcy Marynarki Wojennej. Jednostka funk­cjo­no­wała dwa lata. Jej ist­nie­nie według ówcze­snych ocen prze­stało być zasadne wraz z prze­ję­ciem we wła­da­nie przez mary­na­rzy dru­giego lot­ni­ska oraz w związku z decy­zją o wyco­fa­niu z eks­plo­ata­cji Po-2. Stan ten nie utrzy­mał się długo.
9 listo­pada 1959 r. szef Sztabu Generalnego WP wydał zarzą­dze­nie nr 0126/Org., w któ­rym pole­cił dowódcy Marynarki Wojennej w ter­mi­nie do 20 grud­nia 1959 r. sfor­mo­wać 18 eska­drę mie­szaną lot­nic­twa MW. Na miej­sce for­mo­wa­nia i sta­cjo­no­wa­nia wyzna­czono Babie Doły. W ślad za tym 28 listo­pada 1959 r. dowódca Marynarki Wojennej wydał roz­kaz nr 049/Org., na mocy któ­rego jed­nostkę pod­po­rząd­ko­wano dowódcy Lotnictwa i Obrony Przeciwlotniczej MW. Eskadrę two­rzyły trzy klu­cze lot­ni­cze: samo­lo­tów Dowództwa Lotnictwa i OPL MW, łącz­ni­kowy oraz ratow­ni­czy. W wypo­sa­że­niu zna­la­zły się 2 Lim-2, 1 UTMiG-15, 1 Jak-11, 5 Jak-12 i 1 An-2. Fot. WAF

  • Robert Rochowicz

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE