Pojedynek Sobowtórów

Cap Trafalgar opuszcza Montevideo 22 sierpnia 1914 r.

Cap Trafalgar opusz­cza Montevideo 22 sierp­nia 1914 r., roz­po­czy­na­jąc swój kor­sar­ski rejs. Obraz Willego Stöwera. Fot. zbiory Andrzeja Danilewicza

Parowiec pasa­żer­ski Cap Trafalgar był nową, zwo­do­waną w 1913 r. jed­nostką. W swój pierw­szy rejs wypły­nął 10 marca 1914 z Hamburga, zmie­rza­jąc do por­tów Ameryki Południowej. Jednak już druga podróż trans­atlan­tyka roz­po­częta w lipcu szybko zakoń­czyła jego poko­jową eks­plo­ata­cję z powodu wybu­chu wojny.

Po przy­by­ciu 2 sierp­nia do Buenos Aires więk­szość pasa­że­rów statku zeszła na ląd, a na Cap Trafalgar (18 805 BRT, arma­tor Hamburg Südamerikanische Dampfschiffahrts-Gesellschaft z Hamburga),
przy­go­to­wy­wano się do podróży powrot­nej. Udało się zdo­być tylko 3500 t węgla, ale kapi­tan statku Fritz Langerhanns liczył na uzu­peł­nie­nie paliwa w Montevideo, dokąd jed­nostka zamie­rzała zawi­nąć. Jednak na sto­jący w Buenos Aires paro­wiec dotarła wia­do­mość o wybu­chu wojny mię­dzy Niemcami a Wielką Brytanią i Francją, dla­tego Cap Trafalgar pozo­stał w por­cie, a 16 sierp­nia na pokła­dzie poja­wił się atta­ché mor­ski nie­miec­kiej amba­sady w Argentynie z roz­ka­zem rekwi­zy­cji statku przez mary­narkę wojenną w celu wyko­rzy­sta­nia go do dzia­łań kor­sar­skich.
Nazajutrz trans­atlan­tyk opu­ścił Buenos Aires i po 2 dniach zawi­nął do Montevideo, gdzie wyokrę­to­wano pozo­sta­łych na pokła­dzie 60 pasa­że­rów oraz tych człon­ków załogi, któ­rzy nie nada­wali się do służby woj­sko­wej. Tam uzu­peł­niono paliwo i zabrano ze sto­ją­cego w tym por­cie nie­miec­kiego paro­wego frach­towca Camarones (3096 BRT) 2 ofi­ce­rów – rezer­wi­stów mary­narki wojen­nej. Na pokła­dzie Cap Trafalgar pozo­stał jeden pasa­żer, który nie chciał opu­ścić statku – był to nie­jaki Braunholz, a był leka­rzem wete­ry­na­rii i wiózł na statku… parę zaro­do­wych świń. Wówczas Langerhanns pod­jął decy­zję o… wcie­le­niu owego „medyka” do załogi – choć lekarz okrę­towy na pokła­dzie był.
Następnie Cap Trafalgar opu­ścił Montevideo w połu­dnie 22 sierp­nia uda­jąc się ofi­cjal­nie do Las Palmas na hisz­pań­skich Wyspach Kanaryjskich, zaś w rze­czy­wi­sto­ści w rejon bra­zy­lij­skiej bez­lud­nej wysepki Trynidad Południowy, odle­głej o około 500 Mm od wybrzeża Brazylii. W trak­cie rejsu sta­tek został zama­sko­wany na bry­tyj­ski tur­bi­no­wiec pasa­żer­ski Carmania (19 524 BRT), o któ­rym Niemcy wie­dzieli, że znaj­duje się w tym rejo­nie. W tym celu usu­nięto trzeci komin, który był atrapą (mie­ścił tylko wyloty rur wen­ty­la­cyj­nych i skra­placz tur­biny napę­dza­ją­cej środ­kową śrubę), a jed­nostkę odpo­wied­nio poma­lo­wano. Wyboru Carmanii doko­nano podobno bio­rąc pod uwagę fakt, że Braunholz przed wojną pły­nął na niej, i na któ­rej wziął udział w paź­dzier­niku 1913 r. w rato­wa­niu ludzi z pło­ną­cego bry­tyj­skiego parowca pasa­żer­skiego Volturno (3602 BRT) i miał przy sobie egzem­plarz gazety z arty­ku­łem na ten temat i foto­gra­fiami Carmanii…. O pół­nocy z 28 na 29 sierp­nia Cap Trafalgar przy­był do brze­gów Trynidadu Południowego i tam rano spo­tkał się z nie­miecką kano­nierką Eber. Ten dość stary okręt sta­cjo­no­wał dotąd w Niemieckiej Afryce Zachodniej, skąd razem z wio­zą­cym zaopa­trze­nie paro­wym frach­tow­cem Steiermark (4570 BRT) dotarł jesz­cze 15 sierp­nia do wysepki, by prze­ka­zać swoje uzbro­je­nie na Cap Trafalgar. Tam już cze­kały inne zaopa­trze­niowce – nie­miec­kie parowe frach­towce Pontos (5703 BRT), Santa Isabel (5199 BRT) i Eleonore Woermann (4624 BRT) oraz wyczar­te­ro­wany ame­ry­kań­ski parowy frach­to­wiec Berwind (2589 BRT). Tego samego dnia przy­był tam nie­miecki krą­żow­nik lekki Dresden, który po pobra­niu ładunku węgla z zaopa­trze­niow­ców odda­lił się w towa­rzy­stwie Santa Isabel.
Fot. zbiory Andrzeja Danilewicza
  • Rafał Mariusz Kaczmarek

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE