Polska broń pan­cerna w woj­nie obron­nej 1939 r. cz.2

Samochody pancerne wz. 34 z 11 batalionu pancernego na przedwojennych manewrach.

Samochody pan­cerne wz. 34 z 11 bata­lionu pan­cer­nego na przed­wo­jen­nych manewrach.

1 wrze­śnia 1939 r. o godzi­nie 4:45 roz­po­częła się zbrojna agre­sja Niemiec na Polskę. Po kilku tygo­dniach oporu, 6 paź­dzier­nika 1939 r., zakoń­czyła się ona klę­ską Wojska Polskiego oraz podzia­łem pod­bi­tego kraju pomię­dzy Niemcy i ZSRS. Sprzęt pan­cerny, jakim w 1939 r. dys­po­no­wało WP, był w więk­szo­ści wytwo­rem kra­jo­wego prze­my­słu, dzie­łem pol­skiego inży­niera i robot­nika – acz­kol­wiek poszcze­gólne kon­struk­cje sta­no­wiły twór­cze roz­wi­nię­cie wzo­rów zagranicznych.

Drugi tydzień walk (8 – 14 września)

Drugi tydzień wojny obron­nej upły­nął na odwro­cie na linię wiel­kich rzek i pró­bie usta­bi­li­zo­wa­nia linii frontu. W pasie SGO „Narew” (a po jej roz­bi­ciu samo­dziel­nie na tere­nie Podlasia) w tym okre­sie dzia­łały dwa pod­od­działy pan­cerne. 31 dpanc 8 wrze­śnia dotarł w oko­lice Zambrowa, skąd jego szwa­dron tech­niczno-gospo­dar­czy wraz z uszko­dzo­nymi 2 samo­cho­dami pan­cer­nymi wz. 34 i 1 TKS-em został wysłany z Knyszyna do wsi Gołasze Mościckie w celu ich naprawy, a rzut bojowy dotarł do Jabłonki Kościelnej. 9 wrze­śnia dywi­zjon zatrzy­mał się lasach w oko­li­cach miej­sco­wo­ści Głębocz Wielki, gdzie miał wyko­nać kontr­atak na skrzy­dło DPanc „Kempf”, do czego jed­nak nie doszło. 10 wrze­śnia 31 dpanc wsparł atak 1 puł z rejonu Koskowa w stronę Tyszek – tam, w oko­li­cach Nadborowa, została zma­sa­kro­wana 2 kom­pa­nia pułku SS „Deutschland” – docie­ra­jąc do wsi Piski. Nocą z 10 na 11 wrze­śnia wraz z wydzie­lo­nymi pod­od­dzia­łami bry­gady prze­je­chał przez Czerwony Bór. Rankiem 11 wrze­śnia wozy bojowe prze­pro­wa­dziły roz­po­zna­nie w stronę Zambrowa, prze­ga­nia­jąc patrole 20 DZmot, a następ­nie wsparły kontr­atak 1 szwa­dronu 3 psz­wol, który począt­kowo prze­bie­gał pomyśl­nie, jed­nak osta­tecz­nie zała­mał się z powodu twar­dej obrony przy stra­cie 1 TKS-a i jego ciężko popa­rzo­nej załogi. W cza­sie odwrotu w wyniku nalotu dywi­zjon poniósł cięż­kie straty, w tym 2 zabi­tych i kil­ku­na­stu ran­nych, a łącz­nie tego dnia utra­cono bez­pow­rot­nie 5 TKS-ów i 2 samo­chody pan­cerne wz. 34. Jak widać – zażarte walki w połą­cze­niu z nie­sprzy­ja­jącą sytu­acją tak­tyczną oraz bra­kiem paliwa i licz­nymi awa­riami przy­czy­niały się do pono­sze­nia dużych strat w sprzęcie.
Wieczorem dywi­zjon wraz z innymi pod­od­dzia­łami bry­gady skon­cen­tro­wał się w lesie Osowiec (na połu­dnie od Zambrowa). Następnie miał ruszyć wraz z Suwalską BK drogą w kie­runku Szub. Ponieważ droga została opa­no­wana przez nie­przy­ja­ciela, trasa mar­szu musiała zostać zmie­niona. Ostatecznie ruszono drogą z dworu Wyliny-Ruś w stronę Hodyszewa, gdzie dwu­krot­nie pod cię­ża­rem wozów bojo­wych zała­mał się drew­niany mostek. Następnie w cza­sie for­so­wa­nia rzeki Mień nie udało się prze­pra­wić samo­cho­dów pan­cer­nych, które ugrzę­zły w mule rzecz­nym oraz TKS-a, w któ­rym zepsuł się sil­nik, pod­czas gdy pozo­stałe czołgi roz­po­znaw­cze po poko­na­niu rzeki osła­niały dal­szą prze­prawę pod­od­dzia­łów bry­gady, nisz­cząc m.in. nie­miecki samo­chód pan­cerny przy stra­cie 2 TKS-ów. Rankiem 13 wrze­śnia dywi­zjon zatrzy­mał się pomię­dzy Klewkami a Hodyszewem, a wie­czo­rem szwa­dron czoł­gów roz­po­znaw­czych wsparł pod­od­działy 3 psz­wol w prze­ła­ma­niu nie­miec­kiej blo­kady na dro­dze Łapy – Brańsk. W tym cza­sie SGO „Narew” prze­stała fak­tycz­nie ist­nieć. 14 wrze­śnia dywi­zjon wszedł w skład zgru­po­wa­nia kawa­le­rii gen. bryg. Podhorskiego, zmie­rza­ją­cego w stronę Brześcia nad Bugiem, pod­po­rząd­ko­wu­jąc się Suwalskiej BK w lasku w pobliżu wsi Joski.
Wieczorem 8 wrze­śnia szwa­dron czoł­gów roz­po­znaw­czych 32 dpanc prze­pro­wa­dził kilka wypa­dów na dro­dze Ludbiejów Stary – Ostrów Mazowiecka, dzięki czemu szwa­dro­nowi kola­rzy udało się opa­no­wać osie­dla przy sta­cji kole­jo­wej. Następnie jed­nak natar­cie zale­gło, a TKS-y wyco­fały się pod Kalinów z 2 uszko­dzo­nymi wozami na holu. 9 wrze­śnia szw­czrozp wspie­rał 9 psk, osła­nia­jący z lasu Biel skrzy­dło nie­uda­nego natar­cia pod­od­dzia­łów Podlaskiej BK, wspar­tych dodat­kowo przez szwa­dron samo­cho­dów pan­cer­nych, na pod­od­działy 1 BK pró­bu­jące zdo­być prze­prawę na Bugu pod Brokiem. Wieczorem samo­chody pan­cerne osła­niały w lesie Podborze odwrót bry­gady, tra­cąc jed­nak z nią kon­takt. 10 wrze­śnia szw­czrozp sta­no­wił straż przed­nią wyco­fu­ją­cych się pod­od­dzia­łów bry­gady, poru­sza­jąc się drogą na Przeździecko – Grzymki, pod­czas gdy szw­spanc sta­no­wił straż tylną, zamy­ka­jąc drogę pomię­dzy Ostrowią Mazowiecką a Zambrowem, naj­pierw w oko­li­cach Prosienicy, a następ­nie w oko­li­cach lasu Ostrożne.

  • Mateusz Zielonka

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE